Jak poskromić szalejącą ośmiolatkę? Można jej ściągnąć spodnie przy całej klasie. Kontrowersyjną metodę opatentowała pani od angielskiego z nowotarskiej „Szóstki”.
– Wstydzę się tego, co zrobiłam… Nie powinnam stracić panowania nad sobą – przyznaje Katarzyna Kucharczyk, nauczycielka angielskiego z „Szóstki” – Szkoły Podstawowej na osiedlu Bór w Nowym Targu. – Ale wie pan, że pomogło. Uczennica się uspokoiła. Teraz mam z nią lepszy kontakt. Jest spokojna, komunikatywna. Nie ma do mnie żalu – dodaje.
– Koniec marca, przesilenie wiosenne – to ciężki czas w życiu pedagoga. W dodatku stres; kłopoty; dużo pracy; trzydziestoosobowa klasa (choć powinna być co najmniej w połowie mniej liczna); uczniowie, którzy jak się postarają, potrafią nieźle dać w kość – pani Katarzyna kreśli tło wydarzeń sprzed ponad miesiąca. Co zaszło na zajęciach z angielskiego w jednej z pierwszych klas podstawówki? Lekcja przebiegała całkiem normalnie. Przynajmniej do czasu, aż mały chłopczyk, zanosząc się płaczem, poskarżył pani na swoją koleżankę. Utrzymywał, że jedna z dziewczynek, która już wcześniej sprawiała kłopoty, wykręciła kolejnego psikusa: na oczach innych dzieci zdjęła spodnie ośmiolatkowi. – Ta dziewczynka sprawiała kłopoty nie tylko nauczycielom. Rodzice też sobie z nią nie radzą. Nie wiem, co we mnie wstąpiło. Po prostu straciłam panowanie. Podeszłam do tej małej i zsunęłam jej spodnie. Chciałam, żeby poczuła to samo, co jej kolega. Oczywiście, nie było żadnego obnażania, ściągania bielizny – nic z tych rzeczy. Spodnie natychmiast wróciły na swoje miejsce – relacjonuje nauczycielka angielskiego.
Pani Katarzyna utrzymuje, że sama natychmiast o całym wydarzeniu powiadomiła dyrektora szkoły i pedagoga. – Zdałam sobie sprawę, że czekają mnie surowe konsekwencje – zaznacza. Faktycznie skutki chwilowej utraty panowania sporo kosztowały nauczycielkę. Dyrekcja szkoły nie zamierzała zamieść sprawy pod dywan. – Udzieliłem pani Katarzynie upomnienia. Poprzestałem na tym, biorąc pod uwagę piętnastoletni nienaganny przebieg jej pracy. Poza tym widziałem, że ten incydent kosztował ją wiele nerwów. A upomnienie – wbrew pozorom – jest w tej konkretnej sytuacji naprawdę surową karą. Nauczycielka starała się o awans zawodowy. Właściwie już te starania finalizowała. Teraz cała procedura została wstrzymana – tłumaczy Witold Zapiórkowski, dyrektor „Szóstki”. Zaznacza, że jego decyzję zaakceptowali też rodzice skrzywdzonej dziewczynki. – Uważamy sprawę za zamkniętą. Prasowe publikacje mogą tylko zaszkodzić – przekonuje Witold Zapiórkowski. W podobnym tonie wypowiada się nauczycielka. – Co komu da wracanie do całego incydentu – przytakuje, powołując się na dobro dziecka.
– Nie mamy nic do powiedzenia. Nie mamy pretensji do nauczycielki – ucina rozmowę mama dziewczynki.
Marek Kalinowski ***
O komentarz w opisanej sprawie poprosiliśmy fachowca.
– Nauczycielka ukarała dziecko, które wymaga więcej uwagi – mówi Agnieszka Walendzik-Ostrowska – pedagog, współpracownik seksuologa prof. Zbigniewa Izdebskiego – Za zły uczynek dziecko zostało ukarane takim samym złym uczynkiem. To może w przyszłości rodzić postawy niedostosowania społecznego. Jeśli zmieni swe zachowanie, to pod wpływem lęku i strachu, a gdy będzie nastolatką, będzie być może robić więcej rzeczy, których nie robiłaby, bo dorośli zabraniają. Nie ma co w takich sytuacjach dramatyzować, tylko trzeba dziecku poświęcić więcej czasu. Bo ono chce zwrócić na siebie naszą uwagę. Dlatego broi. Dziewczynka powinna chłopca przeprosić na forum klasy, ale nie powinna zostać w taki sam sposób upokorzona i zawstydzona. Doraźne karanie w myśl zasady „Oko za oko” to droga donikąd.
Agnieszka Walendzik-Ostrowska do niedawna pracowała jako asystentka w Zakładzie Poradnictwa Młodzieżowego i Edukacji Seksualnej Uniwersytetu Zielonogórskiego, aktualnie adiunkt we Wszechnicy Świętokrzyskiej w Kielcach. W Zakopanem prowadzi cykl zajęć warsztatowych dla policjantów, pracowników opieki społecznej, nauczycieli, psychologów. W latach 90. pracowała w Fundacji La Strada.
rav
0 0
kretynizm...a w sumie inna czynnosc seksualna nawet...;-)) nauczyciel nie ma prawa do naruszania godnosci osobistej uczni a, nawet takiego malucha...
0 0
\"uczni\" nie, natomiast co robić z takimi uczniami??
Grupa 2 razy liczniejsza niż powinna być, to jest wyrażne łamanie prawa. Gdzie jest kuratorium i pani pedagog. To tak jakby robotnik miał pracować 16 godzin dziennie za te same pieniądze.
Gdzie jest dyrektor do spraw dyscyplinarnych wobec uczniów. Dziewczynka powinna być zawieszona w prawach ucznia do momentu pojawienia się rodziców, kuratora do spraw rodzinnych i pedagoga szkolnego.
0 0
w naszej-klasie to było jeszcze łamanie kija na posladkach, łamanie linijki
na łapach, wyciąganie pejsów z mózgu.
Dla tego ta kara pani pedagog,wcale nie wydaje się zbyt surowa.
0 0
krzys- napialam ucznia, tyle ze niechcacy spacja mi sie zrobiła...
0 0
a teraz s wcieło
0 0
Zastawianie się tym,że niby to co zrobiła nauczycielka pomogło jest po prostu śmieszne.Uczniowie potrafią dać w kość to prawda ale jeśli ktoś sobie z tym nie radzi nie powinien być nauczycielem.Jest przecież tak wiele innych zawodów,a dla wykształconej kobiety,znającej dobrze język angielski trudności ze znalezieniem innej pracy być nie powinno...
0 0
dlaczego nie ma selekcji przy rekrutacji dzieci do szkół i nie ma rotacji w trakcie roku szkolnego? Nie umie się rodzic i dziecko zachować i nie poddają się szkolnej dyscyplinie to znaczy, że nie nadaje się i trzeba szkoły specjalnej. Może wtedy przestaną się zachowywać tak, że nauczyciel jest bezradny i kompletnie wytrącony z równowagi? Dzieci uczą się od dorosłych, może zabawy ze ściąganiem spodni w rodzinie tego dziecka to normalka? Rodzice sobie nie radzą? Są niewydolni wychowawczo i bezradni to może rodzina zastępcza?
0 0
idź Jurajczyku do szkoły cudze dzieci uczyć i wtedy zobaczysz a co do wykształconej osoby, to na pewno po takiej szkole życia zmieni pracę, tylko wtedy kto w szkołach będzie uczył? Co dzieci wyprawiają na lekcjach? przeczytaj w internecie jak dać w kość nauczycielowi, dorosły lepiej nie wymyśli a większość tych wybryków w ogóle nie powinna mieć miejsca nigdzie a tym bardziej w szkole, czy pochwalasz chamstwo i brak wychowania?
0 0
Jakby mojemu dziecku zciągła gacie przy całej klase .To nojpierw bym ją pieknie poprosił ze skoro to tako fajno zbawa i mo być zabawnie To teroz na nią kolej NIech zciągo tetoz Ona. Moze to tako zabawa akceptowana przez kuratorium To niech zciągają wszyscy co myślą tak jak Ona.A jakby tych gaci zciągać nie chciała to sprawa by trafiła na policje Co to kruca jest...?. panstwowo szkoła czy prywatny burdel.
0 0
wszystkim pozciągojmy gacie i co są niegrzecni Hamerskiemu za wystąpienie w imieniu calegoZP Gradawi bo zonce kase napucho Ale najbardziej niegrzecna w polsce to Kaczory .............wiecie co jo wole zeby to całe niegrzecna towarzycho chodziło jednak w gaciach .
0 0
\"Sen\" jak widzisz w szkołach ma kto uczyć i wielu nauczycieli ma naprawdę wysoki poziom merytoryczny jak i kultury osobistej.Zastawianie się tym,że niech nauczyciele robią co chcą byle uczyli bo później nie będzie miał kto jest nieporozumieniem.Odnoszę wrażenie że z nauczaniem masz coś wspólnego sam(-a) lub przez najbliższych.Żebym nie był źle zrozumiany,zresztą napisałem to uprzednio,że zdaję sobie sprawę,że życie nauczyciela do łatwych nie należy.Ale przecież nikt nie jest zmuszany do bycia nauczycielem.Poza tym jak zachował(-a) byś się Ty gdyby to Twoje dziecko zostało tak potraktowane.Nauczyciel zanim nim zostanie sam przecież nabiera wiedzy jak radzić sobie w podobnych sytuacjach.Jak dla mnie ktoś tu nie przeskoczył nauczycielskiej poprzeczki zawieszonej nieco wyżej.Co zaś tyczy się wychowania w rodzinie,masz rację,że rodzice powinni zwracać więcej uwagi na zachowanie ich pociech ale to nieco już inny temat bo mówimy tu o sytuacji na linii nauczyciel-uczeń.Pozdrawiam.
0 0
wirnik, słuszny wniosek...niech kaczory juz nie sciongajom...
0 0
a jakby se to dziecko co zrobiło ???????????
0 0
Kaczory to ino w gaciach..moge sw wyobrazić. baz w zodyn sposób.
0 0
Linka ale niegrzecna jak cholera obydwa no nie?
0 0
Rany boskie.. Żeby nie użyć gorszych słów.. W zawodzie nauczyciela jest coś takiego jak urlop zdrowotny, proponuję tą panią na niego wysłać. Zresztą praca nauczyciela to 18 godzin pracy z dziećmi młodzieżą i myślę że przez te 18 godzin jest w stanie człowiek tak pracować żeby go nerwy nie poniosły. (Oczywiście wiem że wiele pracy jest w domu.) Spróbowałaby mojemu synowi spodnie ściągnąć!!!!
0 0
Teraz dzieci są rozpuszczone... Dawniej nie było tyle problemów co teraz... Szkoła nie umie wychować i rodzice tez... Jakby mocna było klapsa w tyłek dac to by mniej problemów było!!!!
0 0
no w ostatecznosci jakis milusi karcer...polewanie woda sw.....chociazby; no i te ...egzorcyzmy chyba by warto wdrozyc...
0 0
Słuchajcie nie czytajcie tego bo wszystko co tu piszą to kłamastwo zreszta jak wiekszoś w tym brukowcu nie ten brukowiec zostanie dalej specjalistą w opisywaniu kto kiedy i za ile zrobil przekret na kupnie dzialki w zakopanym bo to im najlepiej wychodzi
0 0
To już niestety ostatni numer papierowego wydania Tygodnika, który kupiłem. Miałem jeszcze nadzieję ( czytam prawie od początku ) że to nieprawda, co krzyczą inni, że „brukowiec” „tania sensacja” itp.
Mam do P. redaktora MK następujące pytania :
1/ czy to jest temat NA PIERWSZĄ STRONĘ ?
2/ czy jest pewien, że pani zatrudniona w Uniwersytecie Zielonogórskim, aktualnie adiunkt we Wszechnicy Świętokrzyskiej w Kielcach to jest fachowiec na którego z czystym sumieniem można się powoływać jako na autorytet ?
3/ czy nie ma innych problemów, którymi należałoby się zająć i napisać ( choć niekoniecznie na 1 stronie ? )
Z prawdziwą przykrością piszę do Tygodnika i czytałem go po raz ostatni.
0 0
Jurajczyku, zachowania dzieci w szkole są jakie są, nie pochwalamy czynu nauczycielki, ale rozumiemy jej bezradność wobec dziecka, do którego nic nie dociera, zwłaszcza, że dziecko jak wynika z opisu notorycznie sprawia kłopoty, dlatego powinna być selekcja dzieci tych z różnymi dysfunkcjami do szkół specjalnych, skoro oczywiste zachowania do dziecka nie dociera, to coś jest nie tak
0 0
o pamietam jak do mojego kolegi mokrom gąbką żucała
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz