2022-07-14 20:30:02

Tatry

Wakacje nad Morskim Okiem

Naturyści z Czech, pijani turyści pchający pusty dziecięcy wózek, zgubiony zegarek za 5 tys. euro. Morskie Oko co roku odwiedza prawie milion turystów.

-  Obwód Ochronny Morskie Oko to najpiękniejsze miejsce na świecie - nie ma wątpliwości leśniczy Grzegorz Bryniarski, który pracuje w tym miejscu od prawie 30 lat. Tych "naj" - wymienia więcej. - To leśnictwo położone najwyżej w Polsce i z najwyższym w kraju szczytem - Rysami - na swoim obszarze. Jest tu najwięcej, bo aż siedem stawów.

Najwięcej jest też turystów. Tuż przed pandemią, w  2019 r. Morskie Oko odwiedziło aż 940 tys. osób. - Prawie drugie tyle w porównaniu z frekwencją w latach 90., kiedy zaczynałem tu pracę - podkreśla. Zanim dotrze się do popularnego jeziora w Tatrach, latem trzeba odstać swoje w korkach (miejsce na parkingu na Palenicy Białczańskiej trzeba wykupić wcześniej przez internet), potem czeka nas 9-kilometrowy spacer w tłumie lub skorzystanie z usług fiakrów. Najczęściej zadawanym przez dzieci pytaniem w drodze do Morskiego Oka jest: "daleko jeszcze?".

Leśnictwo to nietypowe, bo leśnicy częściej niż ze zwierzętami obcują z turystami. Nie zawsze są to miłe spotkania. - Niestety na przestrzeni tych 30 lat turystyka w Tatrach bardzo się zmieniła - opowiada leśniczy, którego twarz znają wszyscy z serialu "Patrol Tatry", a także z nakręcanych przez niego filmików, które można oglądać w mediach społecznościowych. Mają milionowe odsłony.

 - Kiedyś turyści byli lepiej przygotowani i bardziej świadomi. Każdy miał w ręce mapę, z której umiał korzystać. Byli odpowiednio ubrani, mieli termos w plecaku, kanapkę. Teraz o wiele częściej pojawiają się tu ludzie totalnie nieprzygotowani. Nie mają pojęcia o górach. Sprzęt jest dziś łatwo dostępny. Każdemu wydaje się, że jak kupi sobie raki i czekan to każdy szczyt jest do zdobycia - opowiada leśniczy. - Z takiego sprzętu trzeba jednak umieć korzystać - dodaje. Stąd - jego zdaniem - tyle wypadków.

Pijak górski


Plagą ostatnich lat są pijani turyści. - Niejednemu już życie uratowałem, gdybym go nie znalazł i nie wezwał pomocy, zamarzłby - podkreśla. Wyróżnia trzy rodzaju "górskich pijaków". Część zabiera alkohol do plecaka i upija się na trasie. Część pije w schroniskach. Są też tacy, którzy nie wytrzeźwiawszy po intensywnej nocy, rano wychodzą w góry, przeliczając się ze swoimi siłami. - Kilka lat temu spotkałem na drodze do Morskiego Oka facetów w sztok pijanych. Pchali dziecięcy wózek, ale dziecka w nim nie było. Trudno było się z nimi porozumieć, wystraszyliśmy się, że zgubili po drodze dziecko - opowiada leśniczy. W końcu po dodzwonieniu się do żony jednego z nich okazało się, że dziecko jest z nią.

Nieraz Bryniarski spotkał pijanych, którzy spali gdzieś przy szlaku. - Nie ruszam ich nawet, czekam, aż się prześpią i trochę przetrzeźwieją. Inaczej jest, jeśli jest minusowa temperatura. Kiedyś miałem gościa, który leżał w okolicach Wodogrzmotów Mickiewicza. Jeszcze chwila, a zamarzłby. Zabrałem kurtki od innych, żeby go przykryć do czasu przyjazdu karetki. Trafił do szpitala.

Gdzie moje dziecko?


W sezonie plagą są gubiące się dzieci. I te z wycieczek szkolnych, i te, które są z rodzicami. - Jeździmy z rodzicami samochodem po drodze i szukamy - opowiada. - Kiedyś uciekł matce czterolatek na takim rowerku, który się odpycha nogami - zaczyna kolejną opowieść leśniczy. - Rozpędził się i pojechał w dół, matka nie była go w stanie dogonić. Przejechał cztery kilometry. To cud, że nic mu się nie stało, bo pędził pomiędzy turystami i fiakrami - dodaje Grzegorz Bryniarski.

Rowerki, hulajnogi czy wrotki to kolejne strapienie służb TPN-u. Kiedyś można się było na nich poruszać po parku, od kilku lat istnieje zakaz używania jakichkolwiek urządzeń, którymi się można przemieszczać. - Taka hulajnoga może rozwijać prędkość nawet 50 km na godzinę, więc wśród tłumu turystów  i przejeżdżających fiakrów mogłaby się okazać bardzo niebezpieczna. Grzegorz Bryniarski przypomina sobie, jak tylko w ciągu jednego sezonu na drodze do Morskiego Oka była 13 wypadków rowerowych, dwie sprawy trafiły do prokuratury. Wtedy TPN wprowadził zakaz.

Na terenie parku nie wolno używać także dronów. - Gdyby taki dron uderzył w łopatę przelatującego śmigłowca, mogłoby dojść do katastrofy lotniczej. W okolicy Morskiego Oka są też sokoły wędrowne, którym takie urządzenia mogłyby uprzykrzać życie. Pojawia się też problem z łącznością. Gdyby pilot stracił łączność z dronem, ten mógłby komuś spaść na głowę.

Morskiego Oka nie odwiedzimy też z czworonożnym pupilem. Niestety i ten zakaz jest czasem łamany. - Chodzi o to, żeby zwierzęta nie przynosiły do parku chorób, którym mogą zarazić się dzicy mieszkańcy Tatr. - Zwierzęta bywają też agresywne. Kiedyś jamnik atakował konie, nawet właścicielka nie mogła sobie z nim poradzić - wspomina leśniczy.  

Orzechówka z kotletem w dziobie


Mimo że jest zakaz karmienia zwierząt, ciągle znajdują się amatorzy takiego bratania się z dziką zwierzyną. Karmią chlebem, a nawet chipsami kaczki, orzechówki, lisy czy jelenie. Jest to nie tylko niebezpieczne dla zdrowia zwierząt, ale i dla ludzi. - W okolicy schroniska mamy problem z orzechówkami, które wytrącają turystom z ręki kanapki czy słodycze. Na własne oczy widziałem, jak ptak porwał kiedyś z talerza kotleta. Gość przyniósł sobie do stolika talerz z jedzeniem i wrócił po piwo. Orzechówka podleciała, porwała kotleta. Był dla niej taki ciężki, że leciała 20 cm nad ziemią, nie mogła się unieść. Gość nie mógł uwierzyć, że złodziejem okazał się ptak - opowiada leśniczy. Przypomina sobie też, jak orzechówka, chcąc wyrwać batonika z ręki, zraniła dziecko.

Jesienią zeszłego roku i tej wiosny leśnicy mieli też kłopoty z młodym jeleniem karmionym przez turystów. - Był nachalny, biegał za turystami. Zniknął, pewnie wilki go zagryzły - przypuszcza. Przypomina sobie też łanię, która tak łapczywie brała kanapkę, że ugryzła kobietę, która nierozsądnie karmiła zwierzę.

- Jeleń, który czuje się osaczony, staje na tylnych nogach i kopie przednimi. Kiedyś, gdy jeleń znalazł się w tłumie turystów, tak właśnie zrobił i uderzył chłopca. Na szczęście  obrażenia okazały się niegroźne, skończyło się na płaczu i strachu - dodaje.

Na szczęście obecnie nie ma problemu z niedźwiedziami, jaki był jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku, kiedy przy schroniskach były kosze na śmieci łatwo dostępne dla dzikich zwierząt. Drapieżniki te kojarzyły człowieka z jedzeniem.

Niedźwiedź goni fiakra


Bryniarski przypomina sobie jednak niedźwiedzia, który kilka lat temu wzbudzał postrach. Po słowackiej  stronie poranił drwala. - Potem u nas biegał za zaprzęgiem konnym w rejonie Włosienicy, na szczęście furman zachował zimną krew i udało się uciec - opowiada leśniczy. Odstrzelili go Słowacy. - To nie wina zwierzęcia, ale on przypłacił to życiem. Najprawdopodobniej był przetrzymywany przez ludzi albo doznał jakieś krzywdy od nich - tak tłumaczy dziwne zachowanie zwierzęcia leśniczy. Podkreśla, że dla turystów najniebezpieczniej jest, gdy niedźwiedzica ma młode, szczególnie gdy człowiek przez przypadek stanie pomiędzy samicą a młodymi.

Dziś wokół schronisk w Tatrach i wokół innych obiektów na terenie parku są elektryczne pastuchy włączane na noc. Chociaż podczas niedawnego szczegółowego liczenia niedźwiedzi na podstawie próbek odchodów i badań genetycznych wyszło, że w ciągu roku przewinęło się ich przez teren parku aż 46, to zwierzęta te nie stanowią takiego zagrożenia jak kiedyś.

Podwiezie nas pan?


To, jak się okazuje, nierzadka prośba turystów. - Czasem przychodzą do leśniczówki tłumacząc, że już nie mają siły iść dalej - opowiada leśniczy. Bywa, że turystom "ucieka" ostatni fiakier i nie mogą zrozumieć, dlaczego straż czy leśnicy nie chcą ich zwieźć. - Pomagamy jedynie osobom niepełnosprawnym, którym na przykład wysiada bateria w wózku inwalidzkim. Bywa, że zawozimy ich nawet nad Morskie Oko, by wyprawa w Tatry nie obyła się bez wizyty w tym urokliwym miejscu.

Świt na Szpiglasowej


Modne stały się nocne wyprawy w Tatry, tak by na szczycie być o świcie - na Rysach, Szpiglasowej Przełęczy czy Kozim Wierchu. Kiedyś w ciągu jednej nocy parkowcy dali aż 15 mandatów za odwiedziny Tatr po zmroku. Nocą - od zmierzchu do świtu - nie można wchodzić na teren TPN-u od początku marca do końca listopada. Mandat może być następstwem nie tylko wpadki w górach, ale na przykład upublicznienia zdjęcia czy filmu w internecie.

Znalezione nad Morskim Okiem


  Kolejną przykrą zmianą - jaką obserwuje Bryniarski w obwodzie, którym kieruje, jest duża ilość śmieci pozostawianych w Tatrach. Mimo że turyści mają obowiązek zabierania ze sobą śmieci, w okolicy szlaków walają się plastiki, szkło. - Znajdujemy różne rzeczy - części garderoby, sprzęt turystyczny. Kiedyś w odległości kilometra znalazłem parę wrotek, a w lesie przy Morskim Oku nawet piłkę nożną - wylicza. Najdroższą rzeczą, którą znalazł, był zegarek za 5 tys. euro. Wrócił do właściciela. TPN zatrudnia firmę sprzątającą, która systematycznie zwozi z Tatr worki śmieci. Tylko w maju takich 120-litrowych worków z Obwodu Leśnego Morskie Oko zwieziono 20.

Arab, Norweg, Ukrainiec


Jak w Morskim Oku ktoś pływa, prawie pewne, że to Norweg. - Skandynawowie lubią takie zimne kąpiele. Są zdziwieni, kiedy dostają za to mandat, ale to bardzo kulturalni turyści. Bez problemu płacą kary. Większy problem jest z Ukraińcami, którym też zdarza się łamać przepisy, ale oni lubią z nami dyskutować - opowiada Bryniarski. Kilka lat temu przerwał turyście zza wschodniej granicy kąpiel przy Wodogrzmotach Mickiewicza. W ich kraju na terenie parków narodowych przepisy nie są tak restrykcyjne, dlatego trudno im wytłumaczyć, że nie mogą kąpać się w potoku. Trzy lata temu oburzenie części turystów wywołali dwaj panowie z Czech, którzy w środku dnia na oczach wielu osób postanowili w tatrzańskim jeziorze wykąpać się na golasa. Ta przyjemność kosztowała naturystów słono.

Sensację w górach - ze względu na charakterystyczny strój - wywołują Arabowie. - Nie jest rzadkim widokiem Arab, a za nim dwie kobiety, każda ze swoimi dziećmi - opowiada leśniczy. - Oni w Tatry wyruszają później, bo do południa przygotowują posiłki wedle nakazów islamu. Często korzystają z usług fiakrów, bo bardzo lubią jeździć końmi -dodaje.

Na drodze do Morskiego Oka można też spotkać często starsze osoby, najczęściej z Danii, Niemiec, Belgii i Holandii. - Zaskakuje mnie ich kondycja, widać, że to ludzie aktywni, dbający o zdrowie - podkreśla Bryniarski.

Beata Zalot

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • SPRZEDAŻ | różne
    WYPRZEDAŻ WYPOŻYCZALNI NART, pakiety niskie ceny tel. 692001268
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA WYPOŻYCZALNI ROWERÓW Zakopane centrum tel. 692001268 info@fun-time.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
  • PRACA | dam
    PRACA DLA TYNKARZA LUB BRYGADY NA TYNKI. 535 290 865.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • PRACA | dam
    Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-17 08:00 Nie boi się wyzwań 2026-03-16 22:00 Karatecy spotkali się w Zakopanem. III Memoriał Włodzimierza Weselskiego (WIDEO) 2026-03-16 21:03 Zaginęła Magdalena Makuła 2026-03-16 21:00 Ratownicy TOPR ogłosili drugi stopień zagrożenia lawinowego 2026-03-16 20:00 Poszukiwany 48-latek przyłapany z narkotykami 2026-03-16 20:00 Znamy zwycięzcę 12. Pucharu Zakopanego Amatorów w Narciarstwie Alpejskim 2026-03-16 19:30 Psy z nowotarskiego schroniska czekają na Was! 1 2026-03-16 19:30 W piątek Zakopiański Dzień Wagarowicza. Obecność obowiązkowa 2026-03-16 18:54 Policja powstrzymały zapędy dwóch drogowych piratów 1 2026-03-16 18:32 Kolejne potrącenie pieszego w Zakopanem. Policja apeluje o ostrożność 1 2026-03-16 18:00 Rozśpiewany kurier, właśnie jedzie do Ciebie z zamówioną przesyłką 2026-03-16 17:00 Coraz więcej krokusów, ale w nocy może je przykryć śnieg (WIDEO) 2026-03-16 16:30 Wiosna Jazzowa nada rytm majówce w Zakopanem 2026-03-16 16:00 Jan Stoch i Franciszek Lassak, młode talenty z Zakopanego na podium w Austrii 1 2026-03-16 15:00 Ostrzeżenie przed opadami śniegu 2026-03-16 14:12 Burze z piorunami nad Nowym Targiem 2026-03-16 14:01 Wiosna nad spiską wsią. Krokusów brak, ale przyroda już się budzi 2026-03-16 13:30 Uwaga na śliskie drogi. W Tatrach i nie tylko prognozowane opady mokrego śniegu 2026-03-16 13:00 Awantura na Łukaszówkach. Pijany mężczyzna kopał w drzwi klatki schodowej 1 2026-03-16 12:20 Z Markiem Grocholskim o życiu i górach 2026-03-16 12:00 Znad morza przyjechał do Kuźnic. Nie miał prawa jazdy 3 2026-03-16 11:01 Strażacka interwencja na ul. Kasprowicza 2026-03-16 11:00 Uwaga kierowcy, dwudniowe utrudnienia w przejeździe tunelem 2026-03-16 10:00 Młodzi strażacy z Suchego najlepsi w powiecie 2026-03-16 09:00 Przy kawie o Stanisławie Barabaszu 1 2026-03-16 08:00 Młodzież poznawała zawody. Placówka ze Szczawnicy-Jabłonki na Festiwalu Zawodów w Krakowie 2026-03-15 21:47 Odnowa Parku Górnego w Szczawnicy coraz bliżej 2 2026-03-15 21:27 Triumf Polaków w Heerenveen. Świetne wyniki młodych łyżwiarzy na Viking Race 2 2026-03-15 20:38 Poezja Papuszy i pieśni świata w kobiecym dialogu z naturą (WIDEO) 2026-03-15 20:00 Przed nami trzynaste Dni Lawinowo-Skiturowe 3 2026-03-15 19:32 Tak morsy witają wiosnę. II Zlot Morsów w Czarnym Dunajcu (WIDEO) 1 2026-03-15 19:00 Szykują remonty kolejnych dróg. W planie inwestycje za ponad 18 mln zł 1 2026-03-15 18:29 Po takiej nawierzchni strach jechać, gmina zapowiada naprawę drogi 2026-03-15 18:19 Zderzenie dwóch pojazdów w Koniówce. Auto dachowało. Jedna osoba trafiła do szpitala 2026-03-15 17:56 Podhale z pierwszym zwycięstwem wiosną. Zadecydowała ostatnia akcja (ZDJĘCIA) 2026-03-15 17:30 W poniedziałek przerwy w dostawie wody w Zakopanem 2026-03-15 17:00 Bunt w Straży Miejskiej 7 2026-03-15 16:00 2. Konkurs Dudziarski i Karpackie Kociołki już 19 marca 2026-03-15 15:32 Dziś śródpostna niedziela 2026-03-15 15:00 Finał Pucharu Zakopanego w narciarstwie alpejskim (ZDJĘCIA) 2 2026-03-15 14:30 Wczoraj płonęło Podtatrze. Strażacy wyjeżdżali do kilku pożarów suchych traw 5 2026-03-15 14:00 Góralka z Czarnego Dunajca znów stanie do walki z gwiazdą światowego wrestlingu 2026-03-15 13:25 Uciekli przed strażnikami, zostawili gitary. Interwencja na Krupówkach 6 2026-03-15 13:02 To Tatry mnie wybrały. Agnieszka Szymaszek o książce Od Murania mgła 1 2026-03-15 12:27 Motocyklista potrącił pieszą w Nowym Targu 1 2026-03-15 12:00 Słodka inwazja na Krupówki 5 2026-03-15 11:30 Ale lampa na Kasprowym. Zmiana pogody od poniedziałku (WIDEO) 1 2026-03-15 10:30 Tort na szczycie i powrót do historii. 90 lat PKL i kolejki na Kasprowy (WIDEO) 2 2026-03-15 09:58 Obwodnica dzieli mieszkańców Nowego Targu 3 2026-03-15 09:00 W Tatrach ma spaść 20 cm śniegu. W Zakopanem też zrobi się biało
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-11 08:14 1. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 2. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 3. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 4. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 5. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 6. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 7. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 8. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 9. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 10. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama