To wręcz niewiarygodne. Gdy tysiące turystów szturmują szlaki po polskiej stronie Tatr, tu nawet w lipcowy weekend można spotkać zaledwie kilkadziesiąt osób, a na najwyższych szczytach jest się samemu. Tak wyglądał dziś szlak na Brestową (1934 m n.p.m.) w słowackich Tatrach Zachodnich.
2015-07-26 18:58:39