Warszawa jest Paryżem Północy, w artystycznych kabaretach życie pulsuje do białego rana, a królową sceny jest Kazia Gac. Tak jej się przynajmniej wydaje. Muza artystów, szaleńczo zakochana w poecie panna z prowincji kariery w stolicy nie zrobiła, za to dziś może nas oprowadzić po niezwykłym muzeum. A przy tym przenieść w czasy świetności kabaretów "Morskie Oko", "Qui Pro Quo" czy "Picador". Jak oczarowała publiczność swym spektaklem Beata Malczewska z Krakowa, przeczytać można w najnowszym wydaniu Tygodnika Podhalańskiego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz