2022-07-14 20:30:02

Tatry

Wakacje nad Morskim Okiem

Reklama

Naturyści z Czech, pijani turyści pchający pusty dziecięcy wózek, zgubiony zegarek za 5 tys. euro. Morskie Oko co roku odwiedza prawie milion turystów.

-  Obwód Ochronny Morskie Oko to najpiękniejsze miejsce na świecie - nie ma wątpliwości leśniczy Grzegorz Bryniarski, który pracuje w tym miejscu od prawie 30 lat. Tych "naj" - wymienia więcej. - To leśnictwo położone najwyżej w Polsce i z najwyższym w kraju szczytem - Rysami - na swoim obszarze. Jest tu najwięcej, bo aż siedem stawów.

Najwięcej jest też turystów. Tuż przed pandemią, w  2019 r. Morskie Oko odwiedziło aż 940 tys. osób. - Prawie drugie tyle w porównaniu z frekwencją w latach 90., kiedy zaczynałem tu pracę - podkreśla. Zanim dotrze się do popularnego jeziora w Tatrach, latem trzeba odstać swoje w korkach (miejsce na parkingu na Palenicy Białczańskiej trzeba wykupić wcześniej przez internet), potem czeka nas 9-kilometrowy spacer w tłumie lub skorzystanie z usług fiakrów. Najczęściej zadawanym przez dzieci pytaniem w drodze do Morskiego Oka jest: "daleko jeszcze?".

Leśnictwo to nietypowe, bo leśnicy częściej niż ze zwierzętami obcują z turystami. Nie zawsze są to miłe spotkania. - Niestety na przestrzeni tych 30 lat turystyka w Tatrach bardzo się zmieniła - opowiada leśniczy, którego twarz znają wszyscy z serialu "Patrol Tatry", a także z nakręcanych przez niego filmików, które można oglądać w mediach społecznościowych. Mają milionowe odsłony.

 - Kiedyś turyści byli lepiej przygotowani i bardziej świadomi. Każdy miał w ręce mapę, z której umiał korzystać. Byli odpowiednio ubrani, mieli termos w plecaku, kanapkę. Teraz o wiele częściej pojawiają się tu ludzie totalnie nieprzygotowani. Nie mają pojęcia o górach. Sprzęt jest dziś łatwo dostępny. Każdemu wydaje się, że jak kupi sobie raki i czekan to każdy szczyt jest do zdobycia - opowiada leśniczy. - Z takiego sprzętu trzeba jednak umieć korzystać - dodaje. Stąd - jego zdaniem - tyle wypadków.

Pijak górski


Plagą ostatnich lat są pijani turyści. - Niejednemu już życie uratowałem, gdybym go nie znalazł i nie wezwał pomocy, zamarzłby - podkreśla. Wyróżnia trzy rodzaju "górskich pijaków". Część zabiera alkohol do plecaka i upija się na trasie. Część pije w schroniskach. Są też tacy, którzy nie wytrzeźwiawszy po intensywnej nocy, rano wychodzą w góry, przeliczając się ze swoimi siłami. - Kilka lat temu spotkałem na drodze do Morskiego Oka facetów w sztok pijanych. Pchali dziecięcy wózek, ale dziecka w nim nie było. Trudno było się z nimi porozumieć, wystraszyliśmy się, że zgubili po drodze dziecko - opowiada leśniczy. W końcu po dodzwonieniu się do żony jednego z nich okazało się, że dziecko jest z nią.

Nieraz Bryniarski spotkał pijanych, którzy spali gdzieś przy szlaku. - Nie ruszam ich nawet, czekam, aż się prześpią i trochę przetrzeźwieją. Inaczej jest, jeśli jest minusowa temperatura. Kiedyś miałem gościa, który leżał w okolicach Wodogrzmotów Mickiewicza. Jeszcze chwila, a zamarzłby. Zabrałem kurtki od innych, żeby go przykryć do czasu przyjazdu karetki. Trafił do szpitala.

Gdzie moje dziecko?


W sezonie plagą są gubiące się dzieci. I te z wycieczek szkolnych, i te, które są z rodzicami. - Jeździmy z rodzicami samochodem po drodze i szukamy - opowiada. - Kiedyś uciekł matce czterolatek na takim rowerku, który się odpycha nogami - zaczyna kolejną opowieść leśniczy. - Rozpędził się i pojechał w dół, matka nie była go w stanie dogonić. Przejechał cztery kilometry. To cud, że nic mu się nie stało, bo pędził pomiędzy turystami i fiakrami - dodaje Grzegorz Bryniarski.

Rowerki, hulajnogi czy wrotki to kolejne strapienie służb TPN-u. Kiedyś można się było na nich poruszać po parku, od kilku lat istnieje zakaz używania jakichkolwiek urządzeń, którymi się można przemieszczać. - Taka hulajnoga może rozwijać prędkość nawet 50 km na godzinę, więc wśród tłumu turystów  i przejeżdżających fiakrów mogłaby się okazać bardzo niebezpieczna. Grzegorz Bryniarski przypomina sobie, jak tylko w ciągu jednego sezonu na drodze do Morskiego Oka była 13 wypadków rowerowych, dwie sprawy trafiły do prokuratury. Wtedy TPN wprowadził zakaz.

Na terenie parku nie wolno używać także dronów. - Gdyby taki dron uderzył w łopatę przelatującego śmigłowca, mogłoby dojść do katastrofy lotniczej. W okolicy Morskiego Oka są też sokoły wędrowne, którym takie urządzenia mogłyby uprzykrzać życie. Pojawia się też problem z łącznością. Gdyby pilot stracił łączność z dronem, ten mógłby komuś spaść na głowę.

Morskiego Oka nie odwiedzimy też z czworonożnym pupilem. Niestety i ten zakaz jest czasem łamany. - Chodzi o to, żeby zwierzęta nie przynosiły do parku chorób, którym mogą zarazić się dzicy mieszkańcy Tatr. - Zwierzęta bywają też agresywne. Kiedyś jamnik atakował konie, nawet właścicielka nie mogła sobie z nim poradzić - wspomina leśniczy.  

Orzechówka z kotletem w dziobie


Mimo że jest zakaz karmienia zwierząt, ciągle znajdują się amatorzy takiego bratania się z dziką zwierzyną. Karmią chlebem, a nawet chipsami kaczki, orzechówki, lisy czy jelenie. Jest to nie tylko niebezpieczne dla zdrowia zwierząt, ale i dla ludzi. - W okolicy schroniska mamy problem z orzechówkami, które wytrącają turystom z ręki kanapki czy słodycze. Na własne oczy widziałem, jak ptak porwał kiedyś z talerza kotleta. Gość przyniósł sobie do stolika talerz z jedzeniem i wrócił po piwo. Orzechówka podleciała, porwała kotleta. Był dla niej taki ciężki, że leciała 20 cm nad ziemią, nie mogła się unieść. Gość nie mógł uwierzyć, że złodziejem okazał się ptak - opowiada leśniczy. Przypomina sobie też, jak orzechówka, chcąc wyrwać batonika z ręki, zraniła dziecko.

Jesienią zeszłego roku i tej wiosny leśnicy mieli też kłopoty z młodym jeleniem karmionym przez turystów. - Był nachalny, biegał za turystami. Zniknął, pewnie wilki go zagryzły - przypuszcza. Przypomina sobie też łanię, która tak łapczywie brała kanapkę, że ugryzła kobietę, która nierozsądnie karmiła zwierzę.

- Jeleń, który czuje się osaczony, staje na tylnych nogach i kopie przednimi. Kiedyś, gdy jeleń znalazł się w tłumie turystów, tak właśnie zrobił i uderzył chłopca. Na szczęście  obrażenia okazały się niegroźne, skończyło się na płaczu i strachu - dodaje.

Na szczęście obecnie nie ma problemu z niedźwiedziami, jaki był jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku, kiedy przy schroniskach były kosze na śmieci łatwo dostępne dla dzikich zwierząt. Drapieżniki te kojarzyły człowieka z jedzeniem.

Niedźwiedź goni fiakra


Bryniarski przypomina sobie jednak niedźwiedzia, który kilka lat temu wzbudzał postrach. Po słowackiej  stronie poranił drwala. - Potem u nas biegał za zaprzęgiem konnym w rejonie Włosienicy, na szczęście furman zachował zimną krew i udało się uciec - opowiada leśniczy. Odstrzelili go Słowacy. - To nie wina zwierzęcia, ale on przypłacił to życiem. Najprawdopodobniej był przetrzymywany przez ludzi albo doznał jakieś krzywdy od nich - tak tłumaczy dziwne zachowanie zwierzęcia leśniczy. Podkreśla, że dla turystów najniebezpieczniej jest, gdy niedźwiedzica ma młode, szczególnie gdy człowiek przez przypadek stanie pomiędzy samicą a młodymi.

Dziś wokół schronisk w Tatrach i wokół innych obiektów na terenie parku są elektryczne pastuchy włączane na noc. Chociaż podczas niedawnego szczegółowego liczenia niedźwiedzi na podstawie próbek odchodów i badań genetycznych wyszło, że w ciągu roku przewinęło się ich przez teren parku aż 46, to zwierzęta te nie stanowią takiego zagrożenia jak kiedyś.

Podwiezie nas pan?


To, jak się okazuje, nierzadka prośba turystów. - Czasem przychodzą do leśniczówki tłumacząc, że już nie mają siły iść dalej - opowiada leśniczy. Bywa, że turystom "ucieka" ostatni fiakier i nie mogą zrozumieć, dlaczego straż czy leśnicy nie chcą ich zwieźć. - Pomagamy jedynie osobom niepełnosprawnym, którym na przykład wysiada bateria w wózku inwalidzkim. Bywa, że zawozimy ich nawet nad Morskie Oko, by wyprawa w Tatry nie obyła się bez wizyty w tym urokliwym miejscu.

Świt na Szpiglasowej


Modne stały się nocne wyprawy w Tatry, tak by na szczycie być o świcie - na Rysach, Szpiglasowej Przełęczy czy Kozim Wierchu. Kiedyś w ciągu jednej nocy parkowcy dali aż 15 mandatów za odwiedziny Tatr po zmroku. Nocą - od zmierzchu do świtu - nie można wchodzić na teren TPN-u od początku marca do końca listopada. Mandat może być następstwem nie tylko wpadki w górach, ale na przykład upublicznienia zdjęcia czy filmu w internecie.

Znalezione nad Morskim Okiem


  Kolejną przykrą zmianą - jaką obserwuje Bryniarski w obwodzie, którym kieruje, jest duża ilość śmieci pozostawianych w Tatrach. Mimo że turyści mają obowiązek zabierania ze sobą śmieci, w okolicy szlaków walają się plastiki, szkło. - Znajdujemy różne rzeczy - części garderoby, sprzęt turystyczny. Kiedyś w odległości kilometra znalazłem parę wrotek, a w lesie przy Morskim Oku nawet piłkę nożną - wylicza. Najdroższą rzeczą, którą znalazł, był zegarek za 5 tys. euro. Wrócił do właściciela. TPN zatrudnia firmę sprzątającą, która systematycznie zwozi z Tatr worki śmieci. Tylko w maju takich 120-litrowych worków z Obwodu Leśnego Morskie Oko zwieziono 20.

Arab, Norweg, Ukrainiec


Jak w Morskim Oku ktoś pływa, prawie pewne, że to Norweg. - Skandynawowie lubią takie zimne kąpiele. Są zdziwieni, kiedy dostają za to mandat, ale to bardzo kulturalni turyści. Bez problemu płacą kary. Większy problem jest z Ukraińcami, którym też zdarza się łamać przepisy, ale oni lubią z nami dyskutować - opowiada Bryniarski. Kilka lat temu przerwał turyście zza wschodniej granicy kąpiel przy Wodogrzmotach Mickiewicza. W ich kraju na terenie parków narodowych przepisy nie są tak restrykcyjne, dlatego trudno im wytłumaczyć, że nie mogą kąpać się w potoku. Trzy lata temu oburzenie części turystów wywołali dwaj panowie z Czech, którzy w środku dnia na oczach wielu osób postanowili w tatrzańskim jeziorze wykąpać się na golasa. Ta przyjemność kosztowała naturystów słono.

Sensację w górach - ze względu na charakterystyczny strój - wywołują Arabowie. - Nie jest rzadkim widokiem Arab, a za nim dwie kobiety, każda ze swoimi dziećmi - opowiada leśniczy. - Oni w Tatry wyruszają później, bo do południa przygotowują posiłki wedle nakazów islamu. Często korzystają z usług fiakrów, bo bardzo lubią jeździć końmi -dodaje.

Na drodze do Morskiego Oka można też spotkać często starsze osoby, najczęściej z Danii, Niemiec, Belgii i Holandii. - Zaskakuje mnie ich kondycja, widać, że to ludzie aktywni, dbający o zdrowie - podkreśla Bryniarski.

Beata Zalot

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    PRZYCZEPKA JEDNOOSIOWA WYWROTKA. URSUS C-360. 692 180 309.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie działkę budowlana w Kościelisku lub Zakopanym tel 660797241 b12.pl.
  • PRACA | dam
    ZLECĘ WYKOŃCZENIE TRZECH BUDYNKÓW W ZAKOPANEM. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE DWA POKOJE, 38mkw, BALKON, W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA. STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • USŁUGI | inne
    SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662.
  • PRACA | dam
    Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
    Tel.: 601 453 970
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-19 10:00 Trwają poszukiwania zaginionego 30-latka 2026-02-19 09:00 Krew, która ratuje życie. 13 litrów zebranych podczas akcji w Maruszynie 2026-02-19 08:49 Plama oleju na DK28 w Makowie Podhalańskim. Strażacy prowadzą działania, są utrudnienia w ruchu 2026-02-19 08:00 Energetyczne eldorado 2026-02-18 21:00 W czwartek na Igrzyskach startują nasi skialpiniści 2 2026-02-18 20:00 Oświata, sport i inwestycje. Szerokie plany Zakopanego dla szkół 4 2026-02-18 19:00 Całkiem sporo turystów na Krupówkach i pod Gubałówką (WIDEO) 2 2026-02-18 18:44 Poszukiwania turysty w Tatrach. W akcji 22 ratowników i śmigłowiec TOPR 2026-02-18 18:00 Policjanci w zerówce 2026-02-18 17:30 Światowy Dzień Kota - wykład w najbliższy piątek 1 2026-02-18 17:21 Z Podhala na paralimpijskie trasy. Witold Skupień i Krzysztof Plewa będą reprezentować Polskę w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo 2026-02-18 16:41 Świetny start naszych biathlonistek na Igrzyskach. Najlepszy start w historii 2026-02-18 16:00 Tak działa Poczta. Wezwanie na przesłuchanie dostaliśmy po terminie 13 2026-02-18 15:30 Ostatni oddech planety. Rodzinna gra ekologiczna 2026-02-18 15:00 Plac przed sanktuarium już pusty. Karuzela zniknęła zgodnie z zapowiedzią 9 2026-02-18 14:30 "Szkoła katów". Premiera Sceny Dużego Widza 2026-02-18 14:00 Graficiarze pod kluczem 2 2026-02-18 12:58 Zaginął 30-letni Andrzej Dubiel. Ostatni sygnał telefonu na Kasprowym Wierchu 1 2026-02-18 12:30 Powalczą na stoku o Puchar Przechodni 2026-02-18 12:00 Dziś Środa Popielcowa (ZDJĘCIA) 2 2026-02-18 10:42 Służby wezwane do wypadku skutera na Olczy Walkoszach (WIDEO) 13 2026-02-18 10:00 Mniejsze zagrożenie lawinowe. Ruszyła Goryczkowa (WIDEO) 2026-02-18 08:59 Zima w Zakopanem rządzi. W Tatrach śnieg i silny wiatr 2 2026-02-18 08:00 Podhale Nowy Targ rozpoczyna wiosnę. W Nowym Targu zagra z Olimpią Grudziądz 2026-02-17 22:51 Lepietnica Klikuszowa Halowym Mistrzem Podhala 2026-02-17 21:02 Chabówka bez mostu 2026-02-17 20:00 Jarmuta Szczawnica halowym mistrzem 2026-02-17 19:31 Bezpiecznie na stoku 2026-02-17 19:00 Zdrój nie wierzy... wieży 5 2026-02-17 18:30 "Zapiski oficera Armii Czerwonej". Piotr Cyrwus w Ludźmierzu 9 2026-02-17 18:00 Dzień Służby Cywilnej. Podziękowania dla pracowników Komendy Powiatowej Policji 4 2026-02-17 17:30 Kłamstwa odbijają się głośnym echem. Mamy dla Was książki 2026-02-17 17:09 Interwencja strażaków w Poroninie 2026-02-17 16:59 Jeden remont dwóch wykonawców 2026-02-17 16:30 Dźwięki Orawy. Widowisko muzyczno-teatralne 2026-02-17 16:00 Z Gronkowa do Watykanu - droga księdza Władysława 2026-02-17 15:02 Senioriada już się zbliża 3 2026-02-17 14:08 Ku przestrodze! Tak wyglądał zjazd szlakiem na Rysy (WIDEO) 4 2026-02-17 14:00 Zabójca przed sądem 2 2026-02-17 13:30 Trwają zapisy do tegorocznej edycji Pucharu Misia Stramusia 2026-02-17 13:00 W środę ma ruszyć wyciąg na Goryczkowej 2026-02-17 12:02 Przekręcony znak może wprowadzać kierowców w błąd 5 2026-02-17 12:00 Strategiczna burza mózgów, widoki na Zakopane 2037 14 2026-02-17 11:25 Rabczańskie planowanie 2 2026-02-17 10:42 Zdarzenie na Olczy mogło mieć zupełnie inny przebieg 1 2026-02-17 10:30 Zimowe ferie w rytmie disco w nowotarskiej bibliotece 2026-02-17 10:30 Obrazy światłem malowane. Wernisaż w Jatkach 2026-02-17 09:37 Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Słowacji 3 2026-02-17 09:02 Światowy Dzień Kota - czas, by pokazać naszych czworonożnych towarzyszy 15 2026-02-17 08:00 Karmiąca niedźwiedzica została zastrzelona na Słowacji 4
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-19 09:40 1. Funkcjonariusze ROG u przyglądają się tej dyscyplinie z niepokojem czy aby nie dopadło jej zgniłe lewackie zachodnioeuropejskie wypaczenie. Ale Janowi będą kibicować! 2026-02-19 09:36 2. Nie trzeba wojny. Dywersję mamy u nas, sami ją finansujemy. 2026-02-19 09:30 3. Aleście ludzie głupie! Wystarczą insynuacje w "domu wolnego słowa" i już kręcicie afery, że "rudy ukradł" - 1 sprostowanie i już po aferze a wy (np. forumowy Trela) zrobiliście se z gęby wycieraczkę. Jak się robi prawdziwie patriotyczne, honorowe i bogoojczyźniane interesy to poczytajcie w kanale Zero o Miłoszu Manasterskim. Jego wielki patriotyzm potwierdził były prezydęt Orderem Orła Białego. I co? Łyso wam? A może też byście tak chcieli? 2026-02-19 09:13 4. @teofil Jak tam twoja religia ocieplenia klimatu i handel emisjami? Bo kult jedynego wirusa, cudownej szczepionki i świętej maseczki zaczął prosperować świetnie ale nagle dość szybko został zakończony przez kapłana Putina. 2026-02-19 09:06 5. Jak sie do tego wzieli nauczyciele i p Marek to efekty za 20 lat moze beda ale kasy na ich uposazenie trzeba bedzie duzo no bo wolne soboty karta nauczyciela itd parytet kobiet 90% 2026-02-19 09:01 6. Działa do kitu bo ma tak działać. Ktoś celowo od dłuższego czasu dąży do likwidacji Poczty Polskiej. Już samo szkaradne logo (wprowadzone zamiast starego symbolu na siłę w ramach "nowoczesności, modernizacji, europeizacji i czegoś tam" za czasów pierwszego Tuska) zniechęca do tej instytucji. 2026-02-19 08:35 7. Ino ......... zabocyli ugodać skąd wazmą dzieciska! Moze by załozyć jakom spółdzielnie ??? 2026-02-19 08:03 8. To nic nowego tak samo działa poczta w Szaflarach. Listonosz jeśli już przyjedzie to nie zadzwoni na dzwonek tylko podjedzie autem i wrzuci gotowe awizo do skrzynki na listy. 2026-02-19 07:47 9. Seniorka, jeżeli komuś się nie chce odbierać telefonu to nie jest to pretekst żeby nastawiać anten 5G. Byłem w wojsku przy radarach i mam swoje zdanie na ten temat. O szkodliwości fal radiowych niechaj się wypowiadają naukowcy a nie wszelkiej maści "eksperci" lobowani. 2026-02-19 07:21 10. Stonki ciąg dalszy ...a mieszkańcy wciąż sie wyprowadzają ... tu sie nie da juz normalnie żyć!
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama