Wideo

Zamknij

Seniorka z Łapszanki w Mam Talent (WIDEO)

Aneta Dusik 16:09, 23.08.2021
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Seniorka z Łapszanki w Mam Talent (WIDEO)

Pani Gienia z Łapszanki ma 82 lata, a energii więcej niż nie jeden nastolatek. Podobnie jest z talentami.

Jaki swój talent seniorka zaprezentowała w telewizyjnym show, to póki co niespodzianka. Mieszkankę Łapszanki będzie można zobaczyć w programie "Mam talent" w sobotę, 4 września o godz. 20.


***

O swoim życiu pani Genowefa opowiedziała Tygodnikowi Podhalańskiemu w 2019 roku przy okazji serii "Silna jak halny", przypominamy ten materiał. 82 - latka jest również bohaterką naszej redakcyjnej telewizji, zachęcamy do obejrzenia nagrania. 


Bo ja się do ludzi przyklejam

Pani Genowefa ma 80 lat, a cały czas jak dziecko zachwyca się światem i przyrodą. Podobnie jest z ludźmi. - Do znajomych i nieznajomych, w sumie to do wszystkich się przyklejam - wyznaje.

I choć nieraz się sparzy, wrogości w sobie nie nosi, bo i po co, szkoda na nią czasu. Pani Genowefa wie, co mówi, swoje w życiu przeszła. Od czasu do czasu wracają wspomnienia z dzieciństwa, a z nimi ten głód z czasów wojny. Gdy schowana w łóżku, okryta pierzyną chciała jeść, a nie było niczego, co można by było do ust włożyć. - To było najstraszniejsze, ja ten głód to do dziś jeszcze odczuwam tam, w środku, wewnętrznie. Oby nikt nigdy tak w życiu nie cierpiał - mówi.

Pani Genowefa tak ma, że nie może patrzeć, jak ktoś cierpi. Nawet, gdy włączy telewizje - ogląda głównie kanały informacyjne i słyszy o tragedii - wyłącza program. - To ja już wolę piłkę. Skoki? Nie bardzo, bo się boję, że się komuś coś złego stanie i zamykam oczy. Dawniej było łyżwiarstwo figurowe, o, jak ja lubiłam to oglądać - wspomina. 

W dzieciństwie mieszkała w Czarnej Górze. Stąd wyjechała do pracy w Bieszczady, bo w domu, przy licznym rodzeństwie, ciężko było rodzicom. Często nie było pieniędzy. - Uciekłam z domu, chodziłam wtedy do siódmej klasy - opowiada. - Sąsiedzi wiedzieli, że jadę, mama dowiedziała się później z listu, bo jak zajechałam na miejsce, gdzie miałam pracować, następnego dnia do niej napisałam, żeby się o mnie nie martwiła. Pojechałam ze swoimi, ze wsi na zarobek do PGR-u. Początkowo nie chcieli mnie przyjąć, bo byłam młoda, ale tyle błagałam, że mnie zostawili. Pracowałam normalnie, z dorosłymi, bo z domu byłam nauczona roboty - dodaje. 

W Bieszczadach pani Genowefa poznała przyszłego męża, Franciszka Kuruca. - On był z Łapszanki, a ja z Czarnej Góry - to nas połączyło - wspomina. Wyszła za mąż, gdy miała skończone 16 lat. Wesele był latem w Czarnej Górze. Po jakimś czasie, gdy na świat przyszło pierwsze dziecko, ponownie wyjechali z mężem na Podkarpacie. Po urodzeniu drugiego dziecka wróciła do Łapszanki. On poszedł na koszar. Ona pracowała w domu i na gospodarstwie.

- Mojego teścia sparaliżowało, 13 lat leżał, opiekowałam go. To nie były czasy jak teraz, że są pampersy czy też zapomogi albo renty - tłumaczy, ale nie narzeka, choć łatwo nie było. Żeby mieć pieniądze, wstawała, gdy jeszcze było ciemno i chodziła na grzyby, borówki czy maliny, które później w Zakopanem sprzedawała. - Żyło się skromnie, nieraz nam brakowało, ale zawsze chleb był dla dzieci i teścia. Pierwsze byli oni - najważniejsi, a potem, na ostatku, ja i mąż - zaznacza.

Dom był stary, trzeba było coś z nim robić, podobnie ze stajnią. Budowało się. Cały czas była praca i tylko praca, a to przy dzieciach, a to przy zwierzętach.  - Człowiek nigdy na nic sobie nie pozwolił, jak były dwie koszule w domu, to było bardzo dobrze, i jedno ubranie do kościoła, a pozostałe, te na co dzień, łatało się, żeby jak najdłużej wytrzymały. Kołnierze, jak już były wytarte, to się obszywało, bo nie było za co kupić - wspomina.

Z mężem żyli skromnie, ale zgodnie. Gdy jednego dnia jej córka zniknęła z domu, nic nikomu nie mówiąc, świat jej się zawalił. Nie mogła sobie znaleźć miejsca. - Zostawiła sześcioro dzieci, teściowa zabrała trójkę do Ameryki, a ja kolejną trójkę do siebie. Musieliśmy tak zrobić, bo inaczej dzieci trafiłyby do domu dziecka, a tego nie chcieliśmy - mówi. Dzieci córki wychowała jak swoje, matkowała im, jak mogła, nie narzekając, że ma ciężko, nie myśląc, że nie da rady. Robiła wszystko, żeby nikt jej nie odebrał wnuków. - Przez 10 lat modliłam się, żeby córka się znalazła, żeby żyła - tłumaczy.

Córka odezwała się dopiero, gdy zmarł mąż pani Genowefy. Wysłała kartkę z Włoch. Po niej była pierwsza rozmowa  telefoniczna i radość, że żyje i ma się dobrze. - Jak się tylko dowiedziałam, gdzie jest, zaraz paszporty porobiłam dzieciom i sobie, pojechaliśmy, żeby tam ją zaglądnąć, byliśmy u niej pierwsi, gdy się nam odnalazła  - wspomina. - Córka od nie razu przyjechała, wróciła do nas, do Łapszanki, dopiero, gdy pojawiły się prawnuki, a jej wnuki - dodaje.

Pani Genowefa chętnie pomaga innym, tak, od siebie, bo tak należy. W wolnej chwili idzie do kościoła. Od kiedy jest w Dziennym Domu Seniora w Niedzicy, ma blisko, by wejść do świątyni i zmówić Różaniec. Zazwyczaj modli się w intencji dzieci, prosi o zdrowie, a także o pokój na świecie, by nikt nie cierpiał podczas wojny. Gdy tylko słyszy, że jest organizowana pielgrzymka, wyjeżdża, bo po powrocie tak jej lekko na sercu.

Na swoje dzieci i wnuki może zawsze liczyć. Byli przy niej, gdy przeszła trzy zawały, a przy ostatnim prawie otarła się o śmierć. - Wszyscy sobie wzajemnie pomagamy, gdy ktoś jest w potrzebie. Tak samo jest w sąsiedztwie. Gdzie jest zgoda, tam jest cały skarb... - mówi i na chwilę zawiesza głos. - Teraz to jest takie amerykańskie życie, kiedyś było inaczej, jeden do drugiego leciał, żeby pogadać, teraz tego nie ma, tylko są te komputery. Nikt się nie odwiedza, ani z domu nie wychodzi, żeby zachwycać się przyrodą. Nie czuje się natury, a to źle, bo to daje długie życie - podkreśla z uśmiechem i dodaje, że gdy tylko może, idzie na Rzepiska, Czarną Górę i daleko, na Łapszankę, skąd widoki są najpiękniejsze, a spokój człowieka otacza z każdej strony. -  Dzięki temu mam siłę, choć nogi już nie te - przyznaje. - A wie pani, że ja w zeszłym roku poszłam na wyciąg do Czarnej Góry. Chciałam się skontrolować, co będę czuła, jak w górę polecę, czy mi się w głowie zamąci, ale nic mi się nie robiło, mogłam patrzeć do góry i w dół. Ależ było pięknie - uśmiecha się do wspomnień.

Aneta Dusik


[WIDEO]6236[/WIDEO]

(Aneta Dusik)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%