Czy tajemnicze spółki zagrożą przyszłości lotniska w Nowym Targu?
Co łączy hałdę drogowego kruszywa powiększającą się na skraju nowotarskiego lotniska z lataniem? Czym się różni spółka Podhalański Port Powietrzny od Port Lotniczy w Nowym Targu? Czy Aeroklub Nowy Targ już w grudniu będzie mógł sprzedać tereny lotniska bez pytania się centrali w Warszawie?
Przed miesiącem nowotarżan zdziwił widok hałdy tzw. destruktu asfaltowego rosnącej z dnia na dzień na skraju sportowego lotniska. Materiał powstały z fryzowania wierzchniej warstwy remontowanych dróg składuje firma Drogbud Krosno.
Jak się okazuje, firma dzierżawi cztery hektary lotniska już od czerwca ubiegłego roku. Wówczas grunt ten Aeroklub Nowy Targ wydzierżawił spółce Aero-Kros. Ta już następnego dnia scedowała umowę na firmę Drogbud. Prezesem Drogbudu jest Grzegorz Wojtaszek, on też występuje w zarządzie Aero-Krosu.
W lipcu Aeroklub Polski zezwala regionalnemu Aeroklubowi Nowy Targ sprzedać prawo użytkowania wieczystego kolejnych 2,1 ha w pobliżu istniejących budynków lotniska. Dotąd straszą tam mury niedokończonej budowy hotelu. Drogbud zapłacił za transakcję 1,1 mln zł netto. Widać władzom Aeroklubu Nowy Targ dobrze się współpracuje z Drogbudem, czego wyrazem jest nowa spółka.
2 lipca 2009 roku do Krajowego Rejestru Sądowego wpisany zostaje Podhalański Port Powietrzny Spółka z o.o. 99 procent udziałów ma w niej Grzegorz Wojtaszek, prezes Drogbudu. Prezesem PPP zostaje Jerzy Rafiński, prezes Aeroklubu Nowy Targ. I tu rozpętała się prawdziwa burza w lotniczym środowisku Podhala. O powstaniu spółki, a przede wszystkim o piastowaniu przez Rafińskiego drugiego prezesostwa, dowiedzieli się przypadkowo.
Ktoś poszperał w dokumentach i znalazł odpowiedni wpis w KRS. Dlaczego Rafiński zdecydował się nie ujawniać istnienia spółki, która miała nawet ten sam adres co Aeroklub Nowy Targ? Czy nie ma tu konfliktu interesów?
Spółek ci u nas dostatek
Być może więcej światła na całą sprawę rzuci też postępowanie wokół budowy małego lotniska pasażerskiego. O to od lat zabiega między innymi miasto Nowy Targ, które chce przyciągnąć turystów, a przede wszystkim inwestorów. Lotnisko miałoby obsługiwać niewielkie samoloty - ze względu choćby na ukształtowanie terenu nie ma mowy o dużych odrzutowcach. Właśnie prowadzone są ostatnie uzgodnienia na temat podpisania listu intencyjnego w sprawie powołania spółki kapitałowej Port Lotniczy w Nowym Targu, w której mieliby wziąć udział Nowy Targ, Zakopane, Aeroklub Polski i Międzynarodowy Port Lotniczy w Balicach oraz partner prywatny - Instytut Prawa Spółek i Inwestycji Zagranicznych Sp. z o.o. Wśród udziałowców nie ma Aeroklubu Nowy Targ ani PPP.
Czy jednak nie będą mieli nic do powiedzenia w momencie gdy w ich ręku będzie prawo do użytkowania terenu? W projekcie listu intencyjnego, który trafił w nasze ręce jest mowa o tym, że wkładem do spółki ze strony Aeroklubu Polskiego będzie prawo użytkowania wieczystego gruntów przewidzianych pod inwestycję. Jednak prawdopodobnie już w grudniu prawo to przejdzie na ANT, gdyż podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów AP głosowana będzie uchwała w sprawie przekazania składników majątku ruchomego i nieruchomego na rzecz aeroklubów regionalnych. Wówczas 33 mniejszych aeroklubów praktycznie stanie się właścicielami użytkowanych dotychczas terenów.
Po trzykroć prezesCzłonkowie ANT boją się, czy powstanie lotniska pasażerskiego nie ograniczy możliwości wykorzystania terenu do celów sportowych. Tym bardziej, że rola Jerzego Rafińskiego jest tu potrójna. – Prezes reprezentuje trzy podmioty – Aeroklub Nowy Targ, Podhalański Port Powietrzny i Aeroklub Polski, od którego ma pełnomocnictwo do podejmowania decyzji w kwestiach związanych z inwestycjami – przyznaje Paweł Kos, przewodniczący komisji rewizyjnej ANT. – Na pewno to jest jakiś falstart w momencie gdy nie ma jeszcze listu intencyjnego, ale czy nie ma też konfliktu interesów? Nie wiem. Przecież jeśli AP wniósłby do spółki Port Lotniczy w Nowym Targu 15 ha, na których będzie prowadzona inwestycja, to de facto teren ten zostanie sprzedany. Czy my będziemy mieli jakiś wpływ na to, co będzie się tam działo? Przecież to może zagrażać naszemu istnieniu! Prezes zapewnia, że nasza zgoda jest niezbędna, a konfliktu interesów nie ma!
Na razie komisja rewizyjna doprowadziła do zwołania sobotniego otwartego zebrania członków ANT z zarządem, celu przedstawienia przez prezesa ANT rzetelnych informacji na temat planowanych inwestycji. – Ile głów, tyle zdań – relacjonuje jej przebieg Paweł Kos. – Jedni widzą zagrożenie, inni wręcz przeciwnie. Pozostaje cały czas pytanie, czy mamy brnąć dalej nie robiąc nic, czy próbować pozyskać kapitał prywatny i wziąć sprawy w swoje ręce!
Zdaniem Kosa w dotychczasowych działaniach polegających na dzierżawie czy sprzedaży gruntów Drogbudowi nie widać żadnych nieprawidłowości. – Zgodę na dzierżawę wyraził cały zarząd i są one korzystne, a sama hałda nie jest największym problemem. Dotychczasowa współpraca z panem Grzegorzem Wojtaszkiem układała nam się dobrze. To nie jest przypadkowa osoba – dodaje szef komisji rewizyjnej.
Źródło spekulacjiW ostatnią sobotę dziennikarz Tygodnika został wyproszony ze spotkania zarządu z członkami nowotarskiego aeroklubu. Główny temat spotkania: rozbudowa lotniska i ewentualny udział klubu w inwestycji. Zgodnie z zapowiedziami na stronie internetowej posiedzenie zarządu miało być „otwarte”. Potwierdził to mail z zaproszeniem przesłany do naszej redakcji. W praktyce deklarowana przez klubowe władze „otwartość” okazała się iluzoryczna. – Dostał pan zaproszenie? To musiało być jakieś nieporozumienie – usłyszał dziennikarz TP od szefa Aeroklubu Nowy Targ Jerzego Rafińskiego. – Oczywiście uważam, że prasa powinna mieć pełną informację na temat tego, co się dzieje na lotnisku. Każda dezinformacja jest źródłem spekulacji – zauważył filozoficznie pan prezes, uprzejmie wskazując dziennikarzowi… drzwi.
Nie udało się nam także uzyskać stanowiska prezesa po zakończeniu obrad. We wtorek Jerzy Rafiński umówił się na spotkanie w południe, o 14 wysłał SMS-a: „Proszę wybaczyć, ale obowiązki pozwalają mi się spotkać z panem dopiero w czwartek o godz. 10” .
Na prośbę o przyspieszenie spotkania ze względu na konieczność oddania materiału do druku już nie odpowiedział.
Józef Figura, Marek Kalinowski
0 0
Coś mi tu nie gra w tym artykule. Żadnych konkretów, jedynie domysły
0 0
No tak znów pan prezes jest prezesem wszystkiego i wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że ma także udzialy w etj spółce która inwestuje w lotnisko( składuje materialy) a także w innych interesach wokół tego. Nie chcę być złym prorokiem, ale wspomnicie moje słowa jak niedługo wybuchnie nowa afera korupcyjna na Podhalu tym razerm wokól lotniska. Pytanie bowiem jest nie czy wybuchnie, tylko kiedy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz