Reklama

2024-01-01 14:00:40

Reklama

Mizerna

Jasiek milicjant manipuluje duszą - a jest ona niepozorna (WIDEO)

Dusza może się poluzować, a nawet spaść. A jest najważniejsza. To ona przenosi drgania.

Te przechodzą najpierw ze struny na podstawek i dalej na płytę dyszną, przez duszę wędrują na płytę spodnią, a ta wyrzuca drgania na zewnątrz w postaci dźwięku. W zależności w którą stronę przesunąć duszę, to dźwięk będzie jaśniejszy bądź ciemniejszy. I tę barwę dostosowuje się pod preferencje muzyka.

Dewizy, prostytutki i stolik w Jędrusiu

Jan Bator. Wysoki, postawny góral, wciąż przystojny, choć siwe włosy nie pozwalają zapomnieć o przekroczonej siedemdziesiątce. W PRL-u bywał w najmodniejszych restauracjach i dancingach Zakopanego. Pijał wódkę przy specjalnym "żelaznym" stoliku w Jędrusiu, gdzie miał prawo pić Wojtek Fortuna, oni i ktoś z kryminalnej. Znał zakopiańskie prostytutki, a przede wszystkim cinkciarzy. Bo Jasiek Bator nocne życie stolicy Tatr poznawał służbowo. Jako nieformalny kierownik jednej z trzech w Polsce grup do zwalczania przestępczości dewizowej. Podobne działały jedynie w Sopocie i Warszawie. Przez lata śledził cinkciarzy i przekręty dewizowe na ogromną skalę. Wówczas nawet nie chodziło o dolary, ale węgierskie forinty. Proceder był dobrze zorganizowany. Na Łysą Polanę podjeżdżał samochód. Dwóch ludzi wsiadało do węgierskiego autobusu, wykupywali od pasażerów wszystkie forinty, jakie ci mieli, i to po rynkowej cenie, trzykrotnie przebijając tę oficjalną. Potem z walutą jechali do Budapesztu, gdzie wymieniali to na dolary, z nimi jechali do Wiednia, gdzie wymieniali na złote monety - czworaki i dukaty z austriackiej mennicy. Przywozili to w rulonach po sto sztuk. Jedna moneta kosztowała nawet 9 tysięcy złotych.

Raz na jakiś czas przyjeżdżał milicyjny agent z Warszawy, by zatrzymać jakiegoś lokalnego bossa. Wynik był, trochę złotych monet udało się przejąć, wszyscy byli zadowoleni. Interes urwał się z powstaniem Solidarności. Rządy „bratnich państw socjalistycznych” ze strachu przed importem antykomunistycznych nastrojów - zakazały wyjazdu swym obywatelom do Polski. W tamtych czasach nie było to trudne, bo paszporty obywateli spoczywały w milicyjnych sejfach. I jak wspomina Jasiek - jakby z dnia na dzień cały interes upadł. Zniknęli cinkciarze, prostytutki i niemal cały zakopiański półświatek. Centrala zdecydowała - milicyjną grupę dewizową trzeba było rozwiązać.

Wszystko przez ciotkę

Jasiek wrócił do codziennej roboty w nowotarskiej komendzie. Został szarym dzielnicowym. Do końca trwania systemu i jeszcze dwa lata dłużej. Choć ostatnie lata przechorował, a właściwie przechodził po lekarzach, by załatwić swoje zwolnienie. I tak do 1991 roku, gdy formalnie mógł przejść na emeryturę.

Służba w milicji, czy potem policji, nie była jego marzeniem. Myślał wciąż o skrzypcach. A właściwie ich tworzeniu. Od początku. Bo to nie jest zwykła stolarka. Instrument trzeba czuć, a materiał dobrać z najwyższą starannością.


Duszy nie można za mocno wcisnąć, ani za słabo. I trzeba ją regulować od czasu do czasu, aż drewno, z którego stworzone są skrzypce, stanie się „martwe”. A to się dzieje po około dwudziestu pięciu latach od ścięcia drzewa.


 Do technikum budownictwa instrumentów lutniczych Jan Bator trafił jako młody chłopak za namową ciotki z Nowego Targu. Gdy odwiedziła go w Mizernej, zapytała, co chce robić po podstawówce. Zaproponowała naukę zawodu, o którym on nie miał pojęcia. Skrzypiec nigdy wcześniej nie trzymał nawet w ręku, wówczas zespołów regionalnych było jak na lekarstwo.

Marzenia przy pilnowaniu Lenina

Nie mając pomysłu na siebie - do szkoły poszedł za namową ciotki, bardziej mając na myśli stolarstwo niż artystyczną pracę z duszą. Dobrze mu szło, zbudował dwa instrumenty narzędziami, które pożyczył mu słynny lutnik Franciszek Marduła. Jasiek miał dryg w rękach i cierpliwość do drewna oraz to, co najważniejsze - talent. Dyrektor szkoły zaproponował, że da mu referencje, by poszedł na studia. Ale Jasiek nie chciał. Potem żałował.

Po maturze wzięli go do wojska. Gdy po dwóch latach „w kamaszach” wrócił na Podhale, kręcąc się po Nowym Targu, spotkał kolegę ze szkolnych czasów. Poszli na piwo na Ogrodową. Pogadali. Okazało się, że kolega pracuje w milicji.

Jeszcze będąc dzielnicowym, Jasiek zatęsknił za skrzypcami. Grać nauczył się jeszcze w technikum, choć nie było to wymagane. Teraz, stojąc na mrozie i pilnując tablicy Lenina przed kolejną rocznicą rewolucji październikowej, planował sobie, jak zdobyć narzędzia. Nawet zwykłe, stolarskie dłuta były niemal nie do zdobycia. Nie było co marzyć o specjalistycznych, służących wyłącznie w lutnictwie. Ale milicyjne znajomości przydawały się i na tym polu. Z czasem ktoś w NZPS-ie dorobił mu liliputka - maleńki strug, potrzebny do wygładzania płyty dysznej. Potem wyniósł dłutko. Jasiek tylko pamiętał, by strażnikom na bramie przypomnieć, by nie interesowali się tym, co akurat teraz ten ktoś wynosi w plecaku z zakładu. Inne narzędzie Jasiek kupił. Też po znajomości, mimo że kosztowały horrendalną cenę, będącą równowartością trzech wypłat.

Wrogi element czuwa

I tak skompletował wszystko, co niezbędne, by znów stworzyć instrument.

Lenina nie upilnował. Popijał kawę z kierowniczką muzeum, gdy „wrogi element” obrzucił tablicę wodza rewolucji czerwoną farbą. Oficjalne czynniki sprawą się zajęły, wszyscy postawieni zostali na równe nogi, musieli stawić się do komendy. Było dochodzenie. Jasiek jakoś się wymigał, przysięgając, że pobiegł na Szaflarską, gdzie podejrzany element rozrabiał przed blokiem. Potem znajomy prokurator powiedział, że wszystko to robili "swoi", czyli grupa działająca przy komendzie wojewódzkiej. Prowadzili taką „dywersję”, by winę zwalać na Solidarność.


Budowę skrzypiec Jasiek zaczyna w lesie, od poszukiwania właściwego drzewa. To podstawa, by otrzymać drewno rezonansowe. Niektórzy lutnicy kupują. On chodzi po lesie sam. Świerk musi rosnąć na wysokości 1000-1600 m n.p.m., koniecznie na stoku północnym. Najlepiej na Babiej Górze czy w Tatrach. Ale po stronie Słowackiej. Tam pozyskiwali drewno, u nas w parku nie było szans. Problem bywał na granicy, gdy nadgorliwy pogranicznik dopytywał o badania fitosanitarne. - Świerka? - denerwował się Bator, rzucając od niechcenia nazwisko przełożonego funkcjonariusza, który miał być jego dobrym kolegą… Działało.


Pierwsze po dwudziestoletniej przerwie skrzypce zrobił jeszcze w milicji, jakieś trzy lata przed końcem służby. Sprzedał je do Niemiec za porządne pieniądze. Kontakt załatwił mu muzyk, Polak, który w osiemdziesiątych latach uciekł za Odrę. Zamawiał u Jaśka instrumenty, bo było taniej, a Jaśkowe skrzypce nieporównywalnie lepsze od tych sklepowych. Kolejne robił dla zespołów góralskich, które zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu. Zwykle „po kosztach”.

Bez tego palca da się żyć

Palce  lewej ręki stracił przez nieuwagę. Klocek, który przecinał na automatycznej pile, przekręcił się, ręka poszła do przodu wprost pod brzeszczot. W karetce stracił przytomność gdzieś w okolicach Waksmunda. Jego pierwszą myślą, gdy ocknął się w nowotarskim szpitalu było, czy da radę jeszcze kiedykolwiek utrzymać dłutko. I smyczek. Palec wskazujący i serdeczny poszły na straty. Rok trwała walka o to, by kciuk się zrósł i nie stracił czucia. Udało się. Smyczek trzyma solidnie, grać potrafi. Podobnie i z drewnem sobie dobrze radzi.


Po ścięciu, trzeba drewno sezonować co najmniej przez sześć lat. Ważny jest odpowiedni przyrost słojów. Gdy Jasiek wybierze odpowiedni klocek, nie tnie go na deski, ale szczypie na ćwiartki i dalej uzyskuje coraz węższe kliny. Jak już są odpowiedniej grubości - skleja je szerszymi miejscami, tam, gdzie była kora. Później się to obrysowuje i ma kształt. Potem delikatnie, ręcznie struga, rzeźbi, by uzyskać odpowiednią formę. To trwa jakieś dwa miesiące, od rana do wieczora, codziennie. Teraz dookoła żłobi starannie rowek, by wcisnąć do niego specjalną taśmę. Producenci tanich skrzypiec jedynie malują czarną obwódkę dookoła. Ale nie Jasiek.


Oprócz skrzypiec, altówek czy wiolonczeli ma w dorobku nawet kilka gitar Gibsona, które zamówił muzyk jazzowy. W swojej pracowni oprócz stolarskiego stołu i narzędzi, ma miejsce na dyplomy. Między innymi z włoskiej Cremony, gdzie lutnicy mają swoje mistrzostwa świata. A on, Jasiek Bator, emerytowany policjant z malutkiej Mizernej, tam się dostał.

- Kiedyś, jak już nie będę miał siły robić skrzypiec, to zrobię sobie w tej pracowni izbę pamięci narodowej - mówi, wybuchając śmiechem. I znajdą się w niej instrumenty, które już teraz nie są na sprzedaż. Te oglądamy w pokoju na piętrze. Instrumenty ozdobione są drobnymi malunkami kwiatów, wykonanych przez samego Jaśka.

Wiolonczela specjalnego przeznaczenia

Na szczególnym miejscu znajduje się wiolonczela. Lutnik śmieje się, że zagrać na niej pozwoli jedynie pięknej blondynce z długimi włosami. Jak w październiku na Festiwalu Sztuki Lutniczej w Poznaniu. Choć tam zagrała brunetka. Jasiek pojechał tam z instrumentami dla całego kwartetu. Najbardziej muzykom spodobała się jednak altówka. Jasiek wrócił z kolejnym z wielu dyplomów, zdobiących teraz ściany domowych korytarzy. Niedawno był też w Krakowie, gdzie na zaproszenie Fundacji Marcinów, podczas uroczystej gali wystawił na licytację swoje skrzypce. Kupił je dyrektor szpitala w Prokocimiu za 15 tys. zł. Pieniądze poszły w całości na cel charytatywny.

Jego życiową pasją pozostały skrzypce, które kochał, tworzył, porzucał, a potem znów wracał. W swej pracowni pokazuje mi jak naprawdę wygląda dusza.

Niepozornie.

Tekst i fot.: Józef Figura

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Do gwna 2024-01-02 10:14:59
Co? Zatęskniłeś za czasami pana Janka?
*****Gwno Prawda Sorosa i WSI 2024-01-01 14:31:09
............, ale my się doczekali czasów.

Reklama
  • SPRZEDAŻ | różne
    OPAŁ SUCHY. 609 053 978
  • KOMUNIKATY
    SOŁTYS SOŁECTWA PORONIN INFORMUJE, ŻE W DNIACH OD 26 LUTEGO 2024 r. DO 1 MARCA 2024 r. W GODZINACH OD 8.00 DO 15.00 BĘDZIE WYDAWAŁ NAKAZY PŁATNICZE I RACHUNKI ZA ODPADY KOMUNALNE ORAZ PRZYJMOWAŁ WPŁATY PODATKÓW W BUDYNKU REMIZY OSP PORONIN. Sołtys Sołectwa Poronin Stanisław Orawiec.
  • PRACA | dam
    Doświadczony deweloper zatrudni na stanowisko KIEROWNIK BUDOWY m. Kluszkowce - instalacje elektryczne oraz niskoprądowe, hydrauliczne, tynki oraz docieplenia, wykończeniowe oraz instalacyjne.
  • SPRZEDAŻ | różne
    PIERZE I PUCH Z GĘSI. 534 122 947.
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy na budowie okolice Bukowiny Tatrzańskiej. 601912296
    Tel.: 601912296
  • SPRZEDAŻ | różne
    DESKI ŚWIERKOWE, dł. 5 m, szer. 53 mm. DRZEWO OPAŁOWE BUK. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    ADAPTACJA PODDASZY, OCIEPLENIA WEŁNĄ MINERALNĄ, SUFITY PODWIESZANE, ZABUDOWY GK, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ. 660 079 941.
  • PRACA | dam
    PENSJONAT "Willa Park" W CENTRUM ZAKOPANEGO ZATRUDNI KIEROWNIKA RECEPCJI/RECEPCJONISTĘ ORAZ POMOC DO PRZYGOTOWYWANIA ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI. 509 170 212
    Tel.: 509 170 212
  • RÓŻNE
    OBWOŹNY SKUP ZŁOMU - dojazd do klienta. 536269912.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA, PŁYTKI, PANELE, MALOWANIE itp. 796 544 016.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL NA PIZZERIĘ W ZAKOPANEM. 502 658 638
  • SPRZEDAŻ | różne
    SPRZEDAM SIANO W BALACH. 502 658 638
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA PLAC POD MAGAZYN. 502 658 638
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA HALE NA WARSZTAT SAMOCHODOWY, LAKIERNIĘ, PRALNIE, HURTOWNIĘ, MAGAZYN. 502 658 638
  • KUPNO
    Kupię cielęta małe Byczki. Simental i inne płatność przy odbiorze. Proszę dzwonić. Odbiór co 2 tygodnie. 724732680 chybachyba@o2.pl
    Tel.: 724732680
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCĘ DO MAŁEGO SKLEPU SPOŻYWCZEGO w Białym Dunajcu (emerytki, praca co drugi dzień). 606 751 451.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    POSZUKUJĘ DOMU W STYLU GÓRALSKIM, ok. 100 m2, Zakopane, bliskie Kościelisko - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIE DOM LUB PENSJONAT POWYŻEJ 200 M2 W ZAKOPANEM ZA GOTÓWKĘ NR KONTAKTOWY 517 340 125 ŁUKASZ luklis86@gmail.com.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    Sprzedam KANTÓWKĘ, KROKWIE, DESKI - 788 344 233.
  • PRACA | dam
    Stacja Narciarska Polana Szymoszkowa zatrudni na sezon zimowy do pracy w gastronomii: - BARMANKI - POMOCE KUCHENNE - OSOBY NA ZMYWAK I DO ZBIERANIA NACZYŃ Z SALI Więcej informacji pod nr tel.: 693 319 707
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ NIERUCHOMOŚCI ZA GOTÓKĘ! PODHALE! DZIAŁKA, DOM, MIESZKANIE. +48600404554 grz.wicik@gmail.com
    Tel.: 48600404554
  • PRACA | dam
    POMOC KUCHENNĄ (kobietę) do pensjonatu w centrum Zakopanego. Na pełny etat, praca zmianowa 7-19, co drugi dzień. Brak zakwaterowania. Dobre warunki finansowe, benefity. 502 716 694
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ KIEROWCĘ NA POMOC DROGOWĄ KAT C + E. 601 502 208
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Spokojna kobieta szuka KAWALERKI w Zakopanem. Na dłuższy okres. 692 340 991.
  • PRACA | dam
    PAPI SERVICE SP. Z O.O. ZATRUDNI KIEROWCÓW. WYMAGANE KAT. C+E ORAZ UPRAWNIENIA ADR . TEL.182074845
  • USŁUGI | inne
    PRALNIA ZAWRAT - PRANIE, MAGLOWANIE - pościele, obrusy, ręczniki itp. 501 788 640
  • RÓŻNE
    PAPI SERVICE - OLEJ OPAŁOWY i OLEJ NAPĘDOWY. BIURO: PORONIN, KASPROWICZA 28 PON.-PIĄT. 08.-17.00 Tel./fax 18 20 74 845, 18 20 74 224 STACJE PALIW: ZAKOPANE, SPYRKÓWKA 4 NOWY TARG, SKŁADOWA 11 CENY HURTOWE. ZAPRASZAMY.
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wynajmę HALĘ: MAGAZYN/ PRODUKCJA - 250m. Nowy Targ, ul. Składowa. Tel. 602 290 555
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA ROLNA 1.2 HA - JORDANÓW. 515 459 584.
  • PRACA | dam
    Sklep Gil Market w Białym Dunajcu zatrudni SPRZEDAWCZYNIĘ. 18 20 739 05.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DWUPOZIOMOWE MIESZKANIE na Pardałówce - 607 506 428.
  • PRACA | szukam
    SPRZĄTANIE DOMÓW, MIESZKAŃ. 575 450 977, 739 632 283.
  • BIZNES
    Sprzedam WPOŻYCZALNIĘ NART I SNOWBORDU. 662 370 510.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    POLE ORNE. 505 429 375.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2024-02-23 22:29 Za nami uroczysta ceremonia losowania numerów startowych 2024-02-23 22:00 Zło może uwieść człowieka, ale nie może zostać człowiekiem (WIDEO) 2024-02-23 21:17 Odrapać Krupówki z obrzydlistwa, sprawić by miasto znów stało się silne 4 2024-02-23 20:19 Pożar warsztatu w Murzasichlu. Błyskawiczna akcja strażaków (WIDEO) 2024-02-23 20:00 Dramatyczna akcja ratunkowa przy górnej stacji kolejki na Tobołowie 2024-02-23 19:38 Stare nowe władze wśród pszczelarzy 2024-02-23 19:30 Świat migocący w dziurce od klucza czyli Schulz w Witkacym (WIDEO) 2024-02-23 18:37 Ludźmierskie Czytanie Tetmajera 2024-02-23 18:30 Po pierwszej serii Polacy byli na trzecim miejscu 1 2024-02-23 18:05 Pożar sadzy w Poroninie (WIDEO) 1 2024-02-23 17:30 Demonstracja solidarności z walczącą Ukrainą 7 2024-02-23 17:25 ZAPRASZAMY NA ODLOTOWY SPEKTAKL KOMEDIOWY TEATRU BAGATELA z okazji Dnia Kobiet i Dnia Mężczyzn! 2024-02-23 17:21 Jak najem z opcją wykupu zmienia zasady gry na rynku nieruchomości 2024-02-23 16:30 Warto sobie okazywać miłość 2024-02-23 16:30 Kierowca, którego auto dachowało na Salamandrze zniknął 5 2024-02-23 15:35 Turbacz Winter Trail blisko rekordu 2024-02-23 15:30 Charyzmatyczna Słowińska śpiewa Koniecznego (WIDEO) 2024-02-23 14:30 178 rocznica Powstania Chochołowskiego (ZDJĘCIA, WIDEO) 1 2024-02-23 14:01 W jakich sytuacjach może pomóc stomatolog? 2024-02-23 13:30 Wciąż można jeździć na nartach! 1 2024-02-23 13:00 Jurgów Ski czyli narty mimo wszystko 2024-02-23 12:30 Co robić w weekend w Zakopanem? 4 2024-02-23 12:17 Stelaże podtynkowe, dzięki którym zyskasz nowe możliwości aranżacyjne łazienki 2024-02-23 11:30 Wiatr osłabł. Kolejka linowa na Kasprowy kursuje 1 2024-02-23 10:20 To była wzruszająca akcja ratowników GOPR 1 2024-02-23 10:18 Płytki terrazzo i lastryko - co musisz o nich wiedzieć? 2024-02-23 10:16 Poszukiwany właściciel dowodu osobistego i telefonu 1 2024-02-23 10:00 Nocny Wypadek w Klikuszowej 3 2024-02-23 09:30 "Bracia ze stali" ze świetną rolą Zaca Efrona. Mamy dla Was bilety 2024-02-23 09:00 Przerwy w dostawie wody w domach przy ulicy Miłośników Podhala 2024-02-23 08:00 Niedźwiedzie się budzą. Wychodzą z gawr (WIDEO) 2024-02-22 21:45 Pawluśkiewicza i Koniecznego gadka szmatka ...czyli Księgi Nieczyste 2024-02-22 21:15 Ratownicy GOPR znaleźli psa na Babiej Górze 2024-02-22 21:10 W tej formie Sylwestra Marzeń nie będzie, bo nie ma ani Leszka Doruli, ani Jacka Kurskiego 21 2024-02-22 21:00 Pobocze na trasie Kościelisko-Witów zajęte, w ruch poszły koparki i ekipy budowlane 2024-02-22 20:00 Na nagraniu widać jak podchodzi i uderza pięścią. Grozi mu pięć lat odsiadki 2 2024-02-22 19:30 The Paper Dolls. Romans w cieniu morderstwa. Konkurs dla czytelników 2024-02-22 19:25 Dachowanie na Salamandrze w Kościelisku. Droga zablokowana 1 2024-02-22 19:00 Park zamyka szlaki narciarskie na Babiej Górze 2 2024-02-22 18:05 Spotkanie kandydata na burmistrza Zakopanego z mieszkańcami (WIDEO) 14 2024-02-22 17:30 Byłoby wielkie, góralskie szusowanie, gdyby nie ocieplenie 2024-02-22 16:30 Podhalańska gwara w Chicago ma się dobrze 2024-02-22 15:37 Drzewo zwaliło się na zaparkowane samochody 2024-02-22 15:30 Włamania nie było, ale policjanci na pusto do komisariatu nie wrócili 2 2024-02-22 14:28 Drzewo spadło na dom przy ul. Sienkiewicza w Zakopanem 2024-02-22 14:10 Krzyże i Piety w Czerwonym Dworze. Wernisaż 2024-02-22 13:40 Prezydent Andrzej Duda przyjeżdża na narciarski maraton na Kasprowy 19 2024-02-22 13:36 Kurs angielskiego online indywidualny czy w grupie - co wybrać? 2024-02-22 13:07 Coraz mocniejsze podmuchy halnego w Zakopanem. Interwencje strażackie (WIDEO) 2024-02-22 13:01 Najlepsze miejsca na randkę na Podhalu
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2024-02-23 23:25 1. A mnie interesuje jakie mają poglądy polityczne dani kandydaci? Tzn z jaką opcją polityczna się utożsamiają. Rozumiem, że ten pan to PO? Szkoda, że na tych plakatach nie jest napisane wprost - jestem za tym i za tym tylko widzimy wdzięczne nazwy utożsamiane z daną miejscowością. Jak nie jest ktoś w danym temacie to może go to zmylić. Powiecie - co to ma wspólnego z polityką lokalną? Otóż ma. Dla mnie np. ma to ogromne znaczenie kto jakie reprezentuje wartości. Dziś wszystko związane z tą "dużą" polityką. Jak dla mnie Polska idzie w bardzo złym kierunku obecnie. Wielu ludzi dało się po prostu nabrać, wystarczy zobaczyć co się dzieje i będzie dziać np. na polu edukacji - coraz mniej lektur a z historii wykreślono wielu bohaterów. Obyśmy nie utracili naszej tożsamości za pare lat... 2024-02-23 22:01 2. Protesty rolników to mały pikuś przy tym co szykują KOD-ofile przy oczku wodnym. Zablokują strumyk jak będzie trzeba, taka w nich siła. 2024-02-23 22:01 3. Czy Ukraina może transportować towary ale nie przez Polskę. Jaki to mają być "środki lustrzane" wobec Polski ze strony UA. 2024-02-23 21:50 4. znowu jakiś nieokreślony politycznie komitet, a przecież podział polityczny w polsce jest taki prosty : prawa noga lewa noga i pisiory. 2024-02-23 21:49 5. Nie widać tu propozycji na współpracę Pana Łukasza z mieszkańcami? Można coś o tym przeczytać gdzieś ? 2024-02-23 21:48 6. @ polaki i Polacy. Dlaczego piszesz Tusk przez dwa S. Nie idź tą drogą. 2024-02-23 21:27 7. koszulę zmienił. Rękawy dalej podwinięte. Słabo to wygląda. Brak pomysłu. 2024-02-23 21:26 8. I co nie będzie tych pysznych placków ziemniaczanych na dolnych Krupówkach, a takie smaczne i pachnące. No bez przesady ! Trzeba tylko zrobić porządek z tymi straganami tubylców ! 2024-02-23 20:51 9. Kandydat "niezależny"???? są tacy? bez j..., dopiero po fakcie wychodzi kto od kogo jest zależny! to taka sama śpiewka jak "niezależne media"! (będzie cenzura?) 2024-02-23 20:45 10. @mieszaniec, ale PO co "prezydęt" ma jechać na granicę (i niby z jakiej paki miałby tam jechać, panie????), skoro POjechał płemieł, ( w końcu to jego psi obowiązek, nie prezydenta!!!), zamiast jechać sobie na narty w Dolomity. Tak, na poważnie, był tusk na granicy u protetutjących? NIE!!!! Spie********** w Dolomity, jak się tylko zaczęły protesty rolników!
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

FILMY TP


REKLAMA