Sportowcy

Zamknij

Widzewiak, który został góralem

Paweł Pełka 11:54, 14.04.2017
Treść artykułu pod wideo ↓
8 Widzewiak, który został góralem

Z Andrzejem Szulcem, kiedyś piłkarzem, który rozegrał w Widzewie Łódź 180 meczów, a od 10 lat mieszka w Zakopanem, gdzie działa w branży gastronomicznej, rozmawia Paweł Pełka.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"38859"}

- Z urodzenia jest pan łodzianinem, widzewiakiem?


- Tak urodziłem się w Łodzi, na Zarzewiu, a więc na osiedlu na Widzewie. Także w dzieciństwie, wychodząc na balkon, widziałem jupitery stadionu Widzewa.


- Można więc powiedzieć, że nie miał pan wyjścia, musiał zostać kibicem Widzewa?


- Tak. Były to czasy, gdy dzielnice Łodzi dzieliły się na te, gdzie kibicowano Widzewowi i na te, gdzie dopingowano ŁKS. Urodziłem się w widzewskiej dzielnicy i od najmłodszych lat kibicowałem temu klubowi. Piłka fascynowała mnie od najmłodszych lat, a tym bardziej klub, w którym grali najlepsi polscy ówcześni polscy piłkarze - Boniek czy Smolarek.


- Chodził pan na stadion Widzewa jako kibic?


- Oczywiście, należałem do klubu kibica. Na mecze chodziłem z flagą, szalikiem. Na pierwszym spotkaniu jako kibic byłem chyba w 1975 r. Pamiętam mój pierwszy mecz, gdy chciałem zobaczyć Zbigniewa Bońka. Wtedy były takie czasy, że jako 12-letni chłopiec, aby dostać się na stadion, musiałem prosić kogoś dorosłego, aby mnie wprowadził. Później świętowałem największe sukcesy klubu, mistrzostwa Polski.


- Oglądał pan też na żywo te największe mecze Widzewa, zwycięstwa z Juventusem, Liverpoolem?


- Na te mecze było o wiele trudniej się dostać. Bilety były bardzo drogie i nieosiągalne, ale udało mi się oglądnąć wielki mecz wygrany z Liverpoolem 2:0, który na stadionie ŁKS-u oglądało kilkadziesiąt tysięcy ludzi z całej Polski. Widziałem na żywo słynną bramkę strzeloną Anglikom głową z 16 metrów przez najmniejszego na boisku Wieśka Wragę. Wielu uznało to za papieski cud, bo wcześniej drużyna Widzewa była z wizytą u Ojca Świętego, który maleńkiemu Wradze położył rękę na głowie. W czasach stanu wojennego te mecze były swego rodzaju oknem na świat. To było niesamowite wydarzenie, nie tylko dla Widzewa, Łodzi, ale całej Polski.


- Jak zaczęła się kariera piłkarska?


- Zaczynałem w szkolnym klubie MKS Łodzianka. Tam trenują juniorzy. Na meczu reprezentacji Łodzi graliśmy z klubem z NRD, strzeliłem 2 gole i wypatrzył mnie legendarny prezes Widzewa Ludwik Sobolewski. Dzień wcześniej podpisałem wstępną umowę ze Startem Łódź, ale gdy tylko pojawiła się oferta z Widzewa, tamten podpis nie miał żadnego znaczenia. Nie ukrywam, że wcześniej miałem też propozycję z ŁKS-u, ale z racji mojego kibicowania Widzewowi gra w tym klubie nie wchodziła w ogóle w grę. 


- Pamięta pan pierwszy dzień w szatni?


- To był listopad 1985. Zbigniew Boniek grał już w Juventusie, ale w Widzewie wciąż grali Smolarek, Kamiński, Przybyś, Wójcicki, Kajrys, Surlit, a więc pół reprezentacji Polski. To byli piłkarze, którym wcześniej kibicowałem i nie przypuszczałem, że będę mógł z nimi występować w Widzewie. To było spełnienie wielkiego marzenia. Pamiętam dokładnie pierwszy dzień, gdy wszedłem do szatni i zapytałem, gdzie mogę usiąść, bo wiadomo, że obowiązywała pewna hierarchia. Do wszystkich zwracałem się per pan. Dwa dni później na trening zawoził mnie Surlit i powiedział, że dosyć tego "panowania", że mam wszystkim mówić na ty.


- W Widzewie zagrał pan w 180 meczach. Które były najbardziej pamiętne?


- Oczywiście pamiętam te zwycięskie spotkania z Legią, ŁKS-em, ale i porażkę 0:9 w Pucharach z Eintrachtem Frankfurt, po której powiedziałem żonie, że nie będę w ogóle wychodzić z domu. Następny mecz graliśmy z Legią w Łodzi. Trener Legii buńczucznie mówił, że po tym spotkaniu kierunkowy do Warszawy będzie 0:10, a tymczasem po klęsce w Niemczech Legię znowu ograliśmy. Oczywiście wspominam derby i zwycięstwa z ŁKS-em, kiedy długo przed meczem byliśmy dodatkowo motywowani.


- Obserwuje pan nadal to, co dzieje się w Widzewie? Upadek klubu, jego odrodzenie, budowę nowego stadionu?


- Oczywiście, śledzę wszystko na bieżąco. Dopinguję, sprawdzam wyniki, informacje na temat tego, co dzieje się w klubie, na temat budowy nowego stadionu. Jestem członkiem stowarzyszenia byłych piłkarzy Widzewa. Czasem spotykamy się, oglądamy wspólnie mecze. Oczywiście 18 marca jadę do Łodzi na otwarcie nowego stadionu i pierwszy mecz na nim. To będzie historyczny dzień. Myślę, że w sytuacji, jaka była, dobrze się stało, że powstał nowy Widzew i wszystko zaczęło się od początku. Wspaniale, że miasto zbudowało stadion, że kończy się budowa centrum treningowego na Łodziance. Najważniejsze, aby zbudować drużynę i aby piłkarze do końca wierzyli w awans do kolejnych lig.


- Widzew ma też najwierniejszych w kraju kibiców, którzy są z klubem na dobre i na złe.


- Kibice Widzewa to rzeczywiście fenomen, charakteryzujemy się niespotykanym przywiązaniem do klubu. Udało się ustanowić rekord świata w liczbie sprzedanych karnetów na czwartym poziomie rozgrywkowym. Widzew sprzedał ponad 9 tys. karnetów, w czym pobiliśmy włoską Parmę. Sam kupiłem tzw. karnet fundowany, dzięki czemu mecze będzie mogła oglądać młodzież.


- Zakończenie kariery nie było zbyt miłe.


- Karierę zakończyłem kontuzją po transferze do Niemiec, do Hansy Rostock i nieudanej operacji tam przeprowadzonej, bo rana została zakażona gronkowcem. Gdy później konsultowałem w Łodzi, jak przeprowadzono operację, doktor Zbigniew Kaczan złapał się za głowę, że w Niemczech przeprowadzają operacje jak w średniowieczu. Karierę sportową zakończyłem w wieku 27 lat, z wykształcenia jestem technikiem samochodowym, ale postanowiłem spróbować w gastronomii, o czym zawsze myślałem.


- I trafił pan w końcu do Zakopanego.


- Tak, postanowiłem w 2007 r. zamienić Łódź na Zakopane. Ta drogą poszedł mój dziadek, który jest pochowany na zakopiańskim cmentarzu. Przyjechałem tu, po paru dniach znalazłem pracę w restauracji "Sabała", dostałem szansę od pani kierownik Grażyny Stanek. Miałem zostać pół roku, może 10 miesięcy, a jestem tu już 10 lat. Pomagam mojej partnerce w prowadzeniu dwóch restauracji. Podoba mi się tu. Czego zresztą więcej potrzeba, gdy z jednej strony mieszkania mam widok na Kasprowy i Giewont, a z drugiej na Gubałówkę. Oczywiście są pewne mankamenty związane z rozwojem miasta, ale ogólnie nie narzekam. Można powiedzieć, że to połączenie pracy z wypoczynkiem. Tylko w sezonie jest to miasto, poza tym można odpocząć. Lubię też podróżować, w kwietniu lecę do Barcelony, bo na 50. urodziny postanowiłem sobie zrobić prezent i zobaczyć mecz Barcelony, której również kibicuję.


- Wiele mówi się do dziś o widzewskim charakterze i słynnych środowych treningach.


- To wszystko prawda. To były te słynne gry w środę, gdy każdy z piłkarzy wrzucał do kapelusza 10 złotych, odpowiednik dzisiejszych 50, a później na treningu trzeszczały kości i kto wyszedł z tej konfrontacji żywy, w weekend grał w ligowym meczu.


- Mówiliśmy o widzewskim charakterze, czy można go porównać z góralskim charakterem?


- Oczywiście są pewne wspólne cechy - zaciętość, honorowość. Ciekawe, co by się stało, gdyby góralski charakter przenieść na boisko, a widzewski do Zakopanego?

(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (8)

WidzewiakWidzewiak

0 0

Jestem również widzewiakiem/kibicem/ mieszkającym od 4 lat w Zakopanem. Byłem jako kibic na 5 olimpiadach /Moskwa,Monachium,Barcelona,Sydney,Londyn/ oraz na ważnych historycznych meczach Widzewa w Kopenhadze/Broenby/ oraz w Dortmundzie /Borussia/ Nie ominąłem otwarcia nowego stadionu oraz wybieram się oczywiście na derby. W swoim zbiorze posiadam koszulkę Zbigniewa Bońka z okresu gry w Juventusie.Na moim You Tube strzel43 można obejrzeć moje filmy z Kopenhagi i Dortmundu oraz z otwarcia nowego stadionu.Zakopane przyciąga również jak Pan Andrzej miałem tu być kila m-cy a zrobiło się już 4 lata.Mam oczywiście karnet na mecze Widzewa i jeżeli nie mogę jechać do Łodzi to oglądam mecze w laptopie.Pozdrawiam wszystkich Widzewiaków.

18:08, 17.04.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

WidzewNTWidzewNT

0 0

A ja w Nowym Targu i też za Widzewem, pozdrawiam Panie Andrzeju, nie ma taiego drugiego klubu w Polsce za 5 lat Mistrzostwo Polski!

18:17, 17.04.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

SanderSander

0 0

Góralem ,zwłaszcza z Podhala,nie zostaje się "przez zamieszkanie"! Trzeba być potomkiem tzw.wolnych chłopów królewskich i stosować zapomniane już wartości takie jak przyjaźń, honor,ambicja,rzetelność itd. Teraz byle kto , zazwyczaj członkowie np.mafii,kupują posiadłość w Zakopanem i już ogłaszają się góralami!! STRASZNE!! Oczywiście ,że nie mam nic przeciw Panu Andrzejowi, ale od dziennikarza ,pracującego na Podhalu,wymagam podstaw wiadomości o historii regionu.

18:21, 17.04.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

FergusonFerguson

0 0

A ja mieszkam tu od urodzenia i góralem się na szczęście nie czuję. W TVN w porannym programie ostatnio Hania Rybka powiedziała o co chodzi w tej góralszczyźnie cytuję:... "żeby się majątki zgadzały między przyszłymi narzeczonymi", to jest kwintesencja góralszczyzny, zaprezentowana również w 39 przy Hitlerowcach, jak mówił pan Krupa po wojnie na strój góralski pluli w Warszawie bo ty była wasza góralska zdrada, największa zdrada po 39 roku. I teraz jakby przyszedł Niemiec to też byście za nim poszli, tacy z was narodowocy i katolicy. A takich jak Pan Andrzej doceniam

19:08, 17.04.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

DoDeszczuDoDeszczu

0 0

Sander wartości jak: przyjaźń, honor,ambicja,rzetelność w 39 roku to te wartości zaprezentowali górale... Tylko pieniądze żadne wartości

19:10, 17.04.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

jarojaro

0 0

Tylko Widzew RTS!

20:03, 17.04.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

SPSP

0 0

@Widzewiak-to ile Ty masz lat ?

04:05, 19.04.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JaJa

0 0

"Widzewie wciąż grali Smolarek, Kamiński, Przybyś, Wójcicki, Kajrys, Surlit"...

Hahahahaha!!!

Omal nie padłem ze śmiechu.

Kamiński - ZERO meczów w reprezentacji, Kajrys - 3 mecze w reprezentacji (podczas tournée młodzieżówki w Japonii), które przez długie lata nie były uznawane za oficjalne, Surlit - ZERO meczów w reprezentacji. Zatem "wielki" Widzew miał wtedy aż trzech reprezentantów, czyli "pół reprezentacji", jak powiedział obłąkaniec...

14:41, 21.08.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%