Były same z diagnozą, która wydawała się im końcem świata. Dziś chcą pomagać innym rodzicom i wzajemnie się wspierać.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"27632"}
Na pomysł akcji wpadła Kasia Smalec, mama 2-letniego Kacpra. W Łodzi zobaczyła podobny plakat i pomyślała, że fajnie byłoby taką grupę wsparcia dla rodziców dzieci z zespołem Downa zrobić w Nowym Targu. Swoim pomysłem podzieliła się z Olgą Jachymiak, logopedą, która wraz ze swoim mężem Robertem (rehabilitantem) jest dla wszystkich takich rodziców wielkim wsparciem. Ci ideą zarazili szefostwo Ośrodka Szkolno-Wychowawczego przy Jana Pawła II w Nowym Targu, gdzie istnieje wczesne wspomaganie i przedszkole specjalne dla takich dzieci. A do Kasi dołączyły szybko inne mamy.
"Twoje dziecko ma zespół Downa? Nasze też! Zadzwoń! Opowiemy Ci, jak bardzo Je kochamy" - słowa na plakacie rzucają się w oczy, obok uśmiechnięte buzie dzieciaków i telefony do mam, które chcą pomagać innym.
- Zespół Downa to nie choroba, ale wada genetyczna - podkreśla na początku rozmowy Agnieszka Rubiś z Czarnego Dunajca, mama 8-letniej Zuzy. - Takie dziecko ma inny wygląd twarzy, marmurkową skórę, więcej linii papilarnych, wolniej się rozwija - intelektualnie, odruchowo - wymienia. - Z drugiej strony dzieci z zespołem Downa są bardziej uczuciowe, wrażliwe, mają więcej czułości w sobie, są bardziej otwarte - opowiada. - Zuzia to bardzo kochane dziecko, jestem z niej bardzo dumna - podkreśla mama. - Ale początki nie były łatwe - dodaje.
Będzie inaczej, ale bardzo dobrze
Ciąża przebiegała prawidłowo, dziecko urodziło się zdrowe z 10 stopniami w skali Apgara. - Byłam przekonana, że wszystko jest w porządku. Kiedy mąż jechał już do szpitala, usłyszałam, że u mojej córki jest podejrzenie zespołu Downa. Kazali mi coś podpisać i wyszli - wspomina zdarzenia sprzed 8 lat. - Może z tą informacją personel powinien był poczekać na przyjazd męża, może pomogłaby mi obecność psychologa - zastanawia się.
- Byłam tym przerażona i zostawiona z problemem sama sobie - dodaje. Przed wyjściem ze szpitala ordynatorka dała jej telefon do matki, która także ma dziecko z zespołem Downa. - Spotkała się ze mną i po kolei wytłumaczyła, co mam robić, że mam iść z dzieckiem do okulisty, rehabilitanta, kardiologa, endokrynologa, dała mi nawet telefony do sprawdzonych specjalistów. Bardzo mi pomogła opowiada. - Kiedyś ktoś mi powiedział "będzie inaczej, ale bardzo dobrze". I dokładnie tak jest - mówi Agnieszka.
Podobne doświadczenia ma Beata Guzy z Nowego Targu, mama 14-miesięcznego Tomka. O podejrzeniu zespołu Downa u jej synka dowiedziała się od lekarki w szpitalu na drugi dzień po porodzie. - Kobietę, z którą leżałam, zabrali do izolatki. Zostałam sama - z tysiącami myśli na minutę. Nie dostałam żadnej informacji na ten temat, żadnego wsparcia - mówi. - Dlatego z tymi plakatami chcemy pojechać do szpitala w Nowym Targu, żeby mamy w takich przypadkach miały się z kim skontaktować, żeby z tą diagnozą nie były same - dodaje.
Najpierw był płacz, ale szybko wzięła się w garść. Wyjazd do Prokocimia potwierdził przypuszczenia nowotarskich lekarzy. Zaczęło się szukanie informacji na temat tej wady, jeżdżenie po specjalistach, rehabilitacja. - Im wcześniej zacznie się rehabilitację, tym lepiej, tym większa szansa, że dziecko będzie się szybciej rozwijać, szybciej zacznie raczkować, chodzić - tłumaczy. Na początku jeździli z synkiem do Zakopanego, nie wiedzieli, że w Nowym Targu jest wczesne wspomaganie dla takich dzieci. 14-miesięczny Tomek zaczyna już chodzić, powtarza pierwsze słowa. - To słodziak, okropna przytulanka, ale i uparciuch, który potrafi postawić na swoim - podkreśla Beata.
Wspaniałe i kochane dziecko
Kacper był wcześniakiem, urodził się przez cesarskie cięcie. - Kiedy miał 3 miesiące, podczas kolejnej wizyty w szpitalu usłyszałam o dysmorfii twarzy u Kacpra. Nie miałam pojęcia, co to znaczy - wspomina Kasia Smalec, mama 2,5-latka. Dopiero od kolejnej lekarki dostała skierowanie do poradni genetycznej. Chłopczyk miał pół roku, kiedy rodzice usłyszeli w Prokocimiu, że ma cechy typowe dla zespołu Downa. Ostateczny wynik badania potwierdzający wstępną diagnozę przyszedł, kiedy Kacper miał półtora roku. - Kiedy otworzyłam kopertę i przeczytałam rozpoznanie, zaczęłam płakać na głos. Kacper, który był obok w łóżeczku, wyciągnął do mnie ręce. Potem wtulił się we mnie i nie chciał puścić - opowiada. Dobrze pamięta słowa męża, który powiedział jej, że "Kacper, niezależnie, czy jest z zespołem Downa, czy bez, jest wspaniałym i kochanym dzieckiem". Zabronił jej też szukać informacji na ten temat w internecie.
Wszystkie zgodnie narzekają na brak informacji w szpitalu i jakąkolwiek pomoc. Potem większość rodziców korzysta z wizyt w gabinetach prywatnych, by jak najszybciej uzyskać orzeczenie i zacząć rehabilitację. Korzystając z usług państwowej służby zdrowia, trzeba czekać.
- Pamiętam jedną z moich wizyt w prywatnym gabinecie w Krakowie. Zapytałam panią doktor genetyk, co mają robić rodzice, którzy nie mają pieniędzy na prywatne badania genetyczne. Usłyszałam, że trzeba było dziecko usunąć. Zuzia miała wtedy 3 tygodnie, trzymałam ją na rękach. Poszłam z nadzieją, że może jednak to nie zespół Downa i usłyszałam takie słowa. Do dziś żałuję, że nie miałam wtedy odwagi powiedzieć, co o myślę o tej lekarce - mówi Agnieszka.
Mniej współczucia, więcej tolerancji
- Ludzie, widząc nas z dzieckiem, które ma Zespół Downa, najczęściej nam współczują. A my nie potrzebujemy współczucia, ale tolerancji i normalnego traktowania - podkreśla Kasia. - Pamiętam, jak ludzie, widząc mnie z małą Zuzią, pocieszali mnie, że wszystko będzie dobrze, że będziemy mieli jeszcze zdrowe dzieci. Nie było nic bardziej wkurzającego - dodaje Agnieszka.
Wszystkie mamy zgodnie chwalą Ośrodek Szkolno-Wychowawczy przy ul. Jana Pawła II w Nowym Targu. - Są tam nauczyciele przygotowani do pracy z takimi dziećmi jak nasze. Mają odpowiednie wykształcenie, doświadczenie i serce. Nasze dzieci mogą się tu wiele nauczyć - opowiada Agnieszka. Twierdzi, że Zuza przez rok chodziła do przedszkola integracyjnego i wtedy zatrzymała się w rozwoju. - Uważam, że przedszkole specjalne to o wiele lepsze wyjście. A integrację Zuza ma w domu z pozostałym rodzeństwem - dodaje. - Ten ośrodek to jedna wielka rodzina - przekonuje Kasia i wspomina pierwszą wizytę: - Pani dyrektor osobiście oprowadzała mnie po szkole, przedstawiła specjalistów. Nikt tu nie robi łaski, wszyscy są życzliwi - mówi. Dyrekcja ośrodka wsparła też inicjatywę mam akcji oplakatowania miasta.
Dlaczego to robimy
Mamy, z którymi rozmawiam, podkreślają, że uczestniczą w akcji, bo chcą pomóc innym. Czekają na tych, którzy takiej pomocy potrzebują, ale i na tych rodziców, którzy swoim doświadczeniem chcą się z innymi podzielić. - Żeby rodzice wiedzieli, że nie są sami, żeby mogli zapytać, jak zachować się w pewnych sytuacjach, czy wybrać przedszkole integracyjne, czy specjalne. Żeby wiedzieli, że orzeczenie to nie to samo, co opinia, czy co się im należy - tłumaczy Agnieszka. - Nasza grupa jest po to, żeby każdy rodzic, który będzie miał jakiekolwiek pytanie, mógł do nas zadzwonić - mówi Kasia.
Plakaty z telefonami do poszczególnych mam chcą porozwieszać w całym mieście - w szpitalu, laboratoriach, przedszkolach. Plakaty i ulotki to tylko jedna z form ich działalności. Zapowiadają spotkania, dni otwarte, dyżury.
Beata Zalot

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Wielkie brawa. Jestescie WIELCY! Tylko działanie daje efekty! Super że mówicie i tym głosno, bo wiedza i wczesna pomoc jest najważniejsza. Pozdrawiam serdecznie :)
0 0
żeby jeszcze spoleczenstwo było bardziej tolerancyjne...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz