2024-05-23 18:02:29

Czytamy

Małomiasteczkowa opowieść z wielką polityką w tle. Ezoteryka - archetypy - symbole. Mamy dla Was książki

Reklama

Autor książki, którą dziś dla Was mamy - Łukasz Oliwkowski, jest inowrocławianinem, doktorem nauk humanistycznych, nauczycielem języka polskiego, animatorem kultury i perkusistą.

Oliwkowski naukowo badał prozę Stanisława Lema (doktorat z wyróżnieniem). Za istotny uważa fakt, że inowrocławskie liceum, w którym teraz pracuje – III LO im. Królowej Jadwigi – otoczone było niegdyś odwróconymi, rozbitymi żydowskimi macewami, sąsiadowało z częścią miasta, w której w niezwykły i tragiczny sposób splotły się losy Niemców, Polaków i Żydów. Autor uznał, że nadszedł czas, aby z rozrzuconych znaków odtworzyć historię, poskładać rozkruszone litery w opowieść – tak powstał „Emet”.

Słów kilka o tym, co przeczytacie:
W kujawskim Mieście w interakcję wchodzą losy najbogatszego Wielkopolanina – Żyda Leopolda Levy`ego, niemieckiego burmistrza Friedrich Artera i wielu innych, niezwykle wpływowych postaci pierwszej połowy XX wieku, w tym zbrodniarza nazistowskiego, gaulaitera Kraju Warty, Arthura Greisera.

Osobiste tragedie i ambicje mieszają się tu z tajemnicami masonerii, historycznymi wielokulturowymi zawiłościami, klimatem epoki, zagadkowymi książkami, filozofią, ezoteryką oraz metafizycznym oddziaływaniem starych mitów i archetypów. Świat przedstawiony „Emeta” przeniknięty jest też w dużym stopniu pierwiastkiem kobiecym.

Niezwykła znajomość zwyczajów, kultury, szczegółów z życia codziennego początków XX wieku, historii miasta i regionu, a także potraktowana z wielką przenikliwością natura ludzka – to wszystko sprawia, że opowieść Łukasza Oliwkowskiego staje się na każdej stronie prawdziwa i niesamowicie wciągająca. Dodatkowo, zainspirowana została prawdziwymi wydarzeniami.

O książce opowiada też sam autor w wywiadzie udzielonym Violetcie Wiśniewskiej (Varia PR):

W powieści „Emet” zaprasza Pan czytelnika na wspaniałą literacko-historyczną ucztę, w której zawarł Pan wiele faktów niekoniecznie znanych przeciętnemu Polakowi. Pokazał Pan trzy różne nacje, ich kulturę, zwyczaje, obrzędy masońskie. Interesuje się Pan historią zawodowo? Czy to Pana pasja?

Interesuje mnie historia, której można doświadczyć bezpośrednio, to znaczy taka, która nie funkcjonuje jedynie w suchej faktografii. Podam przykład – niedawno udało mi się trafić w pobliżu mojego miasta, dzięki mapom LiDAR, na dobrze widoczne ślady grobowców megalitycznych sprzed 5500 lat. Pojechałem na miejsce, skonsultowałem sprawę z archeologami. I faktycznie są. W jakiś sposób znów funkcjonują. Pobudzają wyobraźnię, którą trzeba studzić naukową weryfikacją.

Chęć opisania rzeczywistości to wynik prostego zaciekawienia światem. „Emet” jest efektem zainteresowania ciekawą architekturą, którą widzę z okna mojej sali polonistycznej w liceum, a także faktem, że jeszcze do niedawna plac przed szkołą wyłożony był odwróconymi żydowskimi macewami. Zrobili to Niemcy w czasie II wojny światowej. Niedaleko stoi też kamienica, w której mieszkał mój dziadek, a w której wcześniej mieszkał bardzo ciekawy i bardzo wpływowy człowiek, o którym wiele w książce. Takich znaków jest wokół wiele. Miasto to palimpsest – alfabet na alfabecie. Wystarczy uważnie patrzeć. Jak Pani widzi, to nie wynik zawodowego zainteresowania, bardziej pasji, po prostu chęci... czytania przestrzeni.

Czy zajęcie się tym okresem w historii Inowrocławia (Miasta w Wielkopolsce) obudziło się w Panu pod wpływem konkretnego wydarzenia w życiu? Jak narodził się pomysł na tę powieść?

W 2016 roku zorganizowałem w moim liceum międzynarodową konferencję. Przybyli naukowcy z Niemiec, Szwajcarii, Włoch i Polski oczywiście; wszyscy kierowani pasją naukową. Wszyscy skupieni byli na śledzeniu obiegu pewnych idei architektonicznych z początku XX wieku, które w przedziwny sposób skumulowały się na terenie osiedla tuż obok liceum. Pokłosiem tej wizyty było zaproszenie na rewizytę w Turyngii, w miejscowości Poezneck. Pojechałem tam ze sporą grupą licealistów. Spotkali się tam ze swoimi rówieśnikami w szkole, a także uczestniczyli w zajęciach na temat architektury. Okazało się, że po 1920 roku do Poezneck przyjechał Friedrich Arter, który wcześniej przez prawie dwie dekady był najpierw wiceburmistrzem, a potem burmistrzem w zaborowym Inowrocławiu. Był związany z architektem Heinrichem Tessenowem, który z kolei był nauczycielem Alberta Speera – bardzo mrocznej postaci hitlerowskich Niemiec. Ciekawe było zobaczyć w archiwach Poezneck listy inowrocławskich polityków z 1920 roku, które w bardzo przyjacielski sposób opisywały Artera; dodać warto, że owi politycy byli jednocześnie ojcami niepodległości na Kujawach po Powstaniu Wielkopolskim. Przedziwne kontaminacje polityczno-humanistyczne. Plątawisko zbiegów okoliczności i ścieżek idei XX wieku w najbliższej przestrzeni było tak duże i intrygujące, że uznałem, iż trzeba tu formy literackiej.

Mamy tu wielu prawdziwych bohaterów, którzy zostali wciągnięci do powieści, dołożył im Pan trochę innego, wyobrażonego przez Pana życia. W książce występują: Niemiec Arter, Żyd Levy i Polak Wachowiak – żyjący i rządzący jednym miastem, w zgodzie, w szacunku dla siebie, w przyjaźni. Czy ten motyw w Pana powieści jest prawdziwy albo mógłby być?

On jest prawdziwy. Wspomniałem wcześniej, że Wachowiak – człowiek, któremu Polska wiele zawdzięcza – bardzo dobrze wypowiadał się o Friedrichu Arterze. Co do relacji Artera i Levyego – tu faktycznie żywioł literacki wykreował swoją historię, aczkolwiek bohaterowie ci na pewno dobrze się znali – pracowali wszak w radzie miasta, wspólnie podejmowali decyzje, w końcu oni wszyscy ustalali rozstrzygnięcia dotyczące ustaleń po Powstaniu Wielkopolskim. Kiedy w życiu Artera zdarzyła się tragedia, o której piszę w książce – Wachowiak jednoznacznie był po jego stronie, rzec można po stronie człowieka, a nie polityka. Zmobilizował całą polską radę miasta, aby oddać hołd niemieckiemu dziecku. Takie epizody są wymazane z naszej katolicko-narodowej narracji. To ważny wątek książki – owe rozróżnienia i relacje: człowiek, polityk, historia, człowiek, zgoda, radykalizm, mądrość, głupota, życie – miłość - śmierć...

W powieści pojawia się prawdziwa postać Josephine Dilloo, która, jak ujął Pan to w swojej powieści: „patrzyła na pismo jak na pewien etap rozwoju technologii uzewnętrzniania przeżyć”. Jaki jest jej wkład w opisaną przez Pana historię?

Tak, to jedna z pierwszych osób zajmujących się profesjonalnie grafologią, choć – co wynikało też zapewne z klimatu epoki – traktująca pismo jako określenie stanu duchowego człowieka. Była teściową Artera, matką Dory. Jej wpływu na opisaną historię nie da się raczej ująć w kategoriach przyczynowo-skutkowych. Jest trochę jak Magna Mater, mentor. Pociąga za sznurki, węzły... liter! Może jakoś nawet pisze tę historię? Jest w „Emecie” kilku takich zewnętrznych obserwatorów, swoistych strażników progu. Co do przywołanych przez panią słów o „technologii uzewnętrzniania przeżyć” - przyznam, że spore wrażenie zrobiły na mnie tezy Jacka Dukaja wydane w zbiorze „Po piśmie”. Zajmuje się on właśnie ową kwestią – pismo jest etapem w sposobach opisywania przeżyć; „Galaktyka Guttenberga” skończy się. Dilloo jest swoistą kapłanką, tka wzorce, zaglądając, jako grafolożka, na drugą stronę gobelinu sensu. Historia pokazuje jednak, że nie wszystko jest wyrażalne. Właśnie – jak wyrazić „niewyrażalne”...?

Opisał Pan także temat loży masońskiej w przepiękny sposób; obrzędy, rytuały z nią związane.

Jeden z głównych bohaterów był mistrzem loży. Współdziałał z innym mistrzem, także z Inowrocławia, który był z kolei najważniejszym masonem w Polsce. Silny był ten ruch w Inowrocławiu, wystarczy przejść się wybranymi ulicami i popatrzeć na kamienice – do dziś pozostały znaki.  Co ciekawe, w jednej z takich kamienic zamieszkał potem Stanisław Przybyszewski. Symbole wolnomularskie są też na zaskakujących przedmiotach w miejskim parku. Polska historia ma wielu znanych masonów, byli przecież nawet nimi ci, o których śpiewamy w hymnie narodowym.

Bardzo poruszającym fragmentem jest rozmowa siostry jednego z bohaterów ze swoim mężem na temat publicznych wyroków śmierci. Okoliczności (bez zdradzania czytelnikom czego dotyczą) są wyjątkowe, więc ich argumenty wybrzmiewają tym mocniej. Wiele jest podobnie wyrazistych fragmentów. Który z wątków w Pana powieści jest Pana zdaniem najważniejszy do zrozumienia przez współczesnego czytelnika? Nad czym powinien się najgłębiej w obecnej sytuacji historycznej, etycznej, zastanowić?

To trudne pytanie. Nie chciałbym narzucać czytelnikowi dróg interpretacji. Udało mi się chyba zbudować wielowarstwową strukturę; samo szukanie klucza może być intrygujące. Z pewnością wiele dróg odczytań proponuje tytuł, związany z legendą żydowską. Proponuję nie traktować tej historii jako książki o Inowrocławiu, ta nazwa  właściwie tu nie funkcjonuje.  Ważne jest też zrozumienie, że większość wielkich decyzji może wynikać z traum i frustracji jednostki. Może wybrnę z pytania pewną metaforą, której użył chyba kiedyś Gustaw Herling-Grudziński.  Chodzimy po zamarzniętej tafli rzeczywistości. Wystarczy niekiedy obserwacja najbliższej przestrzeni, żeby przewidzieć najpierw rozpad na kry, potem topnienie, a później...

 

Profesor Ryszard K. Przybylski – badacz literatury i sztuki, eseista o książce: „Emet” Łukasza Oliwkowskiego jest powieścią o mieście. Mieście, z którego bogactwa nagromadzonych w historii sensów nie do końca zdają sobie zapewne sprawę sami jego mieszkańcy. Trzeba bowiem przenikliwego oka, aby dostrzec to, co pozostaje zakryte. Czytać miasto jak palimpsest. Pod jedną zewnętrzną warstwą skrywa się bowiem inna, wcześniejsza. Ta z kolei może przesłaniać poprzednią. Nie ulega wątpliwości, że Oliwkowski posiada tę zdolność czytania. Rozpoznawania ukrytych znaczeń. Nie jest to jedynie następstwem umiejętności patrzenia, w jednakim stopniu pozostaje wszak konsekwencją wiedzy czerpanej z archiwów. Dopiero połączenie tych dwu atrybutów pozwala osiągać zadowalające efekty. I tak niewątpliwie jest w przypadku „Emeta” Oliwkowskiego. Tu dostrzeżone znajduje uzupełnienie w przestudiowanym, a przeczytane zostaje potwierdzone w zobaczonym. Wszelako i w warstwie materialnej miasta, i w dokumentach o nim istnieją zawsze większe lub mniejsze luki. Wtedy zaś konieczne staje się ich uzupełnienie. I tak oto czytanie miasta przekształca się w pisanie o nim. Jest tak, jak z pamięcią. Nie tylko przypominamy sobie o minionych zdarzeniach, ale także je kreujemy.

Uwaga książka!
Od autora powieści Łukasza Oliwkowskiego mamy dla Was 2 egzemplarze książki. Po jednym otrzymają osoby, które jako pierwsze napiszą do nas w piątek 24.05 o godzinie 14 na adres: konkurs@24tp.pl. W treści prosimy podać imię, nazwisko i adres, a w tytule maila wpisać: Emet.

an



Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    PRZYCZEPKA JEDNOOSIOWA WYWROTKA. URSUS C-360. 692 180 309.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • USŁUGI | inne
    SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662.
  • PRACA | dam
    Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
    Tel.: 601 453 970
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-20 15:00 Kapitalne dziś warunki narciarskie w Jurgowie! 2026-02-20 14:00 Jeleń z porożem zaplątanym w sznurki spaceruje po Zakopanem 2026-02-20 13:00 Iwona Januszyk: Zrobiłam wszystko. Dramatyczne wyznanie po sprincie na igrzyskach 1 2026-02-20 12:01 Jaki krem do twarzy wybrać na różne pory roku? 2026-02-20 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 2026-02-20 11:32 Artfoll - Lider Wielkoformatowych Realizacji Oklejania: Najlepsza jakość, Efekt Wow i Eksperci Bez Granic 2026-02-20 11:30 Cathy i Heathcliff. Skomplikowana miłość. Mamy dla Was bilety 2026-02-20 11:00 Piękne krajobrazy w Dolinie Stążyskiej. Wyżej nie wychodzimy! (WIDEO) 2026-02-20 10:00 Nowa droga a studzienki się pozapadały 5 2026-02-20 09:00 Zimowe ferie pełne atrakcji w Szkole Podstawowej nr 7 na Cyrhli 2026-02-20 08:00 Przenikanie w Teatrze Witkacego. Międzypokoleniowy dialog sztuki w Zakopanem 1 2026-02-19 21:08 W Tatrach znowu lawinowa trójka. Jest bardzo niebezpiecznie 2026-02-19 21:01 Mimo zaangażowania bardzo wielu osób nadal nie natrafiono na ślad poszukiwanego turysty 2 2026-02-19 20:00 Jeden ryś, dwa rysie, trzy rysie ... (WIDEO) 2026-02-19 19:23 Bajkowe krajobrazy wieczorową porą w Zakopanem (WIDEO) 6 2026-02-19 19:00 Rabczański samorząd przegrał w sądzie z wojewodą 3 2026-02-19 18:30 Wsparcie dla Grupy Podhalańskiej GOPR od gorczańskiego parku 2026-02-19 18:25 Rusza nabór do nagrody Romana Reinfussa 2026-02-19 18:00 Wilki w Rabce 4 2026-02-19 17:00 Ponad pół miliarda złotych na Bachleda Termy Kasprowy. Bank o szczegółach finansowania 8 2026-02-19 16:50 Duży pies bez opieki przy trasach biegowych na Polanie Chotarz. Gmina apeluje do właściciela 2026-02-19 16:00 Najwyżej położony luksus w Polsce. Gigantyczna inwestycja na Butorowym Wierchu (WIDEO, ZDJĘCIE) 2 2026-02-19 15:00 Doszło do bójki, a poszło o dziewczynę (WIDEO) 1 2026-02-19 14:30 Seniorzy z Poronina zadbają o formę. Ruszają warsztaty prozdrowotne 2026-02-19 14:02 Nie poleciała do Bristolu. Z lotniska trafiła prosto do aresztu 2026-02-19 13:29 Jest dofinansowanie na nowe lądowisko dla śmigłowców przy szpitalu w Nowym Targu 8 2026-02-19 12:23 Zaginął Andrzej Dubiel. Policja prowadzi poszukiwania w Tatrach 2 2026-02-19 12:00 Piękne widoki z Nosala o poranku (WIDEO) 2026-02-19 11:29 XXVI Parada Gazdowska w Gminie Biały Dunajec 2026-02-19 11:00 Poczta w Poroninie z krótszymi godzinami otwarcia. Zmiany mają charakter tymczasowy 2 2026-02-19 10:00 Trwają poszukiwania zaginionego 30-latka 2026-02-19 09:00 Krew, która ratuje życie. 13 litrów zebranych podczas akcji w Maruszynie 2026-02-19 08:49 Plama oleju na DK28 w Makowie Podhalańskim. Strażacy prowadzą działania, są utrudnienia w ruchu 2026-02-19 08:00 Energetyczne eldorado 2026-02-18 22:00 Losowane sentencje, fraszki i poezja NIESKONCZONE 2026-02-18 21:00 W czwartek na Igrzyskach startują nasi skialpiniści 4 2026-02-18 20:00 Oświata, sport i inwestycje. Szerokie plany Zakopanego dla szkół 5 2026-02-18 19:00 Całkiem sporo turystów na Krupówkach i pod Gubałówką (WIDEO) 2 2026-02-18 18:44 Poszukiwania turysty w Tatrach. W akcji 22 ratowników i śmigłowiec TOPR 2026-02-18 18:00 Policjanci w zerówce 2026-02-18 17:30 Światowy Dzień Kota - wykład w najbliższy piątek 5 2026-02-18 17:21 Z Podhala na paralimpijskie trasy. Witold Skupień i Krzysztof Plewa będą reprezentować Polskę w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo 2026-02-18 16:41 Świetny start naszych biathlonistek na Igrzyskach. Najlepszy start w historii 2026-02-18 16:00 Tak działa Poczta. Wezwanie na przesłuchanie dostaliśmy po terminie 23 2026-02-18 15:30 Ostatni oddech planety. Rodzinna gra ekologiczna 4 2026-02-18 15:00 Plac przed sanktuarium już pusty. Karuzela zniknęła zgodnie z zapowiedzią 21 2026-02-18 14:30 "Szkoła katów". Premiera Sceny Dużego Widza 2026-02-18 14:00 Graficiarze pod kluczem 2 2026-02-18 12:58 Zaginął 30-letni Andrzej Dubiel. Ostatni sygnał telefonu na Kasprowym Wierchu 1 2026-02-18 12:30 Powalczą na stoku o Puchar Przechodni
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-20 13:13 1. Dzieje się tak, ponieważ rabczański burmistrz za mało zarabia-więc i inwestycje liche. Gdyby dostawał 2x tyle co teraz, ooo to może bardziej by się przyłożył i jedną z obu lewych rąk na prawą zamienił.... 2026-02-20 13:10 2. SIE NIE PRZEJMUJE SANECZKARKOM SANKI SKRZYPIAŁY 9 LETNIE NAJWAZNIEJSZE ,ŻE MIESZKA W 20 GOSPODARCE SWIATA. 2026-02-20 13:07 3. Stać nas na to żeby bogacze bogacili się jeszcze bardziej a zwykli mieszkańcy mieli coraz bardziej przeki...... No to teraz władzom szybko uda się przeforsować obwodnicę do term, ze specustawą, szybkimi wywłaszczeniami i wyburzeniami i PRO PUBLICO BONO. Supcio będzie! 2026-02-20 12:35 4. ten kto czyta takie cuś to ma fiu bździu w głowinie :) :) :) 2026-02-20 12:18 5. @Trela, odejdź w spokoju do Domu Wolnego Słowa. 2026-02-20 12:10 6. @Normalnie. Za komuny były większe mrozy i wszystko obstało. Jakoś wielkiej płyty mrozy nie dźwignęły a miała być na 30 lat. Teraz tak się robi "aby apolska nie zginęła". Jednym słowem jak w piosence Skaldów, nie złapać króliczka ale ciągle go gonić. byle kasa była 2026-02-20 12:09 7. # rfv - jareczku spokojnie. Wybory dopiero za rok. Bez spiny chłopie. Poziom żurka/sznurka i kuli w łeb już minąłeś. Nadajesz się do polityki :):):) 2026-02-20 12:03 8. #Cyklista - bardzo słusznie - dodatkowa presja. Wczoraj tyłami (!) od Spyrkówki po Krupówki jechałem 45min. Na Szkolnej i Tatarach chcieli się pozabijać tyle aut było. Taki gnój bywał do tej pory w Sylwestra. 2026-02-20 11:26 9. Zapewne mieszkańcy tej ulicy długo nie doczekają się naprawy tego bubla podobnie jak w innych miejscach (wogóle). Nadzorcą robót jest facet z rodziny który nie ma kwalifikacji (przynajmniej nie miał przy poprzednich robotach). Prosty człowiek zwracał uwagę na początku roboty na nieprawidłowości (w innym miejscu), ale ten stał przy swoim i wyszło jak wyszło (totalny bubel). Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zleceniodawcą nie widzi niczego i nie reaguje. Tak się robi inwestycje w mieście! 2026-02-20 11:03 10. Studzienki są ok, tylko mróz drogę wraz z podbudowa dźwiga.
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama