Polecamy
Jeśli masz bar, restaurację i uruchamiasz sprzedaż na wynos, zadzwoń do nas. Przygotujemy ogłoszenie w Tygodniku, na portalu 24tp.pl i na facebooku TP. Kasia +48 508 380 383 Magda +48 608 377 217

2017-12-24 20:28:43

Boże Narodzenie

Babie w Wigilię drzwi nie otwierać

Reklama

Gdyby się podczas pasterki rozejrzysz po kościele, zerkając przez dziurkę w desce z wieka trumny - dostrzeżesz czarownicę. Będzie stała tyłem do ołtarza. Uważaj, baba z piekła rodem już wie, że została zdemaskowana. I będzie się pieklić.

- Kiedyś ludzie przywiązywali szczególną wagę do wszelkich zwyczajów. Każdy gest, każdy rytuał miał głęboki sens. Sto lat temu żaden szanujący się gazda nie wniósłby do chałupy plastikowej chińskiej choinki, w dodatku na tydzień przed świętami. Coś takiego po prostu nie miałoby sensu - zauważa Dorota Majerczyk, etnolog, muzykolog i niestrudzony badacz tajników kultury ludowej, szczególnie tej zagórzańskiej z okolic Rabki.

Sto lat temu nie było choinek. Te zaczęły się pojawiać w góralskich chałupach dopiero w drugiej połowie XX stulecia. Prawdziwy gazda przynosił do domu podłaźniczkę. Były to małe drzewka szpilkowe, wieszane u powały reprezentacyjnej "białej izby". Drzewko było skierowane wierzchołkiem ku podłodze. Ważne było, by podłaźniczkę wnieść do chałupy właśnie w Wigilię. Zielone gałązki, jako symbol odradzającej się przyrody, zapewniały witalną siłę domownikom, zdrowie i urodzaj. Drzewko gospodarze przybierali orzechami, jabłkami - te zapewniały bogactwo a także słomą - panaceum na urodzaj, oraz posklejanymi z opłatków przypominającymi ziemski glob - "światami".

Jednak przygotowania do świąt zaczynały się dużo wcześniej, z pierwszym dniem Adwentu. Mieszkańcy zagórzańskich wiosek posępnieli wówczas, poważnieli. Baby ubierały się w stonowane ubiory. Milkły instrumenty. Mieszkańcy gazdówek wyrzekali się jedzenia tłustych potraw. Nikt nie śmiał też "ruszać ziemi" kopaczką, pługiem czy innym rolniczym sprzętem. Dlaczego? "Gdy się w Adwent ziemię pruje, to ona później 3 roki choruje" - tłumaczyli złowrogim przysłowiem starsi mieszkańcy zagórzańskich wiosek.

Świętego Mikołaja górale znali i się do niego gorliwie modlili, mimo że święty biskup wcale góralskim dziatkom prezentów nie przynosił. Święty miał za to w Wigilię zwoływać wszystkie wilki na jedną z gorczańskich polan i tam im polecać, którą w nadchodzącym roku trzodę mogą porywać z gazdówek, a którą powinny oszczędzić.

W dniu świętej Łucji po zmroku - żaden rozsądny gazda do swej gazdówki obcej baby nie wpuścił. Dlaczego? 13 grudnia aktywność wykazywały czarownice. Taka baba z piekła rodem mogła bez przeszkód odebrać krowom mleko. - Jak się krowa przestawała doić, to oznaczało katastrofę dla góralskiej rodziny. Krowy były prawdziwymi żywicielkami. Dawały mleko, z którego gaździny wyrabiały nabiał. Ten można było spieniężyć. Mleko było zbyt cenne, żeby je po prostu wypić. Dostawały je tylko małe dzieci. Pozostali domownicy próbowali nabiału jedynie od wielkiego święta - tłumaczy Dorota Majerczyk.

Z powodu możliwych szkód i wybitnej złośliwości czarownic - bardzo ważne było, by zagrożenie w porę rozpoznać. Okres Adwentu był do tego jedną niewielu okazji. Jak rozpoznać czarownicę? Sposobów było kilka. Każdy żmudny i wymagający cierpliwości. W dzień św. Łucji należało rozpocząć zbieranie drewnianych szczapek. Codziennie trzeba było urąbać choć jedną i gromadzić wiązkę aż do Wigilii. Wówczas "siajty" trafiały do pieca. Rozpalało się wielki ogień i grzało wodę. Do wrzątku należało wrzucić "powązkę" - szmatkę używaną do cedzenia mleka. Wedle dawnych wierzeń, jeśli wszelkie magiczne wskazania zostały skrupulatnie dopełnione - powązka gotująca się w garze powinna zawierać w swym wnętrzu przynajmniej jedną czarownicę. Wiedźma, panicznie próbując uniknąć ugotowania, miała w zwyczaju zmienić się "w byleco": mysz, kota, inną "gadzinę". Wystarczyło więc tę "gadzinę" dorwać i przy pomocy ostrego noża bezceremonialnie pozbawić któregoś z mniej życiowo istotnych organów: ogona, ucha lub łapy. Nazajutrz wystarczyło bacznie obserwować, której z zamieszkałych w wiosce pań zabrakło analogicznego członka - to była właśnie czarownica. - Ten dość drastyczny obyczaj pod koniec XIX wieku obserwowała w Ponicach i opisała w swej pracy Stefania Ulanowska - przypomina Dorota Majerczyk.

Drugi, także niepozbawiony upiornego pierwiastka, sposób na czarownice również wymagał wielodniowych przygotowań, rozpoczynających się w dniu św. Łucji. Również i tu trzeba było aż do Wigilii zbierać drewno, z którego robiło się niewielkie krzesełko. Mebelek należało zabrać ze sobą na pasterkę i ustawić pod chórem kościelnym. Podczas nabożeństwa, siedząc wygodnie na krześle, należało obserwować rozmodlony tłum, patrząc przez otwór po sęku w desze wyciągniętej z trumiennego wieka. Przy pomocy tego wymyślnego zestawu można było łatwo dostrzec obecne w kościele czarownice. Wiedźmy mają bowiem w zwyczaju odwracać się tyłem do ołtarza. Problemem było jednak to, że czarownice bezbłędnie wyczuwały, że zostały zdemaskowane i potrafiły się strasznie pieklić, a nawet mścić.

Wigilia była dla zagórzan także bodaj jedyną okazją dla pozbycia się z domu uprzykrzonych pcheł. Główna rola w pradawnym obrzędzie należała do córki gospodarzy. Dziewczyna musiała trzykrotnie obiec chałupę, wykrzykując polecenie: "syćka gadzina z domu". Na pchły oracja działała stuprocentowo.

W Wigilię około piętnastej w gazdówkach zamierały wszelkie roboty. Zaczynało się świętowanie i wigilijna wieczerza. Na środku stołu gospodyni układała zawiniątko - związaną czterema rogami płócienną chustę wypchaną sianem. Na chuście układano chleb, a na bochenku misę, do której trafiały kolejne postne dania: kluski, ziemniaki, bób, kapusta, karpiele, grzyby. Na stole nie było ryb. Cała rodzina jadła wieczerzę z jednej miski. Wcześniej jednak domownicy dzielili się opłatkiem. Nie było specjalnych życzeń. Po prostu ojciec rodziny maczał opłatek w miodzie i dzielił się z domownikami. Resztkami z wigilijnego stołu i opłatkami były częstowane zwierzęta. Wszystkie  z wyjątkiem: psów, kotów i świń. Sędziwy mieszkaniec Lubomierza tłumaczył etnografom ten osobliwy wyjątek w ten sposób. - Psu nie dawali bez to, ze Wilijo to obiad Pana Jezusa. Pies to fałszywy jest, bo scekoł raz na Pana Jezusa, i bez to nie dostaje.

Tuż po pasterce zaczynały się "podłazy". Młodzi, nieżonaci chłopcy odwiedzali chałupy swych wybranek. Były żarty, kolędowanie, ale też bardzo konkretne matrymonialne profity z odwiedzin. - Uwaga chłopaka skupiała się głównie na jabłku zawieszonym na podłaźniczce. Jeśli bez sprzeciwu domowników udało się mu zerwać owoc - oznaczało to, że jego zaloty zostały przyjęte - uściśla Dorota Majerczyk.

Dzień Bożego Narodzenia był świętem dostojnym, wręcz patetycznym. Mieszkańcy zagórzańskich wiosek, ale też górale z Podhala spędzali go we własnych domach. Nie wolno było w tym dniu wykonywać żadnych gospodarskich robót, poza karmieniem zwierząt. Co ciekawe, nie wolno też było sobie w Boże Narodzenie poleżeć. Pokładanie się mogło sprawić, że zasiany owiec też będzie się latem pokładał.

O wiele bardziej wesoły przebieg miał drugi dzień świąt - św. Szczepana. Tylko w tym dniu można było bez posądzenia o świętokradztwo podczas Mszy św. cisnąc w swojego plebana... owsem. W Szczepana zaczynało się też kolędowanie. Zagórzanie kolędowali z szopką, gwiazdą, ale najbardziej malownicze było kolędowanie z turoniem. "Bycoń" miał w zwyczaju podczas przedstawienia wyzionąć ducha. Pozostali kolędnicy: dziad lub Żyd - starali się bydle ożywić masażem grzbietu, wlewając byczkowi do pyska gorzałkę. Ale zazwyczaj dopiero lewatywa sprawiała, że turoń wstawał jak nowo narodzony.

- O większości tych obrzędów można dziś już tylko poczytać w etnograficznych zapiskach, ale niektóre są nadal kultywowane - wspomina ze śmiechem pani Dorota. - Mój mąż Piotrek z powodu swego przywiązania do tradycji naraził się mocno teściowej. Moja mama odwiedziła nas w Wigilię z samego rana. Przyniosła zakupy. Pukała do drzwi, a Piotrek nie otwierał. Tłumaczył się, że jak baba wejdzie do chałupy w wigilijny poranek jako pierwsza - cały rok nieszczęść murowany.

Marek Kalinowski

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni POKOJOWĄ, tel. 608 088 017
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni OSOBĘ DO KUCHNI, tel. 608 088 017
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo-wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • PRACA | dam
    ZAKOPIAŃSKIE CENTRUM KULTURY PROWADZI REKRUTACJĘ OSÓB NA WOLNE STANOWISKO SPECJALISTA DS. NIERUCHOMOŚCI. Zapraszamy wszystkie zainteresowane osoby do składania ofert na w/w stanowisko w terminie od 21 października do 5 listopada 2020 r. w godz. od 9.00 do 17.00 - w siedzibie Zakopiańskiego Centrum Kultury przy ul. Kościeliskiej 7 lub na adres e-mail: finanse2@promocja.zakopane.pl. Szczegółowe informacje pod linkiem https://bip.zakopane.eu/praca#cnt
    WWW: https://bip.zakopane.eu/praca#cnt
  • SPRZEDAŻ | różne
    TANIO - MIAŁ - 691 509 754.
  • PRACA | dam
    Firma DREWNEX Spytkowice przyjmie do montażu i budowy domów drewnianych. 692 193 449.
  • PRACA | dam
    FIRMA DREWNEX DOMY DREWNIANE SPYTKOWICE PRZYJMIE DO PRACY KOSZTORYSANTA,PROJEKTANTA. 692 193 449.
  • POŻYCZKI
    PROMOCJA!!! GOLD CENT FINANSE W OFERCIE POŻYCZKI POZABANKOWE NA OŚWIADCZENIE DLA OSOBY O UMOWĘ PRACĘ, UMOWA ZLECENIE, EMERYTURA, RENTA, ROLNIK, DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZA. ZADZWOŃ DO DORADCY T- 694 567 002.
  • ZDROWIE I URODA
    TRENER PERSONALNY (SIŁOWNIA) - WIZYTY DOMOWE, WŁASNY SPRZĘT - 506 57 62 17.
  • PRACA | dam
    GABINET W ZAKOPANEM ZATRUDNI HIGIENISTKĘ STOMATOLOGICZNĄ. Tel. po 19.00: 793 333 072.
  • PRACA | dam
    Restauracja Górska zatrudni osobę na stanowisko kucharz oferujemy prace stałą oraz sezonową. Oferujemy wysokie wynagrodzie, prace w doświadocznym zespole. Restauracja ala carte mieści się w Aparthotel Góralskim w Białce Tatrzańskiej.. 518-259-536 rest.gorska@gmail.com www.restauracjagorska.pl
    Tel.: 518-259-536
    E-mail: rest.gorska@gmail.com
    WWW: www.restauracjagorska.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Zdecydowanie DOM lub PENSJONAT W ZAKOPANEM. 666 535 535.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARZA / KUCHARKĘ do restauracji w Zakopanem na stałe. Praca co drugi dzień, umowa o pracę. 601846659
    Tel.: 601846659
  • USŁUGI | budowlane
    DOMY OD PODSTAW, DACHY, WIATY, ALTANY, TARASY, REMONTY "WOLF BAU". 886 837 594.
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe. 500290144
    Tel.: 500290144
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam OSCYPKI wędzone i białe. 531 357 698.
  • USŁUGI | budowlane
    IZOPIANY-Ocieplenia budynków pianą PUR. Szybkie terminy realizacji. 732921706
    Tel.: 732921706
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ASYSTENTKĘ STOMATOLOGICZNĄ/HIGIENISTKĘ - Zakopane - 604 232 488.
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OD ZARAZ: KELNERA/-KĘ z doświadczeniem, ATRAKCYJNE WYNAGRODZENIE. 533 226 109.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    MIESZKANIE W BLOKU w Zakopanem kupię bez pośredników, za gotówkę, może być do remontu, spółdzielcze itp. Tel. 519170500
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Obsługa domków i apartamentów. 788 633 633, www.zarzadzanieapartamentami.info
    WWW: www.zarzadzanieapartamentami.info
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko kelnera/kelnerki do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko pomocy kuchennej do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracownika na stanowisko kucharza do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
2020-10-24 21:29 Remont szlaku na Halę Gąsienicową 2020-10-24 20:48 Anna Maria zniszczoną ma twarz. Co dzieje się we wnętrzach ruiny? 2 2020-10-24 20:00 Dramatyczny apel dyrektora DPS w Zaskalu. Zgłaszajcie się do pomocy! 7 2020-10-24 18:41 Pół tysiąca ludzi protestowało pod Giewontem (WIDEO, ZDJĘCIA) 18 2020-10-24 18:30 Sezon zimowy w lotnictwie 2020-10-24 18:02 Zakopiańczycy protestują przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej (WIDEO) 15 2020-10-24 17:33 Znika MOK będzie centrum 3 2020-10-24 16:45 Covidowa zgroza w parku miejskim 9 2020-10-24 15:59 Ratownicy górscy się szkolą 2020-10-24 15:59 Nigdy nie zadzieraj z góralką czyli Zakopane nie śpi 12 2020-10-24 15:16 Wraca okienkowa sprzedaż posiłków 2020-10-24 15:15 Strażak w nowej bryczce 1 2020-10-24 14:31 Pieśni papieskie i maryjne śpiewa zespół Bachledówka (WIDEO) 1 2020-10-24 13:45 Na Krupówkach kropi. Deptak wcale nie jest pusty 2 2020-10-24 13:15 Młodzi mistrzowie budowy instrumentów z Chabówki 1 2020-10-24 12:28 Pogrzeb Ryszarda Wadowskiego we wtorek 1 2020-10-24 11:59 W Kościelisku koń wpadł w grzęzawisko. Wyciągali go strażacy (ZDJĘCIA) 1 2020-10-24 11:30 Szybkie testy dla wjeżdżających na Słowację 4 2020-10-24 11:03 Rekordowa liczba zakażeń koronawirusem na Podhalu 3 2020-10-24 10:37 Znowu ponad 13 tys. zakażeń. Rekord liczby zgonów 1 2020-10-24 10:22 Jarmark w Nowym Targu pusty. Handlowcy załamani 3 2020-10-24 10:00 Góralka i Indianin 2020-10-24 09:16 Prezydent Andrzej Duda ma koronawirusa 22 2020-10-24 08:57 Zakopane nie śpi - antyrządowy protest pod Tatrami 15 2020-10-24 08:30 Jedno schronisko nieczynne reszta w reżimie sanitarnym 2 2020-10-24 08:00 Dziś zmieniamy czas. Będziemy spać godzinę dłużej 1 2020-10-23 23:32 Zmarł Ryszard Wadowski "Ricardo". Jego głos znało wielu zakopiańczyków i turystów 9 2020-10-23 22:45 Powiedli owce przez zakopiankę 2 2020-10-23 22:25 W schronisku na Markowych Szczawinach ograniczenia 2020-10-23 21:48 Poszukiwania trwają od wtorku 1 2020-10-23 21:44 Od soboty podróżne obostrzenia na Słowacji 4 2020-10-23 21:01 Złota polska jesień w górach 2 2020-10-23 20:50 Bombowy alarm na Pardałówce 4 2020-10-23 20:45 Pomagała innym, teraz sama potrzebuje pomocy 1 2020-10-23 20:19 Schronisko w Dolinie Roztoki zamknięte przez covid 2020-10-23 19:50 Dachowanie i zderzenie z płotem. Kierowca miał 1,9 promila (WIDEO) 4 2020-10-23 19:44 Pierwsze wysepki staranowane 14 2020-10-23 19:23 Święty Jan Paweł II patronem całego województwa 10 2020-10-23 19:02 Wjazd tylko dla osobówek i cięższych służb miejskich 10 2020-10-23 18:28 Transmisja Mszy św. z Wiktorówek (WIDEO) 2 2020-10-23 18:00 Skansen Rabka-Zdrój 8 2020-10-23 17:30 Zbiórka pieniędzy dla pogorzelców 2 2020-10-23 16:59 Piękna Hala Gąsienicowa. W sobotę deszcz, a później słońce (ZDJĘCIA, WIDEO) 1 2020-10-23 16:27 Z widokiem na Małpią Wyspę 2020-10-23 16:01 Rabka dla profesora 1 2020-10-23 15:33 Nocna dezynfekcja w Zdroju 2 2020-10-23 14:54 Takie parkowanie przy Jagiellońskiej 12 2020-10-23 14:03 Biegowe Perły Małopolski w Zdroju 2020-10-23 13:25 Czy Twoim zdaniem rząd podjął dobre decyzje? (SONDA) 24 2020-10-23 13:00 Wirus dopadł DPS 2
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2020-10-24 22:15 1. Ale się P*S-owskie trolle uaktywniły 2020-10-24 22:12 2. Nie odbierają się bo boją się wirusa. 2020-10-24 21:59 3. Nie ma Boga w Kościele! W Kościele jest polityka, interesy, żądza pieniądza, pycha i hipokryzja - wierni i ty @red jesteście tylko narzędziem do osiągnięcia tych celów. 2020-10-24 21:57 4. ..czy ktos by zauważyłby coronawirusaa gdyby nie telewizja Internet media społecznościowe ??? Tak szczerze rozejrzyjcie się wokół siebie nie patrząc na statystyki czy macie w swoim otoczeniu wirusa " ciężkiego wirusa " podobnego do grypy którego nazwali covid .? ...ktory jest tak straszny przez którego umieraja ludzie zdrowi młodzi i bez chorób wspolistniejacych ...gdyby nie media nikt by o tym nie wiedział nie słyszał i nie chorował 2020-10-24 21:52 5. Czytałam komentarz na innym portalu, że jeszcze im do rozwalenia zostały wodociągi i MOK . Coś w tym jest . 2020-10-24 21:49 6. @Kopciuszek - co za brednie. Tam w Warszawie byli ludzie z pokolenia 30 i 40 latków głównie, w wieku reprodukcyjnym, także rodzice - dzieci zdrowych i chorych, i tych, co zmarły przed narodzinami też. A poza tym, cóż to za zdziwienie, że to właśnie młodzi mają dość tej władzy? Ona funduje im "świetlaną przyszłość" - jedyne, co będą mogli zrobić, to wyjechać z tego kraju. I kto na emerytury świętoszków głosujących na pis zapracuje? Partia wam da? G... wam da, rząd nie ma swoich pieniędzy. To młodzi utrzymują w tym kraju starszych, żeby mogli sobie spokojnie propagandową telewizję oglądać 2020-10-24 21:45 7. byłam, widziałam, protestowałam. Pod protest podpięli się antycovidowcy, czego protestujące kobiety nie chciały (jedna Pani to przyznała - TO NIE BYŁ TEN PROTEST!) Ludzie, którzy komentują - zdajecie sobie sprawę, że wspaniała Godek zapowiedziała walkę o zakaz aborcji po gwałcie? Protest był przeciwko kolejnym obostrzeniom! Mam nadzieję, że życie odpłaci się wam za te zakazy dziećmi z zespołem Patau, cyklopią lub bezmózgowiem. My nie walczymy o aborcję i "wolność w mordowaniu", tylko WYBÓR! Lubicie oglądać cierpienie, jakie będą przeżywać maluchy przez całe swoją życie trwające 5 godzin, leżące pod kroplówką i sztucznie podtrzymywane przy życiu? Co powiecie 14latce, która dzięki waszym wymysłom będzie musiała rodzic dziecko i jeszcze spotykać się z gwałcicielem, bo przecież ojciec ma prawo widywać syna/córkę? Wasze obrzydliwa krótkowzroczność nie pozwala wam spojrzeć dalej niz podawanie za przykład lekkich schorzeń lub takich, które przy odpowiedniej rehabilitacji pozwalają na godne życie. Żeby wprowadzić takie chore prawo rząd powinien najpierw zająć się pomocą dla nich, finansować leczenie, leki. Obyście nigdy nie znaleźli się w sytuacji, że wy/wasza partnerka będzie musiała donosić do końca ciążę, wiedząc, że albo urodzi już nieżywe dziecko, albo umrze ono w kilka godzin po narodzinach. 2020-10-24 21:45 8. Wojciech Pawłowski z FB. Nie ośmieszaj sie. Są tacy, którzy nic nie robią a ich modlitw jest niesłyszalna. Albo zgłoś się sam. 2020-10-24 21:38 9. Do #ja O jakim życiu piszesz?! Chodzi o trwale uszkodzone płody, np. bez wykształconej głowy. Nie mają szansy przeżyć poza łożyskiem. Ale nie pozwoli się kobiecie abortować tej hybrydy, tylko każe się jej to nosić w sobie przez 9 miesięcy i urodzić, po to, żeby zaraz potem umarło! Może chciałabyś spróbować? 2020-10-24 21:35 10. @dziadeek. To nie o to chodzi, czy ty nie czujesz blues'a? Żaden duchowny nie będzie rządził moim tyłkiem łapami partii rządzącej.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania

Album TP