2025-04-14 08:00:14

Reklama

Zakopane

Skok do wolności, ucieczki z Palace były nieliczne, nie dało się ich zaplanować

Reklama

Ucieczki z Palace nie dało się zaplanować, to były spontaniczne akty odwagi, na skok z okna decydowali się nieliczni.

 Więźniowie wykorzystywali chwilę nieuwagi strażników, by wyrwać się na wolność. Za murem czekała nieznana przyszłość: upragniona wolność lub śmierć w pościgu. 

"Po 8-miu dniach przeniesiono mnie do celi nr 2, gdzie przebywałam przez okres około 2-ch miesięcy. (...) W okresie, kiedy przebywałam w Palace w celi ogólnej, to przebywało tam ok. 20 osób, z tym, że często wyprowadzano z celi jedne kobiety, a przyprowadzano inne. Bardzo często do celi przychodził Krupanek, czytał listę kobiet i tym nie kazał się ubierać, a zabierał je. Te osoby więcej do celi nie wracały. Przychodził też Mazurkiewicz i inni gestapowcy, których nazwisk nie przypominam sobie. Przypominam sobie, że przychodzili po więźniarki Blaude, Weissmann, Knieciński, Sehmisch, Bennewitz. Czasem po takim wyprowadzeniu z celi słychać było strzały. Wyprowadzenia te zawsze odbywały się nocą" - wspomina Janina Florek. 

"Zostałam osadzona w celi kobiecej mieszczącej się w budynku Gestapo Palace. Wieczorem dano mi do zjedzenia bardzo słonego śledzia, którego musiałam zjeść w obecności gestapowca. Po zjedzeniu tego śledzia miałam strasznie pragnienie, lecz do picia mi nic nie dano. (...) W okresie mojego pobytu w Palace z celi zabrano na przesłuchanie dwie młode dziewczyny Kasprzycką i Jodko-Narkiewicz. Po przesłuchaniu przyniesiono je do celi nieprzytomne na skutek pobicia. Ciało ich było czarne od bicia" - zeznała Helena Gąsienica-Józkowy.

Cela - "łaźnia"

"Bennewitz zarządził wówczas dla mnie ponowne trzy dni głodówki i znowu jak poprzednio przykuwali mnie w łazience podczas posiłków, w którym to czasie widziałam w wannie bieliznę męską zupełnie zakrwawioną, co wstrząsnęło mną tym bardziej, że obok w ciemni siedział mój ojciec, skąd dochodziły przejmujące jęki. Po upływie czasu przeznaczonego na głodówkę Blaude i Mazurkiewicz wywołali mnie z celi i kazali mi się kąpać w ich obecności pod gorącym prysznicem. Nie pomogły łzy i prośby. Kopnięta kilkukrotnie, pod groźbą rewolweru, poniżona i upodlona ich asystą, doznawałam znacznie straszniej katusze moralne, gorsze od bólu fizycznego, doznawanego podczas bicia. Zaraz po kąpieli, podczas silnego mrozu, z mokrymi włosami, skierowana zostałam do pracy przy trzepaniu dywanów" - wspominała Wanda Błachowska-Tarasiewicz.

"Przesłuchania moich rodziców i mnie prowadził osobiście Arno Semisch. Nie byliśmy bici, ja z moją matką kolejno byłyśmy umieszczone w więziennej łazience, przykute do kaloryfera w pozycji stojącej na trzy dni i trzy noce bez podawania pokarmów, w stosunku do naszych współtowarzyszy metody śledztwa były dużo ostrzejsze: bicie i katowanie" - przyznała Wanda Marossanyi.

"(...) Powietrze było zepsute, duszno, ciepło. Więźniów zabierano różnie na przesłuchania: i w nocy, i w dzień, a przeważnie każdy więzień po przesłuchaniu nie przyszedł sam, tylko go przywleczono i wrzucano na celę zbitego, pokaleczonego, a krew bardzo szybko się psuła i śmierdziała" - wspominał Stanisław Zachwieja.

"Umieszczono mnie w celi nr 4, w której wówczas przebywał tylko jeden więzień. Był to granatowy policjant z Poronina, nazwiskiem Skorupka (imienia nie znam). Skorupka prosił mnie o wodę, a potem o zmoczenie wodą pleców. Wtedy pierwszy raz widziałem tak pobitego człowieka. Gołe plecy i tułów z tyłu miał granatowe. Polewałem mu wodą i to przynosiło ulgę. Razem ze Skorupką przebywałem chyba jeden dzień, a potem byli osadzeni w tej celi inni więźniowie" - opowiadał Maciej Kowalczyk.

Zeznania, opowiadania, wspomnienia. Spisane, opowiedziane, sfilmowane. Zakopiańskie Muzeum Palace. Wchodzimy do cel z wydrapanymi na ścianach napisami. Przechodzimy przez pomieszczenia, w których gestapowcy katowali więźniów, wydobywając z nich zeznania. Oprowadza nas dziś Maria Bafia w ramach wykładu "Skok do wolności - wybrane historie ucieczek więźniów Palace". 

Pensjonat zamiast sanatorium

Pierwotnie parcelę, na której dziś znajduje się budynek Palace, zajmowała willa Pepita. Zaprojektował ją w 1893 w stylu zakopiańskim Stanisław Witkiewicz, a wybudował znakomity budarz, Jan Obrochta. Właścicielem był Bronisław Chrostowski, lekarz z Warszawy. - Pepita była pierwszym domem w stylu zakopiańskim przy ulicy Chałubińskiego i drugim domem w stylu zakopiańskim w ogóle - przypomniała Maria Bafia. 

W 1911 roku Pepitę kupiła Zofia z Ostolskich Hannicka, teściowa pisarza Jerzego Żuławskiego i zmieniła nazwę willi na Łada. Willa została nieznacznie przebudowana. Była miejscem spotkań literatów, artystów, mecenasów sztuki licznie goszczących w Zakopanem. Zaglądał tu Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Jan Kasprowicz, Leopold Staff, Władysław Orkan, Tymon Niesiołowski, Jan Skotnicki czy Artur Rubenstein. Niestety 5 stycznia 1928 roku willa "Łada" spłonęła. Rok później parcelę kupiła rodzina Sznajdrów. Zamierzali wybudować nowoczesne sanatorium, w którym szczególnie ważną rolę miały pełnić piwnice budynku. Planowano umieścić w nich laboratoria oraz pracownię rentgenowską. Jednak biuro architektoniczno-budowlane inż. Franciszka i Leona Kopkowiczów dostało pozwolenie na budowę pensjonatu. Tak powstał modernistyczny gmach Palace, w którym każdy pokój miał swoją łazienkę i balkon. Zastosowano tu szereg innowacyjnych na ówczesne czasy technologii, jak żelbetowe słupy konstrukcyjne, czy żelbetowy stropodach. 

- Wybuch II wojny światowej zamknął beztroski rozdział funkcjonowania Palace jako pensjonatu. W 1940 roku okupant podjął decyzję o utworzeniu w okazałym budynku siedziby gestapo na Podtatrzu. Placówka objęła nadzorem cały ówczesny powiat nowotarski, który rozciągał się od Suchej Beskidzkiej po Szczawnicę i od Lubnia do południowej granicy Polski z 1939 roku - przypomniała Maria Bafia. 

Odpowiedź na zdradę

Piwnice pensjonatu zamieniły się w więzienne cele. - Choć dziś wyglądają przejmująco, to tak naprawdę tu więźniowie odpoczywali po morderczych przesłuchaniach, które odbywały się w pokojach na parterze, pierwszym i drugim piętrze. Tam też były mieszkania gestapowców. Na przęsłach płotu zamontowano rzędy drutu kolczastego, którym opasano Katownię Podhala, co widzimy na zdjęciu Henryka Josta wykonanym w czasie okupacji. Ale poza tym drutem kolczastym niewiele wskazuje na to, że tu męczono i torturowano ludzi - dodała Maria Bafia. 

Rozpoczęły się pierwsze masowe aresztowania członków ruchu oporu oraz osób pomagających w przerzutach na Węgry. Do Palace trafili m.in. bracia Kupcowie, Franciszek Gajowniczek, za którego życie oddał w Auschwitz ojciec Maksymilian Maria Kolbe, Izydor Gąsienica-Łuszczek, Helena Marusarz, Zofia Marusarz, Bronisław Czech, Stanisław Marusarz, Henryk Bednarski, Antoni Suchecki, Zbigniew Kołączkowski, Fedak Maria oraz Wiktoria. W rozpracowaniu podhalańskich działaczy ruchu oporu znaczącą rolę odegrali agenci gestapo mieszkający w Zakopanem jeszcze przed okresem okupacji, tacy jak: Bronisław Mazurkiewicz, Wiktor Blaude, Józef Domaradzki, Sepp Rohl. Nazwiska współpracujących z placówką gestapo widnieją na ekspozycji Palace. 

Wiosną 1941 roku miała miejsce kolejna fala aresztowań i rozbicie struktur ZWZ/AK na terenie Podhala. Gestapo aresztowało m.in. Hugona Karwowskiego, Józefa Hauslingera, Władysława Tondosa, Wincentego Galicę, księdza Piotra Dańkowskiego, Emilię i Józef Berestków, Piotra Kossewskiego, Rudolfa Samardaka, Jana Gnojka, Marię oraz Stanisława Drzewickich.

- Ta część ekspozycji poświęcona jest walce partyzanckiej i odpowiedzi na zdradę, na Goralenvolk, jaką była Konfederacja Tatrzańska - snuła opowieść Maria Bafia. 

Ratunkowe grypsy

Organizacja została założona w maju 1941 r. przez poetę Augustyna Suskiego w Nowym Targu, który stanął na czele jako naczelnik. Jego zastępcą został Tadeusz Popek, a sekretarzem - Jadwiga Apostoł. W szeregi Konfederacji włączają się patrioci. Około 400 osób. Wkrada się też agent gestapo Wegner-Romanowski, dawny kolega Suskiego ze studiów. Gdy wywiad Konfederacji ustalił, że Wagner jest agentem, wydano nań wyrok śmierci. Suski, który początkowo głosuje za, po namyśle, odmawia podpisania wyroku. Konfederacja została rozbita w styczniu 1942. Niemcy wyłapują masowo konfederatów, posługując się listą przygotowaną przez Wagnera. Wpada Suski i Popek. 

Apostoł początkowo uniknęła aresztowania, uciekając do wsi Więciórka niedaleko Myślenic. Ukrywała się w gospodarstwie Franciszka i Anieli Słoninów w wysoko położonym przysiółku Polana.

Suski z Popkiem przewiezieni zostali do katowni Palace. Przetrzymywani w dużej sali na parterze. Popek wraz z Janem Dzielskim wykorzystali nieuwagę wartownika i w sprzyjającym momencie wyskoczyli przez okno. Popek, aby zatrzeć trop policyjnym psom, przebiegł korytem potoku kilkaset metrów. Ukrył się w szopie z sianem, a w nocy dotarł w śniegu do wsi Sierockie. Schronienie dał mu konfederata Franciszek Bąk. Doktor Jędrzejowski opatrzył odmrożone stopy Popka. W furze siana przetransportowali uciekiniera na Polanę, gdzie ukrywała się Jadwiga. Niemcy za pomoc w ujęciu Popka wyznaczyli 10 tysięcy złotych nagrody. 

- Przebywali tam zbyt długo, bo osiem miesięcy. Nie zmieniali miejsca pobytu. Tadeusz nie miał dokumentów. Leczył poranione nogi. Miał charakterystyczny wygląd. Wpadli w sierpniu 1942 roku. Jadwiga zamknięta w celi nr 4, Tadeusz przykuty kajdanami do ściany w izolatce. Niestety, ucieczki już nie było. Pisał do niej grypsy, "ratuj się, zwalaj wszystko na mnie. Ja już jestem stracony". Został rozstrzelany na jej oczach na podwórku. Według relacji, Jadwiga była jego narzeczoną. Przez trzy miesiące była tam torturowana, a następnie osadzona w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Przeżyła. Po wojnie też miała ciężkie losy. Ta trójka bohaterów z Konfederacji to absolutnie moi ulubieńcy - dodaje Maria Bafia. 

Ocalone od zapomnienia

W listopadzie 1946 roku w dawnej siedzibie Gestapo rozpoczął się proces przywódców Goralenvolku. Sądzono Józefa Cukra, Antoniego Tomalę, Stanisława Mula, Tomasza Kościelniaka i Antoniego Kęska. Specjalny trybunał z Krakowa pod przewodnictwem sędzi Mieczysława Kądzieli ogłosił wyrok: dla Józefa Cukra 15 lat więzienia, Stanisława Mula i Antoniego Kęska po 5 lat, Antoniego Tomali 3 lata, a Tomasza Kościelniaka uniewinniono.

- Tu na osi czasu widzimy, jak różne funkcje sprawował budynek przez kolejne lata - tłumaczy Maria Bafia. W 1993 roku dyrektor prowadzonego tu liceum, Kazimierz Konarski, w porozumieniu z właścicielami Palace, przekazał byłym więźniom celę nr 1 i celę nr 6 oraz część korytarza na urządzenie w nich Muzeum Męczeństwa. Dzięki konsekwentnym staraniom byłych więźniów, w tym zwłaszcza doktora Wincentego Galicy, Mariana Polaczyka i Władysława Szepelaka, w 1994 roku oficjalnie otwarto Muzeum Męczeństwa. W 1996 roku ekspozycję powiększono o celę nr 3.

W lipcu 1999 roku rozpoczął się remont budynku, mający na celu ponowne przystosowanie Palace do funkcji pensjonatu. Zniszczono celę nr 1, zdjęto podłogę w celi nr 3, a przez korytarz piwnic przekopano głęboki rów. Dewastacji uległy oryginalne napisy i ślady krwi na ścianach piwnic. Tynki w obrębie kondygnacji parteru w większości skuto. Zniknęły kajdany, którymi przykuwano do ściany więźniów, przebudowano wnętrza. Mając na uwadze konieczność ochrony miejsca, pamięci oraz historii, w 2000 roku Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków wpisał Palace do rejestru zabytków województwa małopolskiego. Ochrona konserwatorska niestety nie wyegzekwowała skutecznego zabezpieczenia obiektu. Już wtedy należało rozpocząć starania o wykupienie Palace i przeznaczenie budynku w całości na cele muzealne. Tymczasem Muzeum Walki i Męczeństwa „Palace” - Katownia Podhala mogła działać tylko w części pomieszczeń w przyziemiu. Całość zajął ośrodek sportowo-rehabilitacyjno-szkoleniowy. W dawnych celach prywatny właściciel urządził sale odnowy biologicznej, sauny i prysznice. 

W 2017 roku, dzięki zaangażowaniu władz miasta oraz Stowarzyszenia Muzeum Walk i Męczeństwa "Palace" -  Katownia Podhala, gmina zakupiła budynek za 11,5 mln złotych przy rządowym wsparciu wysokości 9 milionów.

Muzeum Tatrzańskie odkupiło od miasta Palace cztery lata później. Rząd przekazał ponad 8,6 mln złotych na zakup 3/4 nieruchomości. Pozostałą część Zakopane przekazało w formie darowizny. Rozpoczął się remont konserwatorski obiektu. W 2024 roku otwarto pierwsze ekspozycje w Muzeum Palace.

Rafał Gratkowski

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Zakopian 2025-04-14 10:05:03
Wreszcie bardzo dobry pomysł, na pokazywanie historii Katowni Podhala.! I właśnie takie spotkania opowiadające nam co się działo w tym miejscu powinny mieć priorytet.! Ofiary domagają się aby o tej historii pamiętać.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam trzy DZIAŁKI BUDOWLANE, Z WIDOKIEM NA TATRY, graniczące ze sobą, łącznie ok. 40 arów oraz DZAŁKĘ ROLNĄ 17 arów - DURSZTYN. 793 008 357.
  • PRACA | dam
    Przyjmę murarza, cieśle. 604 131 899
    Tel.: 604
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracowników budowlanych ekipy. 601 508 736.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-17 08:01 Lepiężniki znowu wychodzą spod śniegu 2026-04-16 21:47 Czipowanie zwierząt w Maniowach. Gmina Czorsztyn dopłaca do zabiegu 1 2026-04-16 21:23 SP Szaflary mistrzem województwa w tenisie stołowym 2026-04-16 21:01 Jak działa Klub Seniora w Zakopanem. Kto może się do niego zapisać? 3 2026-04-16 20:28 Na uspokojenie. Piękny śpiew ptaków w Jaworzynce (WIDEO) 2026-04-16 19:59 Nowa inwestycja w Poroninie i utrudnienia na zakopiance (WIDEO) 2 2026-04-16 19:00 Mieszkańcy Poronina posprzątają gminę. W zamian otrzymają sadzonki drzew 2026-04-16 18:44 Mieszkańcy posprzątają brzegi Jeziora Czorsztyńskiego. Gmina zaprasza do wspólnej akcji 1 2026-04-16 18:31 Sceny niczym z filmu akcji, fałszywy policjant i agenci w czarnych okularach (WIDEO) 5 2026-04-16 18:23 Nowotarscy policjanci na obchodach Światowego Dnia Świadomości Autyzmu 2026-04-16 18:07 Po wypadku na Ustupie w Zakopanem. Nie żyje kierowca golfa 9 2026-04-16 18:00 W Spytkowicach niepotrzebne tekstylia można oddać do specjalnego kontenera 1 2026-04-16 17:30 Uroczyste przekazanie kluczy mieszkańcom bloku przy Kilińskiego w Rabce 2026-04-16 17:00 Dzień Ziemi w Rabce-Zdroju 1 2026-04-16 16:30 Spotkania sztuk. Artystyczny kalejdoskop 2026-04-16 16:00 Deweloper remontuje ulicę w Zakopanem 4 2026-04-16 15:58 Zmarł Andrzej Murzydło, wieloletni nauczyciel, wychowawca 2026-04-16 15:25 Plama ropopochodna przy dworcu PKP w Zakopanem. Interweniowali strażacy 1 2026-04-16 15:17 Oświetlenie na ul. Nowotarskiej naprawione 2 2026-04-16 14:58 Szpital w Nowym Targu. Będą pieniądze na dodatkowe badania 1 2026-04-16 14:30 Roślinna przesiadka w nowotarskiej bibliotece 2026-04-16 14:00 Seniorzy w centrum uwagi. Nowe inicjatywy i badanie potrzeb w Zakopanem 1 2026-04-16 13:30 Przed nami Tatrzański Festiwal Zespołów Góralskich "Złote Kierpce" 2026-04-16 12:32 Po wypadku na Ustupie poszkodowany kierowca z ciężkimi obrażeniami w szpitalu 2026-04-16 12:00 Mamy nowego komendanta straży pożarnej. Obowiązki objął mł. bryg. Rafał Bańka 2026-04-16 11:00 Dołącz do Klubu Seniora w Zakopanem. Ten klub to drugi dom, tętni pełnią życia 6 2026-04-16 10:30 Planowane przerwy w dostawie prądu w gminie Biały Dunajec 2026-04-16 10:14 Wypadek na Ustupie. Jedna osoba zakleszczona (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-04-16 10:00 15. Ludźmierskie Spotkanie ze Słowem 2026-04-16 08:59 Nocna kolizja i nietrzeźwy kierowca w Starem Bystrem 1 2026-04-16 08:00 Jak żyć, wójcie, jak żyć 3 2026-04-15 22:28 Woda niezdatna do spożycia na Słodyczkach. Wyznaczono zastępczy punkt poboru 2 2026-04-15 21:59 Podhale rozgromiło Sokół Kleczew 4:0 1 2026-04-15 21:34 Strażacy z Podhala uczcili pamięć zmarłego druha. O 18:00 zawyły syreny 8 2026-04-15 21:04 Fundamenty skończone pojawiły się początki ścian 4 2026-04-15 20:20 Maruszyna. Pożegnanie Iwony Jarząbek-Wilkus (ZDJĘCIA) 2026-04-15 19:30 Kompletnie pijany mężczyzna prowadził samochód 3 2026-04-15 19:00 Posłowie debatowali dziś nad najmem krótkoterminowym. Na przepisy czeka Zakopane 5 2026-04-15 18:47 Kryminalna promocja Ostatniego smreka. Goście spotkania porwani z Wańkówki (WIDEO) 1 2026-04-15 18:34 Utrudnienia drogowe w Rabie Wyżnej 2026-04-15 18:00 Cięcia w ochronie zdrowia dotkną Podhalański Szpital Specjalistyczny 18 2026-04-15 17:30 Trwają gody u płazów, które migrują między innymi przez ruchliwe drogi 2026-04-15 17:00 Szukamy wiosny w Dolinie Białego (WIDEO) 2026-04-15 16:30 Ogarnąć nieskończoność. Biblia w ilustracji. Finisaż wystawy 2026-04-15 16:00 Most na ul. Andrzeja Struga wzmocniony. Jest też pozwolenie na remont 4 2026-04-15 15:33 Ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Wpadł w ręce policji 2026-04-15 15:00 Ekologia i rozwój, stanowisko samorządów Podhala w sprawie ustawy o ochronie przyrody 1 2026-04-15 14:32 Orawscy karatecy z medalami 2026-04-15 14:00 W Tatrach wciąż zima. Wzrosło zagrożenie lawinowe 2026-04-15 13:28 Dziedzictwo, które trwa. 41. Muzykowanie na Duchową Nutę w obliczu wielkich rocznic patrona
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-17 08:19 1. I zacznie się przebieganie przez zakopiankę. Szybszy przeleci, wolniejszego przeniosą. 2026-04-17 08:11 2. Jakie jest uzasadnienie, że do klubu nie mogą się zapisać seniorzy aktywni zawodowo. Czy klub to taka przechowalnia? 2026-04-17 07:15 3. Zdjęcia 10 i 12 pokazują esencję działalności obecnych cesarzy.... 2026-04-17 02:17 4. Ojoj kolejny szrot-busiorz zapaskudził? Kiedy się w końcu policja weźie za te szroty sklejane na zapałki? 2026-04-17 01:26 5. Ci w okularach to 3 kubki team ? 2026-04-17 01:07 6. Jechał szybko ale bezpiecznie. Tak jak wszyscy młodzi. 2026-04-16 23:37 7. Czym wytłumaczyć nadreprezentację płci żeńskiej? 2026-04-16 23:33 8. Nie ujmując nic seniorom... to czy nie większy pożytek byłby ze zorganizowania wieczorków zapoznawczych, potańcówek dla singli szukających drugiej połówki? Może jakieś benefity dla młodych par planujących założyć rodzinę i żyć i użerać się w tym grajdole? Może aktywizować seniorów by wspomagali młodych w codziennych obowiązkach? Niania na godziny? Praca z młodzieżą? Przekazywanie fachu, hobby, rozwój zainteresowań? Wsparcie opiekunów, nauczycieli na świetlicach, w bibliotekach i czytelniach...? Czy to naprawdę jest takie trudne? Rzesze urzędasów pierdzą w stołki a mieszkańców ubywa z roku na rok. Wszyscy mają to w d...pie i nikogo nie interesuje kto będzie płacił podatki za kilka lat. I najlepiej wyprzedać wszystkie mieszkania komunalne bo poprzednicy sprzedawali to my też, kto nam zabroni. To upadły grajdół bez perspektyw. 2026-04-16 23:17 9. Na szczęście ludzi będą cipować za darmoszkę. Patrząc po tym jak do preparatów ustawiały się kolejki to zainteresowanych nie zabraknie. Szczególnie jak niezacipowni nie będą mogli nic kupić ani nic sprzedać. Ceny urzędowe na paliwo już mamy jak za komuny. Teraz pora na nowoczesne "kartki na żywność" w postaci czipów. 2026-04-16 23:14 10. To co ludzie piszą pod tym jest przykre. "Mądrzy" wojownicy klawiatury co nigdy kierownicy nie dotknęli a jedyne pedały jakie dotykali to wiadomo jakie. Zobaczymy jak wam pójdzie na zakręcie jak się wam gdzieś śpieszy a nagle tir nadjeżdża, pewnie ludzie tacy sami jak wy bedą pisać "ale mu dobrze, niedzielny kierowca, łe łe"
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama