Dyrekcja co roku funduje sobie sowite podwyżki, a my dostajemy jakieś marne grosze - oburzają się pracownicy Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Targu.
O zainteresowanie się tematem poprosili nas sami pracownicy PZD. Oczywiście na wstępie zastrzegli sobie anonimowość. Według ich relacji fundusze, które PZD dostaje jako pulę przeznaczoną na podwyżki, nie są rozdzielane sprawiedliwie.
- Dowody? Nie trzeba ich szukać daleko. Wystarczy przeanalizować oświadczenia majątkowe pana dyrektora i jego zastępcy. Nawet biorąc pod uwagę tylko ostatnie 2-3 lata - pewnych tendencji nie sposób nie dostrzec - instruuje nasz informator z PZD. - Powiem tak, dla zobrazowania: jeśli fundusz na podwyżki wynosi 10 tys., to dyrektorzy zabierają sobie 2 tys., a pozostałe środki przeznaczają na całą pozostałą załogę - 30 ludzi. Przeciętny pracownik PZD bierze 2,5-3 tys. pensji, a dyrektor - wielokrotnie więcej. Rozumiem, że kadra powinna być dobrze opłacana. Niech zarabia 2 razy więcej, ale taka rozbieżność to już lekka przesada - ocenia nasz informator.
Zwraca jednocześnie uwagę, że szefostwo PZD należy do najlepiej opłacanych spośród dyrektorów wszelkich placówek podległych nowotarskiemu staroście. - Dyrektor PZD zarabia więcej, niż wicestarosta - to przecież o czymś świadczy. Chłopaki dorwały się do korytka i się całkowicie przez to rozbisurmaniły. Kiedyś to jeszcze dawali trochę pojeść komuś spoza swojego grona, a teraz...
Postanowiliśmy zweryfikować informacje przekazane przez naszych informatorów. Te dotyczące całkiem wysokich wynagrodzeń szefów PZD znalazły potwierdzenie w opublikowanych na stronie powiatu oświadczeniach majątkowych. Ubiegłoroczny przychód z tytułu umowy o pracę, wykazany w oświadczeniu majątkowym Roberta Waniczka, to przeszło 142 tys. zł (o 9 tys. więcej, niż wicestarosty Macieja Jachymiaka). Z porównania oświadczeń wynika, że w ciągu ostatnich 2 lat roczne wynagrodzenie dyrektora wzrosło o 16 tys. Wicedyrektor PZD Krzysztof Szlaga zarobił w ubiegłym roku 113 tysięcy (w roku 2011 - 97 tysięcy).
Szef PZD jest szczerze poirytowany pretensjami swoich podwładnych. Przewrotnie jednak przyznaje, że dysproporcje w wynagrodzeniach występują i są działaniem... zamierzonym. - Wielu moich kolegów ma jeszcze nawyki z czasów, gdy wszyscy mieli po równo i obowiązywała zasada "czy się stoi, czy się leży". To zapewne jedna z tych osób zgłosiła się do waszej redakcji. Ja hołduję innym zasadom. Uważam, że jeśli ktoś pracuje i ma wyniki, powinien zarabiać więcej - podkreśla Robert Waniczek. Zaznacza przy tym, że choć zarobki w Powiatowym Zarządzie Dróg są wyraźnie wyższe od poborów osiąganych w innych urzędach, to dysproporcje wcale po oczach nie biją. Dowód: lista płac, z której wynika, że zarobki wicedyrektora PZD oscylują w granicach 4,5 tys. zł (na rękę). Niewiele mniej, ok. 3,7 tysiąca zarabia kierownik działu. Pobory głównego specjalisty to 3 tys. zł, inspektora 2,7 tys. a referenta 2,1. - Ja dostaję na rękę ok. 6,5 tys. zł miesięcznie. Jak widać, astronomiczna kwota to nie jest - zaznacza Robert Waniczek i sugeruje, że o uzasadnienie wysokości dyrektorskich poborów należałoby zapytać w starostwie. - Wysokość mojej pensji ustala zarząd powiatu - precyzuje dyrektor PZD. Proponuje przy tym, by kwotę poborów skonfrontować z budżetem instytucji, który w ubiegłym roku przekroczył 50 mln zł.
Według starosty Krzysztofa Fabera sugestie, że dyrektor PZD zbyt dużo zarabia, są nieuzasadnione. - Mam wiele przeciwnych sygnałów. Kilkakrotnie otrzymywałem sygnały od radnych sugerujące, że dyrektor Waniczek zasługuje na nagrodę albo podwyżkę. Ludzie widzą, jak funkcjonuje PZD, ile pieniędzy pozyskuje. W budżecie zakładamy pule na drogi w wysokości 20 mln. Gdy przychodzi do realizacji - okazuje się, że PZD wydał 50 mln. Różnicę zarząd zdobył dzięki własnej inicjatywie i operatywności dyrektora Waniczka - uważa starosta.
mk
0 0
Takie pensje za takie drogi to jakas pomylka .
0 0
Siedzicie na państwowym i jeszcze narzekacie,2.5-3tys.mało???Co maja powiedzieć ludzie którzy są wyzyskiwani przez prywatnych byznesmenów i harują za 1200-1500,nie rzadko po 12-ście godzin dziennie???
0 0
na taczki gościa i powozić po dziurawych drogach:-)
0 0
dla pracownikow niema ,bo jest kilka podmiotow zewnetrznych scisle wspolpracujaych od dobrych paru lat .wszyscy to wiemy!
0 0
Żeby było sprawiedliwie należy podnieść wynagrodzenie wicestarosty
0 0
Pan Dyrektor i jego Zastępca należą do operatywnych ludzi i potrafią nie tylko kierować PZD ale i zajmują się większością inwestycji drogowych w gminach przy pomocy firm słupów lub osobiście.
Choć w ostratnie dwa "chude" lata nie wyglądają imponująco to w okresie "tłustych" potrafią nieżle dorobić do skromnych pensji
0 0
no to prezesów zabrac na robote.
tak ze sobie jaja obili o taczke.
co do jakosci uslug tej firmy to ja wymiekam.
no ale jaki zarzad tacy pracownicy i takież efekty.
0 0
Gdzie jest rada powiatu !!!! aha przecież też zarabiamy dużo.
Pozdrawiam kolegów
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz