Jarosław Dąbrowski ma swój wymarzony wózek elektryczny. Akcję zapoczątkował Tygodnik Podhalański.
Jarek jest osobą niepełnosprawną, ma paraliż czterokończynowy. To skutek pobicia przed prawie 30 laty. Jeszcze półtora roku temu, gdy pierwszy raz go odwiedziliśmy, mieszkał u siostry, w bloku na trzecim piętrze. Bez windy, więc tym, co oglądał najczęściej, były ściany własnego pokoju, a jedyną podróż odbywał do łazienki.
W lipcu 2022 r. dzięki programowi Mieszkanie+ otrzymał wymarzone mieszkanie na Równi Szaflarskiej. Zabrakło mu jednak pieniędzy na przystosowanie i wyposażenie. Dzięki pomocy ludzi dobrej woli, wśród których byli także nasi czytelnicy, w lutym tego roku wprowadził się do mieszkania.
Gdy po jakimś czasie odwiedziliśmy go, okazało się, że jest więźniem swojego wymarzonego lokum (mieszkanie jest na drugim piętrze). Mimo że blok ma windę, nie miał jak się z niego wydostać... z powodu wózka. Ten, który miał, napędzany siłą własnych rąk, nie pozwalał na samotne eskapady. Każdy wyjazd z domu wiązał się z zaangażowaniem osób trzecich. Jarosław nie za bardzo miał śmiałość prosić kogokolwiek, by wyprowadzał go z mieszkania. Także zakupy i inne załatwienia wiązały się z prośbą o pomoc innych.
- Dostałem od obcych ludzi tyle dobra, że nie śmiem ich prosić jeszcze, żeby mnie wyprowadzali na spacer. To zresztą krępujące - tłumaczył wiosną tego roku.
Wtedy wpadliśmy na pomysł, by rozpocząć akcję zbiórki pieniędzy na wymarzony przez niego wózek elektryczny, który pomógłby mu się jeszcze bardziej usamodzielnić. Według ówczesnych cen, miał on kosztować 30 tys. zł, co dla Jarosława było zawrotną sumą. Wkrótce okazało się, że cena pojazdu jest o wiele większa.
Kilka dni po rozmowie z dziennikarzem odbyła się pierwsza zbiórka na wózek, podczas koncertu zespołu KLIW w nowotarskiej Galerii Sztuki BWA Jatki. To nadal była kropla w morzu. W zdobywanie kolejnych funduszy, pisanie wniosków, odwołań zaangażowała się bardzo pani Ilona Klepczyńska z Fundacji im. A. Worwy (Jarosław był już wcześniej podopiecznym fundacji). Zdobycie przez nią dotacji 32 tys. zł na wózek prawie graniczyło z cudem.
Tymczasem cena elektrycznego wózka, przystosowanego do potrzeb Jarka, została wyceniona przez producenta na 47,5 tys. zł. Dzięki zebranym od darczyńców pieniądzom i dotacjom, pod koniec sierpnia fundacja zakupiła wózek i przekazała go Jarosławowi.
- Teraz chce mi się żyć - mówi Jarosław, któremu życie zmieniło się diametralnie. Sam robi sobie zakupy, jeździ często na Bór na Czerwonem czy lotnisko. Blisko jego bloku jest kładka na Dunajcu, przez którą wiedzie jego ulubiony szlak. - Raz nawet byłem na Rynku i u fryzjera Rafała Gała na ul. Długiej - opowiada.
- To fantastyczny sprzęt, na jednym naładowaniu robi 70 km - mówi. - To świetne uczucie mieć takie poczucie samodzielności - dodaje. Choć nie zawsze stan zdrowia pozwala na takie eskapady. Jesienna aura też coraz mniej sprzyja wyjazdom. - Jak będzie błoto, to będzie kłopot. Kółka się brudzą, a ja nie jestem w stanie po takim spacerze sam sobie ich wyczyścić - tłumaczy. Zapewnia jednak, że żadnego dnia, kiedy na zewnątrz będzie sucho, nie przepuści.
To nie jedyna zmiana w ciągu ostatnich miesięcy. Dzięki akcji Szerpów Nadziei, którzy organizują wyprawy osób niepełnosprawnych w góry, był na Polanie Szymoszkowej i w Morskim Oku.
Przyznaje, że półtora roku temu nawet nie śnił, że tak jego życie się zmieni. A nie jest to życie usłane różami. Nie tylko ze względu na niepełnosprawność, ciągły ból czy rehabilitacje.
Z trudem wiąże koniec z końcem. Sam czynsz - już po odliczeniu dopłaty rządowej - to 1565 zł. Tymczasem jego renta z wszystkimi świadczeniami wynosi 1945 zł.
- Na życie pozostaje więc niecałe 400 zł. Na szczęście został zatrudniony w MotoSerwis na 1/4 etatu jako sprzedawca internetowy. To daje mu dodatkowe 730 zł miesięcznie. Z Ośrodka Pomocy Społecznej otrzymywał dofinansowanie do czynszu 270 zł, w zeszłym tygodniu otrzymał pismo, że kwota ta została zmniejszona do 116 zł. - Oszczędzam na wszystkim, jem tylko śniadania i obiady, kolacji już nie. Nie stać mnie nawet na owoce - mówi.
Z powodów finansowych musiał na początku tego roku zrezygnować też ze współpracy z kliniką, od której dostawał susz z marihuany, działający przeciwbólowo i rozluźniający jego mięśnie.
- Jestem zmuszony żyć z bólem i napięciem mięśniowym - mówi. Z kolei spięte mięśnie bardzo utrudniają funkcjonowanie. Ratuje go rehabilitacja, którą zapewnia mu Fundacja A. Worwy. Systematycznie odwiedza go Wojciech Korczak, rehabilitant, który przez swoich podopiecznych uważany jest za anioła.
- Nie narzekam - podkreśla Jarosław. - Nie przypuszczałem, że kiedyś będę mógł samodzielnie poruszać się po Nowym Targu, nie mówiąc już o zobaczeniu np. Morskiego Oka - mówi. Dziękuje wszystkim tym, którzy przyczynili się do tych pozytywnych zmian w jego życiu.
Osoby, które chciałyby wspomóc rehabilitację Jarosława, mogą go wesprzeć, wpłacając datki na konto Fundacji im. A. Worwy: 53 1240 1574 1111 0010 3480 6570. Z dopiskiem: dla Jarosława Dąbrowskiego.
Beata Zalot
0 0
Ludzie niepełnosprawni mają żyć za parę zł na miesiąc, a kato-p... pławią się w milionach z dotacji i podatków polskiego podatnika i jest im mało ,to jeszcze okradli instytucje które mają pomagać niepełnosprawnym jak PEFRON czy PCK .Kaczyński stworzył układ okradający Polskę i Polaków.
0 0
Może fundacje wspierajace LGBT coś odpalą niepełnosprawnym....
0 0
Mariolo pierwszeństwo trzeba dać korporacji, która ma już 2000 lat, na sztandarach niesie pomoc bliźnim, zbiera na to środki i zgromadziła potężne majątki na całym świecie.
Zresztą, jej zainteresowania częściowo pokrywaja się z zainteresowaniami podanych przez Ciebie fundacji.
0 0
A może Rydzyk lub Caritas ? . Oni tacy dobrzy i pełni miłości do bliźniego swego .
A co dla nich zrobił ten wspaniały katolicki rząd PiS do którego psich obowiązków należało zapewnić niepełnosprawnym godne życie ? Sami sobie napchali kieszenie z naszych podatków a biednych ludzi mają w .........
0 0
Caritas w Płocku okradł niepełnosprawnych i to na 11 milionów , a w kościołach księża ciemnocie wciskają jacy to dobrzy i sprawiedliwi jak pomagają ludziom potrzebującym.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz