Ponad 350 uczestników stanęło na starcie 68. Międzynarodowego Spływu Kajakarskiego na Rzece Dunajec. Najmłodszy uczestnik liczy sobie zaledwie osiem lat, najstarszy – o siedemdziesiąt więcej.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"4786"}
Uczestnicy wyruszyli w samo południe spod nowotarskiej hali lodowej. W tym roku spływową flagę na maszt podniósł Otokar Balcy, wieloletni uczestnik imprezy i przez długi czas szef spływowego radia. Wielu jego nazwisko kojarzy się bardziej z Bolkiem i Lolkiem, bo do tej kreskówki podkładał dźwięk. Tym razem podczas spływu, oprócz funkcji honorowych, pełnił rolę tłumacza dla niemieckich uczestników imprezy. Bo jak zawsze spływ jest międzynarodowy – wśród uczestników znaleźli się także Węgrzy, Anglicy, Słowacy i Litwini.
Spływ jest zwykle bardziej wydarzeniem towarzyskim, niż sportowym. To okazja do spotkań ze znajomymi i do wspomnień o tych, z którymi pływało się niegdyś. Przy okazji odbył się też nietypowy wernisaż – na płocie szkolnego boiska zawisło 20 akwarel Sergiusza Grudkowskiego – malarza i żarliwego uczestnika spływów. – W tym rok stwierdziłem, że muszę to pokazać – wziąłem połowę kolekcji, zdjęcia sprzed 50 lat, i prezentuję je na płocie – wyjaśnia 82-letni Czesław Hunter z Warszawy. – Dwadzieścia razy uczestniczyłem w spływach. To były wspaniałe czasy. Teraz miałem długą przerwę i stwierdziłem, że musze popłynąć. Zaraz zwijam wystawę i nie ma mnie!
Dlaczego ludzie przyjeżdżają z całej Europy, by wystartować na Dunajcu? Czesław Hunter nie ma wątpliwości: – Takiego krajobrazu to nie ma na całym świecie! Poza tym – atmosfera! Tu spotykali się raz w roku przyjaciele z całego kraju. A Grudkowski brylował jako towarzysz wypraw. Raz stwierdził, że mojej partnerce z kajaka utopił się biustonosz, więc musiał go namalować na jej ciele, żeby elegancko wyglądało. Oczywiście, pani z tym biustonoszem płynęła.
Tadeusz Trzmiel, obecny wiceprezydent Krakowa, przyznaje, że nigdy nie pokonał trasy spływu, jednak obecny patron imprezy – Tadeusz Pilarski zdążył zarazić go bakcylem kajakarstwa turystycznego. W latach 70. wspólnie pracowali w krakowskim MPK. – Uczestniczyłem w wielu wyprawach organizowanych przez krakowski klub kajakowy, kilkakrotnie wyjeżdżaliśmy do Niemiec, nawet w sierpniu 1980, gdy Wałęsa skakał przez płot, my pływaliśmy w okolicach Hamburga – dodaje.
Reprezentujący krakowski samorząd Tadeusz Trzmiel przyznaje, że w odróżnieniu od poprzednich dekad, wśród patronów podhalańskiej imprezy nie ma ani MPK, ani samego Krakowa. – Jestem tu też po to, by wrócić do dawnej tradycji i zaangażować zarówno miasto, jak i MPK, do organizacji 69. spływu. Jeśli organizatorzy nas poproszą – na pewno czynnie się włączymy – podkreśla.
W czwartek kajakarze dopłynęli do przystani w Mizernej na Jeziorze Czorsztyńskim. Tam przesiedli się z kajaków do autobusów, które przewiozły ich do Sromowiec Wyżnych na biwak. Następnego dnia ruszyli do Krościenka, które gościło ich przez dwa dni. W sobotę wodniacy mieli do pokonania jeszcze odcinek do Jazowska, a w niedzielę z Jazowska do Nowego Sącza.
Józef Figura
0 0
npo prosze, jak inna procesja:)
0 0
Jak byłam mała dziewczynką to zawsze po procesji Bożego Ciała szybko jadło się obiad i biegło patrzeć na kajaki, które płynęły Dunajcem. Cieszy mnie to iż teraz mając swoje dzieci mogę im pokazać coś co było już jak ja byłam mała. Teraz też szybko jemy obiad i maszerujemy patrzeć na kajaki i tylko zmieniło się to że teraz ja muszę gotować :) Pozdrowienia dla wszystkich uczestników - pięknej pogody życzę :)
0 0
W tym roku im dopisała pogoda....Ale pamiętam kilka lat w stecz od rana lała jak diabli....I kajaki plynely w strugach deszczu Zimno było w ręce jak trzymaliśmy parasol.
0 0
To jest sport dla wytrwałych.........Fajnie jak jest ciepło Ale wtedy to nikt by mi do tej wody nie kazał wleść....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz