Dziś mamy dla Was historyczny kryminał Łukasza Malinowskiego "Rogata dusza".
Łukasza Malinowskiego – pisarza, publicystę i historyka specjalizującego się w dziejach średniowiecznej Skandynawii czytelnicy znają przede wszystkim dzięki cyklowi powieści o Ainarze Skaldzie. Jest on również autorem tytułu „Heros i łotr. Pogański wojownik w średniowiecznej literaturze Islandii”. Dziś jednak wraca na swojski grunt, a Was czeka historyczna uczta z kryminalnym wątkiem i bohaterami wyjętymi ze średniowiecznych kronik
„Wołali mnie, więc jestem.
Wyskoczyłem z nocnika obleczony nieczystością i wyciągnąłem swe pokraczne kulasy w kierunku kościoła w Lowenbergu. Nie wszedłem jednak do niego, bo gdybym to uczynił, zająłbym się ogniem, albo rozpuścił niczym wielki ślimak posypany solą, dokładnie nie wiem, wszak nigdy tego nie sprawdzałem, brało mnie obrzydzenie na samą myśl o świętych miejscach, każdych, zarówno krzescijańskich bożnicach, poganieckich chramach, jak i dębach pobłogosławionych błyskawicą Peruna. Zerknąłem do środka przez osadzone w kamiennym portalu drzwi, obecnie otwarte. Trwała poranna msza, w której uczestniczyli duxy i rycerze wystrojeni jak na bitwę, w lśniące kolczugi, barwne tuniki i płaszcze podbite gronostajem. Podobała mi się bijąca od nich obłuda, nie obdarzyłem ich jednak zbyt dużym baczeniem, tylko zacząłem się wspinać po czerwonym i żółtym piaskowcu, wydrapując szponami lód i zaprawę i wciskając pomarszczone, poskręcane palce w otwory między kamieniami. Poruszałem się niczym wielki kosmaty pająk albo cień, niewidoczny dla nikogo, ale jak najbardziej obecny na fasadzie tego trzynanowego budynku, świątyni fałszywej pobożności, którą wznoszono przez trzydzieści lat rękami głodujących biedaków i za łupy wojenne xiędza Henryka Brodatego, a więc za skarby splamione krwią pogańców, Niemców i pobratymców z sąsiednich dzielnic. Przed ośmioma laty ukończoną i ostateczną formę kościoła poświęcił biskup Tomasz, oddając cyrkiew mieszkańcom do wiecznego użytkowania i zarazem zatrzaskując mi drzwi przed nosem. Gbur jeden.
Przykucnąłem, uczepiając się szponiastymi palcami nóg i rąk skraju dachu i gniotąc łachę zmrożonego śniegu. Skierowałem szarą rzyć ku temu, co czyste, a pokraczne oblicze ku temu, co nieczyste. A zaiste szkaradną mam gębę, którą ciągle zmieniam. Natenczas była twarzą mężczyzny o szerokim, złośliwym uśmiechu i z wystającymi kłami, bo w ogóle to cały mój łeb jest wielce pokraczny, pokryty szarą i kręconą czupryną, a wyrasta z niego para kozich rogów. Moje wychudzone, garbate ciało też nie ma nic wspólnego z wrogim mi pięknem, pod szarą i nijaką skórą wyraźnie zarysowują się żebra, a patyczkowate nogi o wystających kolanach i nieharmonijnie długie ręce poskręcane, pomarszczone są niczym u starca.”
I tak sobie spoglądał Diabeł z kościelnego dachu na to mrowie rycerzy pasowanych i niepasowanych u dołu, na junaków z dobrych rodów, ale doświadczonych i na młodzików, co to jeszcze nie szczali na widok nieprzyjaciela, na rzesze ciur i sług wszelakich, ale i przedstawicieli ordo claricum w szarych i czarnych habitach, mieszczan w barwnych kapturach i wełnianych płaszczach, kobiety różnego wieku i stanu, a nawet ludzi od lemiesza. Wszyscy przybyli tu nie tylko na mszę.
„W szóste kalendy marca 1243 roku od narodzin pięknego Krysta, w dniu świętego Macieja, we wtóry dzień tygodnia, czyli właśnie teraz, miał się zacząć w Lowenbergu turnamentum. Niewielu tu jeszcze wiedziało, co kryje się za tym słowem z lingua Latina, albowiem jeszcze nigdy w żadnej z dzielnic lechickich nie urządzano takich zabaw. Mój język ma jednak nieskończone rozwidlenia, co sprawia, że jestem mistrzem wszystkich mów człowieczych, dlatego znam jeszcze wiele określeń na turnamentum. Nad Sekwana mówią na niego turnoi, a nad Renem turnei, a że xiądz Śląska i jego otoczenie tak rozmiłowało się w niemczyźnie, to właśnie to ostatnie pojęcie najczęściej powtarzano w Lowenbergu na określenie zbliżających się igrzysk rycerskich.”
Na zaproszenie księcia Bolesława Rogatki do Lwówka Śląskiego ściągnęli walecznicy z całej Polski, aby wziąć udział w trzydniowych igrzyskach. Jednak nim się one rozpoczęły, w zamkowej wędzarni, w jednej z jam wędzarnianych znaleziono zwłoki. Wezwano zatem na miejsce sokolnika Drzemlika, który od pięciu lat piastował urząd podkomorzego doglądającego komory księcia, co prawda nie całej, ale dużej jej części obejmującej ptaszarnię, psiarnię, wędzarnię oraz browar. Zdarzało mu się też pomagać w sprawach sądowych. Zatem musiał on jako pierwszy zostać powiadomionym o zdarzeniu.
Przybywszy na miejsce Drzemlik nad dołem zastał już kucharza, dwóch stajennych i woźnego sądowego. Wszyscy zgromadzeni od razu rozpoznali denata, jednak by ustrzec dwór księcia, a i miasto przed waśnią rodową, najpierw postanowili wywiedzieć się, czy to na pewno było mężobójstwo. Wciągnęli zatem zwłoki z dołu i przystąpili do oględzin, stwierdzając co następuje:
„Cny nasz pan Mojka bierze na świadków podkomorzego Raszkę Drzemlika, kucharza Piskoza oraz stajennych Kołacza y Krzepisza, aby swoimi ustami mogli przed sądem potwierdzić wyniki obductio, to jest obdukcji, która została przeprowadzona przez woźnego sądu dworskiego. Po wstępnych oględzinach świadkowie potwierdzili, że zwłoki należą do Stanka ze Strzelina, piastującego urząd klucznika miasta Lowenberg. Zmarłego odnaleziono w jamie wędzrnianej w pozycji skrzywionej y niegodnej pobożnego męża. Po wyciągnięciu ciała na powierzchnię zauważono plamy zaschniętej krwi na ubraniu zmarłego y rozcięcia na jego tunice, które skazują, iż padł on ofiarą mężobójstwa.”
Drzemlikowi jednak to nie wystarczyło. Kiedy zatem rozciął ubranie denata, oczom zebranych ukazały się ślady duszenia i liczne rany kłute na całym jego ciele, które mężobójca mógł zadać rogiem, przysparzając tym ofierze dodatkowej męki. I istotnie, z jamy Drzemlik wyciągnął dwa kozie rogi, na których widniały ślady krwi. Zupełnie jakby sam diabeł zamordował Stankę… „Oczywiście nie własnoręcznie (…) Xiądz piekieł działał tu zapewne za sprawą podszeptów, którymi zwiódł grzesznika na pokuszenie.”
Książę Bolesław Rogatka przeprowadzenie śledztwa i znalezienie winnego zlecił sokolnikowi Drzemlikowi, a po mieście szybko rozniosła się wieść, że nocą po ulicach grasuje sam Diabeł, który nadziewa grzeszników na rogi… Oj, był on ci tam, istotnie. Ale Drzemlik udowodnić musiał, że Stanko z ludzkiej ręki zginął. Ciekwiście, jak mu poszło?
By zaspokoić Waszą ciekawość, od wydawnictwa SKARPA WARSZAWSKA mamy dla Was 2 egzemplarze książki. Po jednym otrzymają osoby, które jako pierwsze napiszą do nas w poniedziałek 6.05 o godzinie 15 na adres: [email protected]. W treści prosimy podać imię, nazwisko i adres, a w tytule maila wpisać: Rogata dusza.
an
::attachment{"type":"image","item_id":"520853", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz