Prof. Stanisławowi Hodorowiczowi podłazy kojarzą się głównie z bitkami, Bartłomiej Koszarek podczas jednej z takich wizyt wpadł do pościeli rodziców panny.
- Chodziłem na podłazy przez kilka lat, ale bez zobowiązań matrymonialnych - podkreśla Bartłomiej Koszarek, dyrektor Domu Ludowego w Bukowinie Tatrzańskiej, znany regionalista. Zaraz jednak dodaje, że jednego kolegę z paczki udało się w ten sposób ożenić. - Poszliśmy na podłazy całą grupą, ale w jednym z domów Jędruś został, nie poszedł już dalej z nami i z Magdusią się potem ożenił - wyjaśnia.
Umawiali się po pasterce, brali jakąś wypitkę, podłaźniczkę zrobioną z gałązek jodły i owies. - Szliśmy przez wieś ze śpiewem na ustach. Zanim weszliśmy do domu, podłaźniczkę wtykało się za framugę, tak żeby wszyscy widzieli, że u panny byli podłaźnicy, bo to dla niej był honor - tłumaczy. - "Suło" się szczodrze owsem i składało życzenia, posiedziało się chwilę z dziewczyną, potem z jej rodzicami.
Nie za długo, bo podczas tej szczególnej nocy odwiedzali kilka "wybranek". Podłazy kończyli ok. 6-7 rano.
Jedne odwiedziny zapamiętał szczególnie. - Na podłazy chodziło się do swoich sympatii, więc były to wizyty umówione. Szliśmy "śpiewajęcy", więc już z daleka nas było słychać. Raz, gdy zbliżaliśmy się do domu, w budynku zaświeciło się kilka razy światło, co odebraliśmy jako sygnał od tej dziewczyny, że mamy wejść. Po kolei wspinaliśmy się do okienka, jeden drugiemu pomagając, i wchodziliśmy do środka. A ten, który wchodził, za każdym razem, kiedy był już w izbie - wybuchał śmiechem. Okazało się, że pod samym oknem łóżko mieli rodzice, więc każdy, kto zeskakiwał z okna, wpadał prosto do ich pościeli. A dziewczyna dała światłem znak i czekała na nas przy drzwiach wejściowych. Nie mogła zrozumieć, dlaczego wybraliśmy drogę przez okno - ze śmiechem wspomina Bartek.
Prof. Stanisław Hodorowicz, pochodzący z Bukowiny Tatrzańskiej, także miał stałą grupę kolegów, z którymi za kawalerki przez kilka lat jeździł na podłazy. Baciarka ich cieszyła. Rodzinna wioska im nie wystarczała, zapuszczali się do sąsiednich, co w tamtych czasach wiązało się ze sporą odwagą. Jeździli do Rzepisk, Brzegów. - Bitki wpisane były w ryzyko. Podłazy w sąsiedniej wsi zawsze kończyły się jakimś starciem, szczególnie gdy dziewczę było piękne, a nie daj Boże jeszcze majętne - opowiada.
Na podbój sąsiedniej wsi jechali saniami w 4-6 kawalerów, ze śpiewem na ustach i flaszką okowity w kieszeni. Najczęściej podczas takiej nocy zdążyli odwiedzić jedną wybraną dziewczynę. - Ja w tej grupie byłem najmłodszy, byłem tylko towarzyszem, nie miałem swojej wybranki - podkreśla. - Jak rodzice byli radzi podłaźnikowi, to nas gościli, na stół kładli słoninę, wódkę i wizyta kończyła się rano - podkreśla. Dodaje, że nie jeździło się do przypadkowych dziewczyn, bo taka wizyta ze strony podłaźnika to był sygnał, że ma się wobec panny poważne zamiary. - A jak ojciec był domyślny, to i podczas takiej wizyty pozwolił swoją córkę kawalerowi "wypróbować" - dodaje.
Maria Dudek z Kobylarzówki, choć na brak podłaźników nie mogła narzekać, za męża wzięła sobie cepra. Za jej czasów nie było już w wigilijną noc starć, ale jej mama wspominała, jak to chłopcy "skolami" przepędzali podłaźników z innej wsi. - Każda panna chciała, żeby podłaźnik do niej przyszedł. Przychodzili zaraz po pasterce w pojedynkę albo czasem taki, co chciał się z panną żenić, brał sobie kolegę do towarzystwa - opowiada.
Z największym sentymentem wspomina jednak nie swoich podłaźników, ale tego, który przychodził do najstarszej z jej córek - Agnieszki. - Kuba, dziś już mój zięć, jest z góralskiej rodziny i bardzo przestrzegał wszystkich dawnych rytuałów związanych z tradycyjnymi podłazami. Była gałązka jedliny wetknięta nad drzwi, sypanie owsem, piękne życzenia i śpiew - wspomina.
Zofia Kobylarczyk z Gronia ma 3 córki, wszystkie w podobnym wieku, bo urodziły się w przeciągu 5 lat, więc kiedy jeszcze nie były mężatkami, w wigilijną noc dom był pełen gości. - Przychodzili podłaźnicy nie tylko z Gronia, ale i z Białki, Zaskala, Gronkowa. Bywało, że w jednej izbie się nie mieścili, a mąż tylko chodził od jednych do drugich, z każdym pożartował, zaśpiewał. W domu było gwarno i wesoło. Żadnych bitek nie było, bo to już nie było tak, jak za moich młodych czasów. Ja pamiętam nerwowe chwile i wzrok mamy, kiedy jeden podłaźnik siedział już w izbie, a drugi z towarzyszami zajeżdżał saniami z turlikami na podwórze. Podłaźnicy moich córek byli pokojowo nastawieni, no i zamiast sań były już samochody - opowiada.
***
Podłazy - wizyty kawalerów u panien po pasterce to na Podhalu ciągle żywa tradycja. Młodzi górale w pojedynkę lub w towarzystwie swoich kolegów odwiedzają w tę szczególną noc dom dziewczyny, wobec której mają poważne zamiary. Gdy rodzice dziewczyny zaproszą kawalera do stołu i biesiadują z nim, to znak, że są mu przychylni.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz