2026-02-12 11:00:01
Tatry
Mija 81 lat od jednej najtrudniejszych akcji w historii TOPR. Gdy Niemcy byli o krok
11-12 lutego 1945 ratownicy TOPR pod kierownictwem Zbigniewa Korosadowicza przeprowadzili jedną z najtrudniejszych w swej historii wyprawę ratunkową.
Akcję ratunkową po partyzantów w rejonie Salatyna po słowackiej stronie Tatr wspominają na swojej stronie ratownicy TOPR.
Na temat tej legendarnej akcji z czasów II wojny światowej napisano bardzo wiele. Trudno dziś odtworzyć jej dokładny przebieg, jedno jest jednak pewne – nazwa „akcja na Zwierówce” jest nieco myląca. Ratownicy TOPR nie szli bowiem na Zwierówkę, lecz na stoki pobliskiej Brestowej, dokładnie do Salatyńskiego Żlebu.
Polak pochowany wśród partyzantówApoloniusz Rajwa, opowiadając o akcji w Mediatece na dworcu PKP w Zakopanem, nakreślił historyczne tło tamtych wydarzeń. Partyzanci ukrywali się w Tatrach po upadku słowackiego powstania, które zakończyło się klęską pod koniec października 1944 roku. W walkach uczestniczyło około 60 tysięcy słowackich i radzieckich partyzantów. Część z nich po upadku powstania schroniła się w Niżnych Tatrach i Tatrach Zachodnich. Tam również dochodziło do potyczek z Niemcami.
W jednej z nich, w Dolinie Zuberskiej, brał udział Polak – 16-letni wówczas Stanisław Majewski. Przeżył wojnę, a jego życzeniem było, aby po śmierci pochowano go w Dolinie Łatanej w Tatrach, gdzie spoczywają szczątki 31 partyzantów. Jego wola została spełniona – pochowano go na tamtejszym cmentarzyku w listopadzie 2001 roku.
Szpitalik planowany na 10 dniPartyzanci, którzy przeżyli, nadal ukrywali się w Tatrach Zachodnich. Brak żywności oraz trudne, zimowe warunki sprawiały jednak, że ich stan systematycznie się pogarszał. Wśród nich byli ranni, zwłaszcza z urazami nóg, co uniemożliwiało marsz przez góry. Z tego powodu na stokach Brestowej utworzono prowizoryczny szpitalik. Miał funkcjonować najwyżej 10 dni. Po tym czasie partyzanci planowali przedrzeć się przez Tatry do Liptowskiego Gródka. Zostali jednak znacznie dłużej.
Zastrzeleni przez NiemcówOpiekę nad rannymi sprawowały dwie sanitariuszki oraz studenci medycyny. Stan poszkodowanych stale się pogarszał. Nie powiodły się próby zdobycia żywności. Zdrowi partyzanci próbowali dotrzeć do Zuberca po jedzenie, lecz wszyscy zostali zastrzeleni przez Niemców podczas przechodzenia w pobliżu posterunku na Zwierówce. Ci, którzy pozostali w górach, żywili się tym, co udało się zdobyć – przez dłuższy czas jedynym źródłem pożywienia był zabity koń.
Amputacja ze „znieczuleniem” ze spirytusuW szpitaliku przeprowadzono również amputację dwóch palców. Jedynym środkiem znieczulającym był preparat sporządzony na bazie 100 ml spirytusu. Warunki i stan rannych stały się tak dramatyczne, że student medycyny Juraj Bernat postanowił przedrzeć się przez góry do Zakopanego, z którego Niemcy zdążyli się już wycofać. Była to misja niemal niewykonalna.
Bernat brnął w dwumetrowych zaspach, omijał niemiecki posterunek, szedł potokami, by nie zostawiać śladów. Ostatecznie dotarł do Doliny Chochołowskiej. W jednym z szałasów stacjonowali radzieccy partyzanci, którzy przetransportowali go do Zakopanego.
Zbigniew Korosadowicz i jego rehabilitacjaW Zakopanem akcję ratunkową zorganizował taternik Zbigniew Korosadowicz. W czasie II wojny światowej, pod patronatem niemieckich władz, kierował on górską służbą ratowniczą Tatra Bergwacht.
– Dlaczego się na to zdecydował? W czasie wojny nie można było w Tatrach się wspinać. Prawdopodobnie Korosadowicz wykorzystał funkcję dowódcy Bergwachtu jako pretekst do działalności w górach. Po wojnie popadł jednak w niełaskę. Mimo że był kierownikiem akcji na Zwierówce, został całkowicie pominięty w filmie Andrzeja Munka „Błękitny Krzyż”, poświęconym tym wydarzeniom. W pewnym sensie akcja ta stała się aktem jego rehabilitacji – tłumaczył Apoloniusz Rajwa.
Historyczny wpis kierownikaKorosadowicz organizował wyprawę, ściągając ratowników z domów. Ostatecznie, oprócz niego, zgłosiło się trzynastu ochotników. W księgach ratunkowych TOPR zachował się wpis kierownika akcji:
„Nazajutrz, tj. w dn. 11 I 1945 r., o godz. 5. Pogotowie stawiło się we wskazanym miejscu w składzie: kierownik, Marusarz Stanisław, Wawrytko Jakub, Wawrytko Wojciech, Wawrytko Stanisław, Orlewicz Marian, Faden Józef, Szeligiewicz Marian, Byrcyn Stanisław, Ceberniak Jan, Majerczyk Stanisław, Gąsienica Tomkowy Jan, Zarycki Szymon i Gąsienica Władysław. Razem 14 ludzi. Wraz z lekarzem partyzanckim Jurajem Bernatem, który miał służyć za przewodnika, udaliśmy się sankami do Doliny Chochołowskiej.”
Pół bochenka na osobęRatownicy ruszyli na grań na nartach. W pewnym momencie musieli je jednak zostawić i dalej przedzierać się pieszo. Po drodze jeden z ratowników opadł z sił i trzeba było go pozostawić – zabrano go w drodze powrotnej.
Zapasy żywności były skromne. Każdy otrzymał pół bochenka chleba, a Korosadowicz prosił, by zabrać z domu dodatkowe jedzenie. Akcja trwała od godziny 6 rano do północy. Najtrudniejsze było pokonanie Długiego Upłazu, gdzie zaspy sięgały dwóch metrów. Ratownicy niemal przekroczyli granice wytrzymałości, lecz zdołali przetransportować rannych partyzantów. Przeszli w niewielkiej odległości od niemieckiego posterunku na Zwierówce. Apoloniusz Rajwa przypuszcza, że Niemcy mogli uznać, iż obok przechodzi większy oddział partyzancki, i nie zdecydowali się na starcie.
Niemcy spalili szpitalikUratowano trzech Rosjan oraz jednego Słowaka – Jana Repiscaka. Razem z nimi do Zakopanego dotarły dwie sanitariuszki oraz Juraj Bernat. Była to ostatnia chwila na ratunek – dzień później Niemcy wkroczyli do szpitalika i spalili go.
By pamięć nie zaginęłaPo wojnie wydarzenia te upamiętniał szałas w Dolinie Chochołowskiej, w którym stacjonowali partyzanci. Utworzono tam izbę pamięci, w której znajdowała się m.in. broń – pepesze. Z czasem wnętrze zostało rozkradzione. Słowacy upamiętnili te wydarzenia po swojej stronie granicy.
W naszym stuleciu zaczęto organizować spotkania ratowników na Grzesiu. Uczestnicy schodzą naprzemiennie na stronę słowacką i polską, aby pamięć o tym niezwykłym wyczynie nie zginęła.
-
PRACA | dam
NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408 -
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465. -
PRACA | dam
Spółdzielni Mieszkaniowej L-W "POŁONINY" 34-460 Szczawnica Os. Połoniny 2a, ogłasza nabór na stanowisko GŁÓWNEGO KSIĘGOWEGO SPÓŁDZIELNI. Dodatkowe informacje można uzyskać w ramach kontaktu osobistego lub telefonicznego 18 262 25 95 lub 18 262 20 91. -
PRACA | dam
STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane -
PRACA | dam
Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
Tel.: 500160574 -
USŁUGI | budowlane
"Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122. -
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122. -
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122. -
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122. -
PRACA | dam
ZATRUDNIĘ DORYWCZO OPERATORA KOPARKO-ŁADOWARKI W ZAKOPANEM. 608 806 408 -
PRACA | dam
ZLECĘ PRACE OGÓLNOBUDOWLANE W KOŚCIELISKU. 608 806 408 -
PRACA | dam
PENSJONAT W KOŚCIELISKU ZATRUDNI NA STAŁE LUB DOCHODZĄCO: OSOBĘ DO GOTOWANIA, POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGA GOŚCI, SPRZĄTANIE. 608 806 408 -
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004 -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884. -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942. -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272. -
SPRZEDAŻ | różne
WYPRZEDAŻ WYPOŻYCZALNI NART, pakiety niskie ceny tel. 692001268 -
PRACA | dam
PRACOWNIKA WYPOŻYCZALNI ROWERÓW Zakopane centrum tel. 692001268 info@fun-time.pl -
PRACA | dam
Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl -
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13). -
PRACA | dam
Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166. -
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098. -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428. -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537. -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325. -
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284. -
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.










