Ślub Kasi Cichopek i Marcina Hakiela okrzyknięto najważniejszym wydarzeniem roku w polskim showbiznesie. Pod Giewont przyjechało więcej fotoreporterów, niż z jakiejkolwiek innej okazji. Młodą parę zabezpieczała przygotowana na każdą okazję grupa kilkunastu ochroniarzy. Zamknięte na cztery spusty Sanktuarium na Krzeptówkach, zdezorientowani parafianie i turyści, ochroniarze wyganiający wiernych z kościoła, prawa do fotografii ślubnych i możliwości filmowania już dawno sprzedane za nie małe pieniądze. Ile w tym komercji, a ile prawdziwego przeżywania Sakramentu Małżeństwa?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz