2022-07-14 20:30:02

Tatry

Wakacje nad Morskim Okiem

Naturyści z Czech, pijani turyści pchający pusty dziecięcy wózek, zgubiony zegarek za 5 tys. euro. Morskie Oko co roku odwiedza prawie milion turystów.

-  Obwód Ochronny Morskie Oko to najpiękniejsze miejsce na świecie - nie ma wątpliwości leśniczy Grzegorz Bryniarski, który pracuje w tym miejscu od prawie 30 lat. Tych "naj" - wymienia więcej. - To leśnictwo położone najwyżej w Polsce i z najwyższym w kraju szczytem - Rysami - na swoim obszarze. Jest tu najwięcej, bo aż siedem stawów.

Najwięcej jest też turystów. Tuż przed pandemią, w  2019 r. Morskie Oko odwiedziło aż 940 tys. osób. - Prawie drugie tyle w porównaniu z frekwencją w latach 90., kiedy zaczynałem tu pracę - podkreśla. Zanim dotrze się do popularnego jeziora w Tatrach, latem trzeba odstać swoje w korkach (miejsce na parkingu na Palenicy Białczańskiej trzeba wykupić wcześniej przez internet), potem czeka nas 9-kilometrowy spacer w tłumie lub skorzystanie z usług fiakrów. Najczęściej zadawanym przez dzieci pytaniem w drodze do Morskiego Oka jest: "daleko jeszcze?".

Leśnictwo to nietypowe, bo leśnicy częściej niż ze zwierzętami obcują z turystami. Nie zawsze są to miłe spotkania. - Niestety na przestrzeni tych 30 lat turystyka w Tatrach bardzo się zmieniła - opowiada leśniczy, którego twarz znają wszyscy z serialu "Patrol Tatry", a także z nakręcanych przez niego filmików, które można oglądać w mediach społecznościowych. Mają milionowe odsłony.

 - Kiedyś turyści byli lepiej przygotowani i bardziej świadomi. Każdy miał w ręce mapę, z której umiał korzystać. Byli odpowiednio ubrani, mieli termos w plecaku, kanapkę. Teraz o wiele częściej pojawiają się tu ludzie totalnie nieprzygotowani. Nie mają pojęcia o górach. Sprzęt jest dziś łatwo dostępny. Każdemu wydaje się, że jak kupi sobie raki i czekan to każdy szczyt jest do zdobycia - opowiada leśniczy. - Z takiego sprzętu trzeba jednak umieć korzystać - dodaje. Stąd - jego zdaniem - tyle wypadków.

Pijak górski


Plagą ostatnich lat są pijani turyści. - Niejednemu już życie uratowałem, gdybym go nie znalazł i nie wezwał pomocy, zamarzłby - podkreśla. Wyróżnia trzy rodzaju "górskich pijaków". Część zabiera alkohol do plecaka i upija się na trasie. Część pije w schroniskach. Są też tacy, którzy nie wytrzeźwiawszy po intensywnej nocy, rano wychodzą w góry, przeliczając się ze swoimi siłami. - Kilka lat temu spotkałem na drodze do Morskiego Oka facetów w sztok pijanych. Pchali dziecięcy wózek, ale dziecka w nim nie było. Trudno było się z nimi porozumieć, wystraszyliśmy się, że zgubili po drodze dziecko - opowiada leśniczy. W końcu po dodzwonieniu się do żony jednego z nich okazało się, że dziecko jest z nią.

Nieraz Bryniarski spotkał pijanych, którzy spali gdzieś przy szlaku. - Nie ruszam ich nawet, czekam, aż się prześpią i trochę przetrzeźwieją. Inaczej jest, jeśli jest minusowa temperatura. Kiedyś miałem gościa, który leżał w okolicach Wodogrzmotów Mickiewicza. Jeszcze chwila, a zamarzłby. Zabrałem kurtki od innych, żeby go przykryć do czasu przyjazdu karetki. Trafił do szpitala.

Gdzie moje dziecko?


W sezonie plagą są gubiące się dzieci. I te z wycieczek szkolnych, i te, które są z rodzicami. - Jeździmy z rodzicami samochodem po drodze i szukamy - opowiada. - Kiedyś uciekł matce czterolatek na takim rowerku, który się odpycha nogami - zaczyna kolejną opowieść leśniczy. - Rozpędził się i pojechał w dół, matka nie była go w stanie dogonić. Przejechał cztery kilometry. To cud, że nic mu się nie stało, bo pędził pomiędzy turystami i fiakrami - dodaje Grzegorz Bryniarski.

Rowerki, hulajnogi czy wrotki to kolejne strapienie służb TPN-u. Kiedyś można się było na nich poruszać po parku, od kilku lat istnieje zakaz używania jakichkolwiek urządzeń, którymi się można przemieszczać. - Taka hulajnoga może rozwijać prędkość nawet 50 km na godzinę, więc wśród tłumu turystów  i przejeżdżających fiakrów mogłaby się okazać bardzo niebezpieczna. Grzegorz Bryniarski przypomina sobie, jak tylko w ciągu jednego sezonu na drodze do Morskiego Oka była 13 wypadków rowerowych, dwie sprawy trafiły do prokuratury. Wtedy TPN wprowadził zakaz.

Na terenie parku nie wolno używać także dronów. - Gdyby taki dron uderzył w łopatę przelatującego śmigłowca, mogłoby dojść do katastrofy lotniczej. W okolicy Morskiego Oka są też sokoły wędrowne, którym takie urządzenia mogłyby uprzykrzać życie. Pojawia się też problem z łącznością. Gdyby pilot stracił łączność z dronem, ten mógłby komuś spaść na głowę.

Morskiego Oka nie odwiedzimy też z czworonożnym pupilem. Niestety i ten zakaz jest czasem łamany. - Chodzi o to, żeby zwierzęta nie przynosiły do parku chorób, którym mogą zarazić się dzicy mieszkańcy Tatr. - Zwierzęta bywają też agresywne. Kiedyś jamnik atakował konie, nawet właścicielka nie mogła sobie z nim poradzić - wspomina leśniczy.  

Orzechówka z kotletem w dziobie


Mimo że jest zakaz karmienia zwierząt, ciągle znajdują się amatorzy takiego bratania się z dziką zwierzyną. Karmią chlebem, a nawet chipsami kaczki, orzechówki, lisy czy jelenie. Jest to nie tylko niebezpieczne dla zdrowia zwierząt, ale i dla ludzi. - W okolicy schroniska mamy problem z orzechówkami, które wytrącają turystom z ręki kanapki czy słodycze. Na własne oczy widziałem, jak ptak porwał kiedyś z talerza kotleta. Gość przyniósł sobie do stolika talerz z jedzeniem i wrócił po piwo. Orzechówka podleciała, porwała kotleta. Był dla niej taki ciężki, że leciała 20 cm nad ziemią, nie mogła się unieść. Gość nie mógł uwierzyć, że złodziejem okazał się ptak - opowiada leśniczy. Przypomina sobie też, jak orzechówka, chcąc wyrwać batonika z ręki, zraniła dziecko.

Jesienią zeszłego roku i tej wiosny leśnicy mieli też kłopoty z młodym jeleniem karmionym przez turystów. - Był nachalny, biegał za turystami. Zniknął, pewnie wilki go zagryzły - przypuszcza. Przypomina sobie też łanię, która tak łapczywie brała kanapkę, że ugryzła kobietę, która nierozsądnie karmiła zwierzę.

- Jeleń, który czuje się osaczony, staje na tylnych nogach i kopie przednimi. Kiedyś, gdy jeleń znalazł się w tłumie turystów, tak właśnie zrobił i uderzył chłopca. Na szczęście  obrażenia okazały się niegroźne, skończyło się na płaczu i strachu - dodaje.

Na szczęście obecnie nie ma problemu z niedźwiedziami, jaki był jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku, kiedy przy schroniskach były kosze na śmieci łatwo dostępne dla dzikich zwierząt. Drapieżniki te kojarzyły człowieka z jedzeniem.

Niedźwiedź goni fiakra


Bryniarski przypomina sobie jednak niedźwiedzia, który kilka lat temu wzbudzał postrach. Po słowackiej  stronie poranił drwala. - Potem u nas biegał za zaprzęgiem konnym w rejonie Włosienicy, na szczęście furman zachował zimną krew i udało się uciec - opowiada leśniczy. Odstrzelili go Słowacy. - To nie wina zwierzęcia, ale on przypłacił to życiem. Najprawdopodobniej był przetrzymywany przez ludzi albo doznał jakieś krzywdy od nich - tak tłumaczy dziwne zachowanie zwierzęcia leśniczy. Podkreśla, że dla turystów najniebezpieczniej jest, gdy niedźwiedzica ma młode, szczególnie gdy człowiek przez przypadek stanie pomiędzy samicą a młodymi.

Dziś wokół schronisk w Tatrach i wokół innych obiektów na terenie parku są elektryczne pastuchy włączane na noc. Chociaż podczas niedawnego szczegółowego liczenia niedźwiedzi na podstawie próbek odchodów i badań genetycznych wyszło, że w ciągu roku przewinęło się ich przez teren parku aż 46, to zwierzęta te nie stanowią takiego zagrożenia jak kiedyś.

Podwiezie nas pan?


To, jak się okazuje, nierzadka prośba turystów. - Czasem przychodzą do leśniczówki tłumacząc, że już nie mają siły iść dalej - opowiada leśniczy. Bywa, że turystom "ucieka" ostatni fiakier i nie mogą zrozumieć, dlaczego straż czy leśnicy nie chcą ich zwieźć. - Pomagamy jedynie osobom niepełnosprawnym, którym na przykład wysiada bateria w wózku inwalidzkim. Bywa, że zawozimy ich nawet nad Morskie Oko, by wyprawa w Tatry nie obyła się bez wizyty w tym urokliwym miejscu.

Świt na Szpiglasowej


Modne stały się nocne wyprawy w Tatry, tak by na szczycie być o świcie - na Rysach, Szpiglasowej Przełęczy czy Kozim Wierchu. Kiedyś w ciągu jednej nocy parkowcy dali aż 15 mandatów za odwiedziny Tatr po zmroku. Nocą - od zmierzchu do świtu - nie można wchodzić na teren TPN-u od początku marca do końca listopada. Mandat może być następstwem nie tylko wpadki w górach, ale na przykład upublicznienia zdjęcia czy filmu w internecie.

Znalezione nad Morskim Okiem


  Kolejną przykrą zmianą - jaką obserwuje Bryniarski w obwodzie, którym kieruje, jest duża ilość śmieci pozostawianych w Tatrach. Mimo że turyści mają obowiązek zabierania ze sobą śmieci, w okolicy szlaków walają się plastiki, szkło. - Znajdujemy różne rzeczy - części garderoby, sprzęt turystyczny. Kiedyś w odległości kilometra znalazłem parę wrotek, a w lesie przy Morskim Oku nawet piłkę nożną - wylicza. Najdroższą rzeczą, którą znalazł, był zegarek za 5 tys. euro. Wrócił do właściciela. TPN zatrudnia firmę sprzątającą, która systematycznie zwozi z Tatr worki śmieci. Tylko w maju takich 120-litrowych worków z Obwodu Leśnego Morskie Oko zwieziono 20.

Arab, Norweg, Ukrainiec


Jak w Morskim Oku ktoś pływa, prawie pewne, że to Norweg. - Skandynawowie lubią takie zimne kąpiele. Są zdziwieni, kiedy dostają za to mandat, ale to bardzo kulturalni turyści. Bez problemu płacą kary. Większy problem jest z Ukraińcami, którym też zdarza się łamać przepisy, ale oni lubią z nami dyskutować - opowiada Bryniarski. Kilka lat temu przerwał turyście zza wschodniej granicy kąpiel przy Wodogrzmotach Mickiewicza. W ich kraju na terenie parków narodowych przepisy nie są tak restrykcyjne, dlatego trudno im wytłumaczyć, że nie mogą kąpać się w potoku. Trzy lata temu oburzenie części turystów wywołali dwaj panowie z Czech, którzy w środku dnia na oczach wielu osób postanowili w tatrzańskim jeziorze wykąpać się na golasa. Ta przyjemność kosztowała naturystów słono.

Sensację w górach - ze względu na charakterystyczny strój - wywołują Arabowie. - Nie jest rzadkim widokiem Arab, a za nim dwie kobiety, każda ze swoimi dziećmi - opowiada leśniczy. - Oni w Tatry wyruszają później, bo do południa przygotowują posiłki wedle nakazów islamu. Często korzystają z usług fiakrów, bo bardzo lubią jeździć końmi -dodaje.

Na drodze do Morskiego Oka można też spotkać często starsze osoby, najczęściej z Danii, Niemiec, Belgii i Holandii. - Zaskakuje mnie ich kondycja, widać, że to ludzie aktywni, dbający o zdrowie - podkreśla Bryniarski.

Beata Zalot

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Reklama
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY W KOŚCIELISKU: OBSŁUGA SALI, KUCHNIA 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DO PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • POŻYCZKI
    PROVIDENT. 571 240 909.
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby na stanowisko sprzedawcy odzieży skórzanej na stoisko pod Gubalowke Wymagania: komunikatywność i łatwość nawiązywania kontaktów, doświadczenie w sprzedaży, zaangażowanie oraz chęć pracy z klientem. Tel 781271166.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • PRACA | dam
    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM - KELNER/-KA - DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ, POMOC KUCHENNĄ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • USŁUGI | budowlane
    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. 787 479 002.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-24 23:11 Kolejne prawa jazdy zatrzymane. Jechał Infiniti 157 km/h 2026-04-24 22:39 Tragiczny wypadek w Białce Tatrzańskiej 2026-04-24 21:00 Most na Krzeptówkach zamknięty na trzy dni. Rusza asfaltowanie jezdni 2026-04-24 20:30 Dom na Kasprusiach przestał istnieć 2 2026-04-24 20:03 Ostatecznie okazało się, że za kierownicą siedziała pijana kobieta 3 2026-04-24 20:00 Zmącenie Cichej Wody w Zakopanem. Straż Miejska wskazuje przyczynę 2 2026-04-24 19:30 Ludźmierz. W niedzielę Święto Bacowskie 2026-04-24 19:00 Kończy się remont mostu nad Grajcarkiem w Szczawnicy 2026-04-24 18:29 Pożar garażu w Jordanowie 2026-04-24 18:00 Rekordowe zainteresowanie konkursem Wszyscy Święci Wawrzyńcoka 2026-04-24 17:00 Pieniny Ultra Trail w Szczawnicy (WIDEO) 2026-04-24 16:30 Szóste Ciuchobranie w Sokolni. Nie wyrzucaj - podaj dalej! 2026-04-24 16:00 Jan Kasprowicz. W ogniska. Szykuje się nowa wystawa, która pokaże poetę na nowo 2026-04-24 15:00 Nowe życie zabytkowej willi w Szczawnicy (WIDEO) 1 2026-04-24 14:00 Psy z nowotarskiego schroniska czekają na Was! 1 2026-04-24 13:00 Tragiczny wypadek polskiego turysty w Tatrach Słowackich 2 2026-04-24 13:00 Konkurs poezji więźniarek KL Ravensbrück w Palace 2026-04-24 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 3 2026-04-24 11:30 Super Mario i międzygalaktyczna przygoda. Mamy dla Was bilety 1 2026-04-24 11:00 Szukamy wiosny na Drodze pod Reglami (WIDEO) 2026-04-24 10:00 66 nowych roślin w Zakopanem. Wspólna akcja dla natury 2026-04-24 08:57 Rolnicy oddali 24 tony folii. Podsumowanie zbiórki w gminie Poronin 5 2026-04-24 08:19 Wypadek w Witowie. Jedna osoba trafiła do szpitala, druga była poszukiwana 1 2026-04-24 08:00 Podpisano umowę na rozbudowę drogi w Pyzówce 1 2026-04-23 21:18 Zasadzili 680 drzew 2 2026-04-23 20:59 Świstaki i kozice pod lupą naukowców. Wspólna inicjatywa dla Tatr 2026-04-23 20:00 Strażacy ćwiczyli gaszenie pożarów wewnętrznych pod Giewontem 2026-04-23 18:57 Dwie młode łanie nie przeżyły 2 2026-04-23 18:00 Spór o plan ogólny w Zakopanem. Radni kłócą się o terminy i informowanie mieszkańców 2 2026-04-23 16:59 W długi weekend będzie 30 st. C., ale... 1 2026-04-23 16:37 Zginął poseł Łukasz Litewka. Angażował się w sprawy zwierząt, pisał o schronisku w Nowym Targu 2026-04-23 16:00 Zawody na Bachledzkim Wierchu. Zaproszenie na spotkanie dla właścicieli działek 6 2026-04-23 15:33 Fałszywe prawo jazdy za 2500 euro. Nocna kontrola w Rogoźniku zakończona zatrzymaniem 3 2026-04-23 14:59 Pożegnanie płk. Łęckiego. Przepracował 27 lat w Starostwie Tatrzańskim. Wcześniej latał na myśliwcach i szkolił pilotów 2 2026-04-23 14:01 Wypadek quada w Kościelisku. Poszkodowany trafił do szpitala śmigłowcem LPR 2026-04-23 12:52 Policja podaje szczegóły wypadku na budowie term 13 2026-04-23 12:38 Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. Nie żyje kobieta 16 2026-04-23 11:49 Poważny wypadek w trakcie budowy term na Polanie Szymoszkowej (ZDJĘCIA, WIDEO) 2 2026-04-23 11:30 Melodia spod Babiej. Premiera filmu dokumentalnego 2026-04-23 10:58 Willa Wanda odzyskuje dawny blask w Szczawnicy po latach zapomnienia (WIDEO) 1 2026-04-23 10:27 Motocykliści zainaugurują sezon w Zakopanem 2026-04-23 10:00 "Ludyny" Sławosza Smolenia w nowotarskich Jatkach 1 2026-04-23 09:00 Młodzież z Kościeliska włączy się w tworzenie strategii rządowej 2026-04-23 08:00 Wybuch 1 2026-04-23 07:30 Zakopane otrzymało "niedźwiedziooporne" kontenery 1 2026-04-23 06:30 Muzykowanie na Duchową nutę rozpocznie się w sobotę 2026-04-23 06:30 W sobotę Spotkanie Przyjaciół na Kasprowym Wierchu 2 2026-04-22 21:30 Imperial w Zakopanem sprzedany po raz drugi. Tym razem za ponad 30 mln zł 9 2026-04-22 21:00 18 mln zł na zakopiańską "Sokolnię". Umowa podpisana 3 2026-04-22 20:46 Duże stado łani pod Nosalem (WIDEO) 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-24 22:25 1. Jaja sobie robisz teraz 2026-04-24 22:23 2. Amen 2026-04-24 22:23 3. Nie ukrzyzuje jej jak każdy ale pewnie sama się przyznalaś do swojej winy tego. Nie wiem ale wiem jedno z ludzkiej tragedii nie będę robił winy bo naprawdę nie znam całej sytuacji i niegdy nikt nie powinien za to sądzizić bo sami kiedyś zmierzom sie osądemm bo zobaczom się lustrze a całe ich życie będzie oszustwem i pisze to nawet cię nie znając 2026-04-24 22:06 4. Ptaszki ćwierkają, że kolega z golfa nietrzeźwy był. Panowie mundurowi, wy nie macie żadnych testów na mefedroniarzy? W naszym pięknym mieście co drugi nawciągany za kierownicą. 2026-04-24 22:02 5. Jak to "pijana kobieta"? To była "kierowczyni trzeźwa inaczej", albo "osoba procentopozytywna". 2026-04-24 21:37 6. A co się stało z odnalezionym za pomoca drona przez OSP DZIANISZ GORNYM kierowcą ,który w/g wcześniejszych informacji oddalił się z miejsca zdarzenia. 2026-04-24 21:03 7. To chyba pierwsze Prawdziwe Udogodnienie dla mieszkańców i turystów-samochodowych w Zakopanem. Trzeba będzie się jeszcze uporać z rekonstrukcją drogi i miszczami kierownicy na stromym zjeździe. Panu Burmistrzu wieczna chwała i cześć. 2026-04-24 20:53 8. Skończą w tym roku czy nie? Przyjmuję zakłady że nie. 2026-04-24 20:16 9. "Miasto nie poinformowało o innych zagrożeniach związanych z jakością wody, wskazując jednoznacznie na budowlany charakter zjawiska." A ktoś pobrał próbki bo badań? Co na to wioś? Co na to wody polskie? 2026-04-24 20:08 10. Cement czy wapno, to powinno sie wreszcie stac stalym elementem naszego systemu wodnego. Fauna i flora tez to potrafi docenic.
2026-04-20 12:14 1. dobrze że mamy olczan.... 2026-04-16 18:33 2. Piękna SZKOŁA Grupy uczniów palący papierosy w otoczeniu szkoły, Muzeum i siedziby PTTK. Używają do porozumiewania się kilku prostych słów, powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Na 150 lecie konieczna jest PALARNIA w szkole. Szkoda dzieci, bo mogą się przeziębić. Pytanie! Czy dyrekcja i pedagodzy widzą to? 2026-03-23 10:43 3. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 4. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 5. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 6. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 7. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 8. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 9. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 10. Kasia Rysy
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama