Piotr Leja, architekt z Zakopanego nigdy nie był typowym sportowcem. - Zaczynałem dość późno, dopiero w wieku 43 lat. Nigdy wcześniej nie uprawiałem sportu na poważnie - wspomina.
Pierwszym wyzwaniem był triathlon, na który namówił go sąsiad. - Miałem dwa tygodnie na przygotowania i potraktowałem to jako sprawdzian, czy w ogóle dam radę. Udało się, a potem pojawił się maraton - i to był przełom.
Sport, który daje wolność
- Biegi na orientację niekoniecznie są dla najszybszych - przekonuje Leja. - Tu liczy się myślenie, zdrowy rozsądek. Szybcy biegacze często się gubią. Wolniejsi, którzy uważnie czytają mapę, mają większe szanse. Różnią się też od innych zawodów. Ja rozróżniam 4 zasadnicze kategorie "wolności biegowej": asfalt, biegi górskie, biegi ultra i orientację.
Ta ostatnia to coś więcej. - To jak zbieranie grzybów. Znajdziesz jeden i chcesz następny. Każdy wybiera własną drogę, nikt nie narzuca trasy. To daje niesamowitą wolność.
Z kolei rajdy przygodowe mają też swoją specyfikę. Startują w nich czteroosobowe drużyny, a regulamin wymaga, by w zespole była co najmniej jedna kobieta. - Często mówi się, że to kobieta jest najsłabszym ogniwem, ale w praktyce bywa odwrotnie. W naszym zespole to właśnie kobieta jest liderką - mówi Leja. Wiek nie gra roli - są takie biegi (np. GEZNO), gdzie w różnych kategoriach suma wieku dwóch zawodników musi wynosić 80, 100, 120.
Trening i sprzęt
Codzienność Piotra to treningi. - Do najbliższych zawodów ćwiczę prawie codziennie do dwóch godzin (normalnie do 1 godz.), a w weekendy robię długie jednostki - cztery, pięć godzin. Biegam, jeżdżę na rowerze, pływam. Mam nawet w domu wioślarz z drążkiem przerobiony na kajak, taki mój własny wynalazek. Do tego joga i ćwiczenia wzmacniające.
Dieta? Tu bez przesady. - Jem normalnie. Ci z czołówki mają restrykcyjne diety, ja - nie. I chyba nawet nie wyglądam na typowego biegacza - śmieje się.
Sprzęt za to ma ogromne znaczenie. Mapniki na rower, pianki do pływania, płetwy - wszystko musi być sprawdzone. - Lepiej, żeby pasek od płetw nie pękł w trakcie zawodów. Sprzęt testuje się przed, nie w trakcie. Sam dorobił przedłużkę do mapnika, żeby łatwiej czytać mapę podczas jazdy. - Oczy już nie te, co kiedyś - dodaje z uśmiechem.
Smak przygody
Największą radość daje mu sam udział w zawodach. - Bieg Granią Tatr to dla mnie najlepszy bieg w Polsce - opowiada. Ale szczególne miejsce zajmuje Carpatia Divide - ok. 600 kilometrów rowerem przez góry, spanie i jedzenie we własnym zakresie. - To właśnie tam poczułem stan, który nazywam "trans adventure". Człowiek jest zmęczony, ale szczęśliwy i wolny jak zwierzę.
Teraz świeżo za nim kolejne wyzwanie, o którym opowiedział zaledwie kilka dni przed starem: mistrzostwa Europy w Finlandii - Endurance Quest Saimaa ARWS. - W zawodach będzie bieganie, pływanie, rower, kajak i wspinaczka - wszystko na orientację. Limit to 30 godzin. Nie ma czasu na komfort. Zespoły same organizują przepakowania, a na punktach dostają tylko wodę. Spać nie zamierzają. - 30 godzin to za mało, żeby marnować na sen. Będziemy jeść zalewane wodą liofilizaty, w biegu.
Rajdy to także test relacji w drużynie. - Bywa, że zespoły się rozpadają, zwłaszcza jeśli jest dwóch dobrych nawigatorów i obaj chcą prowadzić. Ale jeśli panuje zgoda, więź bardzo się wzmacnia. To świetny test współpracy.
Nauka cierpliwości
Piotr Leja podkreśla, że sport dał mu coś więcej niż kondycję. - Dodał mi cierpliwości i nauczył, że nie ma rzeczy niemożliwych. Jeszcze kilka lat temu bieganie wydawało mu się nudne. Dziś wie, że to kwestia wieku i nastawienia. - Wielu długodystansowców zaczyna dopiero po czterdziestce.
Plany na przyszłość? - Raczej spontaniczne. Często zapisuję się na zawody, gdy tylko coś ciekawego się pojawi. Tak było z Runmageddonem Ultra czy z zaproszeniem na mistrzostwa ARWS. Ważne, żeby było przygodowo i ciekawie.
Przygoda i wolność - te dwa słowa powracają w jego opowieściach najczęściej. Być może właśnie dlatego Piotr Leja biegnie dalej - z mapą w ręku i uśmiechem, który zdradza, że znalazł swoją drogę.
Julia Dudek

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Pozytywny człowiek. Gratuluję!
0 0
To ten koleś co takie makabryly stawia?
0 0
Podziwiam, pięknie!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz