2021-11-21 10:00:00

Reklama

Z archiwum

Posępne tajemnice Tatr

Reklama

Nagła śmierć trójki turystów w Dolinie Jaworowej do dziś nie została wyjaśniona. Dwie 18-latki z Warszawy zginęły w górach czy zostały uprowadzone? - nie wiadomo. Tatry kryją wiele tajemnic.

Tatry to dla wielu świątynia przyrody, w której chcą pozostać na zawsze. To urny z prochami ukryte gdzieś w szczelinach skał. Miejsca naznaczone tragediami. Tajemnice do dziś nierozwikłane. Jedną z największych takich zagadek jest tragedia, która rozegrała się w Dolinie Jaworowej 3 sierpnia 1925 r. W schronisku Tery`ego w Dolinie Pięciu Stawów Spiskich po stronie słowackiej, dwie grupy turystów przygotowywały się tego dnia do wymarszu szlakiem przez Lodową Przełęcz, a następnie w dół Doliną Jaworową do Jaworzyny, na Łysą Polanę, a stamtąd do Zakopanego. Jedną grupę stanowiła rodzina Kaszniców z Warszawy, czyli 46-letni prokurator, jego żona i 12-letni syn. Drugą - zespół czterech młodych, ale już doświadczonych taterników. Poznali się w schronisku i na prośbę prokuratora Kasznicy postanowili iść razem. Kiedy o pół do dwunastej wyruszyli, było zimno, wietrznie i padał deszcz. Doświadczeni taternicy nie byli zadowoleni z towarzystwa warszawiaków, którzy spowalniali wyprawę. Ryszard Wasserberger, 21-letni student Uniwersytetu Jagiellońskiego, postanowił, że zostanie z Kasznicami, a jego koledzy taternicy odłączą się i pójdą szybciej. Tak też się stało.

Zagadka Doliny Jaworowej
Gdy Kasznicowie z Wasserbergiem dotarli do Lodowej Przełęczy, uderzył w ich twarze grad i potężny wicher. 12-latek zaczął tracić oddech, matka wzięła plecak chłopca, a ojciec pomagał mu iść. Około godz. 16 doszli w pobliże Jaworowego Stawu. Wydawało się, że najgorsze mają za sobą. Nagle prokurator poczuł się słabo, usiadł na kamieniu, powiedział, że nie ma siły dalej iść. Jego żona chciała zwrócić się o pomoc do młodego Wasserbergera, ale usłyszała od niego, że on również czuje się słaby. Kobieta podprowadziła syna i studenta do pobliskiego głazu, który osłaniał nieco od wiatru, dała każdemu po odrobinie koniaku, a synowi także trochę czekolady. Kiedy wróciła do męża, był na wpół nieprzytomny, wlała mu w usta trochę koniaku. Był tak słaby, że nie było mowy o przetransportowaniu go pod głaz. Wróciła do pozostałej dwójki, ci byli umierający. Wasserberger majaczył, chciał gdzieś iść. Pobiegła znowu do męża, ten już nie żył. Z rozpaczą pobiegła do syna. Zastała kolejny makabryczny widok. Syn również leżał martwy, a kilka kroków dalej znalazła ciało studenta. Śmierć całej trójki nastąpiła w ciągu 15 minut, ok. godz. 17. Kobieta czuwała przy zwłokach dwie noce. 5 sierpnia rano, resztkami sił zeszła w dół, przez Jaworzynę na Łysą Polanę. Spotkała tam Mariusza Zaruskiego, ówczesnego naczelnika straży, za sprawą którego natychmiast została uruchomiona pomoc. Na poszukiwanie zmarłych wyruszyła 10-osobowa grupa ratowników. Ciała przetransportowali do kostnicy w Zakopanem. Zarządzono sekcje zwłok, analizie poddano koniak. Prokuratura prowadziła dochodzenie. I choć odtworzono dokładnie cały przebieg feralnej wyprawy, znane były też wszystkie towarzyszące jej okoliczności, był świadek, nie znaleziono przyczyny ich śmierci i do dziś nie są one znane. Sugestie były różne. Że powodem była jakaś ukryta wada serca, ale czy to możliwe, żeby u trzech osób jednocześnie? - pytali sceptycy. Inni sugerowali ostrą niewydolność krążenia na skutek wyczerpania i zimna. Ale przecież zmarł młody student, a przeżyła starsza od niego kobieta, z gorszą kondycją. Pojawiły się też pomysły, że powodem mógł być jakiś kataklizm - np. trąba powietrzna, która wytworzyła próżnię i udusiła całą trójkę, ale dlaczego przeżyła Kasznicowa? Wawrzyniec Żuławski, autor książki „Tragedie tatrzańskie”, za Romanem Kordysem sugeruje, że na skutek gwałtownego, utrudniającego oddychanie wichru, nastąpiło silne, chwilowe wyczerpanie organizmu, które jednak nie zagrażało życiu. Kiedy turyści zeszli niżej, gdzie wiatr nie był już tak dokuczliwy, czuli się trochę jak topielcy wyciągnięci z odmętów na brzeg. W takim stanie nawet niewielka ilość alkoholu, okazała się dla nich zabójcza. - Wiele historii do pewnego momentu wydaje się tajemniczych, ale po zbadaniu sprawy, poznajemy powody śmierci i racjonalne wyjaśnienia. Tej tragedii do dziś nie potrafimy wytłumaczyć - mówi Apoloniusz Rajwa, doświadczony przewodniki tatrzański, speleolog, ratownik TOPR, który jako biegły uczestniczył w rozwikłaniu wielu wypadków w Tatrach. Przytacza inną historię związaną ze śmiercią dwóch grotołazów w grudniu 1973 r. 5-osobowa grupa szła do Jaskini Bandzioch Kominiarski. Kiedy podchodzili stromym stokiem i byli już 100 metrów od otworu jaskini, jeden z nich zasłabł, zaczął majaczyć. Kierownik wyprawy zajął się nim. Chwilę później drugi z mężczyzn zaczął słabnąć i się osuwać. Pozostali uczestnicy wyprawy zaczęli ich reanimować. W ciągu pół godziny obydwaj zmarli. Obaj byli 21-letnimi studentami ze Śląska. Biegli orzekli, że ich śmierć nastąpiła na skutek wyczerpania. Sekcja zwłok wykazała, że w ich organizmie nie było ani alkoholu, ani narkotyków.

Śmiertelny Małołączniak
Apoloniusz Rajwa przypomina też inną tragedię, która wydarzyła się w 15 lutego 1990 r. 5-osobowa grupa wyruszyła z kwatery prywatnej w Zakopanem. Było tak ciepło, że podczas podejścia byli tylko w koszulach. Szli Małą Łąką, przez Przysłop Miętusi, a potem Szarym Źlebem na Małołączniak. Po drodze pogoda się załamała, pojawiła się mgła. - Do dziś nie są znane szczegóły tej tragedii, cała piątka wtedy zginęła, cztery ciała znaleziono w różnych miejscach, piątego do dziś nie znaleziono. Wszystko rozegrało się w rejonie Małołączniaka - zaczyna kolejną opowieść Rajwa. 17 lutego przypadkowy turysta znalazł zwłoki w rejonie Piekiełka w Dolinie Kondratowej, ciało przetransportowano do Zakopanego. Nie wiedziano, kto to jest. Jednocześnie właściciel prywatnej kwatery zgłosił, że z gór nie powróciła piątka turystów. Dokumenty trzech z nich pozostały w pokojach. Szybko okazało się, że znaleziony martwy turysta to właśnie jeden z tej piątki. 19 lutego toprowcy zaczęli w górach poszukiwania pozostałej czwórki. 20 lutego na Przełęczy Małołąckiej znaleźli kolejną osobę. Następne 2 dni nic nie przyniosły. Dopiero 23 lutego ratowniczy pies „Czad” na Małołączniaku, pod samym wierzchołkiem, wykopał kolejnego nieboszczyka. 40 minut później, inny czworonożny ratownik - „Krys” wykopał czwarte zwłoki, należące do jedynej w tym towarzystwie kobiety. Do odnalezienia pozostała piąta osoba. Kolejne 7 dni poszukiwań były bezowocne. Akcję przerwano. Została wznowiona w maju, gdy śniegu w górach trochę ubyło. Przez kolejne 12 dni wielka liczba ratowników przeczesywała dokładnie Tatry - stoki od Kasprowego aż po Ciemniak. Do dzisiaj, pomimo 30 wypraw poszukiwawczych, udziału radiestetów i jasnowidzów, ciała Dariusza Szymkowiaka, ostatniego z 5-osobowej feralnej grupy, nie znaleziono. - Rok po tej tragedii przyszedł do mnie Juras Gruszczyński, prosił mnie jako grotołaza, żebyśmy poszli szukać ciała w jaskiniach, bo jeden z radiestetów wskazał, że ciało znajduje się w jakiejś płytkiej jaskini. Poszliśmy na Czerwone Wierchy, przeszukiwaliśmy Kolebiska, penetrowaliśmy wszystkie znane wejścia i nic - wspomina Apoloniusz Rajwa. - Zaskoczyło ich pewnie załamanie pogody, niektórzy nawet nie zdążyli założyć swetrów - wraca do przyczyn tej tragedii Rajwa. - We mgle mogli się pogubić. Rozdzielili się i poszli w różnych kierunkach. Mężczyzna, którego znaleziono pierwszego, miał największe szanse na przeżycie, był już 500 metrów od schroniska, może gdyby wiedział, że jest tak blisko, znalazłby jeszcze trochę siły, by dojść - zastanawia się doświadczony ratownik. - Taka śmierć w górach z wyczerpania jest łagodna. Świadomość traci się stopniowo, człowiekowi chce się spać, zapada w drzemkę, organizm wychładza się - mówi Apoloniusz Rajwa. Co robić w takich momentach? Można próbować wykopać igloo, można zejść na stronę zawietrzną, gdzie może być cieplej nawet o 10 st. C. - Może gdyby udało im się wkopać w śnieg i przetrwać do przejaśnienia, a potem ruszyć w dół, przeżyliby. Musieliby jednak znać dobrze topografię Tatr - twierdzi Rajwa.

Ofiary porwania czy gór
Nieco inna jest historia zaginięcia dwóch 18-letnich dziewczyn, które w styczniu 1993 r. przyjechały w Tatry z Warszawy i Legionowa. Mieszkały na kwaterze w Kościelisku i chodziły po niższych partiach gór. Na kolejną wyprawę wyszły 26 stycznia, ale właścicielka domu, gdzie mieszkały, zgłosiła ich zniknięcie dopiero po tygodniu - 2 lutego. Ponieważ 26 stycznia widziano je w rejonie dworca PKP, choć zostawiły rzeczy na kwaterze, brano pod uwagę ich wyjazd z Zakopanego. 3 lutego 8 patroli TOPR przeczesywało szlaki w niższych partiach gór, uczęszczane w warunkach zimowych. Dziewczyn nie znaleziono. W marcu znowu wznowiono poszukiwania w górach. Jednocześnie policja szukała ich w Polsce. Rodziny wynajmowały radiestetów, którzy sugerowali kolejne miejsca w Tatrach, a ratownicy je sprawdzali. Bez powodzenia. - Latem jakaś kobieta puka do moich drzwi, wchodzi do mieszkania i rozgląda się po pokojach. Okazało się, że radiesteta powiedział rodzinie, że dziewczyny przetrzymywane są w Zakopanem w piwnicy, w domu, w którym 2 ludzi związanych jest z górami. A że ja i syn byliśmy ratownikami, kobieta trafiła do nas - opowiada Apoloniusz Rajwa. - A dziewczyn do dziś nie znaleziono. Moim zdaniem mało prawdopodobne, żeby zginęły w Tatrach, nie chodziły poza szlakami. Może je ktoś uprowadził? - zastanawia się Rajwa.

Wieczne odpoczywanie
Tatry są wielkim cmentarzyskiem. Kryją ciała tych, których - mimo poszukiwań - nie znaleziono. Także tych, których nigdy nie szukano, a którzy z jakiś powodów zmarli właśnie w górach. Także prochy osób związanych z górami - ratowników, taterników, grotołazów - pozostają na zawsze w Tatrach. Nieraz można natrafić na urny ukryte gdzieś w skałach, niektórzy rozsypują proch np. w rejonie dróg wspinaczkowych wytyczonych przez zmarłe osoby czy w innych z jakiś powodów ważnych miejscach. Bo choć jest to nielegalne, tajemnicą Poliszynela jest, że rodziny spełniają potajemnie tę ostatnią wolę zmarłych. Najczęściej część prochów spoczywa na cmentarzu, część właśnie gdzieś w górach. W Tatrach jest także kilka miejsc, w których często ginęli taternicy - jak Kazalnica, Mnich czy KościelecTylko na Giewoncie, odkąd TOPR prowadzi rejestr, zginęło ok. 80 osób. Apoloniusz Rajwa przypomina wydarzenia z sierpnia 2001 r., kiedy odbywały się obchody 100-lecia krzyża na Giewoncie. Zanim pielgrzymka wyruszyła na szczyt, by wziąć udział w uroczystościach, był tam już ks. Szczepan Gacek z ministrantem Filipem Babiczem i fotografem, by odprawić o świcie mszę. - W pewnym momencie, jeszcze przed południem, nad ich głowami zaczęła krążyć ogromna liczba bocianów, które fotograf uwiecznił na zdjęciach. Kiedy potem oglądałem te fotografie, zacząłem liczyć bociany. Było ich 68, dokładnie tyle, ile wtedy w rejestrze było osób, które zginęły na Giewoncie - twierdzi Apoloniusz Rajwa. W Tatrach są też symboliczne cmentarze. Po stronie słowackiej pod Osterwą, w Dolinie Żarskiej i na Zwierówce. Na naszych Wiktorówkach jest miejsce pamięci przy kaplicy Matki Boskiej Jaworzyńskiej, poświęcone tym, którzy byli związani z Tatrami lub w górach zginęli.
Beata Zalot
Tygodnik Podhalański 44/2012

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby na stanowisko sprzedawcy odzieży skórzanej na stoisko pod Gubalowke Wymagania: komunikatywność i łatwość nawiązywania kontaktów, doświadczenie w sprzedaży, zaangażowanie oraz chęć pracy z klientem. Tel 781271166.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • PRACA | dam
    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM - KELNER/-KA - DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ, POMOC KUCHENNĄ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam MIESZKANIA do wynajęcia. 663 440 708.
  • USŁUGI | budowlane
    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. 787 479 002.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • PRACA | dam
    Przyjmę murarza, cieśle. 604 131 899
    Tel.: 604
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-21 21:49 Zawodnicy z Zakopanego walczyli w Mistrzostwach Polski Kyokushin w Myślenicach. Jest jedno podium 2026-04-21 21:20 Zakopiańska 13-latka w The Voice Kids. Zosia Marchalewicz w sobotę powalczy w bitwach drużyny Blanki 2026-04-21 21:00 Posprzątali brzeg Jeziora Czorsztyńskiego 1 2026-04-21 20:35 Swego nie znacie, cudze chwalicie. Tym razem willa Elżbiecina 2026-04-21 20:01 W Zakopanem ruszyła akcja Sprzątaj po swoim psie 2 2026-04-21 19:30 Gala Sportu Miasta Nowy Targ 2026-04-21 19:17 Zmarł Jan Tylka, były radny. Na Szymonach stworzył ukrytą perłę 2026-04-21 19:00 Wielkie sprzątanie w Nowem Bystrem. Mieszkańcy jednoczą siły dla środowiska 2026-04-21 18:32 Ciężkie życie krokusów w Tatrach 2026-04-21 18:06 Na Krupówkach dziś zimno i pusto (WIDEO) 1 2026-04-21 18:00 Kolejny sukces młodych szachistów z Zakopanego 1 2026-04-21 17:48 OD GŁOSY - koncert w Klubokawiarni Stacji Kultura w Zakopanem 2026-04-21 17:19 Policja i Straż Ochrony Kolei kontrolowały przejazd w Poroninie 2026-04-21 17:00 Zakopane szykuje się na majówkę. Trwa łatanie dróg, a jutro sadzimy drzewa (WIDEO) 7 2026-04-21 16:28 Podmyta droga w Witowie. Utrudnienia na odcinku Między Potoki 2026-04-21 16:10 Ten pies błąka się po Białce Tatrzańskiej. Może ktoś go rozpoznaje? 1 2026-04-21 16:00 Zawody rowerowe na Bachledzkim Wierchu. Uszanujmy właścicieli terenów 3 2026-04-21 15:33 Sezon narciarski trwa, ale nartostrada do Kuźnic miejscami nieprzejezdna 2026-04-21 15:26 Wernisaż wystawy 150 lat Budowlanki w Zakopanem 2026-04-21 15:21 Wyjątkowa podróż w czasie! Odwiedź Górę Parkową i poczuj magię Szalonych lat 30 2026-04-21 15:00 Spór o wodę na Mrowcach. Zalewane posesje i zasypane przepusty 2 2026-04-21 14:29 Policjanci byli pierwsi na miejscu pożaru w Panoramie 2026-04-21 14:00 To nie jest inwestycja. Działka tymczasowo służy firmie SEWiK 3 2026-04-21 13:30 "Mistrz i uczeń". Koncert 1 2026-04-21 13:16 Taxi na zakazie w centrum Zakopanego. Kierowcy ukarani mandatami 9 2026-04-21 13:03 Wyborcza: Instruktor narciarski znany z handlu maseczkami trafił do aresztu 14 2026-04-21 12:30 Policjanci z Zakopanego najlepsi w turnieju tenisa stołowego 1 2026-04-21 12:00 Samorządowcy z powiatu tatrzańskiego z wizytą u Metropolity Krakowskiego kard. Grzegorza Rysia 2 2026-04-21 11:30 2. Konkurs Literacki "Gwarą pisane". Zgłoszenia 2026-04-21 10:59 Po wybuchu w klubowym budynku, Lubań Maniowy zbiera pieniądze na odbudowę 1 2026-04-21 10:00 W Tatrach spadł śnieg. Na Kalatówkach znowu biało (WIDEO) 1 2026-04-21 09:00 SIM pod klucz 1 2026-04-21 08:04 Dachowanie na Rdzawce 7 2026-04-21 08:00 Wzmożone weekendowe działania policji na terenie powiatu nowotarskiego 2026-04-20 23:27 Pożar w słynnym pustostanie w Zakopanem 2 2026-04-20 21:56 W Tatrach ma spaść prawie 10 cm śniegu, poprószy też na Podhalu? 2026-04-20 21:30 Wraca sprawa Gubałówki. Radni chcą nowych terenów sportowych w Zakopanem 17 2026-04-20 21:00 Jak żyć, wójcie, jak żyć 3 2026-04-20 20:32 Zamknięcie ulicy Kasprusie w Zakopanem 2026-04-20 20:00 Na stadionie lekkoatletycznym przy Orkana trenują prawie sami piłkarze 11 2026-04-20 19:00 Harda młodość na Krupówkach, czyli co to znaczy być góralem (WIDEO) 4 2026-04-20 18:00 15. Spotkanie ze słowem - Za górala czy za pana? 2026-04-20 17:00 Znamy wyniki Tatrzańskiego Festiwalu Zespołów Góralskich Złote Kierpce 2026-04-20 16:30 Utrudnienia na ul. Małej Łąki. Powodem budowa sieci gazowej 2026-04-20 16:17 Wybuch w Maniowach. Relacja strażaków (WIDEO) 2026-04-20 15:28 Awantura w pociągu Gdynia-Zakopane. Nietrzeźwi pasażerowie zatrzymani w Poroninie 2026-04-20 15:07 Wybuch w klubie LKS Lubań Maniowy. Pół budynku zniszczone (WIDEO) 1 2026-04-20 15:00 Kolejny skacowany kierowca stracił dziś prawo jazdy, tym razem w Bukowinie Tatrzańskiej 1 2026-04-20 14:30 Podglądaj, co się dzieje wokół bacówki PTTK na Maciejowej 1 2026-04-20 14:00 Kilkusetmetrowe upadki z dużej wysokości w Tatrach. Ratownicy TOPR mieli pracowitą sobotę 3
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-21 22:50 1. niech radni jeszcze zleca geodecie sprawdzenie granic drogi na Bachledzkim- bo droga w mapach a w terenie nie pokrywa się !!!! właściciele działek nie zgadzają się na niszczenie ich terenu !!! 2026-04-21 22:36 2. więcej szachów mniej kadzidła....!!!!! 2026-04-21 22:32 3. Niech se burmistrz ścieszki rowerzystów wymaluje bo się cofamy w rozwoju. Ktoś zajumał przez zimę. 2026-04-21 22:29 4. Wreszcie odrobina normalności. Chwilo trwaj! Tym bardziej że trampek z sataniachu cofają nas do epoki kamienia łupanego. Więc mało kogo będzie stać na przyjechanie do grajdoła bo zgodnie z zapowiedzią Morawieckiego z 2013 roku "będziemy zap...ć za miskę ryżu, będziemy kopać rowy a drudzy będą je zasypywać". "Najlepszym sposobem zawsze była wojna. Wojna zmienia perspektywę w pięć minut" 2026-04-21 22:26 5. + 2026-04-21 22:08 6. Urzędasy uwielbiają akcje. Akcja taka, akcja sraka, sprzątanie świata, sadzenie drzew, sprzątanie po psie... Raz w roku świrują pawiana pod zdjęcia do gazet. A później już można spokojnie pierdzieć w stołek. Bo przecież była akcja. Plan wykonany. Jak państwo wiedzą niewiele możemy zrobić... 2026-04-21 22:02 7. Żeby Wyborczą zaczęli ludzie czytać, to powinni napisać n.p.. o zarobkach w poznańskich spółkach komunalnych albo jaki był koszt i ile podróży zagranicznych zaliczył Marian Banaś jako prezes NIK Świeżonka ma swój niepowtarzalny smak. Ciekawe czy są tu tacy co znają smak świeżonki. Albo wiedzą co to jest? 2026-04-21 21:47 8. Przeciez wszyscy już wiedzą że tam powstaną nowe apartamenty przez polskie tatry ..ale kielo cza się ugimnastykowac zeby nacyganic ze planu ni ma..masakra z nimi . 2026-04-21 21:18 9. "przybysze i osadnicy z miejsc gdzie ich nie chcieli" Powiedz to amerykanom którzy wymordowali Indian albo syjonistom którzy mordują Palestyńczyków. 2026-04-21 20:44 10. radni znów bezradni dla mieszkańców?
2026-04-16 18:33 1. Piękna SZKOŁA Grupy uczniów palący papierosy w otoczeniu szkoły, Muzeum i siedziby PTTK. Używają do porozumiewania się kilku prostych słów, powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Na 150 lecie konieczna jest PALARNIA w szkole. Szkoda dzieci, bo mogą się przeziębić. Pytanie! Czy dyrekcja i pedagodzy widzą to? 2026-03-23 10:43 2. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 3. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 4. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 5. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 6. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 7. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 8. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 9. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 10. Ładne góalki.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama