Kultura

Zamknij

Groźba kosmicznej katastrofy

Rafał Gratkowski 20:06, 23.02.2019
Treść artykułu pod wideo ↓
3 Groźba kosmicznej katastrofy

Przyleci w niedzielę i zabije nasz świat. Bennu. Ma na imię Bennu.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"55539"}

W gościnnych progach Grand Hotelu Stamary dowiedziałem się o przylocie Bennu. Tak w egipskiej mitologii nazywał się święty ptak. Teraz jego imieniem ochrzczono asteroidę, której tor lotu najprawdopodobniej może przeciąć się z ziemską orbitą. 


Wiersz o niechybnym spotkaniu tych dwóch ciał niebieskich napisał Tomasz Lorenc z Łodzi. Zajął pierwsze miejsce w kategorii literackiej VIII. Konkursu Jednego Wiersza im. Jerzego Tawłowicza, jaki zorganizował "Tygodnik Podhalański". Nasza redakcyjna koleżanka Beata Zalot witała licznie przybyłych  gości, dziękując jurorom za ciężką pracę. Przeczytali rekordową liczbę 409 nadesłanych z całej Polski utworów. 


W kategorii gwarowej konkurencja była dużo mniejsza - wyboru dokonano spośród 30 nadesłanych prac. Były wiersze podhalańskie, góralskie, ale najwyżej oceniono poezję ze Śląska. W kategorii gwarowej wygrała Regina Sobik z Jankowic, która opisała podhalańskie mamidła. Dzięki darczyńcom i sponsorom dla poetów nie zabrakło nagród. Po części oficjalnej i rozdaniu statuetek rozpoczęła się druga połowa "Nocy Poetów", w trakcie której każdy chętny mógł zaprezentować swoje wiersze. 


Więcej w czwartkowym wydaniu Tygodnika Podhalańskiego. 


rav


PONIŻEJ WIERSZE NAGRODZONE I WYRóŻNIONE W OBU KATEGORIACH


Wiersze kat. gwarowa


1. miejsce 


Regina Sobik, Jankowice 


Podhalański mamidła


Nisko nad dolinom śnikiym łociynżałe

płynom jak duszyczki kajś na zatracyni

szyfonowym szalym przikrywajom łonki

by siednońć na trowie kaj jich przeznaczyni 

Zanim klara wyjrzi ze wiyrchu na skały

nim pohalo szpice tajymnicom mocy 

kuskiym jak marzyni łobudzom poranek

biolutkim szlajerym łomamiom nom łoczy

Zawrzom w płaczkach rosy szczybne iskiereczki

pognajom ku gorom tesnoty krzidłami 

namalujom dynga nad górskim potokiym

i tak cołki dzionek bydom blyskiym mamić

Rade za jich piykno zapszajom tyj ziymi

tak jak i górale kerzi w zocy majom

podhalański łonki pola i doliny

i jako jich gazdy ło nia sie starajom 

 

2. miejsce, 


Wanda Łomnicka-Dulak, Piwniczna-Zdrój


Na scynście


Na scynście na zdrowie

na miyłości casy

wiyńsuwali starzy

lyngły sie sałasy

a teroz kiej smrecki

w holak poginoły

kaz nase serduska

downoś zalubiuły

nie w kolybie

na polanie

to miyłośne

łozywanie.

Na piyknoś na pocud

downi spatruwały

kiej sie dziesi wnuku

śpiywki ozlygały

dzisiok caruwanie

chodzo dolinami

nowościom łodcynio

pyrcie z urokami

starom nutke 

ftóz przytuli

i przygarnie 

do kosuli.

Na scynście

 

3. miejsce ex aequo:   


Andrzej Gąsienica Makowski, Zakopane


Brzozo moja


Brzozo Moja

stois przy dródze

jedna sama

wyzieros kogosi

co poseł w świat i sie nie wraca...

 

Brzozo Zolno

Twoje siwe lico

ryzowane rokami

co dnia kie ide

ciepło uśmiecho sie do mnie...

 

Brzozo Cicho

tulem do Cie

moje wspominki i ocy

smakujem wode

co krzysi zdrowiem na wiesne...

 

Brzozo Rodno

jak matka pozieros

w nase zywobycie

cytos okrusyny miełości

co kapiom do świata...

 

Brzozo Siumno

zalubiełek się w Tobie ze Hej!

Godnie trzymies warte

a wiater w zielonyj koronie

śpiewo Nom nute o ślebodzie...

 

 

 

Piotr Bies Węgiercýk, Rabka


Potok, potocek


Zbyrkadełko, dzwoneczek ciurkajęcy

Haj, śródzi wantul znikajęcy 

Drobne kwiotecki nad nim pochylone

Mechy, korzonecki

W nim zmocone

 

Kie jus dołu pódzie

Wytocy

Kie sie na płaśń wyleje

Haj, w koło cud sie dzieje!

Woda bocy

Wie ka iść

Ka sie ozleje

 

Trowecka zielona

Potockem napojona

Biołe obłocki

Zesły ś nieba owiecki

Pasterecka, ptosek pliska

Cornym ogoneckem łyska

 

A chojco by ta w ręce chycić

Krzesny ojce

Wietrze

Zatańcować

Zwyrtnąć sie 

Wyse jesce!

 

Hej wodo moja

Wodo zywa

Bystra

Byś ty wiedziała

Ze choćta moje serce

Kworde jak skała

Dyć bije!

Stuka, puka

Wyrywa sie s nuka!

 

Lugek na łące

Schyliłek sie ku potockowi

Gembusie wraziłek we wode

Hej jako ta woda

Mineno zycie młode!

 

I śmierzć co na mnie spoziero

- Jesec nie dziś

Ani nie zajutro

Jesce pockej

Jesce nie bier sie za mnie

Beskurcyjo

Jesce sie wodom zywom

Obmyjem!

godnik 2018

 

 

Wyróżnienia: 


Ludwina Jarząbek, Bór


Casy mojej młodości


Bańscańsko dziedzina

piykne połozynie

tam sie kształtowało

moje zycie młode.

Jescek tako młodo była

do dnia byk se słodko spała

a juz tata budziył

moze byś juz Ludwiś wstala.

Bo duzo roboty

jako domy rady

byłak do pomocy

wednie nieroz w nocy.

I mialak ku temu 

smykołke do kóni

byłak prawom ręką

nasemu tatowi.

Ni mom śrybła ani złota

i nigdy ni miałak

na zwykłym łańcusku

medalik skaplerz nosiyła

i tym sie ciesyła. 

Bez złota urosła

mozna zyc bez złota

bogactwa dość miała

w sercu go chowała

z bogatego zycio

radości cyrpała. 

 

 

Krzysztof Kokot, Nowy Targ


Czorno medytacjo*


Zgos ognik karbidki, wylōnk sie marności życia - wszyndzie blank cima,

Czorne anioły toplajōm sie w marasie piekelnym, bo na grubie Boga ni ma!

 

Na wiyrchu dalekym inkszy kosmos, ôdciepniynty ô parseki darymnyj nadziei,

Szleprōw poru stracōnych - co tam - dyć gruba niy zno mitu ô bezecnyj Medei!

 

Nigdy frechowny macher niy spōmni, ale dobrze wiy, że my tu sōm zerym

Niy chcijcie łod gizdōw, płaczki smutku łostatnij - nad martwym hajerym!

 

*po wypadku w Karvinie.

Danuta Ewa Skalska, Borkowice

Zuśka

Mało kto wi, kim ta Zuśka Wawrzek była,

co Oskarkowi wiejskie piosnecki nuciła.

 

W mieście Przysucha tako dzioucha se słuzyła.

U Kolbergów małe dziecioki niańcyła.

 

W księgach stoi, ze jom zwiezły z jakiś wioski -

spod Sandomierza. Rozkochanom w pieśniach chłopskich.

 

Miała Zuśka jasne nicym kądziel włosy,

jei ocki świciały jak chabry w kroplach rosy.

 

Lezoł se malutki Oskar w koroneckach.

Kołysała się z piosnecką kolibecka.

 

Jak te ptoki po domu śpiwki lotały –

miniące, skocne nicym klapoki u powały.

 

W główce dziecka chłopsko nuta dojrzywała,

co na dalse zycie duse mu zabrała.

 

Bedzie kiedyś duzy Oskar po wsiach chodził,

zbiroł pieśni i zwycaje prostych ludzi.

 

W swoich ksiązkach ich posieje jak lnu łany

i chłopskom Polske otocy ramionami.

 

A to przecie się zaceło od ty Zuzi,

od przyśpiwek, co kwitły w jei gębusi.

 

Kiej Kolbergi do Warsiawy wyjezdzały,

swojom Zuśke rozśpiwanom se zabrały.

 

Póżni Zuzia u Szopenów tyz służyła,

śpiwała i jak w rodzinie u nich zyła.

 

Nie krzywduwała se w ty swoi chłopski doli,

cięzki doli - cy to w służbie, cy na roli.

 

Skromno włościonka do ty pory podziw budzi -

chłopskom śpiwkom wykarmiła wielkich ludzi.

 

Ksiądz Kaźmierz tera se wieści o ni suko,

po ambonach głosi, pyto się, do głów stuko.

 

Moze tam dziady cy pradziady cuś godały,

co w Przysuse i pobliskich wsiach siedziały.

 

Ścęść Boze księdzu w tych staraniach dlo kultury.

Niech mu Zuśka dopumoze pieśniom z góry.

 

 

Izabela Grucel, Lipnica Mała


W ogródecku moje babecki


W ogródecku moje babecki,

przez cały rok piykne kwiotecki.

Klińce kolorami sie minio,

a w koncie rózowo piwonio.

Panicki rosno wysoko,

zeby na grzondki mieć óko.

Biyłase konicki do syćkik sie śmiejo,

ale nojpiykniyjso jes bioło lelijo.

A przy płocie w rzondku,

w nojlepsym porzondku,

przepiykne szczympiate,

co drugie pstrokate,

kwitno giergielije inacy dalije.

W ogródecku moje babecki,

nie ino same kwiotecki.

Nie brakuje tys zielo,

w sierpniu do poświyncynio.

Niesione Matce Bozy w kościele,

piełón, wrótyca i bolowe ziele.

W ogródecku moje babecki

ziela i kwiotecki,

zapachym ujmujo,

duse i ocy moje

telo radujo.

 

Ewelina Rusnak, Biały Dunajec


Synecku


Synecku kochany cekom ino tego

Kie jo Ciy utulym do serca swojygo

Kie jo Ciy w malućkie cułko ucałujym

Skóry Twojyj zapach słodziućki pocujym

Myślem ino o tym cyś duzy cy mały

Kiele Twojy stópku co mnie tak kopały

Jakimi ockami bees na świat poziyrać?

Kielo pary w płucak kie siy bees wydziyrać?

Tyś jus w mojy zycie wniósł tone miyłości

Inksy tyn świat Bozy odkieś tu zagościył

Jus Ciy wypatrujym dziecisko kochane

Temu mojy noce teroz nieprzespane

Bedzies tu scynśliwy, jo o to zadbała

Bedzies mioł tu syćko cego jo nimiała

Bo jes tutok ociec co Ciy wycekuje

Wase wspólne kwile, on syćko planuje

Jo wse bedym blisko coby Ciy przytulić

Ka nieść swojy troski, jak niy do matuli?

Miej jus to ucucie ześ na świeciy chciany

I pódź ku nom warto, my Tobie cekomy!

...



Wiersze kat. literacka


1. miejsce 


Tomasz Lorenc, Łódź


Bennu

 

może nam nie policzyłeś 

czy 25 września 2135 roku przylecisz zza kolejnych światów 

i twoje skrzydła rozłożą się w ziemi 

 

Bennu

kiedy przylecisz, jak zawsze 

prawnuki będą rozwijać z ciasnych helis 

nasze mumie 

pod bandaże wkładając heliotropy strupów

ich brzuchy wypchane mirrą jelit 

surowo gładzą gęsią skórkę

 

te same jęki zaklęć 

otworzą nam usta pełne mlecznych zębów 

 

Bennu

to przecież będzie niedziela

oni może nie wierzą już w cuda 

my z feniksów gotujemy rosół 

słuchając jak klekoczą dzwony

 

ale ty jesteś Bennu

niewykluty, twardy, lodowaty 

jeszcze nieskończony, bezkształtna pięść taty

 

Bennu

oni są ciepli, więc stygniemy 

już teraz, jeśli przylecisz, zrozumiemy

 

jak odrażająco dziwna jest myśl 

 

z jak wielkim obrzydzeniem 

zaszumisz nad krostami piramid 

 

o Bennu

widzimy cię już, na razie 

jesteś jeszcze dokładnie tam

gdzie zawiodła nas 

doskonała miłość elipsy

 

nie przylatuj, Bennu

zostań błogo błagamy w próżnej krainie Nadal 

nieprawdopodobnie bliski

 

ratuj się, Bennu

niech oszczędzi cię kukułcze pisklę

w gnieździe z posiwiałego nardu i ciemiączek kasji 

 

amen

Bennu - asteroida, która jak ostrzega NASA może za ponad sto lat zderzyć się z naszą planetą. Jej nazwa pochodzi do świętego ptaka z mitologii egipskiej. 

 

2. miejsce 


Krzysztof Martwicki, Płońsk

* * *

przed zimą to by człowiek dał jesionkę do pralni 

normalnie jak człowiek bo jesionka już diabła warta 

brudna wszystkimi opłotkami jak jasna pogoda 

tyle razy w pokrzywach nocowała to teraz brudna co nie

przed zimą gotowanego by człowiek zjadł 

schabowego dajmy na to z kartoflami i kapustą

normalnie takiego o jak dłoń schabowego albo i większego 

zjadłby człowiek jak ludzie papierkowym pieniądzem 

uiściłby człowiek przy kontuarze żeby nie było że zjadł i wyszedł 

po uiszczeniu zjadłby człowiek jak ludzie na siedząco 

talerz stawiając na czystej ceracie i nóż widelec jak należy

jedno po prawej a drugie po lewej statecznie 

a po konsumpcji gębę by człowiek otarł serwetką 

i wychodząc ślicznie podziękował 

rączki całując pani kierowniczce za ladą 

i wyszedłby człowiek przed drzwi frontowe 

cały najedzony syty i niewinny potem zapaliłby kupnego 

nie takiego sobie robionego tylko prawdziwego z kiosku 

zaciągnąłby się człowiek głęboko szczęśliwie 

a potem na pekaes by poszedł na stanowisko dworcowe 

do Warszawy by się udał a może nawet i dalej 

ale nie po sprawunki tylko tak sobie wycieczkowo 

żeby tylko jechać w dal żeby raz w życiu było inaczej 

tak pożyłby sobie człowiek małowiele parę godzin jak ludzie 

urwał nagle i się zamyślił myślał tak i myślał

a potem odwrócił twarz w moją stronę i spytał

powiedz może ja za dużo chcę od życia

 

3. miejsce


Ewa Weremko, Biała Podlaska


Autobiografia


Urodziłam się na przełomie wieków

Tego okrutnego, który miał być lepszy

I tego lepszego, który staje się okrutny

Nawet stopy nie zdążyłam postawić na ziemi

W tamtym wieku prochów

 

Nie przeżyłam wojny

Nie walczyłam o ojczyznę

Nie straciłam bliskich

 

Niczego nie doświadczyłam

A jednak czułam - trochę naiwnie

Bez kontekstu, bez pozwolenia Historii

 

Czuję

Chociaż nie zrobiłam nic więcej nad to, że się urodziłam 

A nawet zjawienie się u schyłku wieku walki nie było moją zasługą

 

Nie wiem, czy mogę Wam jeszcze dziękować

 

Wyróżnienia 


Anna Jakubczak, Szczecin


Równanie


lubię wracać do czasów

kiedy 

w naszej szkole bawiliśmy się algebrą 

traktując zbyt poważnie jej układ 

to tylko liczby - mówiłeś 

byliśmy matematycznymi hipokrytami w głębi 

pielęgnując w sobie humanizm

 

ten retrospekcyjny film

pozwala mi zrozumieć że jeszcze 

mogę nosić włosy upięte w kiteczki 

zapomnieć śniadania 

nie odrobić lekcji 

jesteś jedną z tych przez którą znów

zachciało mi się

chodzić na wagary

 

chociaż boję się że 

możesz stać się dla mnie jak egzamin 

który najlepiej 

zdać i zapomnieć

popełniając błąd 

przybliżenia

i obliczając wzajemny 

pierwiastek z love

 

 

Joanna Pisarska, Białystok


Czekając


A jednak przyszedł.

Coś się musiało stać

Ktoś Go wołał.

Wojciech Kudyba

 

niech będzie pochwalony który idzie

po górach skacze przez pagórki

 

z wysoka zstępuje ze światła wschodzi

 

wśród szczytów chwyta mocno za rękę

przez Polski Grzebień przeprowadza

 

schodzi w doliny głaszcze lilie polne

piękniejsze niż Salomon w całej jego krasie

czesze palcami tysiące anemonów

goryczki goryczuszki kozłki skalnice

w głąb patrzy wiotką duszę kwiatu

przenika do szpiku do nerek do krwi

wytoczonej przelanej

 

a On ją pić daje kielich w dłonie bierze

wysoki jak Gerlach głęboki jak żłób

Ada Jarosz, Izbicko

Buczynowy krzyż

Wyzłocony bursztynem lasu.

Zbutwiałe ramiona już nie krwawią.

 

Na kamiennych schodach liście – 

paciorki jesiennego różańca.

Każdy z nich to modlitwa Duduka

(w jego oczach wniebowstąpienie).

 

Ziemia szeleści: Hospodi, pomiłuj!

 

Na straży chyży z bielonym sufitem

żerdziowy płot. W niej sinoniebieska

ściana nakrapiana liszajami tajemnic.

 

W świętych obrazach odbijają się

cienie gospodarzy. Krzątają się

po izbie, nieświadomi przemijania

i tego, że tęsknią za nieobecnym.

 

Świta, gdy miesiąc schodzi z Jasła.

Słychać żałosne nokturny lelków.

 

Starszy brat mgły siwobrewej, wicher,

wprawia w ruch wrota stodoły, a one

unoszą się jak drewniane skrzydła.

 

Dyduk widzi nie wiatr, ale archanioły.

W dłoniach trzymają złote renety.

Między aniołami siedzi Pantokrator,

obok stoją orędujący za grzesznych.

 

Ziemia unosi się. Wielka Deesis.

Hospodi pomiłuj, pomiłuj!

Nim przyjdą na wzgórze kolejni

turyści, spalona cerkiew uklęknie

przed ikonostasem nieba.

Mirom Hospodu pomolimsia.

 

Ziemia zastyga

 

 

Adam Kordecki, Katowice


Igła


Znalazłem w sercu igłę

taką do szycia

i do rozpruwania

otuliłem ją włóczką

białą

starannie

i dokleiłem jej uśmiech

z plasteliny

starannie

i przewinąłem przez nią kokardkę

czarną

starannie

odtąd miała uśmiech

i uszka biało-czarne

wbiłem 

mimo wszystko pociekła krew


(Rafał Gratkowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

enapokazenapokaz

0 0

?Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie. Dwie tylko: poezja i dobroć... i więcej nic?. Cyprian Kamil Norwid. - Nadszedł czas na dobroć.

09:27, 24.02.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JoannaJoanna

0 0

Z całego serca gratuluję nagrodzonym ale również organizatorowi - świetna impreza. Prosiłabym tylko o wiersz Adriany Jarosz, która również została wyróżniona w kategorii literackiej

15:54, 24.02.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OscarOscar

0 0

Czy współczesna poezja już jest tylko dla poetów i polonistów? Oddała się od "zwykłego" czytelnika. Wkrótce wszyscy będziemy czytać utwory z encyklopedią i słownikami.

Ps. I też mam prośbę jak Joanna o wiersz Adriany Jarosz.

14:14, 25.02.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%