Choć śniegu i lodu w górach nie brakuje - jakoś tak wiosennie się zrobiło. Temperatury znów poszybowały ponad 10 kreskę na plusie i tylko w dolinkach do południa trzymał mróz. Ciepły wiatr i ostre słońce jakoś nie pozwalają wierzyć synoptykom, że zima się jeszcze nie skończyła. Szlak od Wierchporońca na Rusinową Polanę w tygodniu zupełnie nie przypomina tego weekendowego, kiedy na Rusinkę i Wiktórówki ciągną tłumy turystów. W tygodniu jest cisza i spokój. Chyba, że na polanie spotka się grupę gimnazjalistów z Polski środkowej, którzy nie za często widzą śnieg na swoich podwórkach. Zaczynają się bitwy na śnieżki, gonitwy, wpychanie do śniegu i robienie orłów. Ale z drugiej strony fajnie widzieć, że młodzież choć na chwilę potrafi oderwać się od smartfonów, tabletów czy innych aj-gadżetów.
2015-01-14 14:54:42