We mgle, wietrze i strugach padającego deszczu górale i cepry modlili się na samym szczycie Lubonia Wielkiego. Dziękowali za ocalenie schroniska.
Mimo paskudnej, dżdżystej aury w niedzielę na szczycie Lubonia, zjawiło się kilkuset pątników. Na szczyt pielgrzymowali z Rabki, Zarytego, Mszany, Olszówki, Skomielnej i Tenczyna. Podczas Górskiego nabożeństwa przy polowym ołtarzu przed figurą Matki Boskiej Lubońskiej modlili się w intencji zmarłych ludzi gór: przewodników i działaczy PTTK a także dziękowali za ocalenie lubońskiego schroniska od pożogi wojennej.
Nabożeństwo celebrowali: ksiądz Władysław Zązel, kapelan Związku Podhalan i znany duszpasterz środowisk trzeźwościowych a także proboszcz z Zarytego, ksiądz Tadeusz Bogucki. Uroczystości towarzyszyła muzyka góralskiej kapeli i akompaniament orkiestry strażackiej z Skomielnej.
- Gratuluję tym, którzy tu wyszli, bo są dobrzy. Kto raz się spotka z dobrymi to i zapragnie się spotkać i drugi raz i kolejny – przekonywał w wygłoszonej czystą podhalańską gwarą homilii ksiądz Władysław. Kaznodzieja wspominał wielkiego pielgrzyma, który właśnie w górach poszukiwał Boga, bywał też w schronisku na Luboniu – papieża Polaka Jana Pawła II.
Znaczną część kazania stanowiło przesłanie trzeźwościowe skierowane specjalnie do Górali, „którzy może nie piją najwięcej ale za to najgłośniej”. - Potrzebni są tacy ludzie, co maja odwagę nie pić wcale – napominał kaznodzieja. - Papieros w gębie, flaszka w kieszeni, ledwie mu się wąs pod nosem sypie. Pluje na metr i ma się za chłopa. Nawet nie wie, kiedy się z niego robi sietniok…
Po nabożeństwie, większa część pielgrzymów wyruszyła do schroniska ogrzać się i posilić a także złożyć życzenia gospodarzowi obiektu, Krzysztofowi Knofliczkowi, który akurat w niedzielę obchodził imieniny.
Msze dziękczynne na Luboniu w podzięce za ocalenie schroniska to już wieloletnia tradycja. Podczas II Wojny Światowej niemal wszystkie górskie schroniska zostały przez Niemców spalone. Obiekt na Luboniu ocalał dzięki fortelowi i odwadze ówczesnej kierowniczki, Karoliny Kaleciakowej. Odważna kobieta wyszła na powitanie okupantów z niemowlęciem na ręku i butelką wódki. Zbici z tropu Niemcy odstąpili od swych pierwotnych zamiarów spalenia schroniska. Później próbowali je zniszczyć pociskiem artyleryjskim wystrzelonym z Zarytego. Na szczęście ogień był niecelny.
mk

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Karolina Kaleciakowa w okresie pacyfikacji schronisk górskich na przełomie 1944/45 uratowała schronisko od zagłady. Z niemowlęciem na rękach stanęła przed starszym komendantem niemieckiej jednostki likwidacyjnej, prosząc o pozostawienie budynku stanowiącego jedyny dla jej rodziny dach nad głową, wręczając jednocześnie na poparcie swej prośby butelkę wódki. Niemcy wówczas odstąpili, ale później starali się budynek spalić pociskami od strony Zarytego, na szczęście bez rezultatu.
rys ,debilumondralo.. powiewają mi twoje pedalskie wypociny na temat mojej( imponującej ) wiedzy!!!
0 0
przedziwny mariaż tresci pozytywnej o bohaterskiej postawie p.Kaleciak z tekstem kierowanym do wspołforumowicza, doprawdy ...szkokujace !!!
0 0
Tylko nikt nie bierze pod uwagę tego, że szczytem głupoty było wychodzić z niemowlakiem na niemców z butelką wódki, bo mogło się to skończyć nie tyle spaleniem schroniska co roztrzelaniem dziecka i matki, ale widać matce bardziej na chałupie zależało i zamiast w las uciec z dzieckiem gieroja odgrywała. Szczeście, że to tak wszystko się skończyło i niemcy odpuścili.
0 0
Może przy okazji wyszła z modlitwą na ustach, o czym na pewno zapomnieli gołod...upce w Duisburgu....
( Panu Bogu modlitwę, szwabowi połówkę... )
0 0
Bolszewia wódę by wypiła,schronisko spaliła,dziecko zabiła a kobietę zgwałciła ,to jest pewne!taka jest różnica między dwoma totalitaryzmami !
0 0
a zelek by sie pochlastal
0 0
na to go nie stac
0 0
oczywiscie myslalem o jego srrachu
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz