– przyznaje Jacek Jaworski, założyciel i trener klubu kolarstwa górskiego Górskie Orły Nowy Targ w rozmowie z Józefem Figurą.
– Górskie Orły - zespół, który założyłeś w Podwilku, w tym roku przeniósł się do Nowego Targu. Warto było?– Tak, bo Nowy Targ jest bardziej otwarty na sport niż gminy. Z drugiej strony trzeba sobie zdawać sprawę, że sport to nie tylko hokej czy unihokej... I myślę, że to była dobra decyzja. Bo choć nie dostaliśmy ani grosza na szkolenia, to dostaliśmy pieniądze na zorganizowanie Podhalańskiej Młodzieżowej Ligi MTB. Na tym etapie było to bardzo potrzebne, bo nie mieliśmy tu naboru. A teraz już mamy zawodników z miasta.
– Dotąd stolica Podhala była białą plamą na kolarskiej mapie Podhala. Ani kolarzy, ani nawet tras rowerowych.– Były pojedyncze przypadki – jak rodzina Głodkiewiczów. Działa klub trialowy, bo zebrali się rodzice i dzieci. My jesteśmy klubem z tradycjami i jakimiś osiągnięciami – w końcu Górskie Orły to drużynowy wicemistrz Polski. Myślę, że na naszej przeprowadzce skorzysta też miasto.
– Szukaliście talentów?– Wyłoniła się liga. Zgłosiło się już kilku chętnych, którzy zaistnieli podczas ligi – Sebastian Batkiewicz, Adrian Krauzowicz, czy Łukasz Pełeński. Od 15 listopada rozpoczniemy regularne cotygodniowe spotkania. Liczę, że ci już utytułowani zawodnicy będą trenowali z nowicjuszami. Jak dobrze pociągniemy okres przygotowawczy, zdobędziemy środki na wyjazdy, to będziemy mogli wystawić dwa zespoły. A z czasem, jak uda się znaleźć sponsora, stworzymy profesjonalny team. Teraz wszyscy trenują na pół gwizdka. Zawodnik nie osiągnie poważnych wyników, jeśli musi bez przerwy zastanawiać się, za co ma przeżyć.
– Zapełnianie kolarskiej białej plamy, to nie tylko wyszukiwanie zawodników, ale i podanie sposobu uprawiania tego sportu szerokim grupom. Tymczasem w mieście i wokół niego nie znajdziemy porządnie oznakowanej trasy rowerowej. – Chcemy złożyć projekt o środki unijne za pośrednictwem Euroregionu Tatry i zrobić kilka ambitnych ścieżek po górach i kilka łatwiejszych – takich dla każdego. Na razie czekamy na ogłoszenie konkursu.
– To nie będzie takie łatwe, dla wielu ideałem ścieżki rowerowej jest trasa w Szczawnicy – wybrukowana, z ławeczkami, latarniami i koszami na śmieci... To kosztuje miliony!– Dla górskiego kolarza trzeba tylko oznaczyć normalne szlaki piesze czy ścieżki górskie, wystarczy dołożyć w niektórych miejscach jakiś mostek, by nie tarzać się w błocie. I trzeba ponumerować stopień trudności, by jadący wiedział, że np. rusza w łatwą trasę, którą pokona w godzinę. Na początek tablica z mapką i krótkim opisem, znaki namalowane na drzewach. Tu nie trzeba milionów!
– To śpiew przyszłości......nie takiej dalekiej. Jeśli znajdą się środki, zaangażuję zawodników, oni najlepiej wiedzą, jak profesjonalnie poprowadzić trasę. I bardzo chętnie to zrobią! Zresztą świetnie spisali się podczas ligi, gdy wyznaczali trasę zawodów.
– Z myślą o zawodnikach zarejestrowaliście Fundację Zdrowy Sport, angażując w nią nawet Zbigniewa Bujaka.– Jej ideą jest wspomaganie zawodników, którzy nie są majętni, a rokują nadzieję na wyniki. Wydawałoby się, że trenują irracjonalnie – nie mają z tego nic, poza satysfakcją. Trzeba im dopomóc, by mieli za co się utrzymać.
– Fundacja działa - i co?– Nic – formalności załatwialiśmy dwa lata! Biurokracja jest przepotężna. A jak już załatwiliśmy, to okazało się, że w tym roku nie można na jej cel odliczyć 1 proc. od podatków, na co liczyliśmy.
– Za rok kolejna liga?
– I tak już zostanie. Myślę, że dla miasta to też jest promocja. Podczas Mistrzostw Polski spiker wymieniał największą sensację – drugie miejsce Górskich Orłów Nowy Targ – to robiło wrażenie!
Rozmawiał
Józef Figura
0 0
A co poseł Siarka juz nie jest Prezesem Górskich Orłów ? nie załatwia pieniedzy , czyli można odczytac to iż kolarstwo górskie i jego prezesowanie było mu tylko potrzebne do zebrania głosów w wyborach parlamentarnych ?
ze wszystkich stron obłuda i fałsz .....
0 0
Co to za bzdury opowiada p.Jaworski ,że miasto jest bardziej otwarte na sport niż gminy , czyżby pan Jacek miał zaniki pamięci . Dobrze było w poprzednich latach czerpać korzyśći z gmin i brać na to dużę pieniądze na organizację zawodów corocznych MTB , jak pamiętam to od 2000 roku,!!! co się takiego stało żę gminy powiedziały dość , czyżby pan wszedł z nimi w konflikty czy zmieniły sie władze w tych gminach . Szkoda tylko żę w swoich wypowiedziach na łamach prasy wrzuca wszystkich do jednego worka zapominając o pomocy finasowej jaką pan otrzymał od gmin kiedy ruszała dopiero Euroliga MTB Tatry , a przy okazji i pan się promował wraz ze swoją córką , której notabene gratuluje kolejnych sukcesów w startach krajowych i zagranicznych w kolerastwie górskim ....
Od moderatora: autor zmieniony na \"sympatyk MTB\"
0 0
Moim zdaniem trzeba szukać i inwestować tam gdzie się to bardziej opłaca i jest wieksza pomoc. A skoro W Nowym Targu są lepsze warunki to czemu nie ma być siedziby tam a nie w Rabie Wyżnej jak to było do tej pory... Sam jestem zawodnikiem i Górskie Orły w ostatnich latach stały bardzo marnie! nie było zawodników. Teraz można powiedzieć ze klub się odradza, bo coraz częsciej słychać na zawodach o tym teamie a co najważniejsze drużyna Górskie Orły Nowy Targ to tegoroczni Vice- Mistrze Polski w drużynie!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz