- Chciałam uciec od realizmu, ale i tu mnie dopadł - mówi Anna Schumacher, która po 10 letniej przerwie pokazuje w swoim rodzinnym mieście najnowszy cykl "Chmur drapacze".
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"122309"}
Dla wielu cykl, który prezentuje w Galerii W. Hasiora w Zakopanem, może być zaskoczeniem. To bowiem obrazy abstrakcyjne, choć - jak sama artystka podkreśla - nie do końca.
- Gdy malowałam ten obraz, byłam przekonana, że to czysta abstrakcja. Aż do momentu, gdy ktoś ze znajomych przysłał mi zdjęcie chmury soczewkowej. Natura bywa zaskakująca - śmieje się. - Tak więc i tu realizm momentami mnie odnajdywał - dodaje.
Nad cyklem "Chmur drapacze" pracuje od 2021 r. - To dla mnie bardzo ważna wystawa - podkreśla artystka. - Pokazuję nowy sposób, w którym się poruszam - mówi.
Od czasów studiów Anna Schumacher pracuje cyklami. - Maluję w ten sposób, że ważne rzeczy są poza codzienną pracą. W międzyczasie powstają także inne pojedyncze obrazy. Natomiast cykl trwa, dopóki temat się nie wyczerpie, zazwyczaj kilka lat - tłumaczy.
Podkreśla, że pandemia była dla niej świetnym czasem artystycznym. Odosobnienie, do którego wszyscy zostali zmuszeni, pozwoliło na skupienie się na twórczości.
Na prezentowanych płótnach i litografiach są tylko trzy elementy. Chmura, która dla artystki jest symbolem ulotności, góra - czegoś, co trwałe, niezmiennie. To też strefa sacrum. Góra jest bardzo geometryczna. To trójkąt, który przywodzi na myśl symbol Trójcy Świętej, piramidę. Jest w niej tajemnica i niedopowiedzenie. Sama artystka zdradza, że podczas pandemii wróciła do swojej ukochanej lektury - "Czarodziejskiej góry" Tomasza Manna, która też nie była bez znaczenia przy malowaniu symbolicznej góry i jej metafizycznego wydźwięku. Bycie w cieniu góry to także osamotnienie, bycie - jak u Manna - poza czasem.
Na niektórych obrazach jest także trzeci element - księżyc - symbol kobiecości.
Niektóre z chmur malowanych przez Annę Schumacher są burzowe, inne przypominają wręcz trąbę powietrzną. Jak sama podkreśla, to nawiązanie do zmian klimatycznych, które obserwujemy na naszych oczach, co jeszcze bardziej podkreśla zmienność i nieprzewidywalność natury.
Są prace, które tchną pesymizmem. Jedną z nich jest obraz spalonej ziemi, jedynego, ostatniego złotego ziarnka w niej i groźnej chmury na niebie. - Inspiracją była praca mojej babci - Anny Górskiej, architektki i artystki, która już kilkadziesiąt lat temu przestrzegała przed działaniami człowieka, które zniszczą naszą planetę - zaznacza artystka.
Do tematu gór Anna Schumacher wraca po 20 latach. - To był temat mojej pracy dyplomowej. Malowałam wtedy to samo miejsce o różnych porach dnia i roku - opowiada artystka. - Choć góra w moim najnowszym cyklu znowu się pojawia, teraz jest zupełnie w innym kontekście. Inne rzeczy są teraz dla mnie ważne - podkreśla.
Przy okazji malarka zaznacza, że jest przeciwniczką sztuki łatwej, nieprzemyślanej. - Uważam, że sztuka powinna być niebanalna, mądra, szczera. Zanim weźmie się do ręki pędzel, powinna być myśl - twierdzi. - Jestem idealistką w sztuce! - dodaje.
To, co łączy tę wystawę z poprzednimi cyklami, to kolor. Tu także królują odcienie niebieskości, choć pojawiają się też obrazy w odcieniach samej bieli czy żółci.
Kolejny też raz - choć za pomocą innych środków - Anna Schumacher snuje swoją opowieść o tym, co w życiu ulotne, i tym, co odwieczne. O tym, co istotne. Buduje tajemniczy pejzaż - świat - wszechświat, w którym choć człowieka nie ma, tak naprawdę to opowieść o nim. Opowieść, której jest elementem obok symbolicznej chmury i góry. By opowieść stała się pełna, widz musi ją wypełnić własną wrażliwością, skojarzeniami, osobistą historią wpisaną w ziemię i niebo, w to, co trwałe i ulotne, święte i powszechne.
Wernisaż wystawy odbędzie się 5 października o godz. 17. Wystawę będzie można oglądać w Galerii W. Hasiora przy ul. Jagiellońskiej w Zakopanem do 1 grudnia. Kuratorką wystawy jest Julita Dembowska z Muzeum Tatrzańskiego.
Beata Zalot
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz