Przez lata myślał, że to mogiła partyzanta albo nauczyciela zamordowanego przez hitlerowców. Okazało się, że prawda jest zupełnie inna, a ostatnie chwile spoczywającego tam człowieka były przerażające.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"43127"}
Krzysztof Przybyła pracuje w nowotarskim nadleśnictwie od 25 lat. Bór zwany "Kombinackim" zna jak własną kieszeń. Jest jednak miejsce, które przez lata było dla niego zagadką. To grób na skraju lasu, niedaleko zakopianki, dziś vis a vis Castoramy.
- Nie było widać tego grobu, bo był tu gęsty zagajnik. Ale była tabliczka świadcząca, że to miejsce martyrologii i nazwisko na kamiennej płycie "Władysław Patkowski" wraz z datą śmierci - 16 grudnia 1943 r. - opowiada leśnik. - Nie byłem nawet pewny, czy rzeczywiście jest tam czyjeś ciało. Pytałem różnych ludzi, czy wiedzą, kto tam leży. Jedni mówili, że to partyzant Ognia, inni, że został tam zastrzelony nauczyciel za tajne nauczanie w czasie okupacji - wspomina. Leśnik twierdzi, że w latach 80. mogiłą opiekowała się Szkoła Podstawowa nr 2 w Nowym Targu, choć zapewne ani nauczyciele, ani dzieci nie wiedziały, kto tam spoczywa. W latach 90. uczniowie tu już nie przychodzili. Krzysztof Przybyła sam wykarczował krzaki, wokół grobu posadził brzozy. Co roku przed Wszystkimi Świętymi zapalał znicz, choć nie miał pojęcia, kim był Władysław Patkowski i jak zginął. W rozwikłaniu zagadki pomogła leśnikowi dopiero Karolina Panz, która bada losy nowotarskich Żydów, a także artykuł Michała Maciaszka w nr 16 Almanachu Nowotarskiego (2012 r.)
Okazało się, że za przytartym na płycie nazwiskiem Władysława Patkowskim kryje się tak naprawdę Milke Reiner, Żyd z Krakowa.
Małżeństwo Mala i Milke Reinerowie ukrywali się w czasie wojny pod polskim nazwiskiem jako Aniela i Władysław Patkowscy. On był inżynierem, ona nauczycielką stosującą metodę korczakowską. W listopadzie 1943 r. wracali po pracy z Krakowa do Skawiny, gdzie wtedy mieszkali. W domu została ich 13-miesięczna córka Miriam. - W pociągu zatrzymał ich kierownik policji kryminalnej z Chabówki - Krzyżanowski. Był z Kripo, policji śledczej specjalizującej się w wyłapywaniu Żydów - opowiada Karolina Panz, która przy okazji badania losów nowotarskich Żydów dotarła w IPN-ie do materiałów dotyczących tej historii.
Policjanci zabrali Reinera do toalety w pociągu, żeby sprawdzić, czy jest obrzezany. Gdy okazało się, że jest Żydem zatrzymali go razem z żoną. Przewieźli do Zakopanego, do hotelu "Palace", gdzie znajdowała się wtedy siedziba gestapo. Male po 3 tygodniach została wypuszczona. Przekonała Niemców o swoim aryjskim pochodzeniu. Tak się umówili z mężem, że będą mówić, że jest Polką, która wyszła za mąż za Żyda. Milke Reiner na początku grudnia został przewieziony do więzienia w Nowym Targu, gdzie spędził kilka godzin. Jeden z volksdeutschów wyprowadził go na skraj miasta i oddał w jego kierunku kilka strzałów. Kazał Wiktorii Polak, starszej kobiecie mieszkającej w pobliżu, pilnować ciała. Sam poszedł szukać osób, które wykopią grób. Przyszedł z czwórką mężczyzn, którzy pracowali w pobliskim tartaku. Po jego powrocie okazało się, że Żyd żyje nadal. Kolejne trzy kule pozbawiły go ostatecznie życia. Volksdeutsch kazał mężczyznom wykopać grób w pobliskim rowie, w błocie. Gdy okazało się, że dół jest za mały, kazał odrąbać nogi nieboszczykowi. Popychając kopniakami ciało, wrzucił je do grobu. Ponoć wracał konno w to miejsce jeszcze kilka dni i tratował grób.
Tragiczną prawdę żona Rainera odkryła, kiedy zaraz po wojnie w 1945 r. przyjechała na Podhale w poszukiwaniu męża. Zabrała ze sobą jego zdjęcie. O tym, że męża zabrano do Nowego Targu dowiedziała się od współwięźnia, który był z Milke Reinerem. W Nowym Targu dotarła do klucznika więzienia Stanisława Bibro, który powiedział jej o tym, że jej męża zastrzelił Henryk Kiss, volksdeutsch polskiego pochodzenia. Pracował na posterunku niemieckiej żandarmerii w Nowym Targu. Bibro zaprowadził także kobietę na miejsce, gdzie został zabity i pochowany. Kobieta, żeby się upewnić, że w rowie spoczywa jej mąż, dokonała ekshumacji. Małżonka rozpoznała po gumowcach, ubraniu, a także charakterystycznym uzębieniu. To jej życzeniem było, by ciało pozostało w Nowym Targu. Tym razem Milke Reiner został pochowany w trumnie. Jego grób został przesunięty o kilkaset metrów, na skraj lasu. Na mogile pojawiła się tablica, a na niej nazwisko Władysława Patkowskiego.
Dotarła także do kobiety, która pilnowała wtedy zwłok. Wiktoria Kudasik mieszkała w pobliskim domu, jej córka Rozalia była praczką na posterunku żandarmerii. Szybko dotarła także do mężczyzn, którzy kopali grób i byli świadkami zbrodni.
Czasy powojenne nadal dla Żydów były niebezpieczne, dlatego Male Reiner podawała fałszywe dane. Pod takim nazwiskiem zgłosiła się także do Urzędu Bezpieczeństwa, by poinformować o zbrodni dokonanej na jej mężu. Rozpoczęło się śledztwo w tej sprawie. Kobieta dotarła do jednego z zakładów fotograficznych w Nowym Targu. Od właściciela dowiedziała się, że w czasie okupacji uwiecznił on wszystkich pracowników więzienia, jednak klisze przekazał do UB. Wśród sfotografowanych osób był także Henryk Kiss, Polak pochodzący z okolic Skierniewic. Okazało się też, że kobieta, która pilnowała zwłok, rozpoznała go po wojnie na ulicy w Katowicach. Miał na sobie mundur Wojska Polskiego. On także ją poznał, na jej widok w popłochu wsiadł w samochód i odjechał. Niedługo potem zobaczyła go w Bytomiu córka Kudasikowej, Rozalia.
Henryk Kiss został szybko zatrzymany. Sąd Najwyższy skazał go na karę śmierci. Amnestia uchroniła go przed egzekucją, ale nigdy już z więzienia nie wyszedł. Male Reiner dopiero podczas procesu w 1949 r. przyznała się do swojego pochodzenia żydowskiego. W 1950 r. wraz z odnalezioną córką Miriam wyjechała z Polski do Izraela. Córka tam już została, założyła rodzinę, dziś sama ma dwoje dzieci. Male Reiner przeniosła się do Kalifornii w USA. Zmarła w wieku 90 lat.
Grobem do dziś opiekuje się syn Rozalii. Takie było jej życzenie przed śmiercią. - Od jednego z nauczycieli, którzy tutaj jeżdżą na rowerze, dowiedziałem się, że grobem opiekuje się syn praczki, a wnuk tej kobiety. Widział go tu przy grobie, ale nie zna jego nazwiska. Ja też wiedziałem, że ktoś tutaj się pojawia systematycznie - plewi, zapala znicze, ale nigdy nie spotkałem go przy grobie - mówi Krzysztof Przybyła.
- Chciałbym go poznać, porozmawiać z nim. To niesamowita historia i to, że opiekuje się grobem obcego człowieka. Kogoś, kogo nigdy nie poznał - dodaje leśniczy.
Beata Zalot

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
volksdeutsch to człowiek deklarujący narodowość niemiecką. wczesniej mógł mieć obywatelstwo polskie.
0 0
Jak powszechnie wiadomo mundur, tak zwanego "ludowego wojska polskiego", to nie mundur "Wojska Polskiego".
ludowe wojsko polskie to wojsko sowieckie mówiące czasem po polsku. Natomiast kadra oficerska, a szczególnie dowództwo tego wojska, mówiło i pisalo tylko po rosyjsku.
0 0
Na tabliczce powinno pisać prawdziwe, żydowskie nazwisko a nie jakieś zmyślone. Tego wymaga uczciwość wobec ludzi.
0 0
@mirus - TAK OGOLNIE TO DOBRZE SIE CZUJESZ?
0 0
A kto zna historię człowieka i grobu w Tomanowej Dolinie ? Kiedyś przypadkiem usłyszałem o tym będąc na Hali Ornak ale nic poza tym faktem, że jest...
0 0
Historia jaśnie komentującym nie za bardzo przypadła do gustu. Żeby to chociaż jeszcze był UB-ol albo PPR-owiec, to można by w poczuciu patriotycznego obowiązku splunąć na mogiłę. No a tu? Zwykły człowiek, ofiara morderstwa, pasowałoby mu znicz zapalić. No ale to żydek i to jeszcze pod polskim nazwiskiem się ukrywa, jako ten Szechter i Geremek, co nam telo krwi napsuli!
I ten zabójca, cholera go jasna, jakiś taki niewyraźny. Ani to Szkop, ani Banderowiec, ani Ruski. Powiedz, że Polak, to znowu bedo kłamać, że wszyscyśmy z Jedwabnego, w którym mało co się wydarzyło, a dużo naopowiadano - bzdur jakowychś i pomówień czarnych.
Nie, cholera, nie jest to dobry artykuł.
Pani red. Zalot, a mało to w okolicy góralskich katolickich grobów? Ciągle ino te żydy i żydy, może w końcu zrobio z tym porządek jakim dekretem, bo już się żyć nie do. I nie fce.
0 0
@lachu niejaki są niesamowite historie góralskich ktolickich grobów , tylko trzeba się chcieć i zapoznac z tą historią , i powiem aż ciarki przez ciało przechodzą
0 0
mirus - tobie to sie juz przelewa od tego wtlaczania
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz