Reklama

2024-05-23 18:02:29

Czytamy

Małomiasteczkowa opowieść z wielką polityką w tle. Ezoteryka - archetypy - symbole. Mamy dla Was książki

Autor książki, którą dziś dla Was mamy - Łukasz Oliwkowski, jest inowrocławianinem, doktorem nauk humanistycznych, nauczycielem języka polskiego, animatorem kultury i perkusistą.

Oliwkowski naukowo badał prozę Stanisława Lema (doktorat z wyróżnieniem). Za istotny uważa fakt, że inowrocławskie liceum, w którym teraz pracuje – III LO im. Królowej Jadwigi – otoczone było niegdyś odwróconymi, rozbitymi żydowskimi macewami, sąsiadowało z częścią miasta, w której w niezwykły i tragiczny sposób splotły się losy Niemców, Polaków i Żydów. Autor uznał, że nadszedł czas, aby z rozrzuconych znaków odtworzyć historię, poskładać rozkruszone litery w opowieść – tak powstał „Emet”.

Słów kilka o tym, co przeczytacie:
W kujawskim Mieście w interakcję wchodzą losy najbogatszego Wielkopolanina – Żyda Leopolda Levy`ego, niemieckiego burmistrza Friedrich Artera i wielu innych, niezwykle wpływowych postaci pierwszej połowy XX wieku, w tym zbrodniarza nazistowskiego, gaulaitera Kraju Warty, Arthura Greisera.

Osobiste tragedie i ambicje mieszają się tu z tajemnicami masonerii, historycznymi wielokulturowymi zawiłościami, klimatem epoki, zagadkowymi książkami, filozofią, ezoteryką oraz metafizycznym oddziaływaniem starych mitów i archetypów. Świat przedstawiony „Emeta” przeniknięty jest też w dużym stopniu pierwiastkiem kobiecym.

Niezwykła znajomość zwyczajów, kultury, szczegółów z życia codziennego początków XX wieku, historii miasta i regionu, a także potraktowana z wielką przenikliwością natura ludzka – to wszystko sprawia, że opowieść Łukasza Oliwkowskiego staje się na każdej stronie prawdziwa i niesamowicie wciągająca. Dodatkowo, zainspirowana została prawdziwymi wydarzeniami.

O książce opowiada też sam autor w wywiadzie udzielonym Violetcie Wiśniewskiej (Varia PR):

W powieści „Emet” zaprasza Pan czytelnika na wspaniałą literacko-historyczną ucztę, w której zawarł Pan wiele faktów niekoniecznie znanych przeciętnemu Polakowi. Pokazał Pan trzy różne nacje, ich kulturę, zwyczaje, obrzędy masońskie. Interesuje się Pan historią zawodowo? Czy to Pana pasja?

Interesuje mnie historia, której można doświadczyć bezpośrednio, to znaczy taka, która nie funkcjonuje jedynie w suchej faktografii. Podam przykład – niedawno udało mi się trafić w pobliżu mojego miasta, dzięki mapom LiDAR, na dobrze widoczne ślady grobowców megalitycznych sprzed 5500 lat. Pojechałem na miejsce, skonsultowałem sprawę z archeologami. I faktycznie są. W jakiś sposób znów funkcjonują. Pobudzają wyobraźnię, którą trzeba studzić naukową weryfikacją.

Chęć opisania rzeczywistości to wynik prostego zaciekawienia światem. „Emet” jest efektem zainteresowania ciekawą architekturą, którą widzę z okna mojej sali polonistycznej w liceum, a także faktem, że jeszcze do niedawna plac przed szkołą wyłożony był odwróconymi żydowskimi macewami. Zrobili to Niemcy w czasie II wojny światowej. Niedaleko stoi też kamienica, w której mieszkał mój dziadek, a w której wcześniej mieszkał bardzo ciekawy i bardzo wpływowy człowiek, o którym wiele w książce. Takich znaków jest wokół wiele. Miasto to palimpsest – alfabet na alfabecie. Wystarczy uważnie patrzeć. Jak Pani widzi, to nie wynik zawodowego zainteresowania, bardziej pasji, po prostu chęci... czytania przestrzeni.

Czy zajęcie się tym okresem w historii Inowrocławia (Miasta w Wielkopolsce) obudziło się w Panu pod wpływem konkretnego wydarzenia w życiu? Jak narodził się pomysł na tę powieść?

W 2016 roku zorganizowałem w moim liceum międzynarodową konferencję. Przybyli naukowcy z Niemiec, Szwajcarii, Włoch i Polski oczywiście; wszyscy kierowani pasją naukową. Wszyscy skupieni byli na śledzeniu obiegu pewnych idei architektonicznych z początku XX wieku, które w przedziwny sposób skumulowały się na terenie osiedla tuż obok liceum. Pokłosiem tej wizyty było zaproszenie na rewizytę w Turyngii, w miejscowości Poezneck. Pojechałem tam ze sporą grupą licealistów. Spotkali się tam ze swoimi rówieśnikami w szkole, a także uczestniczyli w zajęciach na temat architektury. Okazało się, że po 1920 roku do Poezneck przyjechał Friedrich Arter, który wcześniej przez prawie dwie dekady był najpierw wiceburmistrzem, a potem burmistrzem w zaborowym Inowrocławiu. Był związany z architektem Heinrichem Tessenowem, który z kolei był nauczycielem Alberta Speera – bardzo mrocznej postaci hitlerowskich Niemiec. Ciekawe było zobaczyć w archiwach Poezneck listy inowrocławskich polityków z 1920 roku, które w bardzo przyjacielski sposób opisywały Artera; dodać warto, że owi politycy byli jednocześnie ojcami niepodległości na Kujawach po Powstaniu Wielkopolskim. Przedziwne kontaminacje polityczno-humanistyczne. Plątawisko zbiegów okoliczności i ścieżek idei XX wieku w najbliższej przestrzeni było tak duże i intrygujące, że uznałem, iż trzeba tu formy literackiej.

Mamy tu wielu prawdziwych bohaterów, którzy zostali wciągnięci do powieści, dołożył im Pan trochę innego, wyobrażonego przez Pana życia. W książce występują: Niemiec Arter, Żyd Levy i Polak Wachowiak – żyjący i rządzący jednym miastem, w zgodzie, w szacunku dla siebie, w przyjaźni. Czy ten motyw w Pana powieści jest prawdziwy albo mógłby być?

On jest prawdziwy. Wspomniałem wcześniej, że Wachowiak – człowiek, któremu Polska wiele zawdzięcza – bardzo dobrze wypowiadał się o Friedrichu Arterze. Co do relacji Artera i Levyego – tu faktycznie żywioł literacki wykreował swoją historię, aczkolwiek bohaterowie ci na pewno dobrze się znali – pracowali wszak w radzie miasta, wspólnie podejmowali decyzje, w końcu oni wszyscy ustalali rozstrzygnięcia dotyczące ustaleń po Powstaniu Wielkopolskim. Kiedy w życiu Artera zdarzyła się tragedia, o której piszę w książce – Wachowiak jednoznacznie był po jego stronie, rzec można po stronie człowieka, a nie polityka. Zmobilizował całą polską radę miasta, aby oddać hołd niemieckiemu dziecku. Takie epizody są wymazane z naszej katolicko-narodowej narracji. To ważny wątek książki – owe rozróżnienia i relacje: człowiek, polityk, historia, człowiek, zgoda, radykalizm, mądrość, głupota, życie – miłość - śmierć...

W powieści pojawia się prawdziwa postać Josephine Dilloo, która, jak ujął Pan to w swojej powieści: „patrzyła na pismo jak na pewien etap rozwoju technologii uzewnętrzniania przeżyć”. Jaki jest jej wkład w opisaną przez Pana historię?

Tak, to jedna z pierwszych osób zajmujących się profesjonalnie grafologią, choć – co wynikało też zapewne z klimatu epoki – traktująca pismo jako określenie stanu duchowego człowieka. Była teściową Artera, matką Dory. Jej wpływu na opisaną historię nie da się raczej ująć w kategoriach przyczynowo-skutkowych. Jest trochę jak Magna Mater, mentor. Pociąga za sznurki, węzły... liter! Może jakoś nawet pisze tę historię? Jest w „Emecie” kilku takich zewnętrznych obserwatorów, swoistych strażników progu. Co do przywołanych przez panią słów o „technologii uzewnętrzniania przeżyć” - przyznam, że spore wrażenie zrobiły na mnie tezy Jacka Dukaja wydane w zbiorze „Po piśmie”. Zajmuje się on właśnie ową kwestią – pismo jest etapem w sposobach opisywania przeżyć; „Galaktyka Guttenberga” skończy się. Dilloo jest swoistą kapłanką, tka wzorce, zaglądając, jako grafolożka, na drugą stronę gobelinu sensu. Historia pokazuje jednak, że nie wszystko jest wyrażalne. Właśnie – jak wyrazić „niewyrażalne”...?

Opisał Pan także temat loży masońskiej w przepiękny sposób; obrzędy, rytuały z nią związane.

Jeden z głównych bohaterów był mistrzem loży. Współdziałał z innym mistrzem, także z Inowrocławia, który był z kolei najważniejszym masonem w Polsce. Silny był ten ruch w Inowrocławiu, wystarczy przejść się wybranymi ulicami i popatrzeć na kamienice – do dziś pozostały znaki.  Co ciekawe, w jednej z takich kamienic zamieszkał potem Stanisław Przybyszewski. Symbole wolnomularskie są też na zaskakujących przedmiotach w miejskim parku. Polska historia ma wielu znanych masonów, byli przecież nawet nimi ci, o których śpiewamy w hymnie narodowym.

Bardzo poruszającym fragmentem jest rozmowa siostry jednego z bohaterów ze swoim mężem na temat publicznych wyroków śmierci. Okoliczności (bez zdradzania czytelnikom czego dotyczą) są wyjątkowe, więc ich argumenty wybrzmiewają tym mocniej. Wiele jest podobnie wyrazistych fragmentów. Który z wątków w Pana powieści jest Pana zdaniem najważniejszy do zrozumienia przez współczesnego czytelnika? Nad czym powinien się najgłębiej w obecnej sytuacji historycznej, etycznej, zastanowić?

To trudne pytanie. Nie chciałbym narzucać czytelnikowi dróg interpretacji. Udało mi się chyba zbudować wielowarstwową strukturę; samo szukanie klucza może być intrygujące. Z pewnością wiele dróg odczytań proponuje tytuł, związany z legendą żydowską. Proponuję nie traktować tej historii jako książki o Inowrocławiu, ta nazwa  właściwie tu nie funkcjonuje.  Ważne jest też zrozumienie, że większość wielkich decyzji może wynikać z traum i frustracji jednostki. Może wybrnę z pytania pewną metaforą, której użył chyba kiedyś Gustaw Herling-Grudziński.  Chodzimy po zamarzniętej tafli rzeczywistości. Wystarczy niekiedy obserwacja najbliższej przestrzeni, żeby przewidzieć najpierw rozpad na kry, potem topnienie, a później...

 

Profesor Ryszard K. Przybylski – badacz literatury i sztuki, eseista o książce: „Emet” Łukasza Oliwkowskiego jest powieścią o mieście. Mieście, z którego bogactwa nagromadzonych w historii sensów nie do końca zdają sobie zapewne sprawę sami jego mieszkańcy. Trzeba bowiem przenikliwego oka, aby dostrzec to, co pozostaje zakryte. Czytać miasto jak palimpsest. Pod jedną zewnętrzną warstwą skrywa się bowiem inna, wcześniejsza. Ta z kolei może przesłaniać poprzednią. Nie ulega wątpliwości, że Oliwkowski posiada tę zdolność czytania. Rozpoznawania ukrytych znaczeń. Nie jest to jedynie następstwem umiejętności patrzenia, w jednakim stopniu pozostaje wszak konsekwencją wiedzy czerpanej z archiwów. Dopiero połączenie tych dwu atrybutów pozwala osiągać zadowalające efekty. I tak niewątpliwie jest w przypadku „Emeta” Oliwkowskiego. Tu dostrzeżone znajduje uzupełnienie w przestudiowanym, a przeczytane zostaje potwierdzone w zobaczonym. Wszelako i w warstwie materialnej miasta, i w dokumentach o nim istnieją zawsze większe lub mniejsze luki. Wtedy zaś konieczne staje się ich uzupełnienie. I tak oto czytanie miasta przekształca się w pisanie o nim. Jest tak, jak z pamięcią. Nie tylko przypominamy sobie o minionych zdarzeniach, ale także je kreujemy.

Uwaga książka!
Od autora powieści Łukasza Oliwkowskiego mamy dla Was 2 egzemplarze książki. Po jednym otrzymają osoby, które jako pierwsze napiszą do nas w piątek 24.05 o godzinie 14 na adres: konkurs@24tp.pl. W treści prosimy podać imię, nazwisko i adres, a w tytule maila wpisać: Emet.

an



Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-03 22:25 Pożar autobusu w Klikuszowej 2026-03-03 21:00 Udane Ferie z GOK-iem. Był teatr, kabaret i wielkie, charytatywne serca 2026-03-03 20:30 Nowotarska policja podsumowuje akcję "Bezpieczne Ferie 2026" 2026-03-03 20:00 Małopolska Liga Karate Kyokushin w Bieczu. Ponad 100 zawodników, nasi z medalami 2026-03-03 19:11 Pełnia Księżyca nad Tatrami. Najjaśniejsza noc marca 3 2026-03-03 18:56 Telemarkowcy opanują Kotelnicę. Dziewiąta edycja zawodów z mistrzostwami instruktorów 2026-03-03 18:00 FiśBanda w 13. edycji Must Be The Music. Zespół zapowiada występ w Polsacie 1 2026-03-03 17:30 Mistrzostwa Polski Jiu-Jitsu w sobotę w Niedzicy 2026-03-03 17:00 Schody nie do pokonania. Trwa zbiórka dla Krystiana z Harklowej 2026-03-03 16:30 Szyk i blask. Dzień Kobiet w Szczawnicy 2 2026-03-03 16:12 Wielki sukces młodego biathlonisty z Zakopanego. Grzegorz Galica mistrzem świata! 1 2026-03-03 15:59 Maszerowali w imię Ognia 9 2026-03-03 15:00 Powstanie wieża widokowa na Długiej Polanie 5 2026-03-03 14:30 Wyprzedzał na pasach nieoznakowany radiowóz 4 2026-03-03 14:00 Walczą o szkołę w Rzepiskach. Powstała internetowa petycja 2 2026-03-03 13:00 Potok Zakopianka tonie w śmieciach i śmierdzi szambem (WIDEO) 10 2026-03-03 12:30 "Szkicownikowa Krzesanica". Wernisaż w Kościelisku 2026-03-03 12:26 Kraków Airport. Milion pasażerów w lutym. Port nie będzie zamknięty? 2026-03-03 11:43 Niesamowite widoki z Łapszanki (WIDEO) 2026-03-03 11:00 Pomożecie? Pomożemy! Powrót do lat PRL-u 4 2026-03-03 10:30 Młodzi strażacy rywalizowali w Spytkowicach 1 2026-03-03 10:02 Nowa nazwa, stare problemy. Ulica Fidryga w Dzianiszu wciąż tonie w błocie 1 2026-03-03 09:11 Pożar w kotłowni domu w Stasikówce. Szybka akcja strażaków 2026-03-03 08:59 Piękny poranek w Zakopanem. Taka pogoda utrzyma się przez wiele dni (WIDEO) 2026-03-03 08:00 Kiedy owca idzie do... fryzjera (ZDJĘCIA) 2026-03-02 21:00 Szykują się Babskie Rz(ż)ądze pod wodzą Maryny. Poronin zaprasza na wyjątkowy wieczór 1 2026-03-02 20:01 Demontaż Parku Miliona Świateł 4 2026-03-02 19:12 Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych 16 2026-03-02 19:00 Basia Giewont walczy o Eurowizję. Głosujemy codziennie na Numer 5 (WIDEO) 8 2026-03-02 18:00 Motocyklista pędził Zakopianką dobrze ponad dwieście na godzinę 3 2026-03-02 17:00 Nie żyje zasłużony ratownik TOPR - Andrzej Gąsienica Józkowy 1 2026-03-02 16:30 Będzie remot drogi gminnej w Kluszkowcach 2026-03-02 16:00 Straż Graniczna uratowała życie Polaka na Słowacji 1 2026-03-02 15:00 Psy z nowotarskiego schroniska czekają na Was! 1 2026-03-02 14:28 Pieniński Park Narodowy apeluje! 2026-03-02 14:01 We wtorek w Zakopanem początek Akademickich Mistrzostw Polski w narciarstwie 1 2026-03-02 13:00 Codzienna walka o sprawność Patryka 2026-03-02 12:00 Gorzałka z dowozem do domu 4 2026-03-02 11:00 Petenci chcą załatwiać sprawy w nowotarskim starostwie po południu 2026-03-02 09:59 Młody kierowca, który spowodował kolizję w Suchem był pijany 2026-03-02 09:00 Droższe parkingi u wylotu Doliny Kościeliskiej 7 2026-03-02 07:59 Refleksja na trudne czasy. Piotr Cyrwus jako radziecki oficer 2026-03-01 20:58 Aleksandra Król Walas na piątym miejscu w Krynicy 1 2026-03-01 20:00 Dla chorych na szpiczaka 2026-03-01 19:18 Koszmarne walentynki, balowiczki traciły przytomność, trwa policyjne postępowanie 2026-03-01 19:00 Noc Sów w Rabce-Zdroju 2026-03-01 18:00 List do redakcji: Jaworki zamiast Alp 7 2026-03-01 17:19 Historyczny sukces 15-latka. Zawodnik AZS Zakopane wicemistrzem świata juniorów 2026-03-01 16:39 Pożar sadzy w drewnianym domu w Witowie 1 2026-03-01 16:32 Oaza spokoju pod kołami pojazdów 12
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-03 22:44 1. Nie zapomnijcie że plutonowy OGień współpracował z NKWD i był ubekiem polecam Wikipedię 2026-03-03 22:04 2. @boom boom tel aviv. Ja bym dodał jeszcze dwa miasta. 2026-03-03 21:56 3. Się spacerowiczów i piesków uczepili myśliciele. A quady i crossy rozjeżdżają Antałówkę i Bachledzki równiutko. Jeszcze ze dwa tygodnie i trawy nie uświadczysz, tylko błoto, ryk silników i smród spalin. A o krokusach zapomnijcie. Przypominam malkontentom, że od kościoła na Antałówce do Wojdyłów na Olczy jest oznaczony szlak turystyczny. NIE DLA BARANÓW NA QUADACH, SKUTERACH I CROSSACH. 2026-03-03 20:58 4. ...wytrzeźwieli do tego wystepu w TV czy trzymiom poziom jak zawsze? 2026-03-03 20:44 5. Jak to jest ze dotacje dotają a nigdy w wypozyczalni paragonów nie dostalam??? 2026-03-03 20:38 6. @gtt jak twoi przodkowie przybyli do Polski w 39 wraz z wermachtem czy w 45 na sowieckich tkankach śmieszny lewacki jasiu 2026-03-03 20:32 7. Brawo, Zakopianko. A takiego sobie czytelnika to bym oddał za jednego inteligentnego. może być analfabetą. 2026-03-03 20:27 8. Komuchy może i wy idźcie teraz pod plagiatowe organy jak maszerowaliscie do niedawna oddając hołd towarzyszą bojowniką o socjalizmem pomordowanych rzekomo przez bandy faszystowskie 2026-03-03 20:00 9. Uważam, że ta szkoła powinna zostać. To jak bardzo walczą Ci mieszkańcy o nią świadczy tylko o tym, jak dobre jest grono pedagogiczne i atmosfera tam panująca. Co do ogólnopolskich olimpiad jak wspomina "swój", nie tylko takie "wyniki" powinny być brane pod uwagę przy ocenie poziomu nauczania w szkole. 2026-03-03 19:51 10. A czemu by nie miało być jaśniej za niespełna miesiąc na koniec marca?
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama