Reklama

2017-12-24 20:28:43

Reklama

Boże Narodzenie

Babie w Wigilię drzwi nie otwierać

Reklama

Gdyby się podczas pasterki rozejrzysz po kościele, zerkając przez dziurkę w desce z wieka trumny - dostrzeżesz czarownicę. Będzie stała tyłem do ołtarza. Uważaj, baba z piekła rodem już wie, że została zdemaskowana. I będzie się pieklić.

- Kiedyś ludzie przywiązywali szczególną wagę do wszelkich zwyczajów. Każdy gest, każdy rytuał miał głęboki sens. Sto lat temu żaden szanujący się gazda nie wniósłby do chałupy plastikowej chińskiej choinki, w dodatku na tydzień przed świętami. Coś takiego po prostu nie miałoby sensu - zauważa Dorota Majerczyk, etnolog, muzykolog i niestrudzony badacz tajników kultury ludowej, szczególnie tej zagórzańskiej z okolic Rabki.

Sto lat temu nie było choinek. Te zaczęły się pojawiać w góralskich chałupach dopiero w drugiej połowie XX stulecia. Prawdziwy gazda przynosił do domu podłaźniczkę. Były to małe drzewka szpilkowe, wieszane u powały reprezentacyjnej "białej izby". Drzewko było skierowane wierzchołkiem ku podłodze. Ważne było, by podłaźniczkę wnieść do chałupy właśnie w Wigilię. Zielone gałązki, jako symbol odradzającej się przyrody, zapewniały witalną siłę domownikom, zdrowie i urodzaj. Drzewko gospodarze przybierali orzechami, jabłkami - te zapewniały bogactwo a także słomą - panaceum na urodzaj, oraz posklejanymi z opłatków przypominającymi ziemski glob - "światami".

Jednak przygotowania do świąt zaczynały się dużo wcześniej, z pierwszym dniem Adwentu. Mieszkańcy zagórzańskich wiosek posępnieli wówczas, poważnieli. Baby ubierały się w stonowane ubiory. Milkły instrumenty. Mieszkańcy gazdówek wyrzekali się jedzenia tłustych potraw. Nikt nie śmiał też "ruszać ziemi" kopaczką, pługiem czy innym rolniczym sprzętem. Dlaczego? "Gdy się w Adwent ziemię pruje, to ona później 3 roki choruje" - tłumaczyli złowrogim przysłowiem starsi mieszkańcy zagórzańskich wiosek.

Świętego Mikołaja górale znali i się do niego gorliwie modlili, mimo że święty biskup wcale góralskim dziatkom prezentów nie przynosił. Święty miał za to w Wigilię zwoływać wszystkie wilki na jedną z gorczańskich polan i tam im polecać, którą w nadchodzącym roku trzodę mogą porywać z gazdówek, a którą powinny oszczędzić.

W dniu świętej Łucji po zmroku - żaden rozsądny gazda do swej gazdówki obcej baby nie wpuścił. Dlaczego? 13 grudnia aktywność wykazywały czarownice. Taka baba z piekła rodem mogła bez przeszkód odebrać krowom mleko. - Jak się krowa przestawała doić, to oznaczało katastrofę dla góralskiej rodziny. Krowy były prawdziwymi żywicielkami. Dawały mleko, z którego gaździny wyrabiały nabiał. Ten można było spieniężyć. Mleko było zbyt cenne, żeby je po prostu wypić. Dostawały je tylko małe dzieci. Pozostali domownicy próbowali nabiału jedynie od wielkiego święta - tłumaczy Dorota Majerczyk.

Z powodu możliwych szkód i wybitnej złośliwości czarownic - bardzo ważne było, by zagrożenie w porę rozpoznać. Okres Adwentu był do tego jedną niewielu okazji. Jak rozpoznać czarownicę? Sposobów było kilka. Każdy żmudny i wymagający cierpliwości. W dzień św. Łucji należało rozpocząć zbieranie drewnianych szczapek. Codziennie trzeba było urąbać choć jedną i gromadzić wiązkę aż do Wigilii. Wówczas "siajty" trafiały do pieca. Rozpalało się wielki ogień i grzało wodę. Do wrzątku należało wrzucić "powązkę" - szmatkę używaną do cedzenia mleka. Wedle dawnych wierzeń, jeśli wszelkie magiczne wskazania zostały skrupulatnie dopełnione - powązka gotująca się w garze powinna zawierać w swym wnętrzu przynajmniej jedną czarownicę. Wiedźma, panicznie próbując uniknąć ugotowania, miała w zwyczaju zmienić się "w byleco": mysz, kota, inną "gadzinę". Wystarczyło więc tę "gadzinę" dorwać i przy pomocy ostrego noża bezceremonialnie pozbawić któregoś z mniej życiowo istotnych organów: ogona, ucha lub łapy. Nazajutrz wystarczyło bacznie obserwować, której z zamieszkałych w wiosce pań zabrakło analogicznego członka - to była właśnie czarownica. - Ten dość drastyczny obyczaj pod koniec XIX wieku obserwowała w Ponicach i opisała w swej pracy Stefania Ulanowska - przypomina Dorota Majerczyk.

Drugi, także niepozbawiony upiornego pierwiastka, sposób na czarownice również wymagał wielodniowych przygotowań, rozpoczynających się w dniu św. Łucji. Również i tu trzeba było aż do Wigilii zbierać drewno, z którego robiło się niewielkie krzesełko. Mebelek należało zabrać ze sobą na pasterkę i ustawić pod chórem kościelnym. Podczas nabożeństwa, siedząc wygodnie na krześle, należało obserwować rozmodlony tłum, patrząc przez otwór po sęku w desze wyciągniętej z trumiennego wieka. Przy pomocy tego wymyślnego zestawu można było łatwo dostrzec obecne w kościele czarownice. Wiedźmy mają bowiem w zwyczaju odwracać się tyłem do ołtarza. Problemem było jednak to, że czarownice bezbłędnie wyczuwały, że zostały zdemaskowane i potrafiły się strasznie pieklić, a nawet mścić.

Wigilia była dla zagórzan także bodaj jedyną okazją dla pozbycia się z domu uprzykrzonych pcheł. Główna rola w pradawnym obrzędzie należała do córki gospodarzy. Dziewczyna musiała trzykrotnie obiec chałupę, wykrzykując polecenie: "syćka gadzina z domu". Na pchły oracja działała stuprocentowo.

W Wigilię około piętnastej w gazdówkach zamierały wszelkie roboty. Zaczynało się świętowanie i wigilijna wieczerza. Na środku stołu gospodyni układała zawiniątko - związaną czterema rogami płócienną chustę wypchaną sianem. Na chuście układano chleb, a na bochenku misę, do której trafiały kolejne postne dania: kluski, ziemniaki, bób, kapusta, karpiele, grzyby. Na stole nie było ryb. Cała rodzina jadła wieczerzę z jednej miski. Wcześniej jednak domownicy dzielili się opłatkiem. Nie było specjalnych życzeń. Po prostu ojciec rodziny maczał opłatek w miodzie i dzielił się z domownikami. Resztkami z wigilijnego stołu i opłatkami były częstowane zwierzęta. Wszystkie  z wyjątkiem: psów, kotów i świń. Sędziwy mieszkaniec Lubomierza tłumaczył etnografom ten osobliwy wyjątek w ten sposób. - Psu nie dawali bez to, ze Wilijo to obiad Pana Jezusa. Pies to fałszywy jest, bo scekoł raz na Pana Jezusa, i bez to nie dostaje.

Tuż po pasterce zaczynały się "podłazy". Młodzi, nieżonaci chłopcy odwiedzali chałupy swych wybranek. Były żarty, kolędowanie, ale też bardzo konkretne matrymonialne profity z odwiedzin. - Uwaga chłopaka skupiała się głównie na jabłku zawieszonym na podłaźniczce. Jeśli bez sprzeciwu domowników udało się mu zerwać owoc - oznaczało to, że jego zaloty zostały przyjęte - uściśla Dorota Majerczyk.

Dzień Bożego Narodzenia był świętem dostojnym, wręcz patetycznym. Mieszkańcy zagórzańskich wiosek, ale też górale z Podhala spędzali go we własnych domach. Nie wolno było w tym dniu wykonywać żadnych gospodarskich robót, poza karmieniem zwierząt. Co ciekawe, nie wolno też było sobie w Boże Narodzenie poleżeć. Pokładanie się mogło sprawić, że zasiany owiec też będzie się latem pokładał.

O wiele bardziej wesoły przebieg miał drugi dzień świąt - św. Szczepana. Tylko w tym dniu można było bez posądzenia o świętokradztwo podczas Mszy św. cisnąc w swojego plebana... owsem. W Szczepana zaczynało się też kolędowanie. Zagórzanie kolędowali z szopką, gwiazdą, ale najbardziej malownicze było kolędowanie z turoniem. "Bycoń" miał w zwyczaju podczas przedstawienia wyzionąć ducha. Pozostali kolędnicy: dziad lub Żyd - starali się bydle ożywić masażem grzbietu, wlewając byczkowi do pyska gorzałkę. Ale zazwyczaj dopiero lewatywa sprawiała, że turoń wstawał jak nowo narodzony.

- O większości tych obrzędów można dziś już tylko poczytać w etnograficznych zapiskach, ale niektóre są nadal kultywowane - wspomina ze śmiechem pani Dorota. - Mój mąż Piotrek z powodu swego przywiązania do tradycji naraził się mocno teściowej. Moja mama odwiedziła nas w Wigilię z samego rana. Przyniosła zakupy. Pukała do drzwi, a Piotrek nie otwierał. Tłumaczył się, że jak baba wejdzie do chałupy w wigilijny poranek jako pierwsza - cały rok nieszczęść murowany.

Marek Kalinowski

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Nowy Targ -sprzedam działkę usługowa 8235 m2 z uregulowanym dojazdem okolice stacji paliw przy drodze na Białkę Tatrzańska. 660797241 www.b12.pl
    Tel.: 660797241
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    PRZYCZEPKA JEDNOOSIOWA WYWROTKA. URSUS C-360. 692 180 309.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKALE USŁUGOWE/BIUROWE - ul. Kościeliska (I p.), obok przejścia podziemnego. 509 25 44 55.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-10 15:30 FIS Masters World Cup 2026. Narciarskie emocje na stoku 2026-02-10 15:00 Dług zdrojowy 2026-02-10 14:36 Pożar w Poroninie. Ogień pojawił się w garażu. Sprawna akcja strażaków 2026-02-10 14:00 Drewniane kościoły? Nuda! Dajcie strzelnicę! Rejs po obiektach sakralnych w Kościelisku (WIDEO) 3 2026-02-10 13:46 Odtrucie alkoholowe w Warszawie. Ile czeka się na przyjazd zespołu medycznego? 2026-02-10 13:00 Alkohol i zakaz prowadzenia pojazdów 2026-02-10 12:38 Jak łączyć estetykę z funkcjonalnością w aranżacji ścian? 2026-02-10 12:30 Zimowe biegi górskie startują w sobotę 2026-02-10 12:00 W Zakopanem powstanie Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. Nowa inwestycja przy szpitalu 2 2026-02-10 11:31 Rusza konkurs "Małopolska Gościnna" 2026-02-10 11:00 W Tatrach halny. Na Nosalu słońce (WIDEO) 1 2026-02-10 10:23 Styl industrialny a drzwi wewnętrzne - jak łączyć surowość z elegancją 2026-02-10 10:00 Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie - zakopiańscy policjanci edukują i apelują o rozsądek 2026-02-10 09:00 Geodeci pojawią się w Dzianiszu. Rusza aktualizacja ewidencji gruntów 4 2026-02-10 08:01 Karnawałowy zawrót głowy 2026-02-09 22:15 Basia Giewont zaprasza na premierę teledysku w Zakopanem. Symboliczny powrót do źródeł pod Giewontem 2026-02-09 21:56 Zaginęła 16-letnia Aleksandra Halek z Naprawy 1 2026-02-09 21:36 Tutkowe nuty, nie wszystkie uleciały na niebieską grań 2026-02-09 20:53 Kacper Tomasiak wicemistrzem olimpijskim!!! 4 2026-02-09 19:30 Parlamentarzyści poparli budowę południowej obwodnicy Nowego Targu 6 2026-02-09 19:00 Zakopane biegnie Tropem Wilczym. Zapisy 1 2026-02-09 18:31 Nocna interwencja w trudnym terenie. Strażacy z OSP Leśnica Groń ruszyli na pomoc quadem 2026-02-09 18:00 Warsztaty teatralne z Piotrem Cyrwusem 2026-02-09 17:00 Czy prowadząc 20 lat firmę w Zakopanem i płacąc podatki też mogę postawić taką reklamę? 15 2026-02-09 16:00 Z Podhala na Antarktydę 1 2026-02-09 14:57 Odszedł Andrzej Hoły. Działacz zakopiańskiej Solidarności, człowiek wielkiego serca 2026-02-09 13:59 Nielegalne odpady w lesie na granicy Krempach i Dursztyna. Właściciel zapowiada zgłoszenie sprawy 2 2026-02-09 13:00 Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz z wizytą w Zakopanem 38 2026-02-09 11:59 Areszt dla mężczyzny podejrzanego o zabójstwo w Starem Bystrem 2026-02-09 10:59 Trzy osoby poszkodowane we wczorajszym wypadku w Ludźmierzu. Policja podała szczegóły 2026-02-09 10:02 Węgierscy dziennikarze i influencerzy z wizytą w Nowym Targu 7 2026-02-09 10:01 Fundusze Europejskie na odnowę małopolskich miast 2026-02-09 08:59 110 km/h w terenie zabudowanym w Zębie. Zatrzymane prawo jazdy w powiecie tatrzańskim 2 2026-02-09 07:58 XVIII Zawody Narciarskie o Puchar Gorców (ZDJĘCIA) 2026-02-08 21:13 Zderzenie w Ludźmierzu 2026-02-08 20:59 Nowa hala sportowa i wsparcie dla edukacji. Inwestycje w SP nr 1 w Zakopanem 1 2026-02-08 20:00 Mistrzostwa Straży Granicznej w Kościelisku. Rywalizacja w cieniu olimpijskiej tradycji 2026-02-08 19:00 Finał prywatnego śledztwa. Skazana za pomoc w kradzieży drogiego auta 3 2026-02-08 19:00 Kwatera to nie hotel 5 2026-02-08 18:00 Ostatnia rozmowa z legendą polskiego biathlonu z Kościeliska 2026-02-08 17:17 Parada Gazdowska w Bukowinie (ZDJĘCIA) 2026-02-08 17:00 Ten dom dla swojej wybranki zbudował ostatni zbójnik na Podhalu 5 2026-02-08 16:00 Usłysz, rozwiń skrzydła. Mamy dla Was książki 2026-02-08 15:00 Pada mokry śnieg, w Kościeliskiej coraz więcej turystów (WIDEO) 2026-02-08 14:53 Zakopane - sprzedam "kajak" treningowy 2026-02-08 13:57 Aleksandra Król Walas odpadła w ćwierćfinale 5 2026-02-08 12:59 Walentynkowy Bieg Parami w Kościelisku (ZDJĘCIA, WIDEO) 2 2026-02-08 11:00 Dźwięki dud w sercu Podhala. Zgłoś się do udziału w Konkursie Dudziarskim 2026-02-08 10:00 Na ciężką codzienność mają radość, wsparcie i pomoc. Całkiem gratis 2026-02-08 09:00 Dziś rocznica śmierci wybitnego kompozytora, dyrygenta, taternika 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-10 15:26 1. jagd 99 DZIECKO JAKIEGO KURORTU ZAKOPANE SIE SKOŃCZYŁO 20 LAT TEMU IDZ POZJEZDZAJ NA GÓRKE NA RÓWNI NA LISTKU. 2026-02-10 15:11 2. Mega-kaput to to robi pis 2026-02-10 14:54 3. Gratulacje z całego serca dla Kacpra i udanych następnych skoków. Ale tak z czystej ciekawości czy mógłby ktoś ,kto się zna na regulaminie wytłumaczyć dlaczego jeżeli Kacper,Ren i Gregor mieli taką samą ilość punktów (jw w artykule) czyli 270,7 a np Gregor skiknął 106 i 107 m to dlaczego tak ułożyło się podium. Nikogo nie hejtuję i nikomu nie umniejszam sukcesu ,powtarzam pytam z czystej ciekawości. 2026-02-10 14:47 4. Dawno już mnie tak Stoch nie rozbawił "do słownie i w przenośni" Kończ Waść wstydu oszczędź. 2026-02-10 14:31 5. Bo rządzą nami nieudacznicy - którzy nie potrafią egzekwować przepisów. Przepisy kiedyś były pewnie i tak już wystarczające - ale dla urzędników było to za mało żeby w mieście można było zachować porządek. Skoro było za mało przepisów zrobiono dodatkowe przepisy tj. Park Kulturowy (wzorując się na Krakowie - mówiono, że te przepisy pozwolą na to, żeby bardziej egzekwować ten porządek) i co i nic dalej jest burdel... ehhh Mamy wszystkie narzędzia aby sprawnie uporządkować to miasto - niestety nie ma tylko woli sprawczej. Chłam i dziadostwo zalewa nas jak w nadmorskich miejscowościach - powodując że coraz dalej nam do renomowanego górskiego kurortu. 2026-02-10 14:25 6. Szkoda... szkoda, że ta chałupa, fantastyczny pomnik historii, tak marnieje w zastraszającym tempie. Nie wiem kto ma prawo własności do niej ale warto by było, panie '' burmiszczu '' ;) , zaopiekować się nią i uratować przed doszczętnym zniszczeniem i zawaleniem. Da się ? ... 2026-02-10 14:22 7. Pleban z Krupówek przynajmniej nie reklamuje się za darmo na chodnikach które odśnieżają mieszkańcy - za darmo. 2026-02-10 14:17 8. Aż dziwne, że na tym zdjęciu na ma tej swojej bolesnej miny. Z mojej strony mam jedno pytanie - Jaką rolę odegrał przy przetargu na remont TU-154 Zenon Kosiniak-Kamysz? 2026-02-10 13:50 9. Dalej okupuje komunalne mieszkanko? Ale żeście ekipę zmontowali... 2026-02-10 13:47 10. Porządek musi być
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama