2021-07-29 10:00:00

Reklama

Z archiwum

Dziad też jest człowiekiem

Reklama

Kiedyś po odpustach chodził dziad proszalny. Żebrał, śpiewał, ale i roznosił wieści od wioski do wioski. Swoich dziadów miało też Zakopane.

Dawniej gościńce pełne były wędrowników i dziadów proszalnych. Zazwyczaj byli nieszkodliwi i chodząc po wsiach, najczęściej oczekiwali niewielkiego wspomożenia – kawałka chleba, miski zupy czy kubka mleka. – Trzeba pamiętać, że dziad jest dziadem, ale też człowiekiem – rozpoczyna opowieść Wojciech Gąsienica Byrcyn, który pamięta zakopiańskiego dziada spod Górki, gdzie jezuici mają swój klasztor. Do szałasu jego ojca w Dolinie Kasprowej przychodził holny dziod, a na Gładkie – osiedle położone na stokach Gubałówki, gdzie od pokoleń mieszkają Byrcynowie – zachodzili wędrowni żebracy. – Do dziada wszyscy zwracali się z szacunkiem, w formie podwójnej, na przykład mówili: „Wiecie co, dziadu” – objaśnia pan Wojciech. – Powiedzenie „dziadu” nie było czymś obraźliwym, ale nie wolno było powiedzieć tego niewłaściwym tonem – dodaje.

Wantule
– Część Doliny Miętusiej z Polaną Zahradziska była naszym rodzinnym terenem po mamie. Często, będąc dzieckiem, jeździłem tam z rodzeństwem i rodzicami. Zawsze wybieraliśmy się z całym ekwipunkiem – jedzeniem, ubraniem. Pamiętam, chłopy kosiły, a baby przewracały siano. Gdy nadszedł czas odpoczynku, wtedy wszyscy się zbierali i przypominali sobie różne historie z przeszłości. Najpiękniej opowiadał Ignacy Gąsienica Walczak Wójciak, czyli wujek Ignac – wspomina Wojciech Byrcyn. Z Wantulami wiąże się historia pewnego dziada, który przyszedł tam do szałasu. Wszyscy juhasi i baca wyśmiewali się z niego i drwili. Chociaż zwyczaj nakazywał ugościć, niczym wędrowca nie poczęstowali. Ale najmłodszy juhas zlitował się nad nim i zaniósł mu w swoim czerpaku żentycy. – Dziad przygarnął chłopca i powiedział mu: „Idzie bieda. Jak nad Czerwonymi Wierchami ukaże się chmurka, to wiedz, że zaczyna się złe. Kiedy ona się rozszerzy na całą grań, bieda jest blisko. A gdy zacznie się robić ciemno, to zabierz swoje owce i zejdź na dół”. I tak też się stało. Gdy juhas ze swoimi owcami był już na dole, wtedy nastąpił ogromy obryw i wszystkich pozostałych juhasów i bacę wantule zasypały. Do dziś na Wantulach słychać wołanie i płacz – przypomina opowieść swojego wuja pan Wojciech i podkreśla, że w nieco innej formie przypowieść o Wantulach spisał Andrzej Stopka Nazimek.

Holny dziod
Nazywali go Jakub Pasternicki. Mówiono o nim holny dziod. Zachodził do Doliny Kasprowej, na szałaśną gazdówkę do Stanisława Gąsienicy Byrcyna, ojca pana Wojciecha. – On zawsze przychodził jako „dziod” i traktował bacę jako najważniejszą tam osobę, całując go w rękę. Mój tato był tam pełnomocnikiem i bacą kasprowskiej doliny, ale ponieważ dziad był od niego starszy, więc traktował go również z szacunkiem. Wtedy też go całował w rękę. Ojciec te spotkania wspominał do śmierci – podkreśla. Skąd przychodził i dokąd wędrował holny dziod, tego nikt nie wiedział. Nigdy nie chciał nic o sobie powiedzieć. – Ojciec twierdził, że musiał być gdzieś z pogranicza, bo kiedyś chłopiec, który go prowadził, nazywał go po słowacku „stary otec” – tłumaczy Wojciech Gąsienica Byrcyn. Chodził w mocno zniszczonych cyfrowanych portkach góralskich, na których nie było miejsca bez łaty. Nosił juhaską torbę. Prosił o miejsce przy watrze, żeby mógł się ogrzać. Przy okazji zawsze został czymś poczęstowany.

Pod jezuicką Górką
– Jak byłem mały, to mieliśmy swojego dziada, nazywaliśmy go „jezuicki dziod”. Siedział codziennie pod Górką, w miejscu, gdzie schodziły się drogi. Jedna z nich – gliniasta – prowadziła tak, jak dziś estakada. Dziś już nie ma tego miejsca, gdzie całe dnie spędzał dziad, bo tędy przechodzi ta czterospasmówka – snuje opowieść. Jezuicki dziod nie miał nóg i poruszał się na wózku. Gdy zaczynał padać deszcz, miał nieopodal takie miejsce, gdzie mógł się schronić. – Nigdy nie pamiętam, aby kiedykolwiek o coś prosił. Ale codziennie ludzie coś mu dawali. Jak kobiety szły z Gubałówki z brzemionami, to mu zawsze trochę mleka nalały, odkroiły kawałek sera. Czasem ktoś bułkę kupił, albo dał grosika – wspomina Wojciech Gąsienica Byrcyn. – Ja z rodzeństwem zanosiłem do pewnego domu mleko, a w pobliżu właśnie siedział nasz dziod. Często mama dolewała więcej mleka i mówiła: „Odlejze mlyka dziadowi”. Miał zawsze przy sobie kwaterkowy garnuszek z aluminium – dodaje. Był to czas, kiedy nie były jeszcze tak powszechne telefony. Jezuicki dziod przekazywał rozmaite informacje. Najczęściej umawiał panny i kawalerów na spotkania. Opowiadał im, kto komu się podoba. Jezuicki dziod tylko raz w roku opuszczał swoje miejsce pod Górką. Było to wtedy, gdy zbliżał się odpust w Kalwarii. Pociągiem wyjeżdżał już kilka dni wcześniej, aby zająć sobie dobre miejsce. Siedział tam cały czas, dzień i noc. – Jednego razu mój tato, wujek Ignac i kilku innych zokopianów postanowiło również wyruszyć na kalwaryjski odpust. To była okazja nie tylko do spełnienia religijnego obowiązku, ale spotkania się z ludźmi, poznania zwyczajów i ubiorów z innych regionów – wyjaśnia Wojciech Gąsienica Byrcyn. – W czasie głównego nabożeństwa odpustowego, podczas podniesienia zakopiany usłyszeli, jak nasz dziod strasznie się drze. Wujek mówi do mojego ojca: „Stasek, kalwariany nasymu dziadowi krzywde robiom”. Mimo podniesienia ruszyli na pomoc. Patrzą, a kalwaryjskie dziady niosą naszego dziada na tym wózeczku, a on się drze: „Ostowcie mnie”. Zanieśli go z wózkiem na księską grzędę i tam go zostawili, a sami zajęli jego wcześniej wybrane miejsce. Jezuicki dziod nie dał rady sam się wygrzebać, ale nasze chłopy wyjęli go i przynieśli na to samo miejsce, chociaż kalwarianie nie chcieli na to pozwolić. Kłócili się i bili nie tylko żebracy, ale również kalwaryjscy pielgrzymi z zakopianami. Któremuś z naszych nawet wydarli zapięcia z kożucha. Ostatecznie po mediacjach kalwarianie odpuścili – opowiada. Za wszystkie pieniądze, które jezuicki dziod zebrał na odpuście, kazał kupić dwie skrzynki wódki i każdemu dał po butelce za to, że go bronili, więc gdy wracali do domów, trochę sobie wypili. – Raz w życiu widziałem mojego tatę pijanego – śmieje się pan Wojciech.

Po prośbie
Niekiedy po osiedlu Gładkie chodzili żebracy po prośbie, którzy wędrowali z miejsca na miejsce. – Tych dziadów ludzie troszkę się obawiali, bo mogli okraść. Nie nazywali ich naszymi dziadami, chociaż na nich się czekało. Niektórzy byli charakterystycznymi typami – wspomina. Wśród nich był taki dziad, który pięknie śpiewał dziadowskie pieśni. – Jak on przyszedł, to wszyscy byli radzi – przekonuje Wojciech Gąsienica Byrcyn. Dawniej nie było zamków w drzwiach, więc domu się nie zamykało. Kiedyś do Byrcynowej chałupy zaszła Cyganka, a w izbie nikogo akurat nie było. Gdy gospodyni przyszła do domu, zastała kobietę, która wyjadała z garnków ugotowane jedzenie. – Chwała Panu Bogu. Głodnoście, to dobre – powiedziała mama Cygance – wspomina pan Wojtek. Innym razem, a było to tuż po okupacji, do Byrcynów zaszedł dziad. Miał na sobie mocno połatane spodnie, a na głowie czapkę z maleńkim daszkiem. W ręce trzymał długi kij. Chodząc, kulał. – „Jako wom, dziadu, dać piyniendzy, kie mom telo dzieci i samej mi ciynzko. Ale dam wom to, co mogem. Dom wom mlyka. Kielo kciecie, to sie napijcie, bo reśte my juz odnieśli panom” – mówiła moja mama do dziada, a byłem tego świadkiem – przypomina sobie pan Wojciech. – Kiedy się napił i poszczęścił, poszedł sobie. Ale za chwilę się wrócił i wołał: „Dejcie mi cyrwono smate”. Mama coś udarła i mu dała. Poszedł, a my patrzyliśmy, co będzie robił. Tymczasem on, coś wykrzykując, włożył szmatę pod szopę naszej sąsiadki. Okazało się, że ona też go obserwowała. Gdy zobaczyła, co robi w jej szopie, zaczęła wołać: „Ej, dziadu! Nie carujcie, nie carujcie”. Dziad był dziadem, ale szmatę oddał i przy okazji dowiedzieliśmy się, co tam robił. Opowiadał tak: „Jak przysedek do wos, to z jednyj borynki mlyko, któreście mieli, toś mi dała. A tamok przyseł, to miała pore borynek, a dała mi takie mlyko, co ani pies by nie pił. To jo se namyśloł, ze zrobie porzondek. Pytom sie, cy duze dzieci mo. A ona godo, ze mo jedne dziewke małe, a dwie juz starse. To jo se namyśloł, ze jo se przycarujem. A ona uwierzyła i dała mi śmietanki” – kończy opowieść Wojciech Gąsienica Byrcyn.

Jolanta Flach
Tygodnik Podhalański 13-14/2010
Zdjęcie pochodzi z książki „Tatry. Fotografie Tatr i Zakopanego 1859-1914”, wyd. BOSZ

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-05 21:00 Beti śpiewa dla dzieci 2026-04-05 20:00 Droga nie tylko rowerowa 2026-04-05 19:00 Nonsens ma sens 2026-04-05 18:00 Zabytki po nowemu: nowi ludzie, nowe plany Towarzystwa Opieki nad Zabytkami 2026-04-05 17:00 Wielkanocne zające pod Giewontem 2026-04-05 16:00 Niebawem rusza drugi sezon Podhalańskiej Amatorskiej Ligi Darta 2026-04-05 15:00 Rozpoczął się okres godów u płazów 2026-04-05 14:00 Nasza akcja społeczna. Przywracamy pamięć Julii Ladzińskiej 1 2026-04-05 13:00 Można było na nich grać, gdy dzwony kościelne milczały (WIDEO) 2026-04-05 12:00 Baranek z masła i kąpiel w potoku 2026-04-05 11:00 Marsz, głód i granaty. Pamiętnik z czasów I wojny światowej 5 2026-04-05 10:00 Przed nami trzecia edycja Festiwalu im. Jana Kantego Pawluśkiewicza 2026-04-05 08:57 Grób jest pusty! Poranna rezurekcja w Miętustwie (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-04-04 23:00 Jedla zaśpiewała na liturgii Wielkiej Soboty (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-04-04 21:00 Gmina Kościelisko zachęca mieszkańców do udziału w badaniu opinii o komunikacji 1 2026-04-04 20:00 Strażacy proszą o pomoc dla swojego kolegi. Pożar zniszczył warsztat w Kościelisku 3 2026-04-04 19:00 Bibułkowe kwiaty 2026-04-04 18:00 Powstaje wystawa o Budowlance w Zakopanem. 150 lat historii szkoły na jednej ekspozycji 2026-04-04 17:00 Świąteczna wojna. Tym razem na herezje. 27 2026-04-04 16:00 Święcenie pokarmów w Kościelisku (WIDEO) 2026-04-04 15:00 Święcenie pokarmów przy Starym Kościółku 2026-04-04 14:08 Wielkanocno Kosołecka - konkurs na tradycyjną święconkę 2 2026-04-04 14:00 Na starej Zakopiance nie pojedziemy już 80 5 2026-04-04 13:00 Święconka na śniegu 2026-04-04 12:00 Rodzinnych, wesołych i pełnych spokoju Świąt Wielkanocnych! 2026-04-04 11:00 Nie wyrzucaj, podaj dalej! Piąte już ciuchobranie w Sokolni 2026-04-04 10:00 Nowotarski Sanepid chce by mieszkańcy Spytkowic legalizowali ujęcia wody 2026-04-04 09:30 Beskidzcy ratownicy GOPR składają życzenia świąteczne (WIDEO) 2026-04-04 09:00 Od święconki po jajka Fabergé. Wielkanocne tradycje, które przetrwały wieki 2026-04-04 08:00 W poniedziałek na Kalatówkach rywalizacja o Wielkanocne Jajo 2 2026-04-03 22:20 W Wielki Piątek wcześnie rano Orawianie obmywali się w potoku 1 2026-04-03 22:05 Wypadek na Dunajcu. Polscy turyści utknęli po przewróceniu kajaków 12 2026-04-03 21:59 Liturgia Wielkiego Piątku - Król umarł (ZDJĘCIA) 2026-04-03 21:33 800 tys. zł na deszczówkę w Małopolsce. Podhale, Spisz i Orawa z szansą na dotacje 2 2026-04-03 20:57 Trzeci stopień zagrożenia lawinowego 2026-04-03 20:54 Góralskie warty przy grobach Chrystusa na Podhalu (WIDEO) 1 2026-04-03 20:00 Czerwony Dwór na Węgrzech. Podhalański haft zagościł w międzynarodowym projekcie 1 2026-04-03 19:00 Nowe atrakcje dla dzieci w Szczawnicy 2026-04-03 18:00 Opowieść o Wielkim Poście i Wielkanocy na Orawie (WIDEO) 2026-04-03 17:30 Wspaniałe widoki z Nosala. Na wyżej położone szlaki nie wychodzimy! (WIDEO) 2026-04-03 17:23 Wielkiego Wielkanocnego Zająca ulepili turyści w Dzianiszu 3 2026-04-03 17:00 Wiosna w Pięknym Sklepie w Zakopanem. Rękodzieło, które pomaga (WIDEO) 2026-04-03 16:24 Gigantyczne opóźnienie pociągu, który jechał do Zakopanego 4 2026-04-03 16:00 Zmiany w godzinach otwarcia Muzeum Tatrzańskiego w okresie świątecznym 2026-04-03 15:30 Eksplodujące bankomaty na Podhalu. Policja zatrzymała trzech podejrzanych 2 2026-04-03 15:05 Odnalazła się poszukiwana od niemal 2 tygodni mieszkanka gminy Ochotnica Dolna 4 2026-04-03 15:00 Świąteczne życzenia płyną z orawskiego skansenu (WIDEO) 2026-04-03 14:30 Wyjątkowa Kolacja Marzeń z Andrzejem Bargielem. Wieczór pełen emocji i inspiracji 1 2026-04-03 14:25 Anna Schumacher nową dyrektor Miejskiej Galerii Sztuki w Zakopanem 4 2026-04-03 14:15 Piękne słońce w Zakopanem, ale niech was pogoda nie zwiedzie (WIDEO)
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-05 21:18 1. Jak się nazywa opóźnienie pociągu do zakopanego? - farmakoterapia. A poza tym to wina Tuska. 2026-04-05 21:05 2. A ja bym życzyła na te święta, wszystkim deklarującym poglądy konserwatywno-patriotyczne podszlifowania języka polskiego. Na razie słabo to wygląda, jakby to nie był ojczysty język albo jakbyście nie uważali w szkole. Te połykane końcówki np. "lewaką" ...koszmarne... I inne "terz"! 2026-04-05 20:43 3. Nazwa "sprawiedliwy" jest w takich wypadkach bardzo myląca. "Sprawiedliwym", czyli kimś, kto wykazał się zwykłą przyzwoitością mógł być ktoś, kogo pomoc Żydom nic nie kosztowała (np. niemiecki biznesmen i nazista Schindler, którego żydowscy niewolnicy przeżyli wojnę). Natomiast w przypadku Polaków pomagających Żydom mówimy o najwyższym HEROIZMIE, związanym z narażeniem własnego życia, skoro za podanie Żydowi szklanki wody widzący to Niemiec strzelał do Polaka bez bawienia się w żadne sądy. 2026-04-05 19:55 4. dr snus jajo gipsowe Trzaskowskiego rozpadło się samo od siebie,a wasze kolorowe wyuzdania spalicie sami by udowadniać jacy to jesteście prześladowani 2026-04-05 19:39 5. napisz coś o tym wpływie do budżetu! pośmiejemy się! :) :) :) 2026-04-05 18:37 6. A spalona tęcza to też lewactwa robota?. 2026-04-05 17:42 7. Dobra rado jeśli twoim zadaniem powyższy artykuł nie wpisuje się w narrację Nitrasa o opiłowywaniu katolików to zapewne wierzysz w słowa Fridriśa Merca że wojna na Ukrainie trwająca cztery lata trwa dłużej niż druga woja światowa, słowa które są zgodne z rosyjską narracją,pewnie terz wierzysz w słowa nowackiej jakoby to Polscy naziści budowali obozy pracy które stały się później koncentracyjnymi Nowacka nawet nie uwzględniła w swojej wypowiedzi za jaką to przyczyna stały się koncentracyjne.A cały świat dopisał sobie resztę.Wiec pozostaje pytanie kto tu bredzi ja czy ty.Wsxystkiego dobrego dobra rado w te święta Wielkanocne 2026-04-05 16:56 8. Dobra rado skoro jesteś przekonany co do słuszności lewackich wynurzeń mówiąc to na głos musisz być przygotowanym na krytykę moim zadaniem to niestety ale ty bełkocze przypomnij sobie ostatni marsz antify w Łodzi i skandowane chasło h... katole antifa was zamorduje, płonący krzyż papieski w Warszawie,słowa Nitrasa o opilowaniu katolików są aktualne takim samym krokiem jest niniejszy artykuł lewo skrętnego redaktorzyny i tyle w temacie.Oby zmartwychwstały Chrystus naprawił wam lewaką myslenie 2026-04-05 16:20 9. Dobra rado ty też wierzysz w te lewackie brednie które wypisują wasze stuknięte autorytety jak środa markowski,michalik czy michnik 2026-04-05 16:09 10. Te 10 km/h może nie wiele zmieni w kwestii bezpieczeństwa, ale diametralnie zmieni wpływy do budżetu. Dziwię się, że zmian nie umotywowano jeszcze ekologią albo koniunkcją Saturna i Neptuna. Większych bzdur dawno nie czytałem.
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama