Reklama

2021-12-04 10:00:00

Z archiwum

Najemnik

Pieniądze czy wolność - za co zginął Janusz Godawa z Suchej Beskidzkiej w dalekiej Abchazji?

Fragment filmu video nakręcony przez abchaską telewizję. Ostatni ślad po wówczas 26-letnim Januszu Godawie. Jest 27 września 1993. Suchumi, centrum miasta nieopodal gmachu Sowminu - siedziby abchaskich władz. Stolicę odrywającej się właśnie nie bez pomocy Rosjan Abchazji, separatyści odbijają z gruzińskich rąk. Grupka mężczyzn - ubranych w wojskowe uniformy z bronią w ręku opowiada o wypadkach sprzed godziny. Jeden, lekko uśmiechający się mężczyzna nie bardzo pasuje do śniadych kompanów. Nie tyle, że inna uroda - w ogóle nie mówi po rosyjsku, języku w Abchazji dominującym. Dziennikarka chce go dopytać o szczegóły, prosi więc, by mówił po polsku. - Jak my tam szli? Wyszliśmy na pierwsze piętro. Idziemy na drugie. A co będę gadał... - odpowiada żołnierz. Odchodzi z uśmiechem, zakłopotany, jakby go ktoś pytał o pierwszą randkę z dziewczyną. Jednak w oczach pozostałych widać podziw dla bohatera. Godzinę wcześniej Polak razem ze swym dowódcą Arsenem Efendijewem, ksywa Mongoł, wszedł od tyłu do rządowego budynku. Już na parterze zastrzelili pierwszego Ukraińca, który walczył po gruzińskiej stronie, na piętrze w auli położyli kolejnych. Ilu? Nie wiadomo. Gdy pozostali obrońcy gmachu zorientowali się, co się dzieje, obrzucili granatami schody, którymi próbowali się dostać napastnicy. Dowódca dostał odłamkiem w skroń. Niegroźnie, ale zalał się krwią, stracił na moment przytomność. Polak bierze go na plecy i wynosi. Koniec akcji. Niedługo potem Sowmin pada, Ukraińcy i Gruzini poddają się. Abchazi, szczęśliwi po zwycięstwie, rozchodzą się po mieście wyszukując krewnych i znajomych, by coś zjeść, przespać się, dowiedzieć się co słychać. Polak i Mongoł biorą ze sobą abchaską flagę i wieszają na dachu zdobytego budynku. Scena jak z „Czterech Pancernych”. Tylko, co robił Polak na wojnie pomiędzy separatystami abchaskimi, a Gruzją, która przecież dopiero co sama wyzwoliła się spod sowieckiej okupacji? Kilka dni później, 2 lub 3 października Artur Łakrba, bojownik i kompozytor, znajduje przy drodze białą ładę ostrzelaną z broni maszynowej. Za kierownicą siedzi Polak. Z przestrzeloną piersią i ręką. Martwy. Drzwi od strony pasażera są otwarte. Na siedzeniu plama krwi. Może siedział tam Mongoł. Postrzelony może zdążył wybiec. Prawdopodobnie nie przeżył. Ciała Godawy nie miał kto pochować. Nie miał krewnych, ani znajomych. Łakrba, który był z Godawą pod Sowminem, też się tym nie zajął.

Zatracił nam się

Kilka tygodni wcześniej w Suchej Beskidzkiej Janusz Godawa spotyka swą ciocię Barbarę. Opowiada jej o najbliższych planach. Chce przez Cieszyn dostać się do Wiednia. Kolejny przystanek w podróży to Paryż, skąd superszybkim pociągiem ma dotrzeć do Marsylii. Nieraz już opowiadał o tym, że wcześniej służył tam w Legii Cudzoziemskiej. Wyrzucili go, bo podczas ćwiczeń nabawił się kontuzji kolana. Uraz był na tyle poważny, że w oczach dowódców eliminował go ze służby. Czy rzeczywiście służył w elitarnej jednostce, czy tylko przechwalał się przed znajomymi? W Abchazji chwalą jego żołnierskie zdolności. Gdzieś się tego musiał nauczyć. W polskim wojsku nie był. Krewna ma nadzieję, że Janusz wreszcie ułoży sobie życie, że służba zrobi z niego ludzi. Bo jak sama przyznaje - gdzieś się w młodości zatracił. Pochodził z dobrej rodziny. Po rozwodzie rodziców zamieszkał z ojcem w Zembrzycach. Z mamą w suskim mieszkaniu pozostała jego siostra. Potem, jako 15-latek wraca na blokowiska. I tu zaczynają się problemy. Wchodzi w szemrane towarzystwo. Zaczyna kraść. Najpierw kompoty z piwnicy, potem obrabia sklep. Wpada w Pewexie. Poprawczak. Potem kolejny. Zmiany na lepsze nie widać, bo ląduje w więzieniu. - Zatracił nam się - przyznaje rozgoryczona pani Barbara.

On śmierci szukał

Jako pierwszy, na film z Godawą zwraca uwagę podróżujący po Abchazji Wojciech Górecki, reporter, obecnie analityk Ośrodka Studiów Wschodnich. Krótki fragment wyławia z blisko czterogodzinnego materiału. Nurtuje go, co w tej dalekiej wojnie robi Polak. Skąd się wziął i po co przyjechał. Zbierając materiał do nowej książki podczas kolejnej podróży szuka świadków, zapisków, pamiątek po suszaninie. Kilka zdań znajduje w książce Anny Brojdo „Droga prowadząca do świątyni jest codziennie ostrzeliwana”. To o szturmie i fladze. Ciąg dalszy składa się z opowieści kolejnych świadków, do których dociera w Abchazji. Siadamy za stołem karczmy Rzym w Suchej Beskidzkiej. Gdzieś między daniami Górecki na kartce zaczyna rysować mapkę nieuznawanego przez świat kaukaskiego kraju. Zaznacza Suchumi, pozostające do ostatnich dni sierpnia 1993 w rękach Gruzinów i granicę z Rosją, kontrolowaną już przez abchaskich separatystów. To najprawdopodobniej tędy, przez rzekę Psou, Polak nielegalnie przedziera się do ogarniętego wojną kraju. Po co? Jeśli chciał się dorobić, to źle trafił, bo Abchazowie nie mieli pieniędzy, by płacić żołd. Mogli co najwyżej obiecywać wojenne łupy zdobyte na Gruzinach. Swemu wojennemu kompanowi Arturowi Łakrbie opowiadał jednak, że przyjechał, bo w gazecie przeczytał o stutysięcznym narodzie, walczącym z 5-milionowym i chciał pomóc słabszemu. Zresztą kawałek papieru stale nosił ze sobą i pokazywał innym niczym glejt uzasadniający jego obecność na obcej ziemi. W kieszeni miał jedynie polski paszport i siedemdziesiąt pięć dolarów. Był jedynym obcokrajowcem w abchaskiej armii – jeśli nie liczyć Rosjan, obywateli paru innych państw byłego ZSRR i Abchazów z diaspory. Więc jednak najemnik? Z „Abchazji” Góreckiego, która w kwietniu pojawi się na księgarskich półkach: „Do Leonida Czedii, komisarza wojskowego w Gudaucie zgłosił się na przełomie sierpnia i września. Czedia rejestrował ochotników i przydzielał ich do oddziałów. Godawy nie chciał - na co komu żołnierz-niemowa. Nakarmił go jednak, przenocował w gabinecie, a następnego dnia machnął ręką i wydał karabinek AKM (zmodernizowany kałasznikow), numer IX 5517-70. Broń trzeba było pokwitować i Godawa podpisał się nazwiskiem (pozostali kreślili wymyślne zawijasy)”. Pokwitowanie w zeszycie to po książce Brojdo i filmie kolejny ślad obecności Polaka w Suchumi. Ale jest jeszcze jeden - napis na obelisku poświęconym abchaskim bohaterom wojny. Aleja Sławy jest w centrum miasta. Kamienne, czarne tablice pokryte są setkami nazwisk wyrytych złotymi literami. Bohaterowie. Obrońcy ojczyzny. Na jednej z tablic znajdujemy nazwisko Godawa Janusz Grzegorz. Czy tu spoczywa jego ciało? - Myślę, że tak. Na 90 procent. Choć nikt nie robił ekshumacji - przekonuje Górecki. - Bohater? Jaki tam bohater. Duch niespokojny. Po co tam pojechał? Przecież tu miał wszystko, co trzeba - przyznaje z żalem pani Barbara. Gdy zniknął bez śladu ciotka nie wiedziała, że Janusz w kraju pozostawił córkę. O jej istnieniu dowiedziała się dopiero, gdy dziewczynka miała pójść do Pierwszej Komunii. Postanowiła jej pomóc. Tak samo jak matka Janusza, która potraktowała ją jak ukochaną wnuczkę. Dwukrotnie gościła ją u siebie w Nowym Jorku, gdzie mieszka od 1986 roku. Na moją prośbę o spotkanie i rozmowę - córka Janusza odmawia. Kiedy ojciec odjechał, miała zaledwie trzy lata, więc go nie może pamiętać. Nie wie pewnie, że 3 tysiące kilometrów stąd jest miejsce, gdzie można usłyszeć wiele dobrych słów na jego temat. Grażyna Skorek mieszka na os. Na Stawach w Suchej Beskidzkiej. Dobrze pamięta Janusza, który mieszkał piętro wyżej. Dotąd utrzymuje dobry kontakt z jego matką Krystyną i siostrą Hanią. - Dobry chłopak był - mówi krótko, jak przystało na rozmowę o nieżyjącym w myśl rzymskiej maksymy albo dobrze, albo wcale. - Ale ciągnęła go wojna - dodaje. Dzięki niej udaje mi się skontaktować z matką Janusza, która mieszka w Stanach od 1986 roku. - Ostatni raz rozmawiałam z synem przez telefon. Mówił, że jedzie do Brukseli do wujka do pracy - wspomina. - Nie dojechał. A on ciągle chciał się gdzieś na wojnę dostać, chciał walczyć. Chciał jechać do Jugosławii, ale przekonywałam go, żeby poszedł do pracy, przecież miał gdzie mieszkać. Przekonuje, że nigdy nie służył w Legii Cudzoziemskiej. O tym, że zginął, dowiedziała się dopiero pod koniec lat 90., gdy do Suchej Beskidzkiej przybył dziennikarz, którego Górecki poprosił o pomoc w odszukaniu rodziny abchaskiego bojownika. Sąsiadce zostawił ksero fragmentu rosyjskiej książki i kasetę z filmem. Ten sam, który właśnie oglądam. Próbuję sobie wyobrazić, co mogła czuć matka, oglądając uśmiechniętego 26-latka sfilmowanego na kilka dni przed śmiercią. Próbowała ustalić jego losy przez Czerwony Krzyż - bezskutecznie. Pytam co się stało, że tak go ciągnęło na wojnę. - On bardzo dużo czytał, bo pracowałam w bibliotece - słyszę z ust Krystyny Godawy. Nie rozmawiamy o problemach z prawem. Drażliwy temat, po co jeszcze bardziej rozdzierać rany? - On szukał śmierci - mówi po głębokim zastanowieniu pani Barbara.

Goriec, czyli góral

Wojciech Górecki przepytuje świadków i dociera do kolejnych szczegółów. Z „Abchazji”: „24 września Godawa brał udział w bitwie na przedmieściach Suchumi - kilka dni wcześniej zaczął się szturm stolicy. Dołączył do plutonu zwiadowczego Delta, będącego częścią batalionu Goriec (Góral). Dowódcą grupy był Kabardyjczyk Arsen Efendijew, zwany przez kolegów „Mongołem”. Polak dostał przezwisko „Polak”. 25 i 26 września Abchazowie podciągnęli w stronę śródmieścia, zajmując po drodze Nową Dzielnicę i rejon dworca kolejowego. Równocześnie natarli z drugiej strony - od wioski Jasztuchy i Czerwonego Mostu. Pierścień wokół miasta domknął się i w południe 27 września w gruzińskich rękach został jeszcze tylko monumentalny gmach Sowminu. Z przodu podeszli pod niego bojownicy z batalionu imienia Bagramiana, a na tyłach zaczaili się ci z Gorca. Mieli kąsać przeciwnika, odwracać jego uwagę od bagramianowców. W odwodzie czekał batalion Suchumski. - W pewnej chwili „Mongoł” rzucił rozkaz, żeby go osłaniać i kiwnął na Polaka - opowiada kompozytor muzyki estradowej Artur Łakrba, wtedy bojownik Delty. - Otworzyliśmy ogień ze wszystkiego, co było pod ręką, a oni przebiegli dwieście metrów po otwartej przestrzeni. Dopadli do przybudówki Sowminu, wywalili z granatnika boczne drzwi i zniknęli w środku. Po paru chwilach, które dłużyły się jak wieczność, wyszli: Polak niósł zakrwawionego „Mongoła”.

Order, alimenty i promieniowanie jonizujące policję

Z „Abchazji”: - „Zginął w okolicach wsi Mercheuli, na trzynastym kilometrze trasy - dawnej Suchumskiej Drogi Wojennej. Blisko Jasoczki, gdzie sto dziewiętnaście lat wcześniej Aleksandra z Progulbickich wzniosła dom, przypominający polski dwór. Jeśli przed śmiercią rozejrzał się, zobaczył pagórkowaty krajobraz, podobny do beskidzkiego przedgórza z jego stron, tylko z wyższymi wzniesieniami i bujniejszą zielenią. Może mignęły mu fragmenty Wielkiego Muru Abchaskiego. Mimo warkotu silnika mógł dochodzić go szum Maczary. O czym myślał, kiedy umierał? Czy zdążył pomyśleć?” Kolejna pamiątka abchaskiej historii Janusza Godawy. Trzymam w ręku solidnych rozmiarów order Króla Leona, drugie co do wagi odznaczenie w separatystycznej Abchazji przyznawane za wybitne osiągnięcia. Na rewersie wyryty numer 1056, ten sam co na dołączonej legitymacji z nazwiskiem pośmiertnie wyróżnionego mieszkańca Suchej Beskidzkiej. Bez dwóch zdań - bohater. Choć na pewno nie dla Gruzinów - dla tych pozostanie najemnikiem. Strona internetowa www.poszukiwani.policja.pl. Wśród kryminalistów za którymi rozsyłane są listy gończe od lat znajome zdjęcie. Janusz Godawa, na którego grobie w Suchumi widnieje rok zgonu 1993, jest wciąż tropiony przez polskie organa ścigania. Za niepłacenie alimentów - przekonują zgodnie wszyscy krewni i znajomi. Ale na liście gończym widnieje paragraf nie mniej tajemniczy niż powody przekroczenia granicy abchaskiej przez suszanina: „Nieutrzymywanie, wbrew obowiązkowi, w należytym stanie lub nieużywanie urządzeń zabezpieczających wodę, powietrze lub ziemię przed zanieczyszczeniem lub urządzeń zabezpieczających przed promieniowaniem radioaktywnym lub jonizującym”.

Józef Figura
Tygodnik Podhalański 6/2013

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    DO MAŁEGO SKLEPU w Zakopanem i Białym Dunajcu. 606 751 451.
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach zatrudni KELNERA. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    SZUKAM ODPOWIEDZIALNEJ OPIEKUNKI DO STARSZEJ PANI E NOWYM TARGU. OD ZARAZ!!! 793 601 903
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem zatrudni na pełen etat Recepcjonistę / Recepcjonistkę. Szczegóły: www.bip.cos.pl. Tel.: 725300377.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    Wypożyczalnia sprzętu budowlanego Skalny Rental w Kościelisku. Zaprasza do wynajmu maszyn i sprzętu budowlanego. W ofercie między innymi Minikoparki, Wozidła, Zagęszczarki, Młoty wyburzeniowe, Agregaty prądotwórcze. Zapraszamy. skalnyswiat.prv.pl +48 788 153 138 skalnyrental@gmail.com
    Tel.: 48
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam działke budowlaną w Białce Tatrzańskiej o powierzchni 825m2 lub 2018m2 lub całość 2850m2 .Działka o szerokości 21m z dojazdem droga asfaltowa , prad przy działce. 660797241 b12.pl
    Tel.: 660797241
  • PRACA | dam
    Dyrektor Muzeum Tatrzańskiego im dra. T. Chałubińskiego ogłasza nabór na stanowisko KSIĘGOWY/WA W ZAKRESIE PŁAC. Umowę o pracę, stabilne zatrudnienie, możliwość rozwoju. Więcej informacji na stronie www.muzeumtatrzanskie.pl w zakładce praca.
  • PRACA | dam
    Przyjme pracownika do zakładu garbarskiego. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Firma Transportowa z okolic Rabki-Zdroju zatrudni kierowcę kat. C+E atrakcyjne wynagrodzenie wyjazdy jednotygodniowe tel. 730 223 225. 730 223 225
    Tel.: 730
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARZY, POMOCE KUCHENNE (karczma i bar mleczny) - 600 035 355
  • PRACA | dam
    MERCURE KASPROWY ZAKOPANE SZUKASZ PRACY? CZEKAMY NA CIEBIE! Poszukujemy Pracowników na stanowisko: KUCHARZ, KELNER A'LA CARTE CV prosimy przesłać na adres: kstopka@kasprowy.pl Kontakt telefoniczny: 18 20 24 061
    Tel.: 18 20 24 061
    E-mail: kstopka@kasprowy.pl
  • NAUKA
    CENTRUM KOREPETYCJI JĘZYKA ANGIELSKIEGO. Nowy Targ, Kasprowicza 10, tel. 575 573 593, centrum.topup@gmail.com
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy Ratownika Do Ośrodka w Bukowinie Tatrz. Stała Praca. Nocleg i Wyżywienie. Tel. 601508720
    Tel.: 601508720
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOM W STAREM BYSTREM WRAZ Z DZIAŁKAMI BUDOWLANYMI 1,5 HA. Tel. 001 905 821 9829, 692 245 166.
  • PRACA | dam
    LAVARD zatrudni na stanowisko KONSULTANT D.S SPRZEDAŻY w Salonie Firmowym. Miejsce pracy: Stare Bystre. 18 26-137-32.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, WILLA I KARCZMA CZTERY PORY ROKU. Pokoje standardu pensjonatowego z wyżywieniem. Pobyty indywidualne, grupowe, szkoleniowe, wesela, imprezy okolicznościowe. WWW. CZTERYPORYROKU.PL, willa@czteryporyroku.pl, tel. +48 18 20 70 207 lub +48 608 401 704
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, APARTAMENTY Z WIDOKIEM NA CAŁE TATRY. W cenie pobytu parking, grill, bilard, plac zabaw, rowery. Cisza, spokój a zarazem wszędzie blisko. WWW. ZAKOPANEAPARTAMENTY.ORG, apartamenty@czteryporyroku.pl, tel. +48 18 20 70 207, +48 608 401 704
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, KAMERALNE APARTAMENTY ZE STREFĄ SPA z widokiem na całe Tatry Zachodnie. W cenie pobytu parking, grill, bilard, pełna strefa spa, plac zabaw, rowery. WWW. APARTAMENTYSPAZAKOPANE.PL, rezerwacja@czteryporyroku.pl, tel. +48 662 658 425, +48 608 401 704
  • PRACA | dam
    WILLA LABELLE przy ul. Krupówki 40 w Zakopanem zatrudni POKOJOWĄ z doświadczeniem, z Zakopanego lub okolic. 660 710 400.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam BUDKĘ DLA PARKINGOWEGO - TANIO - 602 378 614.
  • PRACA | dam
    CUKIERNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI EKSPEDIENTKĘ. Bardzo dobre warunki pracy. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Pełen etat. Bardzo dobre warunki pracy. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy OSOBY DO PUNKTU GASTRONOMICZNEGO OD JUŻ - PRACA STAŁA LUB SEZONOWA - KRUPÓWKI. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach - zatrudnimy KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, POMOC KUCHENNĄ. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • USŁUGI | budowlane
    KAMIENIARSTWO, ELEWACJE, OGRODZENIA, POSADZKI, KOMINKI, PARAPETY, STOPNIE, BLATY, ŁUPANKA GRANITOWA I PIASKOWA. 18 265 06 58, 607 57 23 12.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    Witam, do sprzedania posiadam maszyny stolarskie: - Szlifierka tarczowa 1 000 zł, - Wiertarka pozioma suport 1 500 zł, - Frezarka z wózkiem bocznym dolnowrzecionowa z posuwem 12 000 zł, - Dłutarka łańcuchowa 3 500 zł, - Piła do formatowania 2 500 zł. 667 256 855
    Tel.: 667
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - TYNKARZ, MALARZ, BLACHARZ, STOLARZ. Norwegia (Oslo). Zatrudnimy tynkarzy, malarzy, blacharzy, stolarzy. Języki obce NIE wymagane. Praca z pracownikami z Podhala. Zjazd do kraju (samolot) co 1-3 tygodni wg. własnego uznania - pełna elastyczność i swoboda co do wyjazdów. Zarobki w przeliczeniu 20-27 Euro/godz. ZAPRASZAMY. Tel. 667 602 602.
  • ANTYKI
    ANTYKI - SKUP, SPRZEDAŻ - Zakopane, Kościuszki 3 (Granit, III p.). Tel. 601 464 133
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2022-08-16 22:10 Piorun raził turystę w Małej Fatrze 2022-08-16 21:47 Dziecko pogryzione przez psa 2 2022-08-16 21:30 Nocna akcja TOPR 2022-08-16 20:50 W kanał i na bruk! 38 mln zł pochłonie realizacja nowych inwestycji 2 2022-08-16 20:00 Parkowanie gdzie popadnie, na pasach, na ścieżce rowerowej 7 2022-08-16 19:30 Sportowe biografie bez cenzury. Konkurs dla czytelników 2022-08-16 19:15 Góry górą, czyli Zakopane zdeklasuje Władysławowo, przynajmniej jesienią 2 2022-08-16 18:30 W takich warunkach noc w Zakopanem spędził 9-letni chłopiec (WIDEO) 13 2022-08-16 17:45 Trzech piratów ustrzelonych radarem 2 2022-08-16 17:00 Dorożka próbuje przejechać przez deptak, a na drodze romski zespół (WIDEO) 14 2022-08-16 16:19 Zaginął Andrzej Wiejowski, rodzina i policja prosi o pomoc w odnalezieniu 2022-08-16 16:14 Nie żyje Bronisław Gibadło, związkowiec, który do końca walczył z zarzutami 2022-08-16 15:30 Watra Ochotnicka i Wiosna Wołoska 2022-08-16 14:47 Arbuzy, arbuzy, wszędzie arbuzy. Soczysta impreza za nami 2022-08-16 13:59 Matka zaginionego chłopca miała 2,5 promila alkoholu. Może jej grozić do 3 lat więzienia 13 2022-08-16 13:45 Ostatnia szansa na wniosek o świadczenie postojowe 2 2022-08-16 13:14 5 rodzajów czujników, które mogą przydać się fanom automatyki 2022-08-16 13:00 Takie reklamy witają turystów przyjeżdżających do Zakopanego 6 2022-08-16 12:35 Co warto wiedzieć, aby wybrać odpowiedni projekt domu? 2022-08-16 12:17 Orawskie bukrety 2022-08-16 11:39 Wzdłuż Wisły na rowerze 2022-08-16 10:46 Słońce, chmury, przejaśnienia, po południu może zagrzmieć 2022-08-16 10:16 Jak działa kofeina w tabletkach? 2022-08-16 10:00 Morderstwo taksówkarza 2022-08-16 08:55 Pożar w Piekielniku 2022-08-16 08:15 Poranny wypadek w Nowym Targu 2022-08-15 22:16 Sezon na prawdziwki 1 2022-08-15 21:48 Przygarnij takiego słodziaka. Psy ze schroniska czekają na dom 2022-08-15 21:18 Wykastrują z dopłatą - miejska propozycja jest wciąż aktualna 6 2022-08-15 20:30 Tłumy na odpuście, wołanie o jedność 3 2022-08-15 19:59 Tych śmieci chyba nikt nie sprząta, a przecież tu kręcono Janosika 6 2022-08-15 19:16 Polak nie żyje po porażeniu piorunem pod Krywaniem (ZDJĘCIA) 2022-08-15 18:57 Władza parkuje 6 2022-08-15 18:41 Drugie włamanie do strażackiej remizy. Tym razem w Piekielniku 1 2022-08-15 18:22 Tragedia w Tatrach Wysokich. Piorun poraził turystów 1 2022-08-15 18:18 Policjanci wyjaśniają sprawę zaginięcia 9-letniego chłopca. Noc spędził w pustostanie 17 2022-08-15 18:16 Lato w Mizernej. Zobaczcie, ile ludzi i jakie występy! (ZDJĘCIA, WIDEO) 2022-08-15 18:10 Ile miasto zapłaciło za odnowienie elewacji siedziby Euroregionu? 2 2022-08-15 17:45 Korki w okolicy remontowanego mostu w Dębnie 2022-08-15 17:34 Sanktuarium na Krzeptówkach ma już ponad ćwierć wieku 2022-08-15 16:57 Oliwier odnaleziony przez policjantów! (ZDJĘCIA) 18 2022-08-15 16:27 Eksplozja kolorów w Białce Tatrzańskiej 1 2022-08-15 16:20 Zderzenie osobówki z policyjnym radiowozem 3 2022-08-15 16:13 Uważasz, że złość to za mało, by zabić? Konkurs dla czytelników 2022-08-15 16:12 Nad Jeziorem Czorsztyńskim też lunęło (WIDEO) 2022-08-15 15:52 Basenowa impreza w Termach BUKOVINA 2022-08-15 15:43 Nie krzywdźmy dzieci! - nauczycielka pisze list do ministra Czarnka 2022-08-15 15:23 Płyniemy gondolą z Czorsztyna do Niedzicy (WIDEO) 2022-08-15 14:59 III Wieczornica z Wyszyńskim. Świetny występ Stanisławy Celińskiej (WIDEO) 2022-08-15 13:51 Nad Tatrami burza. Wracajcie ze szlaków
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2022-08-17 00:08 1. Czy ta miejscówka jest już dostępna na bukingu? Wypada jej wystawić same pozytywne opinie i full gwiazdek. Mogliby się spokojnie reklamować "tutaj nie damy ci zginąć", "poczuj się jak u mamy", "niezapomniane wspomnienia". A na serio to przyłączam się do podziękowań dla normalnych ludzi, którzy zaopiekowali się chłopakiem. Coraz mniej ludzkich odruchów na tym świecie. Tym bardziej godne pochwały i naśladowania. 2022-08-16 23:56 2. Nie ma się co dziwić. Kwatery w śmieciowej cenie przyciągają śmieciowego turystę z kończącego się bonu. W październiku będzie rzeczywiste zestawienie zainteresowania kwaterami. Wtedy ceny ze śmieciowych zmienią się na głodowe i będą jeszcze dampingowane przy pomocy spalania śmieci po turystach żeby zaoszczędzić na opłatach i opale. A jak pies z kulawą nogą nie zadzwoni a ratę trzeba będzie zapłacić to górale dorzucą swoje żony w gratisie. 2022-08-16 23:51 3. To są typowe Januszem cebulami , parkingów jest pełno pustych ,ale oni chcą jak najbliżej Krupówek i za darmo, a straż miejska przyjedzie raz na dzień tam i myślą że wszystko Dobrze,powinien być tam cały czas patrol na ścieżce rowerowej. 2022-08-16 23:47 4. Za nasze pieniądze lansują sie oblesni politycy . PO CO ONI SĄ POTRZEBNI . POGNAĆ te skorumpowane oblechy wszelkich maści 2022-08-16 23:10 5. SYMBOLOICZNE DORULA PRZEKAZAL MIASTO KURSKIEMU A TERAZ NIZEJ RDZENNY MIESZKANIEC USTEPUJE MIEJSCA NOWEJ JAKOSCI W MIESCIE CYGANSKI TABOR ZASTAPI DOROZKI POWOLI NAPRAWDE SZKODA MI BURMISTRZA I WSZYSCY MAMY DOSC I NIE PISZCIE ZE ZYJEMY Z TURYSTOW FIAT AUTOMOBILE ZYJE Z KIEROWCOW ALE TO NIE ZNACZYBZ ZE KIEROWCY MUSZA ROBIC SYF W FABRYCE FIATA IDIOTYCZNY PRZYKLAD DALEM ALE JAK WIDZE NAMIOT CYRKOWY W MIEJSCU LADOWISKA TOPR, POPCORN I RESTAURACJE ODSKOCZNIA Z WOKALISTKA I MINI BASKETBALL TO MYSLE ZE GORZEJ SIE NIE DA , NIE DA SIE ABSOLUTNIE JUZ NIC GORZEJ 2022-08-16 22:52 6. W Szczawnicy gospodarze mają po trzy psy i szczekają całymi nocami. Mam nadzieję, że po sezonie samorządowcy zarobią z opłat za nie więcej niż z opłaty klimatycznej. Czas na weryfikację. Taka egzotyczna agroturystyka. Poniżej parku "wypaczynek" bez małych dzieci. 2022-08-16 22:47 7. Biorąc pod uwagę stan mamusi mały mógł sobie pomyśleć "Home sweet home". 2022-08-16 22:44 8. Dzięki Bogu że się nie natknęli bo by bezdomnych wystrzelali jak kacKi 2022-08-16 22:30 9. a ja tak przy okazji, i już nie wiem który raz zapytam : - czy fiakrzy nie muszą sprzątać ulic po swoich pupilach ???? 2022-08-16 22:21 10. Kundel pewnie pasterski.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

FILMY TP

Bojcorka

Album TP