Z końcem stycznia starosta tatrzański dał pozwolenie na budowę "budynków pensjonatowych" dla Air Tours Poland - Centrum Podróży sp. z o.o. Ta sama firma ma już na swym koncie inne stojące w Zakopanem apartamentowce, takie jak Antalovka Residence czy okrzyknięty przez mieszkańców jako Tatra Sky Tower apartamentowiec w Dolinie Białego.
W lutym mieszkańcy ulicy Bogdańskiego odwołali się od tej decyzji do wojewody małopolskiego. Zaskarżyli wydane zezwolenie w całości, zarzucając staroście liczne uchybienia. W kilkudziesięciu punktach wyliczyli niezgodności z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego, łamanie przepisów prawa budowlanego oraz zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zarzucają staroście faworyzowanie dużego inwestora kosztem okolicznych mieszkańców. W szczególności przez pominięcie sąsiadów inwestycji, których nie uznano za strony, a także niezgodność projektu przedstawionego przez inwestora z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego "Strążyska-Małe Żywczańskie". Poważną bolączką jest też według mieszkańców brak badań odnośnie odprowadzenia wód opadowych z tak dużej, planowanej inwestycji. A także brak badań hałasu, jaki generować będą cztery budynki.
- Cztery budynki określone w pozwoleniu na budowę jako pensjonatowe, w rzeczywistości nie stanowią pensjonatów, a budynki o funkcji apartamentów na wynajem, co nie mieści się w przeznaczeniu określonym w planie miejscowym - podkreśla Marcin Rząsa, który podpisał odwołanie.
Pensjonaty samoobsługowe
Przypomina, że zgodnie z przepisami budynek pensjonatowy ma stać na działce o minimalnej powierzchni tysiąca metrów kwadratowych. Tymczasem planowane cztery budynki łącznie mają pomieścić się na działce wielkości 3930 metrów kwadratowych. Dodaje, że wadliwie sporządzono bilans powierzchni biologicznie czynnej. A to z uwagi na teren nad zaplanowanymi podziemnymi zbiornikami wody. W projekcie zakwalifikowano go w 100 procentach do powierzchni biologicznie czynnej. Gdy tymczasem przepisy pozwalają na uznanie tego typu terenu za biologicznie czynny najwyżej w 50 procentach.
Zdaniem skarżących starosta złamał też prawo budowlane, ponieważ wydał pozwolenie na budowę dla inwestycji, która nie może funkcjonować samodzielnie. A to z uwagi na brak zaprojektowanych przyłączy mediów i dojazdów do drogi publicznej.
- Wiele wskazuje na to, że zamiarem inwestora nie jest realizacja pensjonatów, a obiektów, w których będą znajdować się apartamenty na wynajem. Najpewniej będą oferowane do sprzedaży jako odrębne lokale użytkowe, w celach inwestycyjnych. Tak, jak to czyni inwestor w odniesieniu do zrealizowanych na terenie Zakopanego budynków Antalovka Residence czy kontrowersyjnych apartamentów przy Drodze do Białego - dodaje Marcin Rząsa.
Przypomina, że budownictwo takie jest niezgodne z MPZP "Strążyska - Małe Żywczańskie". Jest nie tylko niezgodne, ale również jest niewspółmiernie bardziej uciążliwe dla sąsiadów niż prawdziwa zabudowa pensjonatowa. Apartamentowce funkcjonują przy ograniczonej w stosunku do normalnych obiektów hotelarskich liczbie personelu. Często bazują na rozwiązaniach zdalnego dostępu do apartamentów. Brak stałego personelu powoduje, że często są to obiekty wybierane przez osoby organizujące wyjazdy o charakterze rozrywkowym. "Balowicze" organizują sobie w bardziej anonimowych niż pensjonat czy kwatery prywatne apartamentach wieczory kawalerskie, wieczory panieńskie i przeróżnego rodzaju imprezy. Imprezy głośne i uciążliwe dla sąsiadów. Jedzenie i picie dostarczane do tego typu apartamentów często w formie cateringu trafia do odbiorców w jednorazowych opakowaniach. Te wyrzucane są do pojemników na odpady komunalne. Wabi w pobliże domów lisy, sarny i niedźwiedzie.
Hałas i zagęszczenie
- Nas boli przede wszystkim fakt, że nie uznani zostaliśmy za stronę jako sąsiedzi. Nie powinno do tego dojść. Poza tym w terenie, gdzie z lasu schodzą sarny, jelenie, niedźwiedzie, w dzielnicy pomyślanej przez ustawodawcę jako dzielnica willowa powstać ma duży obiekt. To nie jest pensjonat, lecz cztery budynki połączone ze sobą, kolejny apartamentowiec z przeznaczeniem na sprzedaż apartamentów - dodaje Wojciech Jasiewicz.
Zwraca uwagę, że to mała, wąska ulica, przy której mieszka około 50 osób. Przy nowych czterech budynkach zaplanowano 65 miejsc parkingowych. Czyli licząc, że samochodem podróżuje kierowca z pasażerem, liczba mieszkańców wzrośnie przynajmniej o 120, jeśli nie 240 osób. To drugie, gdy z kierowcą do wykupionego lub wynajętego apartamentu przyjedzie trójka pasażerów.
Mieszkańcy zwracają też uwagę na ogrzewanie budynków. Mają je zapewnić m.in. pompy ciepła. - Obojętne czy to nowoczesne systemy, to gdy pracować będzie kilkadziesiąt takich aparatów, generowany będzie nieustający hałas. Jak to wpłynie na przyrodę, okoliczny las, sarny, ptaki? - zadaje retoryczne pytanie Wojciech Jasiewicz.
Dodaje, że Zakopane położone jest wśród wierchów. Przez lata zabudową niszczy się Antałówkę, Koziniec, Gubałówkę, Bachledzki Wierch. Do tej pory ostatnie enklawy, które broniły się przed wejściem deweloperów, to był Księży Las i Las Białego. Teraz ten sam deweloper postawił w Lesie Białego Tatra Sky Tower, a niebawem chce ruszyć z budową w Księżym Lesie na Bogdańskiego.
Nie łamiemy przepisów
Poprosiliśmy inwestora o odpowiedź na zarzuty mieszkańców. Reprezentujący go mecenas przyznał, że choć spółka dostała pozwolenie na budowę to decyzja ta nie jest jeszcze ostateczna w trybie administracyjnym.
- Wbrew obawom i zarzutom mieszkańców ulicy Bogdańskiego inwestycja Spółki realizowana jest zgodnie z obowiązującymi przepisami, w szczególności MPZP oraz właściwymi przepisami technicznymi. Zgodność decyzji z prawem oceni organ wyższej instancji jakim jest Wojewoda Małopolski - podkreśla adwokat spółki Radomir Watras. Przypomina, że inwestycja obejmuje, zgodnie z uzyskaną decyzją, budowę czterech budynków pensjonatowych w zabudowie zwartej, nawiązujących stylem i rozmiarami do budynków pensjonatowych znajdujących się w najbliższym otoczeniu tj. przy ul. Bogdańskiego w Zakopanem. W ramach inwestycji powstać ma łącznie 38 pokoi pensjonatowych oraz 52 (nie 65 jak podają mieszkańcy) miejsca postojowe.
Przed tygodniem mieszkańcy spotkali się ze starostą. Ten tłumaczył, że wysyłane do stron informacje o planowanej budowie nie trafiły do adresatów przez złą pracę Poczty Polskiej. A także, że w wydziale budownictwa pracuje zbyt mało urzędników, którzy na dodatek za mało zarabiają.
Decyzja wojewody
- No tak nam się pan starosta tłumaczył. Apelował też, żebyśmy się nie odwoływali od pozwoleń na budowę, bo urzędnicy potem mają do czynienia z deweloperami, którzy ich straszą odszkodowaniami. To przykre dla nas jako mieszkańców, bo widać, że w starostwie nie mamy obecnie żadnego oparcia - poinformował nas jeden z mieszkańców.
Andrzej Skupień, starosta tatrzański wyjaśnia, że to nie starosta odpowiada za to, co można postawić na danej działce, ale radni miejscy, którzy podejmują takie a nie inne decyzje odnośnie planów zagospodarowania. I ci sami mieszkańcy, z których część teraz protestuje lata temu zabiegali, by zapisy na działkach przy Bogdańskiego dopuszczały takie a nie inne budynki. - Faktycznie, w pierwszym etapie postępowania jeden z pracowników, który już zresztą nie pracuje, a zajmował się tą sprawą nie powiadomił mieszkańca, że jest stroną. Natomiast starostwo w pierwszym etapie wykazało szereg nieprawidłowości w pierwotnym projekcie, który był przeskalowany. I inwestor zmienił projekt, dostosował go do naszych wytycznych i dlatego wydane zostało pozwolenie na budowę - podkreśla Andrzej Skupień. Starosta dodaje, że mieszkańcy skorzystali z prawa do odwołania i teraz to wojewoda zadecyduje, czy decyzję starosty utrzymać, czy prześle projekt do ponownego rozpatrzenia. My oczywiście zastosujemy się do każdej decyzji jaką podejmie druga instancja - podsumowuje starosta tatrzański.
Rafał Gratkowski
ps. Po opublikowaniu artykułu do naszej redakcji sprostowanie przysłał Starosta Tatrzański Andrzej Skupień. Poniżej publikujemy treść nadesłanego sprostowania, które dotarło do naszej redakcji 2 kwietnia 2025 roku.
Sprostowanie
W artykule aut. Rafała Gratkowskiego pt. "Bunt na Bogdańskiego", opubl. w dniu 27.03.2025 r. w czasopiśmie "Tygodnik Podhalański" oraz 30. 03. 2025 r. na stronie internetowej www.24tp.pl, zawarto nieścisłe informacje wymagające sprostowania.
W treści ww. artykułu zawarto sparafrazowane i wyrwane z kontekstu wypowiedzi Starosty Tatrzańskiego i innych osób.
Starosta Tatrzański nigdy nie używał w stosunku do stron sformułowań mających na celu odwodzenie ich od korzystania z przysługujących im środków prawnych. Możliwość rozstrzygnięcia sprawy w trybie instancyjnym oraz sądowo-administracyjnym jest postrzegana przez niego jako konieczna w państwie prawa gwarancja ochrony praw przysługujących wszystkim stronom. Zagadnienia związane ze sprawami kadrowymi oraz opóźnieniami w doręczaniu przesyłek listowych są bez wpływu na możliwość korzystania ze strony z odwołań oraz ochrony sądowej.
Starosta Tatrzański
Andrzej Skupień
A może jest inaczej
2025-04-01 10:12:01
Przeczytałam tekst i komentarze, zastanawiam się co było mówione a co
zrozumieli uczetnicy spotkania.
Z doświadczenia wiem, że na spotkaniach często ludzie nie rozumieją co się do nich mówi i interpretują wg.swoich możliwości. Niejednokrotnie po spotkaniu ludzie przekazują informacje o których nie było mowy ale oni TAK usłyszeli (zrozumieli)
Jezeli w tym przypadku prawo jest złamane to odwołanie przyniesie skutek a jeżeli wszystko zgodne z prawem i planem zagospodarowania to co z tego zrozumieją ci którzy przekazali być może fałszywe informacje , napisali artykuł i komentowali ?
Sądzę, że dalej będą się utwierdzać w jedynie słusznej racji...tej swojej:(
Alan
2025-03-31 19:30:11
W takich stuacjach najważniejszy jest plan zagospodarowania. Jego uchwalają radni, ale często nie wiedzą co głosują, nie mogą też sprawdzić zapisów na każdej działce w danym planie. Musieliby to analizować godzinami. Tak naprawdę więc za plan odpowiada jego twórca i burmistrz, który przedkłada projekt planu radnym do głosowania. Alan
kontraktorka
2025-03-31 18:08:39
Branża budowlana jest bezwzględna. W Polsce, jak w Ameryce.
Zbyrcok
2025-03-31 11:19:10
Co wy się ludzie dziwicie?, do starostwa wróciła ekipa która potrafiła zamknąć nitkę estakady, żeby zrobić dobrze biznesmenowi, także interes się kręci.
jurek
2025-03-31 10:30:11
Czy słowa słabo opłacani to jakaś sugestia
zbig
2025-03-31 09:10:54
Do prokuratury, a nie do wojewody, za poświadczenie nieprawdy w dokumentach! I natychmiast odwołać tak mówiącego starostę, i kierowników tego wydziału.
Zigi
2025-03-31 08:32:34
Tego pracownika do prokuratury i wyśpiewa wszystko.
SlynnaPraczka
2025-03-31 08:26:39
Kiedy występują sprzeczne interesy (zawsze występują) to wygrać muszą Pieniądze. Gdyby się tak nie stało, to cała nasza Wiara legła by w gruzach.
Hilary Ferdyan
2025-03-30 21:54:43
Najbardziej zawsze płaczę ci, co już zdążyli sobie swoje wille postawić.
A ten nieustający hałas pracujących pomp ciepła, jak niby wpłynie na okoliczny las? Drzewa padną z wrażenia?
Tylko koni żal...
2025-03-30 21:40:03
Nie rozumiem czegoś. Skoro jak to mówi Pan Starosta 'były pracownik' w pierwszym etapie nie poinformował mieszkańca, to czemu nie zrobiono tego w następnym etapie, skoro sprawa toczyła się dalej i wydano decyzję?
Nie architekt
2025-03-30 21:06:11
A tyle nagadywaliście na wcześniejszą władzę w powiecie i naczelnik wydziału, która krótko pełniła obowiązki. A była to moim zdaniem odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu - jednak szybko ją po wyborach zmieniono. Architekci protestowali pod starostwem i lamentowali - jak to nie wydają pozwoleń??
No ale wybory samorządowe w powiecie kierują się swoimi prawami i starostę nie wybiera społeczeństwo a rada, która ma większość lub koalicję. Szkoda!!!! Czas się zastanowić czy dobrze wybraliście czy jednak popełniliście błąd bo obecna władza - to tak naprawdę - jak to już ktoś tu napisał - "powtórka z rozrywki"...
Brawo
2025-03-30 20:03:25
Brawo! Walczyć z tą deweloperską zachłannością i quadową szarańczą, która pustoszy nasze pola i lasy!
byw
2025-03-30 19:18:55
Brawo Mieszkańcy!!! jak nie my to kto. Walczyć z patologią developera i urzednikami niekompetentnymi.
też Michoł
2025-03-30 19:13:29
@Kazek. Nie pisz bzdur, tak źle pod tym względem, to jeszcze nie było i nie tylko w Zakopanem.
Radni milczą, jak teraz wiceminister rolnictwa.
Wawa
2025-03-30 18:46:19
Jak sobie Pan Starosta nie radzi w kierowaniu urzędem wspólnie z vice to niech radni ich odwołają lub lak mają honor to niech sami zrezygnują a nie zwalają na pracowników którzy odeszli.
kinia świnia
2025-03-30 18:38:39
Deweloperzy won do piekła.
Stary Pykoc
2025-03-30 18:34:10
Jeśli starosta naprawdę tak powiedział to jednocześnie powinien podać się do dymisji bo nie radzi sobie z kierowaniem urzędem. Niech się gazdówką zajmie lepiej.
zakopaiańczyk
2025-03-30 18:28:18
Transparentność nowej władzy i Pani naczelnik
prezes banku zbożowego
2025-03-30 17:36:46
Cytat ,, Przed tygodniem mieszkańcy spotkali się ze starostą. Ten tłumaczył, że wysyłane do stron informacje o planowanej budowie nie trafiły do adresatów przez złą pracę Poczty Polskiej. A także, że w wydziale budownictwa pracuje zbyt mało urzędników, którzy na dodatek za mało zarabiają.
Rozśmieszył mnie Pan Starosta słowami ,,w wydziale budownictwa pracuje zbyt mało urzędników, którzy na dodatek za mało zarabiają.
No to Panie Starosto zatrudnić wystarczająca liczbę pracowników i niech zarabiają z 3 razy więcej. Miał by Pan butelierów w Wydziale Budownictwa.
Kazek
2025-03-30 17:07:19
Nie było jak za komuny, bo komuna wywłaszczała (okradała) i stawiała kloce gdzie chciała i jakie chciała, a niektóre z nich są zabytkami !!! Przykład FIS !!!
Zimna Zośka
2025-03-30 17:03:54
"No tak nam się pan starosta tłumaczył. Apelował też, żebyśmy się nie odwoływali od pozwoleń na budowę, bo urzędnicy potem mają do czynienia z deweloperami, którzy ich straszą odszkodowaniami."
Myślę że mieszkańcy wreszcie powinni zacząć straszyć urzędników odszkodowaniami bo nic innego ich nie rusza. Zawsze stają po stronie dewelopera bo jeden z drugim starosta jak zobaczy prawnika to boi się o stołek. A mieszkańców którzy ich wybierają mają głęboko w czarnej d... Bo się ich nie boją i nie traktują poważnie.
Swój
2025-03-30 17:00:51
No niemożliwe mieszkańcy Bogdańskiego skarżą się na swoich - Pani Wójtowicz tak ich wspierała a odkąd została radną i przewodniczącą rady Powiatu Tatrzańskiego to siedzi cicho ciekawa jestem kiedy przyjdą do Burmistrza i radnych miejskich bo coś cisza .
Zigizigi
2025-03-30 16:29:56
Urzędnicy przed wszystkim powinni pracować dla dobra mieszkańców, a nie dla deweloperów z poza Zakopanego. Oczywiście powinni wydawać decyzję zgodnie z prawem, a w przypadku ewentualnych wątpliwości powinni interpretować na korzyść mieszkańców. Tutaj słyszymy tłumaczenie, że za mało zarabiają, ale czy jakby zarabiali więcej to byliby bardziej kompetentni?? Tutaj raczej człowiekowi przychodzi na myśl pierwsza rzecz że skoro mało zarabiają to ... właśnie co?? Bo potem jest decyzja korzystna dla dewelopera... Jakiś związek przyczynowo skutkowy? Mam nadzieję że nie ale można snuć domysły. Czemu w tym mieście nie chronimy mieszkańców??
Gogo
2025-03-30 16:21:59
Starosta i radni przyjażni mieszkańcom .Koło kościoła św.krzyża wielki dół na całą działkę.Na Tuwima buduje się następny dom ,teren obok to jedna betonoza.I to jest ponoć obszar objęty ochroną .
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
PRACA | dam
NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
-
PRACA | dam
STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
-
PRACA | dam
Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
Tel.: 500160574
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
-
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
-
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
-
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
-
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
-
PRACA | dam
Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
-
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
-
PRACA | dam
Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166.
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.