Takiego zamieszania w Bukowinie Tatrzańskiej nie było już dawno. Ciężkie wozy strażackie pędziły na gwizdkach z każdej strony wsi, zewsząd dobiegały krzyki i jęki poszkodowanych, druhowie uwijali się jak w ukropie, a dyrektor Bukowiańskiego Centrum Kultury Bartek Koszarek rwał resztki włosów z głowy. W gminnych manewrach strażackich w Bukowinie Tatrzańskiej uczestniczyło kilkudziesięciu strażaków ochotników, którzy pod okiem zawodowców z zakopiańskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej mogli doskonalić swoje umiejętności i zgranie poszczególnych jednostek.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz