Taką prędkość uzyskał na nartach Jędrzej Dobrowolski z Zakopanego na zawodach Speed Master 2008 w szwajcarskim Verbier. Jest to nowy rekord Polski w szybkości jazdy na nartach, lepszy od rezultatu uzyskanego przez Jacka Niklińskiego przed 29 laty na stokach Beskidu.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"760"}
Rekord Jacka Niklińskiego – 180,632 km/godz., ustanowiony w Tatrach, na północnym stoku Beskidu, przetrwał prawie 30 lat. Kiedy Jacek wspólnie z kolegami udeptywał stok nartami, przygotowując go do podjęcia próby szybkości, Jędrzeja Dobrowolskiego jeszcze na świecie nie było. Urodził się kilka lat później, i już od najmłodszych lat cieszyły go narty. W SNPTT, najstarszym klubie o chlubnych tradycjach, zaczął trenować narciarstwo alpejskie już od pierwszej klasy szkoły podstawowej.
Jego ojciec – Zbigniew Dobrowolski był prezesem tego klubu w latach 90., a narciarska rodzina Bujaków, ze strony matki, związana była z klubem od jego początków. Jędrzej był alpejczykiem i startował w latach szkolnych w zawodach jako młodzik, a potem junior, ale poważna kontuzja pod koniec szkoły średniej uniemożliwiła mu uprawianie narciarstwa wyczynowego. O tym, by wystartować w zawodach szybkościowych, myślał od wielu lat, ale dopiero w tym roku udało mu się to marzenie zrealizować.
W kraju nie przeprowadza się takich zawodów. Jedynie Jacek Nikliński od czterech lat organizuje zawody o Puchar Holmenkola. Są to próby szybkości jazdy na nartach dla juniorów kategorii B i C, w których mogą wystartować również VIP-y, ale stok na Kotelnicy Białczańskiej, gdzie zawody się odbywają, nie pozwala na uzyskiwanie prędkości powyżej 130 km/godz.
– Od kilku lat organizowane są zawody FIS – Puchar Świata w szybkości jazdy na nartach \"Speed Ski\", w których startuje czołówka światowa w tej dyscyplinie – tłumaczy Jędrzej. – Średnio jest to około 6 edycji rocznie w krajach alpejskich, skandynawskich, a także w Kanadzie. Te, w których startowałem w Verbier, były finałem tegorocznego Pucharu Świata. Po nich odbyły się jeszcze zawody Speed Master w kategorii KL Open, w których uzyskałem swój rekordowy wynik, oraz w kategorii \"produkcyjnej\", w której zawodnicy startują na nartach z serii produkcyjnych. W tej kategorii wystartował Jacek Rojewski i uzyskał prędkość 165,85 km/godz.
Verbier to znany ośrodek sportów zimowych, w tym również ekstremalnych, w szwajcarskich Alpach Pennińskich, a zawody odbyły się na stromym stoku góry Mont Fort, na którą można wjechać kolejką. Cała trasa znajdowała się na wysokości powyżej 3000 metrów n.p.m., miała 880 metrów długości i 300 metrów deniwelacji, a nachylenie spadzistej ścianki dochodziło do 50 stopni. Pomiar prędkości odbywał się w dolnej części rozbiegu, przed wypłaszczeniem, na którym są dwie \"bule\", co ułatwiało wytracenie prędkości. Tor zjazdu, ograniczony siatkami, u góry był dość wąski, a na wybiegu szeroki. Zawodnicy uważają, że trasa jest trudna technicznie, gdyż jest krótka i stroma, a przejazd – szybki.
Rekordową prędkość, jaką na niej uzyskano w poprzednich latach, to 216 km/godz. W tym roku prędkości były mniejsze. – Były problemy z pogodą – opady świeżego śniegu, wiatr, a okresami mgła, i chociaż na zawody FIS i Master zarezerwowano osiem dni, a dla zawodników zaplanowano po dwa zjazdy dziennie, to w sumie miałem tylko pięć zjazdów – wspomina Jędrzej. – Jeszcze przed zawodami w Verbier wystartowałem w zawodach amatorskich i osiągnąłem 127 km/godz. Na finałowych zawodach Pucharu Świata, które odbywały się na trasie z Monte Fort, uzyskałem prędkość 156 km/godz., bo start był usytuowany dość nisko na rozbiegu. Najlepsi osiągali powyżej 160 km/godz. Po tych zawodach była dekoracja i wręczanie nagród oraz pucharów. W tym roku kryształowe kule w Pucharze Świata Speed Ski zdobyli: Włoch Ivan Origone i Szwedka Sanna Tidstrand. Jędrzej Dobrowolski to pierwszy Polak, startujący w zawodach Pucharu Świata w tej dyscyplinie narciarskiej.
W czasie tych ośmiu dni próbnych zjazdów i zawodów startowano początkowo z niższego pułapu i osiągano prędkości w granicach 150 km/godz. Organizatorzy obserwowali technikę jazdy poszczególnych zawodników, niektórych ostrzegano, że jak będą mieli problemy techniczne, to nie zostaną dopuszczeni do startu z wyższej wysokości. Na Speed Master był treningowy zjazd z niższej linii startu. Jędrzej uzyskał czas 174 km/godz. Z tego samego miejsca rozpoczął się pierwszy zjazd, w którym poprawił prędkość na 175,43 km/godz. Drugi zjazd był z linii startowej położonej o 20 metrów wyżej i wtedy padł rekord Polski – 183,01 km/godz. Wynik ten zapewnił mu 17. miejsce wśród 29 startujących w klasie otwartej KL, a równocześnie prawo startu w finale, do którego kwalifikowało się 15 najlepszych oraz trzech następnych, startujących jako przedzjeżdżacze.
Start miał być z jeszcze wyższej linii, tak, by zawodnicy osiągali prędkości w granicach 200-210 km/godz. Była zatem szansa na otarcie się o granicę 200 km/godz. Złe warunki pogodowe nie pozwoliły organizatorom na przeprowadzenie finałowych zjazdów – bezpieczeństwo zawodników było najważniejsze, postanowiono zawody zakończyć, a za ostateczne uznać wyniki z półfinałów. Wśród mężczyzn zwyciężył Włoch Simone Origone, osiągając prędkość 190,70 km/godz. Jest on aktualnym rekordzistą świata w prędkości jazdy na nartach. Przed dwoma laty na zawodach we Francji osiągnął 251,4 km/godz. Najszybszą spośród kilku kobiet była zdobywczyni Pucharu Świata – Sanna Tidstrand.
Najbardziej aerodynamiczną sylwetką zjazdową jest \"jojo\" i szeroko rozstawione w czasie zjazdu narty. – Przy prędkościach powyżej 170 km/godz. jest już duża adrenalina i każdy najmniejszy błąd techniczny może spowodować upadek, zakończony groźną kontuzją, a nawet śmiercią. Kiedyś na zawodach amatorskich jeden z zawodników już na wypłaszczeniu miał upadek, złamał rękę i nogę – wyjaśnia Jędrzej. W ubiegłym roku na zawodach we Francji doszło do śmiertelnego wypadku narciarki i trasa utraciła homologacje FIS.
Warto słów kilka poświęcić wyposażeniu sprzętowemu zawodników, startujących w tej konkurencji. Prawie cała czołówka światowa startuje na specjalnych nartach firmy Atomic o długości 238 cm. Są one grubsze i cięższe, niż zwykłe zjazdowe narty, z minimalnie odchylonym dziobem. Do zawodów kanty nart muszą być spiłowane na okrągło, by narta nie kantowała. Smarowanie i inne zabiegi to już tajemnica każdego ze startujących. Kijki gięte, profilowane, bez pasków. Buty mogą być zjazdowe ale obklejone taśmą na klamerkach. Jędrzej miał kombinezon jednoczęściowy, gumowy, podszyty materiałem, nie przepuszczający powietrza, szyty na miarę we Francji, w firmie Jonathan & Fletcher. Taki kombinezon jest bardzo śliski. Kiedyś na zawodach zdarzył się śmiertelny wypadek – zawodnik, zanim dotarł do linii startu, wywrócił się i zjechał na kombinezonie z ogromną prędkością. Teraz przed dojściem na start nakłada się na kombinezon spodnie i kurtkę. Na głowę zakłada się kask z osłoną aerodynamiczną, która chroni również barki. W takim \"rynsztunku\" narciarskim zawodnik staje na starcie.
Jędrzej wystartował w tak prestiżowych zawodach po raz pierwszy w życiu. Jego managerem była Małgorzata Tylec, a start w tych zawodach był możliwy dzięki sponsorowi Dodd–Invest sp. z o.o., a także dzięki wsparciu rodziny. Po pierwszym doświadczeniu w zawodach tej rangi planuje w przyszłym sezonie starty w tej konkurencji w Pucharze Świata. Jest szansa, że doczekamy się przekroczenia bariery 200 km/godz. przez polskiego narciarza.
Apoloniusz RajwaSpeed Master 2008 wyniki czołówkiMężczyźni kategoria KL Open:1. Simone Origone – Włochy – 190,70 km/godz.
2. Philippe May – Szwajcaria – 189,18 km/godz.
3. Allan Grimm – Szwecja – 188,40 km/godz.
4. Bastien Montes – Francja – 188,15 km/godz.
5. Merijn Vunderink – Holandia – 188,09 km/godz.
Kobiety kategoria KL Open:1. Sanna Tidstrand – Szwecja – 188,07 km/godz.
2. Karine Dubouchet–Revol – Francja – 186,88 km/godz.
3. Tomoko Shimbo – Japonia – 170,87 km/godz.
Meżczyźni kategoria \"produkcyjna\":1. Marc Poncin – Wielka Brytania – 175,84 km/godz.
2. Jonathan Moret – Szwajcaria – 175,56 km/godz.
3. Markus Münzer – Austria – 175,41 km/godz.
0 0
no,no, piykno szybkosc.SCYRE I SERDECNE GRATULACJE!!!!!!!JYNDRZEJU,trzymoj tak dalyj.Powodzynio w nastympnyk zawodach.
0 0
Gratuluje sasiedzie gratuluje i trzymam kciuki n aprzyszle zawody.
0 0
GRATULACJE!!! Szkoda ,że tak wspaniały wynik nieuzyskał oddżwięku w ogólnopolskich mediach. Tylko w radio ZET dzisiaj ,jakiś dziennikarzyna przebąknął o Jędrzeju z Zakopanego,który osiągną mistrzowski wynik szybkości w zjeżdzie na czas.Jeszcze raz gratuluję!!!
0 0
brawo! imponujaca predkosc. bardzo mi sie ta dyscypilina podoba :) jest w zakopanem kilku takich smialkow, widzialam nawet wersje jazdy na szybkosc tylem ( z nosala) tyle ze w tym wypadku alarm wzbudza zdrowy rozsadek. jeszcze raz gratuluje.
0 0
183 to nie rokord to głupota. Przy takich prędkość bardzo łatwo się zabić. To dobrze, że o tym się nie mówi, bo głupota jest zaraźliwa i zaraz znajdą się naśladownicy i zdrowie i życie narciarzy na Kasprowym Wierchu będzie zagrożone.
0 0
Gratuluje Jedrek!
Trzymam za ciebie kciuki. Pozdrawiam z monachium. Aga
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz