Fotorelacje

Zamknij
Treść artykułu pod wideo ↓
22:01, 02.04.2017
Obok fotograficzna relacja Magdaleny Lipkowskiej z wycieczki na Wołowiec z Dol. Chochołowskiej. W piątek tuż przed zachodem słońca Chochołowska opustoszała. To była nieoceniona chwila. Ciszę i spokój zagłuszały tylko ćwierkające ptaki. Krokusy pomału kładły się spać, aby ponownie rano mogły rozłożyć swoje kielichy do zapowiadającej się cudownej pogody i krokusowego oblężenia. Przed 7 rano na Polanie było zaledwie kilku zagorzałych fotografów. My na szczęście uderzyliśmy na Wołowiec. Szlak początkowo był oblodzony, natomiast górą z powodu dużego ocieplenia zrobiło się miękko i można było wpaść po same uda w śnieg. Tuż przed Rakoniem zaczął wzmagać się wiatr, który w miarę pokonywania wysokości stawał się coraz mocniejszy. Było zimno, ponownie ślisko i bardzo twardo. Na Wołowiec dotarli tylko nieliczni. W drodze powrotnej do schroniska, chyba nikt z nas nie spodziewał się takich tłumów. To był armagedon. Kolejka do toalety była na godzinę stania, nie wspominając już o zamówienia posiłku czy wypicia piwa.
Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: [email protected]

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz