Coraz śmielej w ślady naszego wielkiego mistrza podąża kolejny nowotarżanin Oskar Kaczmarczyk, o którym coraz głośniej w świecie sportów motocyklowych.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"27576"}
W czerwcu jako najmłodszy Polak w historii wystartuje w jednym z najbardziej ekstremalnych i niebezpiecznych rajdów na świecie w austriackim Erzberg Rodeo.
Motocyklowy gen
Zamiłowanie do sportów motocyklowych Oskar odziedziczył w genach. Jego tata Przemysław to jeden z najlepszych zawodników w historii polskiego trialu. W 2008 roku sięgnął po tytuł indywidualnego mistrza Polski, uczestniczył też w mistrzostwach Europy i mistrzostwach świata.
- Oski miał trzy lata, jak samodzielnie jeździł na dwukołowym rowerku. Rok później dostał już ode mnie mały, ale w pełni profesjonalny motorek trialowy. Nie miał żadnego oporu, żeby na niego wsiąść. Już wtedy widać było, że ma do tego "smykałkę". I tak rok po roku, sezon po sezonie przesiadał się na większe i mocniejsze maszyny. Nigdy nie było w nim strachu czy obaw o to, że się wywróci czy coś sobie zrobi. Jak upadł, szybko wstawał i jechał dalej. Uśmiech nie znikał z jego twarzy. Od samego początku sprawiało mu to olbrzymią radość - wspomina tata Przemysław.
Najpierw był trial rowerowy
Zanim przyszły pierwsze sukcesy w sportach motocyklowych, Oskar z powodzeniem rywalizował w cyklotrialu. Zresztą większość najlepszych w historii zawodników - jak przykładowo legendy trialu motocyklowego Hiszpanie Toni Bou czy Adam Raga - zaczynała od jazdy na rowerze.
- To jest pierwszy etap szkolenia. Wtedy nabywa się wiele cech i nawyków, niezbędnych w późniejszym już motocyklowym treningu, jak koordynacja, siła czy technika. Żeby dobrze jeździć na motorze, wcześniej trzeba do perfekcji opanować jazdę na rowerze - podkreśla tata Przemek.
Oskar miał zaledwie 7 lat, jak rozpoczął systematyczne starty w eliminacjach mistrzostw Polski. Szybko zaczął się piąć w hierarchii i osiągać sukcesy także na arenach międzynarodowych. W 2007 roku w Czechach wywalczył tytuł wicemistrza Europy w kategorii maluchów. Dwa lata później został mistrzem Polski w starszej kategorii.
Deptał po piętach starszym od siebie
Równocześnie z zawodami cyklotrailu Oskar zaczął debiutować w eliminacjach mistrzostw Polski w trialu motocyklowym. Od samego początku przerastał umiejętnościami rówieśników i mocno deptał po piętach starszym od siebie, mimo że jeździł na słabszym motocyklu. Szybko przyszyły tego efekty. W 2011 roku został wicemistrzem Polski młodzików. W 2012 i 2013 roku już sięgnął po tytuł mistrzowski. W międzyczasie zajmował 11. i 14. miejsce na mistrzostwach Europy. Reprezentował też Polskę w drużynowych mistrzostwach świata w Skandynawii. Trenerzy, działacze i eksperci wypowiadali się na jego temat w samych superlatywach. Okrzyknięto go największą nadzieją polskiego trialu.
Zmiana planów
W 2014 roku Oskar już miał walczyć o mistrzostwo Polski w klasie otwartej. To w nim wszyscy upatrywali głównego konkurenta dla numeru jeden w Polsce, Gabriela Marcinowa. I początek sezonu to potwierdził. Po czterech rundach eliminacji Oskar zajmował w klasyfikacji generalnej miejsce drugie i.... wycofał się z mistrzostw. Powód? Zmiana planów. "Oski" postanowił zrezygnować z trialu i postawić na bijące, za sprawą sukcesów Tadeusza Błażusiaka, popularność Super Enduro.
- Z trialem długo wiązaliśmy przyszłość. To tej dyscyplinie chcieliśmy się w pełni poświęcić. Mieliśmy plan, który rok po roku realizowaliśmy. Z czasem jednak zaczęły doskwierać nam coraz większe problemy. Ta dyscyplina bardzo opornie się rozwija. Zainteresowanie sponsorów czy mediów jest bardzo znikome i ograniczone terytorialne. Co innego Super Enduro, które z roku na rok niesamowicie się rozwija na całym świecie. Duża w tym zasługa Tadka Błażusiaka. Jego wyczyny odbijają się głośnych echem i napędzają tę dyscyplinę. My także padliśmy jej "ofiarą" - wyjaśnia Przemek.
Nowej dyscypliny po raz pierwszy Oskar "zasmakował" już w maju 2013 roku, kiedy wziął udział w nowotarskich eliminacjach mistrzostw Polski. Pół roku później wystartował już w eliminacji halowych mistrzostw świata w łódzkiej Atlas Arenie. W 2014 roku "Oski" już regularnie startował w mistrzostwach Polski. W debiucie w rywalizacji juniorów w klasyfikacji generalnej sięgnął po tytuł wicemistrza Polski, nieznacznie przegrywając walkę o "złoto" z Emilem Juszczakiem.
We wrześniu ubiegłego roku Oskar był jedną z rewelacji pierwszej edycji zawodów w Hard Enduro "Red Bull 111 Mega Wat", które rozegrano w kopalni węgla kamiennego w Bełchatowie, a które swoim nazwiskiem firmował Błażusiak. Zajął wtedy szóste miejsce, zostawiając w tyle wielu wyżej notowanych rywali.
Szansa na rozwój
Wraz z końcem 2014 roku Oskar podjął decyzję o zmianie barw klubowych. Opuścił szeregi AMK Gorce Nowy Tar i przeniósł się do jednego z najstarszych i najbardziej utytułowanych klubów w Polsce, Łódzkiego Klubu Motorowego.
- To dla mnie duża szansa. Warunki, jakie mi zaproponowano, dają możliwość systematyczniej rywalizacji z najlepszymi na świecie zawodnikami, a tylko w taki sposób mogę się rozwinąć. Nie będę miał już głowy zajętej sprawami organizacyjnymi. Będę się mógł skupić tylko na ciężkich treningach i startach w zawodach - podkreślał wówczas Kaczmarczyk junior.
- Oskar to duży talent z olbrzymim potencjałem. Już na ten moment posiada spore umiejętności, a jest jeszcze bardzo młodym zawodnikiem, co dobrze rokuje na przyszłość. Dlatego zdecydowaliśmy się w niego inwestować i zaprosiliśmy do naszego klubu. Dostał już od nas motocykl najwyższej klasy, a dodatkowo deklarujemy m.in. pokrycie kosztów udziału Oskara we wszystkich eliminacjach halowych mistrzostw świata - przekonywał Andrzej Andrzejak, prezes ŁKM, który obecnie zrzesza 47 zawodników specjalizujących się głównie w Super Enduro.
Sześć tygodni w gipsie
Już w barwach ŁKM Oskar rozpoczął udział w kolejnej edycji halowych mistrzostw świata. W pierwszej eliminacji, która odbyła się w gdańskiej Ergo Arenie, zajął w rywalizacji juniorów miejsce ósme, najlepsze z Polaków. Kolejną rundę rozegrano w styczniu w Niemczech. Tym razem finiszował na miejscu 10. W udziale w kolejnych eliminacjach w Finlandii, Meksyku i Brazylii przeszkodziła nowotarżaninowi kontuzja, jakiej nabawił się w rozegranych w Niemczech zawodach motocrossowych "Kings of Extreme". W trakcie przejazdu treningowego upadł i złamał nogę. W skutek tego na 6 tygodni założono mu gips.
Zdążył się wykurować na ostatnią rundę eliminacji, którą rozegrano we Francji, dzięki czemu w klasyfikacji generalnej zajął ostatecznie ósme miejsce. - Super wynik jak dla mnie. Niemniej mały niedosyt pozostał, bo tak naprawdę, gdybym wziął udział we wszystkich eliminacjach, a taki miałem zamiar, to sezon mógłbym zakończyć nawet na pudle. To byłoby coś niesamowitego - przyznał Oskar.
Erzberg, czyli wyzwanie
Oskar starty w mistrzostwach Polski chce dzielić z udziałem w innych prestiżowych zawodach. W pierwszy weekend czerwca, jako najmłodszy w historii Polak, zadebiutuje m.in. w jednym z najbardziej ekstremalnych i niebezpiecznych rajdów na świecie austriackim Erzberg Rodeo. O skali trudności i ryzyku, jakie niesie za sobą start w tych zawodach, najlepiej przekonał się tata Przemysław, który swój drugi udział w nich w 2010 roku zakończył złamanym obojczykiem, złamaną dłonią i stłuczonym kręgosłupem.
- O Erzbergu mówi się w środowisku, że to nieoficjalne mistrzostwa świata. Chcąc coś znaczyć w tym sporcie, trzeba ten rajd zaliczyć. Tak zaczynał chociażby Błażusiak. Zdaję sobie doskonale sprawę z ryzyka, jakie podejmujemy. To szalenie niebezpieczny rajd, głównie przez prędkości, jakie tam się osiąga, a sięgają one nawet do 150 km na godzinę. Wierzę jednak w Oskara, jego rozsądek i coraz większe umiejętności - podkreśla Kaczmarczyk senior.
Maciej Zubek

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
ale o tym ze odnosimy od lat sukcesy w motocrossie czy wielu wielu innych mniej popularnych dyscyplinach sie nie mowi, bo po co? bo pilka kopana w ktorej raz na 5 lat z kims wygramy stala sie niewiadomo z jakiego powodu naszym narodowym sportem. a zainteresowanie wlasnie na przyklad motocrossem bylo by ogromne gdyby raczyli raz na jakis czas cos pokazac, bo to duzo bardziej widowiskowy sport niz nozna.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz