To wręcz niewiarygodne. Gdy tysiące turystów szturmują szlaki po polskiej stronie Tatr, tu nawet w lipcowy weekend można spotkać zaledwie kilkadziesiąt osób, a na najwyższych szczytach jest się samemu. Tak wyglądał dziś szlak na Brestową (1934 m n.p.m.) w słowackich Tatrach Zachodnich.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz