Kiedy żar leje się z nieba, a lody tradycyjne nie oziębiły wystarczająco to mieszkańców stolicy Podhala i turystów spacerujących po odnowionym Rynku uratować może tylko fontanna. Wprawdzie na wodne zabawy decydują się tylko najmłodsi, ale niejeden dorosły sam chętnie pobiegał by pomiędzy tryskającymi z ziemi strumieniami, ale... "jakoś tak nie wypada" (oj tam, to tylko taka wymówka).
2014-07-20 22:21:12