Ma Moskwicza i maszynę do pisania - czyli jak SB tropiło niebezpiecznego górala Wincentego Galicę.
„Biorąc pod uwagę osobowość Wincentego Galicy, jak również prowadzoną przez niego działalność oraz potencjalne zagrożenie co do możliwości wykorzystania tej działalności do propagowania haseł antypaństwowych i antysocjalistycznych...” - tymi słowami 16 grudnia 1974 roku funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa uzasadniał potrzebę wszczęcia sprawy operacyjnego sprawdzenia wobec doktora Wincentego Galicy. Sprawa otrzymała znaczący kryptonim: Eskulap. W końcu chodziło o lekarza. Galica nie był przypadkowym obywatelem - góral z krwi i kości, były więzień obozów koncentracyjnych, lekarz, społecznik, prezes Związku Podhalan. Dla SB - postać podejrzana, a nawet niepokojąco aktywna.
Krytykuje socjalizm
W oczach bezpieki Związek Podhalan - od czasu, gdy ster przejął Galica - „staje się organizacją coraz bardziej polityczną, a nie kulturalną”. Na domiar złego - Galica znał księży, proboszczów, a nawet Karola Wojtyłę. Nie dość że żona Helena wtórowała mu w tych znajomościach, to jeszcze oboje utrzymywali kontakty z przedstawicielami Polonii z USA. I, o zgrozo, rozmawiali z nimi! A nawet przyjmowali ich w Zakopanem, jakby to był pensjonat, a nie miasto socjalistycznej chwały. Podkreślano też inne niepokojące elementy jego życiorysu: Galica był za granicą. Bywał we Włoszech, w Jugosławii, a nawet w Chinach. Znał języki - niemiecki, angielski, łacinę. W dodatku posiadał Moskwicza i maszynę do pisania - dwa narzędzia potencjalnej kontrrewolucji.
Niebezpieczne marzenia
W raportach czytamy z niepokojem: „Związując się z parafią zakopiańską i kurią krakowską, ma nadzieję zostać wystawiony przez środowisko katolickie jako kandydat na posła do Sejmu PRL. To jego największe życiowe marzenie”. A wiadomo - marzenia w PRL-u powinny być kolektywne, skromne i zgodne z linią partii. Niestety, Galica był trudny do przekonania. Krytykował socjalizm, wychwalał sanację, a o partii i rządzie wypowiadał się z lekceważeniem. Z takim życiorysem i poglądami - wiadomo - trzeba było działać.
Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości: Galica to autorytet. A to już pachnie kontrrewolucją. Szczególnie gdy tenże autorytet organizuje uroczystości ku czci generała Galicy, sprowadza jego prochy do Zakopanego, chce szkołę nazwać jego imieniem i ustawić w niej popiersie. A jeszcze poszerza działalność Związku Podhalan poza Podhale, chce mieć wpływ na decyzje władz lokalnych i - o zgrozo - jako osoba świecka chodzi na spotkania dekanatu. Dalej było już tylko gorzej - prowadził rozmowy z hierarchami, zapraszał biskupów, organizował spotkania z działaczami z USA. Udzielał się też przy beatyfikacji Maksymiliana Kolbego. Cała ta działalność, według SB, nie miała nic wspólnego z medycyną - to był plan działania godny Watykanu, nie przychodni rejonowej.
Plan: skompromitować
Wobec takiego zagrożenia funkcjonariusze opracowali precyzyjny plan. Mieli wykorzystać tajnych współpracowników - TW Adam, TW Narciarz, TW Nikodem - aby zbierać informacje o Galicy i jego otoczeniu. Mieli sprawdzić jego kontakty, finanse, uroczystości, nawet świetlice. Założono podsłuch telefoniczny na numer telefonu Galiców 38-98, zlecono kontrolę korespondencji. A na koniec postawiono jasno cel: „skompromitować Galicę”.
TW Narciarz pisze z pasją
Donosy zaczęły spływać szybko. 15 kwietnia 1975 roku TW Narciarz pisze, że Związek Podhalan był, jest i zawsze będzie organizacją reakcyjną skupiającą górali znanych z wrogości do obecnej rzeczywistości. Potem z niepokojem informuje, że Klub Literacki przy Związku Podhalan to siedlisko poglądów konserwatywnych i antysocjalistycznych. W lipcu 1975 roku swoją czujność zachowuje TW Adam. „Ostatnio zauważyłem, że dr Wincenty Galica afiszuje się wszędzie ze swoją żoną. Ciekawe to jest, bo dotychczas we wszystkich uroczystościach występował sam”.
Donosów przybywało, coraz bardziej osobistych, coraz bardziej szczegółowych. W Galicę, ale Tadeusza, brata Wincentego, uderza TW Barbara. „Tadeusz Galica, Naczelnik Gminy w Poroninie od czasu objęcia stanowiska nic nie zrobił. Nie wybudowano ani metra drogi, nie wzniesiono również żadnego obiektu gospodarczego. Wg mnie, mieszkańca Poronina jest najbardziej niegospodarnym naczelnikiem na Podhalu. Główna droga Poronina u. Lenina prowadząca do Muzeum Lenina jest w opłakanym stanie i prawdopodobnie tylko dlatego ruch tą ulicą został wstrzymany, aby turyści nie mogli jej "podziwiać”. (…) Nie jest tajemnicą, że Tadeusz Galica wg twierdzeń niektórych mieszkańców Poronina zrobił duży pieniądz wówczas, gdy był prezesem GS (Gminna Spółdzielnia). O jego kontaktach z bratem Wincentym Galica nic nie mogę powiedzieć, ale wiem, że praktyka lekarska, którą wykonuje w Poroninie bardzo mu się opłaca”.
Dlaczego żebrak umiera
TW Narciarz tymczasem informuje o tym, co działo się w świetlicy Związku Podhalan 10 października 1977 roku - „Odbył się wieczór autorski Wojciecha Niedziałka”, który na tym wieczorze czytał swój wiersz pt. „Dlaczego żebrak umiera w naszym tramwaju”. Czytając ten utwór opatrywał go jednocześnie komentarzami. Jego wypowiedzi zawierały kilka aluzji pod adresem PRL, że nie ma możliwości mówienia prawdy. W czasie tego wieczoru obecny był na sali gen. Boruta-Spiechowicz, który zabrał głos mówiąc na temat kampanii wrześniowej 1939 r.(…) Na temat przebiegu tego wieczoru dokładne wiadomości ma kierownik Biblioteki Miejskiej w Zakopanem przy ul. Świerczewskiego. Podobno czynił starania, aby nie dopuścić do tego wieczoru, ale bezskutecznie. Być może, że dysponuje on tekstem utworu W. Niedziałka”.
Ostateczne zamknięcie. Prawie.
W marcu 1979 roku SB uznała, że sprawę można zamknąć - Galica został odsunięty od wpływu na Związek Podhalan. Sprawę ostatecznie zamyka kpt. Bogusław Kamrad argumentując niemożnością wykorzystania przez Wincentego Galicę Związku Podhalan do głoszenia wrogich haseł. Jednak zalecano dalszą „kontrolę operacyjną” - bo Galica wciąż miał niebezpieczne znajomości.
Galica i papież
Nazwisko Galicy powróciło raz jeszcze. W maju 1979 roku funkcjonariusz Kamrad (ten sam, który zamykał sprawę Eskulapa) zanotował, że Związek Podhalan planuje wręczyć Janowi Pawłowi II - podczas wizyty w Nowym Targu - ciupagę ze złotymi ozdobami i różaniec z korali w kształcie oscypków. I że może to zrobić Galica, bo zna papieża osobiście.
Dr Wincenty Galica zmarł w Zakopanem 21 maja 2010 roku. Kiedyś zapytałem go, czy nie kusi go, by rzucić okiem na teczkę, która - zważywszy na jego bogaty życiorys - z pewnością gdzieś spoczywa na półkach Instytutu Pamięci Narodowej. Nie chciał. Dziś, po przeczytaniu tych dokumentów, jestem pewien: tylko by się uśmiechnął i machnął ręką. A donosicielom by wybaczył.
Jurek Jurecki
Obraz Andrzeja Jureckiego, wnuka dr Wincentego Galicy. Zdjęcie obrazu - Bartłomiej Jurecki, drugi wnuk doktora.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
To bardzo ciekawa i pouczająca historia. Szkoda, że jest coraz mniej ludzi, którzy tamte lata pamiętają. Szukajcie, a znajdziecie. Dzisiaj wszyscy udają, że z komuną nie mieli nic wspólnego, popierają partię czynem - tuż obok mostka ABC z odlewem czytelnika TP. Zadziorni i kudłaci postepowcy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz