Reklama

2021-10-03 10:00:00

Straszna zbrodnia

Zabił swoich rodziców. Młody góral nigdy nie opuści więzienia.

Podhalańskie małżeństwo Jana i Bronisławy G. zamordowane we własnym domu w Palos Park. Do zbrodni przyznał się ich 17-letni syn John G. - brzmiały pierwsze doniesienia. Śledziliśmy w Chicago te wydarzenia i opisywaliśmy je na łamach Tygodnika. Minęło właśnie 10 lat od tej tragicznej nocy. Przypominamy te publikacje. Nie ujawniamy nazwiska mimo, że w amerykańskich mediach tej zasady nie przestrzega się.

Wstrząsająca zbrodnia w Chicago
To syn zatelefonował w niedzielę rano na policję z informacją, że w mieszkaniu znalazł martwych rodziców. 17-latek mieszka w tym samym budynku, w innej części. Policjanci, którzy przybyli pod wskazany adres, znaleźli zwłoki małżonków w sypialni. Ciała nosiły ślady wielu obrażeń, a sekcja potwierdziła, że zarówno mężczyzna, jak i kobieta, zostali zamordowani. Mężczyzna otrzymał wiele ciosów w głowę i klatkę piersiową tępym narzędziem. Jego żona zmarła na wskutek obrażeń zadanych ostrym i tępym narzędziem. Z domu nic cennego nie skradziono. Policja od razu wykluczyła rabunkowy motyw zabójstwa. Zamordowany mężczyzna to 44-letni Jan G., pochodzący z Cichego. Jego o 2 lata młodsza żona Maria pochodzi z Witowa. We wtorek dowiedzieliśmy się, że 17-letni syn, noszący takie samo imię jak ojciec, przyznał się do tej makabrycznej zbrodni podczas przesłuchania. Postawiono mu zarzut podwójnego morderstwa pierwszego stopnia. - Jezu, to nie może być prawdą - matka zmarłego Jana G., pani Bronisława, od nas dowiedziała się, że do zbrodni przyznał się jej wnuk, a syn zamordowanych. - To niemożliwe, żeby Jaś dał mu się zabić. Musiał ktoś tam jeszcze być. Wnuk jest za słaby, do niczego drygu nie miał - mówi pani Bronisława, którą zastaliśmy w Cichem. Mieszka na stałe w Chicago, ale od kwietnia jest na Podhalu. W środę wylatuje, bo chce być w sobotę na pogrzebie. - Wnuczek był bardzo zamknięty w sobie, powolny, nie mówił wiele, nie szedł do kuzynów - opowiada jego babcia. - A syn? Miałam pięcioro dzieci, ale Jaś to był złoty człowiek, wszystkim pomagał, dbał o mnie - mówi. - Zawsze pracował ciężko, jeszcze kiedy był dzieckiem. I o wszystkich się martwił, pomagał braciom, znajomym - pani Bronisława nie może powstrzymać łez.

Jan G. wyjechał do USA w 1985 roku, miał wtedy 17 lat, tyle samo, co dziś jego syn, który urodził się już w Ameryce. Jan G. był tzw. kontraktorem, prowadził własną firmę budowlaną. Hodował w Ameryce owce. Miał opinię człowieka uczynnego i życzliwego ludziom. - To dla nas straszny cios, dla całej rodziny - mówi kuzynka zamordowanej Marii. - To było takie dobre małżeństwo, mieli tylko jednego syna - Jasia. Wszystkiego mieli pod dostatkiem - podkreśla. - To na pewno nie syn ich zamordował - przekonuje bliski znajomy zmarłego Jana G., mieszkaniec Cichego. - Raczej kojarzyłbym to z kradzieżą sprzed 3 miesięcy. Jaśka mocno okradli. Zginęły pieniądze na pensje dla jego pracowników. Z tego, co wiem, Jasiek prowadził swoje małe śledztwo i wyśledził, kto mu to ukradł. To ci musieli go zabić - przypuszcza nasz rozmówca. Twierdzi, że policja mogła zamknąć syna dla jego własnego bezpieczeństwa i zmylenia prawdziwych morderców. - To było bardzo dobre małżeństwo. Spokojne. Dorobili się ciężką pracą. Pomagali innym. Porządni ludzie. Do Cichego przyjeżdżali często - opowiada. Miasteczko, w którym mieszkali górale, należy do bardzo bezpiecznych. Jak twierdzą sąsiedzi, w okolicy od bardzo dawna nie słyszano o jakichkolwiek rabunkach czy napadach, nie mówiąc o morderstwie. - To bardzo przykre i wprost niewiarygodne, szczególnie w tym mieście - twierdzi Bill Robinson, sąsiad zamordowanych. - Dorastałem w tym mieście, kilka budynków dalej, i wiem, że morderstwa w tej okolicy nie było. To bardzo spokojne miasteczko, a teraz prawdziwy szok. To byli bardzo spokojni i lubiani przez sąsiadów ludzie - mówi. Jego słowa potwierdza Franciszek Skik, także budowlaniec i hodowca owiec w Lemont. - Z Jasiem znaliśmy się od dziecka, przyjaźniliśmy się i w Polsce, i tutaj. Po 3 razy dziennie dzwoniliśmy do siebie i wysyłaliSMS-y - mówi drżącym głosem. - To był dusza człowiek, uczynny, chętnie wszystkim pomagał. Miał samych przyjaciół. Jego żona podobnie. Razem tutaj budowaliśmy domy, w Palos Park chwalili go za to, że jego nowe domy upiększają krajobraz miasteczka. Razem zaczęliśmy hodować owce w Lemont. Jaś kochał ludzi i zwierzęta, nie możemy uwierzyć, że to się stało.

Beata Zalot, Miłosz Sowa 37/2011
Chicago żegna górali
Blisko tysiąc osób przybyło w sobotę do podchicagowskiej miejscowości Justice na pogrzeb bestialsko zamordowanych górali Marii i Jana G. O dokonanie tej zbrodni podejrzewany jest ich syn.
Ten przerażający mord porusza nie tylko polonijne, ale i amerykańskie społeczeństwo. Mimo że 17-latek nie przyznaje się do winy, policja przedstawia coraz więcej faktów, które świadczą przeciwko niemu. W amerykańskich mediach publicznie stawiane są hipotezy i pytania. Dlaczego, kiedy wzywał policję, powiadamiając dyspozytorkę o znalezieniu ciał rodziców, miał głos pozbawiony jakichkolwiek emocji, a od chwili zatrzymania zachowuje się apatycznie i obojętnie? Dlaczego przesłuchiwany, podawał niejasne i nieprawdziwe, sprzeczne ze sobą alibi? Początkowo twierdził, że spał całą noc w piwnicy i przed odkryciem ciał rodziców ok. 7 rano nie wychodził z domu. Tymczasem został on zatrzymany przez policję za drobne wykroczenie (stłuczone światło tylne w samochodzie) o godz. 5.18 rano. W samochodzie, którym jechał, policja widziała kilka pojemników ze środkiem wybielającym i amoniakiem.

Policjanci, po wejściu do sypialni, gdzie znaleziono ciała, początkowo sądzili, że ofiary zostały zamordowane strzałami z broni palnej, oddanymi z bliskiej odległości, gdyż krew ofiar była na suficie i ścianach. Sekcja zwłok wykazała, że John G. zginął od uderzeń tępym narzędziem, na ciele Marii G. były też rany kłute. Najpierw sądzono, że prawdopodobnie narzędziem zbrodni jest młotek, później nurkowie w stawie koło domu znaleźli narzędzie, które z opisu przypomina ciupagę (w amerykańskich gazetach napisano, że jest to topór, z jednej strony zakończony jak młotek). Wiadomo też, że 17-latek był na rodziców wściekły z powodu odkrycia przez nich i zniszczenia jego domowej hodowli marihuany. Detektywi są przekonani, że Jan G. zaatakował rodziców we śnie, a po zabójstwie pojechał do sklepu po środek wybielający, by spróbować zatrzeć ślady. Po zatrzymaniu samochodu przez policję wystraszył się i sam zgłosił znalezienie ciał rodziców. Adwokat oskarżonego mecenas Beuke uważa, że jego klient jest niewinny, co potwierdzili członkowie rodziny zamordowanej pary, którzy licznie stawili się w sądzie podczas ustalania wysokości ewentualnej kaucji. Sędzia, po zapoznaniu się z prokuratorskimi dowodami winy Jana G., który przed nim nie przyznał się do popełnienia zbrodni, nie miał wątpliwości i podpisał nakaz zatrzymania w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją. O tym, czy 17-letni Jan G. jest winny stawianych mu zarzutów podwójnego morderstwa pierwszego stopnia, zadecyduje ława przysięgłych. Śledztwo trwa.

Miłosz Sowa 41/2011 38/2011
Zabili we czterech
Podhalańskie małżeństwo Jan i Maria G. w Chicago zginęło z rąk własnego syna i trzech jego kolegów ze szkoły.
Wychodzą na jaw szczegóły makabrycznej zbrodni, dokonanej na podhalańskim małżeństwie G. w połowie września w ich własnym domu w Chicago. Przypomnijmy, syn, 17-letni Jan G., zgłosił na policję, że w sypialni znalazł trupy swoich rodziców. Na początku policja przypuszczała, że chłopak działał sam. Tymczasem 11 października prokurator w sądzie w Bridgeview przedstawił dowody, na podstawie których oskarża 3 kolegów Jana G. o morderstwo na zlecenie. Oskarżeni to dwaj 17-latkowie - Christopher W. z Bridgeview i Mohammad S. z Chicago Heights oraz 19-letni Ehab Q. z Hickory Hills. Jan G. wpuścił ich do domu o 2 w nocy. Weszli do sypialni jego rodziców. Mordercy bili ofiary kijem bejsbolowym, a Jan G. zadawał rodzicom ciosy nożem. Po zabójstwie dał swoim kompanom kilka tysięcy dolarów oraz swoje zakrwawione ubranie, które mordercy razem z narzędziami zbrodni wyrzucili w pobliskim lesie. Wszyscy trzej siedzą w więzieniu bez możliwości wyjścia za kaucją, Jan G. przebywa na obserwacji na oddziale psychiatrycznym więziennego szpitala Cook County Jail.

Miłosz Sowa
Zbrodnia (nie)doskonała
Morderstwo podhalańskiego małżeństwa G. wciąż powraca na pierwsze strony amerykańskich gazet i do czołówek wiadomości telewizyjnych oraz radiowych.
Według śledczych głównym prowodyrem tej makabrycznej zbrodni był syn zamordowanych - 17-letni John G., a pomagało mu trzech rówieśników. Podwójne morderstwo dokonane na tle rabunkowym przez jednego absolwenta i trzech uczniów szkoły średniej bulwersuje nawet przyzwyczajone do codziennej porcji wiadomości o zabójstwach i gwałtach w gazetach społeczeństwo amerykańskie. Ponieważ w stanie Illinois kara śmierci obłożona jest moratorium, wszystkim czterem grozi kara dożywotniego więzienia.

Oskarżeni to 19-letni Ehab Q. i 17-letni Mohhamad S. (obaj pochodzenia arabskiego) oraz jego dwaj rówieśnicy Christopher W. i syn zamordowanych John G. Zabójstwo planowali już wcześniej, od około 2 miesięcy. 10 września spotkali się pod nieobecność rodziców w domu Johna G. Ustalili, że hasłem do przygotowanego morderstwa będzie słowo „koncert”. Niezależnie od motywów i przebiegu zbrodni wybór takiego hasła świadczyć może o tym, że mordercy zabójstwo traktowali jak formę rozrywki. To też powoduje, że media zadają następne pytanie - czy ci młodzi ludzie zdawali sobie sprawę, że swym postępkiem całkowicie rujnują życie swoje i swoich rodzin? Ojciec Christophera W. jest policjantem w Bridgeview. Kiedy sędzia 11 października podejmował decyzję o zatrzymaniu wszystkich w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją i ogłaszał, że ich wykroczenie zagrożone jest dożywociem, szybko opuścił salę sądu. Pod Christopherem ugięły się nogi i wyglądał, jakby miał się rozpłakać. Rodziny Ehaba i Mohhamada decyzję sędziego skomentowały tym, że policjanci zastosowali w śledztwie niedozwolone metody, zastraszyli młodych ludzi, których wezwali jako świadków, a zatrzymali jako podejrzanych. Rodzinie zamordowanych trudno wciąż uwierzyć, że zrobił to ich krewny. Siostra Marii G. na sali sądowej nie mogła powstrzymać szlochu. Prokurator na podstawie zeznań wydobytych przez śledczych twierdzi, że John nienawidził swoich rodziców, którzy wtrącali się do wszystkich jego działań i zachowań. Kiedy zniszczyli mu plantację marihuany, postanowił ich zabić. Potrzebował wspólników, wiedział, że ojciec prowadzący firmę budowlaną, a także mający dochód z wynajmu mieszkań przechowuje w domu dużą ilość gotówki. Zaoferował pieniądze swoim kolegom, podobno obiecał też, że po pogrzebie rodziców, kiedy otrzyma spadek, da im dużo więcej.

Hasło „koncert” wysłał SMS-em około godziny 23 w sobotę 10 września. Po niespełna 3 godzinach otworzył drzwi swojego domu dwóm wspólnikom. Trzeci został w samochodzie. Uzbrojonych w bejsbolowe kije Christophera W. i Ehaba Q. zaprowadził do sypialni rodziców. Kiedy ci zaatakowali śpiących, sam zaczął szukać pieniędzy w domowych skrytkach. Ojciec Jan G. próbował się bronić, jednak nie dał rady i zmarł od uderzeń kijem. Po chwili John G. usłyszał od Christophera W., że matka jeszcze żyje, wtedy wręczył mu nóż zabrany z kuchni. Na ciele Marii G. biegli odkryli ponad 20 ran kłutych. Z zeznań oskarżonych wynika, że Christopher W. zadał od 2 do 4 ciosów nożem, resztę miał zadać sam John G. Po zabójstwie syn zamordowanych wręczył wspólnikom około 35 tysięcy dolarów jakie znalazł w domu. Wspólnie z nimi przeszukał jeszcze raz mieszkanie. Opuszczając dom, mordercy zabrali znalezioną biżuterię oraz narzędzia zbrodni. John G. wsiadł do swojego samochodu, pozostali do auta, którym przyjechali. Pojechali do domu jednego z nich, syna policjanta, po drodze w lesie ukryli dowody przestępstwa. Podzielili się równo zrabowanymi pieniędzmi. Kiedy później John G. wracał do domu, jego samochód został zatrzymany przez policję z powodu niesprawnego światła tylnego. Policjant po sprawdzeniu prawa jazdy puścił go wolno. John G. około 7 rano zadzwonił na telefon alarmowy policji mówiąc, że kiedy wstał i poszedł do sypialni rodziców, znalazł ich zakrwawione zwłoki. Mówił, że od północy do 7 rano spał w swoim pokoju i nic nie słyszał. Nie rozpoznał, że jednym z policjantów, którzy przyjechali wysłani przez dyspozytora był policjant, który dwie godziny wcześniej, po 5 rano, zatrzymał go do kontroli. Ten o kłamstwie poinformował przybyłych detektywów, którzy po przesłuchaniu Johna G. zabrali go na policję i zatrzymali. Policjanci, którzy weszli do sypialni, gdzie zamordowano małżeństwo, widząc krew na ścianach i suficie początkowo przypuszczali, że zabito ich z broni palnej. Po przeprowadzonej autopsji, kiedy zapoznali się z protokółem sekcji zwłok, jedna z hipotez przewidywała atak szaleńca, gdyż charakter i liczba obrażeń wskazywały na taki charakter zabójstwa.

John G. podczas kolejnych przesłuchań na komisariacie kilkakrotnie zmieniał zeznania, każde z nich okazywało się niespójne i nie mające potwierdzenia w faktach. W końcu podał nazwiska wspólników, twierdząc, że wpuścił ich do domu, ale sam w mordowaniu rodziców nie brał udziału i nikogo do zbrodni nie namawiał. Detektywi, przesłuchując kolegów trzech 17-latków w szkole Stang High School w  Palos Hills, do której uczęszczali, dowiedzieli się, że o zabiciu swoich rodziców John G. mówił kilkakrotnie wcześniej i wiedziało o tym więcej osób. Żadna z nich jednak nie uznała za stosowne powiadomić ani władz szkolnych, ani policji. Dzisiaj twierdzą, że brali to tylko za „takie sobie gadanie”. Władze szkoły również poinformowały, że inni uczniowie wiedzieli o zbrodni, ale nie ujawnili tej informacji. Mogą teraz usłyszeć zarzuty popełnienia przestępstwa. Wiadomo, że podczas przesłuchań pierwszy do morderstwa przyznał się ten, który siedział w samochodzie i nie brał udziału w zabójstwie. Nie zwalnia go to jednak od pełnej odpowiedzialności za współudział. Według szeryfa, oskarżeni zaczynają siebie nawzajem obwiniać, każdy starając się zminimalizować swój udział w zbrodni. Adwokat Johna G., który przebywa na oddziale psychiatrycznym więziennego szpitala Cook County Jail, poinformował media, że jego klient bez przerwy płacze i istnieje obawa, że może popełnić samobójstwo, dlatego jest pod ciągłą obserwacją. Adwokaci pozostałych, podobnie jak ich rodziny, przedstawiają oskarżonych jako niewinnych nastolatków wplątanych w zbrodnię przez kolegów. Adwokat Mahhommada, który cały czas przebywał w samochodzie czekając na kolegów przed domem, gdzie dokonano morderstwa mówi, że jego klient nic nie wiedział o tym, co działo się w środku. Jednak zgodnie z prawem stanu Illinois, jakikolwiek udział w przestępstwie, nawet zwykłe kierowanie samochodem, uważane jest za pełne współuczestnictwo i odpowiada się tak samo, jak pozostali. Jak uważają przedstawiciele prokuratury, dowody są stuprocentowe. Oskarżeni nie tylko wskazali gdzie ukryli kije, nóż i wyrzucili zakrwawione ubrania, ale detektywi odzyskali również ponad 21 tysięcy dolarów z 35 tys. skradzionych. Następna rozprawa 31 października.
Miłosz Sowa 42/2011
Po 6 latach procesu młody góral skazany został na dwukrotne dożywocie. Nigdy nie opuści więzienia.  

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Swoja 2021-10-03 12:24:31
To podobno była jakasi adoptowano przybłęda , a nie ich własny syn. Jaki to góral?
Podszerstek 2021-10-03 12:14:02
"młody góral" - wzruszające, chwytające za serce
gosc69js 2021-10-03 10:08:10
Każdy bandyta swoje życie powinien kończyć na krześle elektrycznym bądź na szubienicy. Bez litości.

Reklama
  • USŁUGI | inne
    PRZERÓBKI - KOŻUCHÓW, FUTER, NA PILOTKI NOWEGO KROJU. NIEDROGO, PROFSJONALNIE. 606989935.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię DO KWIACIARNI W PORONINIE. Praca stała. 507 02 06 04.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO ZAKŁADU KUŚNIERSKIEGO. 791 818 377.
  • PRACA | dam
    Polskie Koleje Linowe to pracodawca z ponad 85-letnią tradycją, działający obecnie w siedmiu ośrodkach w Tatrach i Beskidach. Zatrudniający ponad 300 osób. DOŁĄCZ DO NAS! Obecnie poszukujemy osób na stanowisko: SPECJALISTA ds. HR. Miejsce pracy: Zakopane, możliwa częściowa praca zdalna. OPIS STANOWISKA: - Prowadzenie procesów rekrutacyjnych, w tym identyfikacja potrzeb rekrutacyjnych, publikacja ogłoszeń, selekcja aplikacji, prowadzenie spotkań, składanie ofert, - Koordynowanie procesu onboardingu nowych pracowników, - Realizacja i koordynacja projektów rozwojowych w obszarze miękkiego HR: rozwój i ocena kompetencji, ścieżki kariery, zarządzanie talentami, programy motywacyjne, - Organizacja i koordynacja procesów związanych ze szkoleniami i rozwojem pracowników oraz zarządzaniem wiedzą w firmie (programy praktyk, staży i udział w targach pracy), - Organizacja szkoleń wewnętrznych i zewnętrznych dla pracowników firmy, - Współpraca z firmami zewnętrznymi w zakresie: benefitów pracowniczych, rekrutacji oraz zatrudniania pracowników tymczasowych, - Inicjowanie i realizacja działań z obszaru employer brandingu - dbałość o markę pracodawcy na rynku pracy, - Wsparcie managerów i pracowników w bieżących sprawach z zakresu HR, - Aktywne uczestnictwo w opracowywaniu, aktualizacji oraz wdrażaniu polityk w obszarze HR, - Wsparcie w projektach zespołu kadr i płac (doświadczenie w obszarze kadrowo-płacowym będzie dodatkowym atutem), - Przygotowywanie analiz, raportów i prezentacji na potrzeby bieżących działań. WYMAGANIA: - Wykształcenie wyższe kierunkowe, - Doświadczenie zawodowe w obszarze HR - min. 2 lata doświadczenia na podobnym stanowisku, - Komunikatywność, otwartość, kreatywność oraz wysokie umiejętności interpersonalne, - Zaangażowanie i odpowiedzialność za powierzone zadania, wykazywanie inicjatywy, - Umiejętność pracy zespołowej, - Bardzo dobra organizacja pracy własnej, dokładność, - Orientacja na cel i klienta wewnętrznego, - Otwartość na zmiany, - Znajomość prawa pracy, - Zainteresowanie tematyką HR oraz śledzenie aktualnych trendów w tym obszarze, - Dobra znajomość programów: MS Office (w szczególności Ms Excel), - Możliwość odbywania podróży służbowych na terenie Małopolski i Podkarpacia. OFERUJEMY: - Stabilne zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę, - Możliwość zdobywania doświadczenia w rozwijającej się firmie, - Atrakcyjne wynagrodzenie i pakiet socjalny, karty pracownicze, ubezpieczenie na życie, - Ciekawą pracę w zgranym i wspierającym się zespole, - Możliwa częściowa praca zdalna. APLIKACJE prosimy przesyłać na adres: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem: "PKL HR". Informujemy, że skontaktujemy się z wybranymi kandydatami. Prosimy o dopisanie oświadczenia o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych.
    E-mail: rekrutacja@pkl.pl
  • PRACA | dam
    Przyjmę PANA DO PRODUKCJI PANTOFLI - LEŚNICA - 797 107 356.
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni PANIĄ DO SPRZĄTANIA i MAGAZYNIERA/-KĘ (praca na noc). 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię PANIĄ do pracy w pensjonacie w Zakopanem. tel. 601 45 33 91
  • PRACA | dam
    Pensjonat w centrum Zakopanego zatrudni PRACOWNIKÓW RECEPCJI. CV proszę wysyłać na adres: recepcja.rekrutacja@wp.pl lub kontakt telefoniczny: 666378357.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy KUCHARKĘ lub KUCHARKĘ ŚNIADANIOWĄ do pensjonatu na co drugi dzień. 666378357.
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem prowadzi nabór na stanowisko GŁÓWNY KSIĘGOWY. Termin składania ofert: 25.10.2021r. (godz. 12:00). Szczegóły: https://bip.cos.pl/3161/nabor-na-stanowisko-glowny-ksiegowy
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy KUCHARZA ŚNIADANIOWEGO/ POMOC KUCHENNĄ do Aparthotelu w Białce Tatrzańskiej. Atrakcyjne wynagrodzenie, miła atmosfera. Więcej informacji pod numerem 668 850 500.
  • PRACA | dam
    Polskie Koleje Linowe to pracodawca z ponad 85. letnią tradycją, działający obecnie w siedmiu ośrodkach w Tatrach i Beskidach. Jeden z największych na Podhalu, zatrudniającym ponad 300 osób. JEŻELI: - Jesteś miłośnikiem gór i natury; - Bliska jest Ci turystka górska; - Chcesz pracować z najlepszymi specjalistami w turystyce; - Szukasz zatrudnienia u renomowanego pracodawcy i lidera branży; DOŁĄCZ DO NAS! Obecnie poszukujemy osób na stanowiska: SPRZEDAWCA. Miejsce pracy: Zakopane, Kasprowy Wierch - sklep z pamiątkami. OPIS STANOWISKA: - Profesjonalna obsługa klienta i aktywna sprzedaż, - Dbałość o bardzo dobry wizerunek/wygląd sklepu, - Stałe uzupełnianie ekspozycji, - Odbiór dostaw towaru, - Inwentaryzowanie towaru, - Obowiązek zabezpieczenia i rozliczenia się z gotówki, - Przygotowywanie raportów dobowych, - Rejestrowanie całości sprzedaży w systemie Comarch XL, - Realizacja celów sprzedażowych. OD KANDYDATÓW OCZEKUJEMY: - Wysoka kultura osobista, - Komunikatywność i łatwość w nawiązywaniu kontaktów, - Optymizm, sumienność i zaangażowanie, - Umiejętność pracy w zespole, - Dyspozycyjność oraz gotowość do pracy w systemie zmianowym, - Mile widziane doświadczenie zawodowe. OFERUJEMY: - Zatrudnienie w oparciu o umowę zlecenia, - Atrakcyjne warunki zatrudnienia, - Ciekawą pracę w młodym i dynamicznym zespole. OSOBY ZAINTERESOWANE proszone są o przesłanie aplikacji zawierającej CV na adres e-mail: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem "Sprzedawca KW". Prosimy o dopisanie oświadczenia o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych.
  • PRACA | dam
    Kelner/Kelnerka/Kierownik sali z doświadczeniem.Do restauracji Perła w Mszanie Dolnej na cały etat.Jeśli jesteś osobą:otwartą pracowitą uśmiechniętą szybko uczącą się łatwo nawiązujesz kontakty nie boisz się wyzwań - czekamy właśnie na Ciebie! 730338755michal.wyroba@firmapema.pl https://restauracjaperla.pl/
    Tel.: 730338755
  • PRACA | dam
    PIZZERIA w Nowym Targu zatrudni KELNERA/KĘ. Praca stała i na weekendy. 508256350.
  • PRACA | dam
    Hotel Toporów*** w Białce Tatrzańskiej zatrudni kelnera lub kelnerkę. Praca stała lub sezonowa z możliwością zamieszkania. 698763582topor@toporow.pl
    Tel.: 698763582
  • PRACA | dam
    POMOC DO PENSJONATU - KOŚCIELISKO - 600 403 706.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MAZDA 6, 2004, kombi, diesel. 660 275 561.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM zatrudni DZIEWCZYNĘ LUB CHŁOPAKA DO KROJENIA CHLEBA. Praca na noc. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • PRACA | dam
    DOM OPIEKI W ZAKOPANEM ZATRUDNI POKOJOWĄ . STAŁA I PEWNA PRACA. 698-673-260swiatkowska.w@wp.pl
    Tel.: 698
  • USŁUGI | budowlane
    Usługi remontowe: kominki, płytki, gładzie, malowanie, szpachlowanie i inne. 575977660
    Tel.: 575977660
  • PRACA | dam
    Poszukujemy **RECEPCJONISTKI/TY** do Aparthotelu w Białce Tatrzańskiej Praca stała na pełny etat, elastyczny grafik, dobre zarobki. Wyślij CV na adres: edyta.aparthotel@gmail.com, tel: 696 112 266. 696112266edyta.aparthotel@gmail.com aparthotelgoralski.com
    Tel.: 696112266
  • PRACA | dam
    SZYCIE KUŚNIERSKIE - na miejscu lub chałupniczo. 601 789 299, 536 740 251.
  • PRACA | dam
    Poszukuję pracowników do zakładu garbarskiego. 601 789 299, 536 740 251.
  • PRACA | dam
    Praca OPIEKUNKA DO DZIECI W ŻŁOBKU.. tel 577 283 777
    Tel.: 577 283 777
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    PENSJONAT w Kościelisku. 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    KOMINKI, PARAPETY, SCHODY MARMUROWE, NAGROBKI, GROBOWCE. KRÓTKIE TERMINY. 601 958 378
  • PRACA | dam
    Zatrudnię OPERATORA koparki, Poronin. 732 991 111
    Tel.: 732
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach - zatrudnimy PRACOWNIKÓW NA BAR ORAZ KELNERÓW. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    Dom Wypoczynkowy przyjmie kucharza/kucharkę oraz pomoc do obsługi w obiekcie na sezon zimowy. Praca od połowy grudnia. Wysokie wynagrodzenie!. 668 021 047
    Tel.: 668 021 047
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    LAS Z GRUNTEM ROLNYM, 8000 m, obrzeża Zakopanego. 607 506 428.
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM zatrudni POMOC KUCHENNĄ. Warunki pracy i płacy bardzo dobre. Kontakt tel. 602 186 987.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy OSOBY DO PUNKTU GASTRONOMICZNEGO OD JUŻ - SPRZEDAŻ GOFRÓW I WINA GRZANEGO - KRUPÓWKI. Kontakt: 533 226 109.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI 2 HA - k/Białki. 182856454.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    NORWEGIA (Oslo) - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy na warunkach norweskich pomocników, tynkarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - praca tylko z pracownikami z Podhala. Praca całoroczna, również w zimie. Zjazdy do kraju co 1-3 tygodnie (samolot) wg. własnego uznania. Pełna elastyczność co do wyjazdów do kraju. Zarobki od 15-25 Euro /godz. Zapraszamy. Tel. 667 602 602.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-10-17 13:00 Przemarsz odblaskowy 2021-10-17 12:01 Śmierć na szlaku w Pieninach 2021-10-17 11:30 Znamy wstępne ustalenia policji w sprawie wczorajszego wypadku w Trybszu 2021-10-17 10:56 Pijany 18-latek spowodował groźny wypadek w Piekielniku 2021-10-17 10:00 Góralska opera w Rzymie - jak ten czas leci 2021-10-17 09:15 Na początek weekendu - turniej badmintona 2021-10-17 08:29 Trudne warunki turystyczne w Tatrach 2021-10-17 08:00 Znamy termin uroczystego otwarcia wyremontowanego MCK-u 2021-10-17 00:37 Nowy parking w centrum Zakopanego 2021-10-16 21:48 Badmintonowy maraton w Zakopanem (ZDJĘCIA) 2021-10-16 21:10 Poszedł redyk braci Leśnickich (WIDEO) 1 2021-10-16 20:30 Ścianka wspinaczkowa oblężona 2021-10-16 19:37 Krupówki wieczorową porą - nie brak turystów (WIDEO LIVE) 2021-10-16 18:15 Niedźwiedź na Zoniówce i Wyskówkach. TPN uspokaja mieszkańców 3 2021-10-16 17:30 Szukała pracy, a straciła ponad 30 tys. zł! Uważajcie na oszustów! (WIDEO) 2021-10-16 17:11 Alarmujące zgłoszenie na policję - ludzkie zwłoki nad potokiem (aktualizacja) 2021-10-16 16:44 Turyści i mieszkańcy Zakopanego taplają się w błocie 2021-10-16 16:20 Poranna kolizja na zakopiance 2021-10-16 16:00 Mrówki przepowiadają pogodę 1 2021-10-16 15:10 Groźny wypadek między Trybszem, a Łapszami Wyżnymi 2 2021-10-16 15:00 Redyk w Pieninach - tysiące owiec wędruje przez miasto (WIDEO) 9 2021-10-16 14:30 Odblaskowi seniorzy 2021-10-16 14:18 Zderzenie na zakopiance w Poroninie. Są utrudnienia 2021-10-16 14:14 Jak zachować się na rowerze na górskich szlakach? (WIDEO) 2 2021-10-16 13:45 Żubry wracają do Zakopanego. Już niebawem samochodowy rajd pod Giewontem 1 2021-10-16 13:04 Znów tłumy na góskich szlakach 1 2021-10-16 13:00 Zapraszamy na spacer parkową aleją (ZDJĘCIA) 1 2021-10-16 12:00 Sięganie po używki prowadzi donikąd. Poruszające spotkanie w szkołach 2021-10-16 11:33 Nocny pożar na Karpielówce. Mieszkanka trafiła do szpitala (ZDJĘCIA) 2021-10-16 11:30 Ponad 3200 nowych zakażeń koronawirusem w Polsce, 12 na Podhalu 1 2021-10-16 10:45 Strażacy świętują jubileusz - grad medali i nowy pickup w remizie 2021-10-16 10:00 Na pokładzie Batorego 2021-10-16 09:27 W Tatrach słońce, w Zakopanem chmury 2021-10-16 09:00 Nie ma piękniejszej dolinki reglowej (ZDJĘCIA) 2021-10-16 08:00 Dopiero co rozpoczął się rok szkolny, a Septyma już z sukcesami 2021-10-16 00:15 5 pysznych zup odchudzających z sezonowej kuchni marketem Dino 2021-10-15 22:59 2022 Rokiem Wandy Rutkiewicz 2021-10-15 21:48 Wszystkie rzeźby Marcina Rząsy (ZDJĘCIA) 2021-10-15 21:15 Impresje świętokrzyskie w Kmicicu 2021-10-15 21:15 Nauczyciele z całej Polski przyjechali do Zakopanego 4 2021-10-15 20:30 Nowa droga w Rogoźniku 4 2021-10-15 19:56 Orawski zamek i leśna kolejka skarbami Słowacji 2021-10-15 19:45 Kolejny nadajnik telekomunikacyjny powstanie w Rabce-Zdroju 1 2021-10-15 19:33 Pomagamy biegając. Dołącz i wesprzyj hospicjum 2021-10-15 19:00 Tłumy turystów ruszą przez Nowy Targ do Bramy w Gorce. Albo i nie 1 2021-10-15 18:15 Rak piersi to nie wyrok 2021-10-15 17:49 Zbliża się sowia przygoda 2021-10-15 17:30 Oceniamy burmistrza Zakopanego! Jak rządzi Leszek Dorula? 31 2021-10-15 17:26 Jak pozyskać pieniądze z "Czystego Powietrza"? Spotkanie dla mieszkańców 2021-10-15 16:50 Powstaje internetowy album. Przynoście stare zdjęcia
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-10-17 12:11 1. To u was tam chodzą niedźwiedzie???????? No to "fajnie" macie! :-))))))))) I jeszcze na dodatek Sylwester Disco Polo... 2021-10-17 10:12 2. Mnie np. przeszkadza parking pod moimi oknami utworzony przez jeden z pensjonatów. Jak już jest pełno na tym parkingu to jeszcze na ulicy zajmują miejsce po obu stronach. Tego akurat policjanci nie widzą a szkoda. Pytam specjalistów, czy jest na to jakieś prawo budowlane? 2021-10-17 09:57 3. Tyle kosztuje chwila nieuwagi... 2021-10-17 09:33 4. Masz racje pachnie gofnem. Co z tego że miasto sprząta po przejściu owiec ulice, jak w między czasie ludzie wnoszą mi smród do lokalu. Po co pchać owce przez całą Szczawnice, mogło być jak dawniej okolice Jaworek. Wielka mi atrakcja bo stado baranów przejdzie przez miasteczko jedną zatłoczoną drogą. Powinno to odbywać się w plenerze i wtedy jest atrakcja. 2021-10-17 08:25 5. @Stańczyk, ale o co Ci chodzi? W końcu Tussk jest PO chwalony 2021-10-17 07:38 6. Jest tradycja, jest kultura są piękne góry i widoki a tutaj podyskutujesz z takim@pachnie o gównach. No cóż, jeden lubi jak mu cygan gra na skrzypcach a drugiemu przeszkadzają jego skarpetki. 2021-10-17 07:36 7. Jak jeszcze raz przyjdzie to osobiście go uśpię 2021-10-17 02:23 8. Co za bzdury pokrzywdzony tu piszesz ? No chyba że jesteś kimś jak wójt jabłonka który myśli , że może wszystko albo w instancji pierwszej później 3 lata ponad czasu mija aby oczywiste prawa uzasadniły to że jego osoba to nie wrażliwe jajko a publiczna funkcja . Zamierzone działanie aby na czasie do końca kadencji przeciągnąć opóźniony zapłon ciekawe ile kolejnych po kadencji i PiSie wyjdzie na jaw i ile spraw jeszcze się odbędzie ?? A besaenu jak i wielu innych brak 2021-10-17 00:34 9. Chciałabym też przypomnieć, że ścieżki/szlaki rowerowe nie są dla pieszych. Chyba, że są specjalnie oznakowane ale uwaga - i tak PIESI nie kumają. 2021-10-16 23:13 10. @pachnie gofnem. Twój komentarz jest tak wartościowy, jak komentarz @Jankop.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Album TP

FILMY TP

Pożegnania