- Ukazała się właśnie pani najnowsza powieść „Ostatni smrek”. Czy możemy zdradzić coś o fabule?
- Akcja, jak w moich poprzednich książkach, rozgrywa się na Podhalu, przede wszystkim w Zakopanem i Kościelisku. To miejsca, które są mi bardzo bliskie i które wciąż mnie inspirują. Jestem ogromnie szczęśliwa, że już dwa lata po debiucie mogę oddać w ręce czytelników czwartą powieść. To dla mnie naprawdę wyjątkowy moment i dowód na to, że warto było podążać tą drogą.
Jeśli chodzi o samą fabułę, to tym razem skupia się ona wokół tajemniczych pożarów, które zaczynają niepokojąco często wybuchać w Kościelisku. To nie są zwykłe przypadki. Bardzo szybko okazuje się, że coś tu nie gra. Główna bohaterka, Jagna Biernacka, młoda i ambitna dziennikarka „Tygodnika Podhalańskiego”, zaczyna dostrzegać pewne powtarzające się schematy i nabiera przekonania, że za tymi zdarzeniami kryje się coś więcej.
Decyduje się więc na własne, niezależne śledztwo. Z czasem odkrywa kolejne tropy, które prowadzą ją w coraz bardziej nieoczywiste i niebezpieczne miejsca. Mogę zdradzić, że jeden z pożarów wiąże się również z morderstwem, więc stawka tej historii szybko rośnie.
- Skąd pomysł, by główną bohaterką była właśnie dziennikarka "Tygodnika Podhalańskiego"?
- Kiedy zaczęłam myśleć o tej historii, od razu czułam, że będzie ona najmocniej zbliżona do kryminału spośród wszystkich moich dotychczasowych książek. Sama określam ją jako thriller kryminalny. Wiedziałam więc, że potrzebuję bohatera, który poprowadzi śledztwo i będzie „oczami” czytelnika w tej historii.
Świadomie zrezygnowałam z policjanta czy detektywa, bo takich postaci w literaturze jest już bardzo dużo. Chciałam czegoś świeższego. Dziennikarka wydała mi się świetnym wyborem, bo daje większą swobodę działania. Nie obowiązują jej procedury, może zadawać pytania tam, gdzie śledczy często nie mogą.
Z drugiej strony, to wcale nie znaczy, że ma łatwiej. Ludzie nie zawsze chcą z nią rozmawiać, czasem ją zbywają, czasem wprowadzają w błąd. To tworzy ciekawą dynamikę i napięcie.
- A czy w pani jest coś z takiej śledczej natury?
- Myślę, że nie do końca. Zdecydowanie bliżej mi do obserwatorki niż do śledczej. Lubię przyglądać się ludziom, analizować ich zachowania, zastanawiać się nad motywacjami. Zadaję sobie wiele pytań i często to właśnie z takich obserwacji rodzą się pomysły na historie.
Natomiast praca śledczego wymaga zupełnie innych cech. Determinacji, odporności, działania pod presją. Ja zdecydowanie lepiej czuję się w świecie wyobraźni i opowiadania historii.
- Do tej pory każda pani książka to osobna historia. Myślała pani o serii, którą łączy na przykład postać któregoś z bohaterów?
- Moje trzy pierwsze powieści są całkowicie zamknięte. Tam wszystkie wątki zostały domknięte i nie widzę przestrzeni do kontynuacji. Natomiast w przypadku „Ostatniego smreku” świadomie zostawiłam sobie pewną furtkę.
Nie oznacza to, że na pewno powstanie ciąg dalszy, ale dałam sobie taką możliwość. Wiele zależy od tego, jak książka zostanie przyjęta i czy sama poczuję, że ta historia ma jeszcze coś do powiedzenia.
- Czy wyobraża sobie pani akcję swojej powieści, która rozgrywa się poza Podhalem?
- Tak, choć przyznam, że Podhale jest dla mnie niewyczerpanym źródłem inspiracji. To region niezwykle bogaty - kulturowo, historycznie, ale też jeśli chodzi o ludzkie historie. Im bardziej się w to wszystko zagłębiam, tym więcej widzę tematów na kolejne książki.
Czasem żartuję, że mogłabym napisać nawet sto powieści osadzonych tutaj i każda byłaby inna. Moja piąta książka również będzie rozgrywać się na Podhalu, ale nie wykluczam, że w przyszłości przeniosę akcję gdzie indziej, dla odświeżenia i nowych wyzwań.
- W pani książkach pojawiają się fikcyjne postacie i wydarzenia, ale chociażby nie wszyscy górale czy ksiądz proboszcz świecą przykładem dla innych. Nie obawia się pani reakcji czytelników?
- Mam pełną świadomość, że moje książki nie wszystkim przypadną do gustu i że każdy może znaleźć w nich coś, co mu się nie spodoba. Natomiast bardzo ufam czytelnikom i wierzę, że potrafią oddzielić fikcję od rzeczywistości.
To, że akcja dzieje się na Podhalu, sprawia, że bohaterowie są stąd, i siłą rzeczy niektórzy z nich są postaciami negatywnymi. Nie da się stworzyć wiarygodnej historii, w której wszyscy są dobrzy.
Zresztą podobne sytuacje mają miejsce w książkach osadzonych w innych miastach i nikt nie traktuje tego dosłownie. Jeśli ktoś pisze kryminał o Warszawie to siłą rzeczy, któryś z bohaterów, warszawiaków musi być czarnym charakterem. Liczę więc na zdrowy rozsądek odbiorców.
- Czy inspiruje się pani realnymi wydarzeniami?
- Wszystkie intrygi są moim wymysłem, ale czasem w tle pojawiają się delikatne nawiązania do rzeczywistości. Na przykład temat pożarów. Każdy, kto zna Podhale, wie, że takie sytuacje się zdarzały i budziły różne emocje. Nie odtwarzam jednak konkretnych wydarzeń, raczej wykorzystuję pewne motywy czy atmosferę miejsca i na tej bazie buduję własną historię.
- Każda kolejna książka jest łatwiejsza w pisaniu?
- Nie, zdecydowanie nie. Każda książka to nowe wyzwanie i w pewnym sensie zaczynam wszystko od początku. Tworzę nowych bohaterów, ich przeszłość, relacje, buduję cały świat od zera. Może mam już większe doświadczenie techniczne, ale sam proces twórczy wcale nie staje się prostszy ani szybszy.
- A emocje? Czy przy czwartej książce są już mniejsze, gdy na przykład przychodzi z wydawnictwa paczka z ksiązkami świeżo pachnącymi drukiem?
- Absolutnie nie. Każda książka to ogromne emocje na każdym etapie. Najpierw oddaję tekst beta czytelnikom i z niecierpliwością czekam na ich opinie. Później książkę czyta redaktorka, i to kolejny moment pełen stresu.
A kiedy w końcu dostaję egzemplarze autorskie i trzymam książkę w rękach, to za każdym razem jest ogromne wzruszenie. I zaraz potem znów pojawia się niepewność, jak przyjmą ją czytelnicy.
- Jak wygląda pani proces twórczy?
- Na początku jest zawsze jakiś pomysł, czasem bardzo niewielki, jedna myśl. Z tym pomysłem chodzę przez kilka miesięcy, pozwalam mu dojrzewać. W mojej głowie pojawiają się bohaterowie, sceny, zależności między nimi.
Kiedy czuję, że wiem już wystarczająco dużo, zaczynam planowanie. Rozpisuję fabułę bardzo szczegółowo, scena po scenie, na karteczkach, które układam na tablicach. To trwa nawet kilka miesięcy.
Dopiero później zaczynam pisać. Choć oczywiście zdarza się, że w trakcie wszystko się zmienia. Przy „Ostatnim smreku” w połowie pracy wpadłam na pomysł nowego wątku i musiałam przebudować dużą część historii. To było trudne, ale ostatecznie bardzo wzbogaciło książkę.
- Jak czytelnicy reagują na Pani twórczość? Niedawno wrócił Pani z kilku spotkań z czytelnikami, nawet nad morzem.
- Byłam przez dwa dni na targach książki w Poznaniu, później miałam spotkanie autorskie w bibliotece w Gdyni. Jestem przeszczęśliwa, bo ten odbiór moich książek jest bardzo dobry. Myślę, że ludziom podobają się te powieści, że te fabuły ich wciągają.
W Poznaniu miałam też występ na Scenie Grandy. Byłam gościem razem z moją koleżanką z wydawnictwa, Dianą Brzezińską. To było spotkanie zatytułowane „Północ kontra Południe”, bo ja jestem z Zakopanego, a ona ze Szczecina.
Diana bardzo fajnie powiedziała, że uwielbia moje książki i czyta je zawsze z zainteresowaniem, i że nawet nie chodzi tylko o same intrygi kryminalne, które wymyślam, ale właśnie o całą otoczkę i opisy Podhala. Że to ją bardzo przyciąga i że mnóstwo rzeczy, które opisuję, to są dla niej zupełnie nowe ciekawostki, z którymi, mieszkając nad morzem, nie ma na co dzień do czynienia.
I że to jest właśnie duży plus tych moich powieści, że oprócz rozrywki, intrygi i zagadki, na którą się czeka, żeby dowiedzieć się, o co chodzi, dostaje się jeszcze cały ten klimat miejsca.
- Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Paweł Pełka
KONKURS
Od autorki mamy po egzemplarzu jej książek "Ostatni smrek" i "Ciemiężyca". Obydwa otrzyma osoba, która jako pierwsza wyśle do nas mail w poniedziałek 30.03 o godzinie 17 na adres: konkurs@24tp.pl. W treści prosimy podać imię, nazwisko i adres. Tytuł maila: Smrek - konkurs.
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
-
PRACA | dam
NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
-
PRACA | dam
Spółdzielni Mieszkaniowej L-W "POŁONINY" 34-460 Szczawnica Os. Połoniny 2a, ogłasza nabór na stanowisko GŁÓWNEGO KSIĘGOWEGO SPÓŁDZIELNI. Dodatkowe informacje można uzyskać w ramach kontaktu osobistego lub telefonicznego 18 262 25 95 lub 18 262 20 91.
-
PRACA | dam
STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
-
PRACA | dam
Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
Tel.: 500160574
-
USŁUGI | budowlane
"Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
-
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
-
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
-
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
-
PRACA | dam
ZATRUDNIĘ DORYWCZO OPERATORA KOPARKO-ŁADOWARKI W ZAKOPANEM. 608 806 408
-
PRACA | dam
ZLECĘ PRACE OGÓLNOBUDOWLANE W KOŚCIELISKU. 608 806 408
-
PRACA | dam
PENSJONAT W KOŚCIELISKU ZATRUDNI NA STAŁE LUB DOCHODZĄCO: OSOBĘ DO GOTOWANIA, POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGA GOŚCI, SPRZĄTANIE. 608 806 408
-
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
-
SPRZEDAŻ | różne
WYPRZEDAŻ WYPOŻYCZALNI NART, pakiety niskie ceny tel. 692001268
-
PRACA | dam
PRACOWNIKA WYPOŻYCZALNI ROWERÓW Zakopane centrum tel. 692001268 info@fun-time.pl
-
PRACA | dam
Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
-
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
-
PRACA | dam
Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166.
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.