Zaroiło się w klimatycznym wnętrzu Willi "Czerwony Dwór". Goście dopisali, by posłuchać rozmowy Anny Mlekodaj z Andrzejem Krzeptowskim-Bohacem o jego życiu i działalności po obu stronach Atlantyku.
Kolejne spotkanie z cyklu "Wieczór w Czerwonym Dworze" upłynęło pod znakiem muzyki. A to za sprawą bohatera spotkania, którym był Andrzej Krzeptowski-Bohac. Doskonały muzykant i nauczyciel kolejnych pokoleń pochodzi ze starego sabałowego rodu. Przez lata spędzone pod Giewontem i za Wielką Wodą pracował jako kierownik i instruktor zespołów góralskich, wychowawca dzieci i młodzieży na Podhalu i w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. W latach 2000-2003 pełnił funkcję zastępcy prezesa do spraw kultury Związku Podhalan Ameryki Północnej. Od 2023 roku prowadzi zajęcia muzyczne w Dzianiszu, Witowie, na Słowacji, w Suchej Horze, w Liesku i wielu innych miejscach. O swym życiu i działalności rozmawiał z Anną Mlekodaj z Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Targu.
Licznie przybyłych gości witała muzyka złożona z zaprzyjaźnionych muzykantów, którzy swą obecnością uhonorowali kolegę i nauczyciela. Rozmówców krótko przedstawiła Małgorzata Wonuczka-Wnuk, szefowa Centrum Kultury Rodzimej w Willi "Czerwony Dwór". - Cieszę się, że jest nas tak dużo - podkreśliła kierownik Centrum. Wśród licznie przybyłych gości powitała Macieja Szostaka, dyrektora Zakopiańskiego Centrum Kultury, księdza doktora habilitowanego Władysława Zarębczana, Jana Smolenia, prezesa Stowarzyszenia Lachów Sądeckich, Helenę Buńdę, sekretarz Starostwa Tatrzańskiego, Jana Bukowskiego, prezesa Związku Podhalan w Dzianiszu z Anną Bąk, wiceprezes ZP - Obchodzili ostatnio wspaniałe uroczystości stulecia oddziału Związku Podhalan w Dzianiszu. Gratuluję organizacji z tej okazji - przypomniała Małgorzata Wonuczka-Wnuk. Na spotkanie dotarł też Stanisław Gąsienica-Wawrytko, prezes oddziału Tatrzańskiego Stowarzyszenia Twórców Ludowych.
Profesor Anna Mlekodaj rozważała czym w swej istocie jest "dziedzictwo", bo też tematem spotkania było dziedzictwo Andrzej Krzeptowskiego-Bohaca. Wraz z nim omawiała genealogię rodu wywodzonego od Sabały, pokazała lata nauki, czas wojska, kolejne okresy pracy.
Bogactwo przydomków
- Czym jest dziedzictwo? Nie podoba mi się żadna z definicji, które spotykam, ponieważ wszystkie one odsyłają do czegoś na zewnątrz. A to jedni mówią, że to jest to wszystko, co się otrzymuje. Inni mówią, że to jest to, co zastajemy w swoim życiu, a co zostało po przeszłych pokoleniach. Ale ja sądzę, że żeby dobrze zrozumieć dziedzictwo, trzeba je rozpatrzyć od strony naszego wnętrza. Trzeba w nim widzieć pewną dyspozycję, pewne zobowiązanie, pewną wewnętrzną zgodę na kontynuację wartości, które uformowały nas wtedy, kiedy byliśmy najbardziej plastyczni. Dzisiaj poznamy dziedzictwo, tak właśnie rozumiane jako wewnętrzna dyspozycja, jako pewnego rodzaju powinność, którą się odgaduje w sobie w stosunku do tego, co się winno robić w swoim życiu. Bo wiadomo, że musimy zarabiać na chleb, ale możemy i powinniśmy być także dziedzicami. Czasem jedno z drugim się łączy, a czasem nie. Ale jak to było u Andrzeja Krzeptowskiego-Bohaca? No to od razu spójrzmy - podkreśliła Anna Mlekodaj prezentując kolejne slajdy. Na obrazku bracia. Jan Krzeptowski-Sabała z lewej strony i jego najmłodszy brat, Andrzej. Czyli najstarszy i najmłodszy z czterech Krzeptowskich. - Brat Sabały, Andrzej, miał syna, którego tutaj nie wymieniamy, bo to nie nasze zadanie. Następnie ten syn miał Jana Krzeptowskiego, który miał kolejnego Jana Krzeptowskiego, a ten miał trzeciego Jana Krzeptowskiego, który postanowił zerwać tradycję i nazwać swojego syna Andrzejem. Jak pra pra pra pradziadek, Andrzej Krzeptowski jest synem Jana Krzeptowskiego-Bohaca. Większość z nas go dobrze pamięta. Był synem Jana Krzeptowskiego-Bohaca i Marii z Tylki Sulei. Ten z kolei Krzeptowski był synem Jana Krzeptowskiego Siwego. Jak widać, różne są przydomki. Ty też często mówisz, że jesteś i Buńdowski, i Bohac i nawet Czakor - wyliczała Anna Mlekodaj. Dodając, że ten ostatni z przydomków oznacza, że w genealogii pojawiają się jakieś węgierskie, wojskowe sentymenty.
- Mój przydomek po dziadku i po tacie jest Bohac - wyjaśniał bohater wieczoru - Po babci mojej po mamie Buńdowski, a tak naprawdę to wołali mnie od małego Czakor. Tata się do tego nie mógł się przyzwyczaić, bo wymawiali to tak nie fajnie Ciakor. Jeden z moich pradziadków przyszedł z wojska austro-węgierskiego w takim czako, stąd ten Czakor. A czemu Bohac to opowiem. Dziadek był bardzo przystojnym młodym chłopcem. Umiał się pięknie ubrać. Był fiakrem, woził panów. Z tego, co opowiadał mi Adam Pach, koło dziadka zawsze na Krupówkach stało przynajmniej siedem, osiem hrabianek w kolejce. To dziadek je woził oczywiście. A wieczorami zapraszali dziadka do restauracji, do Trzaski. Brali go na posiady, tam gdzie dziś jest Orbis - przypomniał rodzinne wspomnienia Andrzej Krzeptowski-Bohac.
Dziadkowa spuścizna
Długo toczyła się rozmowa, przeplatana grą kapeli. Andrzej Krzeptowski Bohac (ur. 1953 r.) opowiadał o swych rodzicach, kolegach. A także o bardzo ważnej w rodzinnej historii postaci, jaką był jego dziadek Jan Krzeptowski. Jako legionista został odznaczony Krzyżem Niepodległości. Krzyże i Medale Niepodległości to był pomysł II Rzeczypospolitej na uczczenie wszystkich tych, którzy wzięli udział w walce o niepodległość Polski. Dla powstańców, uczestników Wielkiej Wojny i tych, którzy uczestniczyli w walkach Oręża Polskiego w latach 1918-1921. Za patriotyczną postawę zginął w obozie koncentracyjnym Auschwitz. - Z opowiadań, które słyszałem, dziadek wyjechał z lasu z drzewem. Jechał ku chałupie i ludzie ostrzegali: "Jasiek, uciekaj, bo Niemcy czekają cię przy chałupie". I zawsze mi się wydawało, że ten dziadek to jest jakiś taki kamikadze. Ale nie. Dziadek po prostu wiedział, że jak się nie wróci ku chałupie, to rozstrzelają całą rodzinę. Wrócił się do chałupy. Wzięli go do Katowni Palace. Potem do obozu i tam zginął pod ścianą śmierci. Dziadek miał na mnie ogromny wpływ, bo za tym stał Bóg, Honor i Ojczyzna. Ale i to, że te hrabianki, które się w nim podkochiwały.
Anna Mlekodaj zwróciła uwagę, że ta dziadkowa postawa ma niebagatelny wpływ na życie wnuka i kształtuje jego podejście do kultury i sztuki. Skłaniając go do pracy na rzecz edukacji i wychowania kolejnych pokoleń. A zaczęło się od pracy z zespołem "Młodzi Mistrzowie Sztuki Podhalańskiej", który założył w 1969 roku.
- Jak miałem sześć lat, zaprowadziła nas mama do Słowików Tatrzańskich. Do chóru, który w Zakopanem prowadził profesor Władysław Kruszewski. On nie tylko prowadził chór. On wychowywał te dzieci i młodzież. Tam uczyliśmy się nie tylko śpiewać, ale i wypełniania swych obowiązków, dyscypliny, punktualności. To był naprawdę wspaniały człowiek - dodał Andrzej Krzeptowski-Bochac. Zgodził się z sugestią prowadzącej, że najprawdopodobniej od zacnego profesora Kruszewskiego nauczył się, jak pracować z dziećmi. - Bo całe twoje życie właściwie jest nacechowane pracą z dziećmi. A z dziećmi trzeba umieć pracować - podkreśliła Anna Mlekodaj. Przypomniała, że kolejnym ważnym punktem na mapie edukacji była Zasadnicza Szkoła Zawodowa Towarzystwa Salezjańskiego. - Z ojcami żartów nie było. Ksiądz Jan Bosko, który założył tę szkołę, stworzył je dla takich chłopców z ulicy. Dyscyplina, modlitwa. A w tej szkole akurat udało mi się, że spotkałem Władka Maśnioka, mojego kolejnego nauczyciela. To była wspaniała szkoła, która nie tylko wychowywała, ale właśnie kształciła. Ślusarstwo, stolarstwo, ale również muzycznie. Tam mieliśmy wspaniały chór, orkiestrę dętą, koło szachisty, które wygrywało z młodymi szachistami w całej Polsce. Było harcerstwo - podkreślił Andrzej Krzeptowski-Bohac.
Sceniczne dziedzictwo
Prowadząca przypomniała sceniczne występy bohatera wieczoru, począwszy od "Jadwisi spod Regli", spektaklu granego przez Amatorski Teatr Ziemi Podhalańskiej. - Grałem Jaśka. Jadwisie grała Marysia Łukaszczyk, Przewspaniała śpiewaczka i osoba. Przez cztery lata graliśmy Jadwisie w "Morskim Oku" - przyznał Andrzej Krzeptowski-Bohac.
Podkreśliła, że muzyka towarzyszyła Andrzejowi od najmłodszych lat. Grało się w domu, szkole, podczas nauki w salezjańskiej szkole zawodowej w Oświęcimiu, w zespole góralskim. Z podhalańską nutą docierał na najważniejsze sceny w kraju. Andrzej Krzeptowski Bohac koncertował bowiem ze swym bratem Henrykiem i podhalańskimi muzykantami na wielu scenach, m.in. Filharmonii Narodowej w Warszawie, Teatrze Polskim w Warszawie, Teatrze Stefana Żeromskiego w Kielcach oraz Teatrze Starym w Krakowie. Poza tym prowadził pogadanki i prelekcje muzyczne w szkołach całej Polski.
Także na emigracji w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej zajmował się z powodzeniem pracą z dziećmi i młodzieżą. W roku 2008 za swą działalność został uhonorowany Nagrodą im. Oskara Kolberga. Trudno zliczyć ile dzieci i młodzieży wyuczył grania tu pod Giewontem i w USA. Minione lata, te dawne i bliższe sercu wspominano raz z humorem, a raz z łezką w oku. Było o działalności zawodowej, pracy z młodzieżą, miłości do Podhala, upowszechnianiu kultury góralskiej. Były podziękowania za lata twórczej pracy, kwiaty i obraz, namalowany specjalnie na tą okazję przez Michała Trebunię Tutkę. Na obrazie Andrzej Krzeptowski-Bohac w roli zbójnika Matei. Trochę w nawiązaniu do filmowych ról. Bohater wieczoru wystąpił bowiem przed kamerą w filmach Ród Gąsieniców (serial z lat 1979–1981) i Harnasie (1987), gdzie właśnie grał zbójnika.
Rafał Gratkowski
redaktory TVN
2026-02-15 20:36:02
Bohace są... A Trela? Gdzie Trela, przecież on MUSI być i się wypowiedzieć na temat Bohacy, Buńdówek, Czakorów, Czerwonych Dworów i wszystkie inne też. Tak. Bo on się zna,
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
PRACA | dam
NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
-
PRACA | dam
Spółdzielni Mieszkaniowej L-W "POŁONINY" 34-460 Szczawnica Os. Połoniny 2a, ogłasza nabór na stanowisko GŁÓWNEGO KSIĘGOWEGO SPÓŁDZIELNI. Dodatkowe informacje można uzyskać w ramach kontaktu osobistego lub telefonicznego 18 262 25 95 lub 18 262 20 91.
-
PRACA | dam
STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
-
PRACA | dam
Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
Tel.: 500160574
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
-
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
-
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
-
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
-
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
-
PRACA | dam
Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
-
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
-
PRACA | dam
Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166.
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.