Turyści, którzy odwiedzili w niedzielę Tatry mogli podziwiać góry pełne optymizmu i poczuć się jak w niebie. W tym dniu były one pełne uroku i ciepła. Chmury, które kłębiły się w tatrzańskich dolinach wyglądały niczym morze. Unosząc się wyznaczały granicę polsko-słowacką. Góry jednak są zmienne - raz koją duszę, a za chwilę są pełne melancholii i grozy. A mamidło górskie – Widmo Brockenu, powracało w tym dniu jak bumerang.
2012-10-04 22:19:05