Od wielu lat pasterska gazdówka nowotarskiego bacy Józefa Klimowskiego znajduje się w połemkowskiej wiosce Czarne w Beskidzie Niskim. Po pięciu dniach wędrówki baca dotarł do Nowego Targu. W ostatnim dniu redyk musiał pokonać trasę od Maniów do Nowego Targu.
Po drodze we wioskach mieszkańcy wychodzili z domów, aby pozdrowić pasterzy, za którymi ciągnął się sznur owiec. Na początku Waksmundu czekała na pasterzy muzyka. Odtąd muzykanci, jadący na wozie zaprzężonym w dwa konie, prowadzili redyk. Z daleka było słychać muzykę i śpiew.
jof
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz