2013-05-23 05:36:11

Reklama

Marynarski Biznes cd.

Reklama

Kiedy pracowałem w Polskich Liniach Oceanicznych, statki pływały w tzw. strefach dewizowych. Przepraszam, ja też pływałem a nie pracowałem, Tak mawiały żony marynarzy tzw. "marynarzowe" - mój mąż nie pracuje, mój mąż pływa.

Od tego, w jakiej strefie ten statek czy też marynarz pływał zależał tzw. dodatek dewizowy jaki na dzień po za polskim portem marynarz w dewizach zarabiał. Mały on był ten dodatek, bardzo mały i zależał też od stanowiska, jakie na statku się zajmowało. Inny był dla oficerów, inny dla załogi nie oficerskiej.
O ile dobrze pamiętam stref było IV.

Pierwsza, to Bałtycka i zachodniej Europy, na której marynarz dostawał bodajże 45 centów dziennie. A rejsy były króciutkie.

Kiedy pływałem na "Jaśle" z Gdyni do Ipswich, rejs tam i z powrotem trwał najczęściej 14 dni. Jak się dopłynęło do tej Anglii za  4 dni, miało się na koncie jednego dolara i 80 centów. Co za to można było na wyspach kupić, kiedy ponad dwa dolary wchodziły na funta a piwo w pubie kosztowało najmniej pół dolara?  Pozostawał tzw. import marynarski, alkohol i papierosy. Kupowało się go na statku w kantynie. Np. karton papierosów, 10 paczek po 25 centów paczka. Dokerowi na pokładzie odstępowało się ją za 50 centów a na lądzie w barze już za 1 dolara. Oczywiście, te przebicia były różne, podaję przykładowo na czym polegał ten marynarski "import" czyli najzwyklejsza kontrabanda.

W tym wpisie może ograniczę się do "marynarskiego importu" jaki miał miejsce na promie, na którym pływałem. Był to M/F Mikołaj Kopernik (Motor Fera - czyli tzw. prom) pływający na trasie Świnoujście - Ystad (Szwecja).

Był to prom samochodowo kolejowy, w jeden rejs zabierał maksymalnie na dolny pokład kolejowy gdzie były 4 tory, chyba 40 wagonów towarowych a na samochodowy bodajże mógł zabrać 36 dużych ciężarówek.

Prom obsługiwały dwie pełne załogi zmieniające się co 10 dni. Przez te 10 dni, jako, że cykl wacht był 6 na 6 czyli 6 godzin wachty i 6 godzin odpoczynku człowiek "wypracowywał" co najmniej 120 godzin. A jakby nie było, przy obowiązującym wtedy 6 dniowym tygodniu pracy ilość godzin pracy w okresie 10 dni wg. Kodeksu Pracy naszej kochanej Polski Ludowej zamykała się 80 godzinami. Jak tam wtedy w biurach armatora PLO liczyli to liczyli, ale po 10 dniach pracy człowiek miał 10 dni tzw. "wysadki" czyli wolnego. Pod bazę promową w Świnoujściu podjeżdżał autobus (często w drodze powrotnej do Trójmiasta  zwany "wesołym autobusem") z załogą z Gdyni i zabierał tych, co schodzili na wysadkę.

W załodze pokładowej, istniała tzw. spółka. Nie zaliczali się do niej pokładowi oficerowie, więc w sumie w tej spółce było 7 osób: bosman, cieśla, 4 marynarzy wachtowych i jeden tzw. "dejman" (dayman), czyli pracujący na pokładzie marynarz. Dokładnie, to dejman pracował 8 godzin w dzień przy konserwacji pokładu a prócz tego pomagał wachtowym na manewrach cumowniczych w porcie i przy tzw. ształowaniu. Na Koperniku to ształowanie czyli mocowanie ładunku polegało na przygotowaniu (umocowaniu za pomocą specjalnych ściągaczy i haków z łańcuchami do pokładu) wagonów i samochodów do podróży przez Bałtyk jak też przygotowaniu tego do wyładunku w Świnoujściu lub w Ystad. Schodząca z promu "spółdzielnia" mówiła tej wchodzącej, że na jutro w Ystad potrzeba np. 12 i 12. Czyli tuzin butelek i tuzin kartonów.

Wypadało więc na jednego członka "spółdzielni" 2 butelki Luxus Vodka za 14 koron szwedzkich i 2 kartony papierosów Prince po 10 koron za karton. Kupowało się to w statkowym "bundzie" za te 34 korony. Ochmistrz miał zawsze aktualny przelicznik ile koron w danym dniu wchodzi na 1 dolara USA w jakim był ten dodatek dewizowy liczony. Dejman brał te pakunki i chował do jednego z wagonów na którym robił odpowiedni znak kredą.

Po przypłynięciu do Ystad, szwedzki maszynista,  przyjeżdżający spalinową lokomotywą po wagony, wypłacał bosmanowi należną ilość koron licząc po 20 koron za butelkę i 20 za karton papierosów. Nigdy nie sprawdzał czy zamówiona ilość towaru w schowku jest.  Zaufanie było podstawą tych transakcji. Na koniec ściskając bosmanowi rękę mówił - to jutro dajcie znowu 12 kartonów papierosów ale wódki chcę 15. "Batel".

I sytuacja się powtarzała, z tym, że każdy kupował po 2 butelki a trzech pierwszych na liście 3 butelki by te 15 butelek było. Ten co kupił jedną butelkę więcej od pozostałych spadał na koniec listy podczas gdy pozostali przesuwali się o 1 miejsce do przodu. Czasem dodatkowe butelki kupowało dwóch lub trzech pierwszych z list, którzy po zakupie w tym dniu automatycznie spadali na koniec listy.

Tak działała ta spółka zwana też spółdzielnią za zadowoleniem wszystkich jej członków a ku niezadowoleniu motorzystów, kucharzy i stewardów, którzy by dorobić do dodatku, musieli biegać na tzw. ścieżkę zdrowia. Polegała ona na tym, że podczas postoju promu w Ystad jak najszybciej obracało się z 1 paczką papierosów, którą można było mieć przy sobie wychodząc na ląd,  do któregoś sklepiku przy porcie. Tam Szwed za paczkę płacił już 5 koron, marynarz pędem wracał na prom, brał następną paczkę i znowu biegł do sklepiku. Szwedzcy celnicy wiedzieli o tym, kiedy taki ktoś po raz któryś z kolei wychodził w ciągu godziny z promowej bazy, z uśmiechem na ustach mówili do niego "ooo, steszka zdrowija, dobzie, dobzie, taak, taak - co oznaczało ni mniej ni więcej, że ścieżka zdrowia jest dobra dla tego człowieka.

Zdarzali się złośliwi celnicy, którzy np. kazali otworzyć paczkę i wypalić przy nich jednego papierosa. Takiej anpoczętej paczki w sklepiku już nie chcieli kupować, ale to się zdarzało naprawdę rzadko. Podobnie, by wśród wychodzących ktoś ryzykował i brał do kieszeni więcej niż jedną paczkę. Pokładowcy (ci ze spółdzielni) wspomagali tę resztę. Kiedy szli na ląd po zakupy, co nazywało się "do Żyda", często zabierali czyjąś paczkę papierosów by mu wynieść po za bramę.

A na zakupy chodziło się "do Żyda" bo często, nie tylko w Ystad ale też w Hamburgu, Antwerpii i innym porcie zachodniej Europy najbliższy przy porcie sklep prowadził pochodzący z Polski Żyd. U niego załatwiało się cały interes.

W Ystad kupowało się np. złoto albo kamienie do pierścionków np. tzw. piasek pustyni. Dżinsy, damskie bluzki (tzw. bukle), peruki, rajstopy. I wszystko, co w Polsce można było sprzedać, oczywiście też "świerszczyki" czyli książeczki pornograficzne. Książeczki, w których tekst ograniczał się do różnych "ochów" i "achów" a i to pisanych w postaci dymku na fotografiach, które zapełniały strony takiego "świerszczyka". Nie było problemów z wniesieniem tego na prom czy statek, problem pojawiał sie dopiero w Gdyni czy Szczecinie, kiedy trzeba było to wynieść ze statku. Ale w jaki sposób się to odbywało niech już zostanie tajemnicą marynarzy, którzy przecież nadal pływają. I chociaż może juz nie muszą aż tak kombinować bo dewizy mogą zapewne wwozić i wywozić, ten marynarski szmugiel będzie zapewne istniał tak długo, jak będą granice państw.

Za moich czasów, by mieć za co kupić na zachodzie towar, który z jakimś tam zyskiem sprzedawało się w Polsce, trzeba było łamać prawo socjalistycznego, dbającego o swoich obywateli państwa.

Ten dodatek dewizowy jaki marynarz otrzymywał był marny, bardzo marny.

Pływając w rejsy na daleki wschód, do Australii czy obu Ameryk dostawało się ten dzienny dodatek najwyższy . Im więcej się dni nazbierało za cały rejs to i dewiz więcej się zarobiło.

Ale Polska Ludowa dbała może nie tyle o swoich obywateli, co o to, by te dewizy zostawały w kraju. I po przyjściu statku do Gdyni ochmistrz dodatek dewizowy wypłacał w tzw. bonach baltonowskich.

Były to rzeczywiście bony, za które można było kupić towar w sklepach Baltony i w niektórych sklepach Pewexu. W czasie, kiedy w polskich sklepach było nie tylko prawie pusto ale i bardzo szaro, kolorowe opakowania towaru w tych dewizowych sklepach naprawdę robiły wrażenie.

Bywało tak, że pod sklepem Baltony stali mieszkańcy Trójmiasta i zagadywali polskich marynarzy. Bo polskich marynarzy, mimo, że w cywilnych ciuchach, można było rozpoznać w tłumie ludzi Trójmiasta. Po pierwsze, najczęsciej na głowie tzw. "Kaszubka" lub "bosmanaka" czyli czapka, najczęściej czarna. A na grzbiecie "bejgerówka" (od nazwiska ówczesnego dyrektora PLO Bejgera) czyli kurtka nieprzemakalna z sortów ubrań roboczych jakie każdy pracownik statku PLO dostawał. Marynarzy proszono o zakup towarów w sklepie, bo by zostać w Baltonie obsłużonym trzeba było się wylegitymować Książeczką Żeglarską.

Martynarze dla tych "lądowych: najczęściej kupowali alkohol, papierosy, dżinsy lub damskie bluzki....

Ale, wchodząc do sklepu Baltony np. w Nowym Porcie widziało się ogłoszenie, na którym była przykładowo taka wiadomość - 1kg. pieprzu tureckiego/1 dolar = 200 zł w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Handlu Spożywczego.  Oczywiście, te ceny za 1 kg kawy czy herbaty lub innego dewizowego towaru były różne, np. 0,73 centy, ale podaję przykładowo ten równy 1 dolar.

Człowiek szybko liczył te bony. Wychodziło, że ma ich 100, bo tyle dowiózł do kraju zamiast je wydać na tańce, hulanki i inne swawole w Afryce czy Brazylii.

Za te 100 dolarów kupował 100 kilo pieprzu. Tureckiego. Albo rosyjskiego na którym pisało "Turkisch pepper" made in USSR. Dostawał kwitek, że tyle tego pieprzu nabył.

Teraz musiał jechać do magazynu Baltony. Jak nie miał znajomego z półciężarówką typu Nysa lub Żuk brał tzw. taksówkę bagażową. W magazynie dawał kwitek i wydawali mu te 100 kilo pieprzu. Jak pieprz był szczelnie zapakowany, obywało się bez kichania.

Z tym pieprzem jechało się do magazynów WPHS, gdzie po wyładowaniu dostawało się kolejny kwit. Ten kwit zaświadczał, że obywatelowi legitymującego się książeczką żeglarską nr taki a taki  należy wypłacić 20 tysięcy złotych. Z tym kwitkiem jechało się już taksówką osobową lub trajtkiem (trolejbusem) a może i tramwajem do wskazanego na kwicie odpowiedniego banku.

Dziwnym trafem ten bank był najczęściej usytuowany na drugim końcu Trójmiasta, ale czego się nie robiło by ciężko zarobione na morzu dewizy zostały w Ludowej Ojczyźnie.

W tym banku albo dostawało się gotówkę, albo, jeżeli ktoś chciał od razu wpłacali na konto PKO. Bo o czymś takim jak o prywatnym koncie czekowym jeszcze się nawet nie marzyło by nie powiedzieć słyszało...

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Tichodroma Muraria 2013-05-26 00:47:02
Czekam na dalsze wspominki.
qaz 2013-05-23 19:03:30
Świetne opowiadanie. Byle tak dalej ;)
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby na stanowisko sprzedawcy odzieży skórzanej na stoisko pod Gubalowke Wymagania: komunikatywność i łatwość nawiązywania kontaktów, doświadczenie w sprzedaży, zaangażowanie oraz chęć pracy z klientem. Tel 781271166.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • PRACA | dam
    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM - KELNER/-KA - DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ, POMOC KUCHENNĄ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam MIESZKANIA do wynajęcia. 663 440 708.
  • USŁUGI | budowlane
    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. 787 479 002.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-22 21:30 Imperial w Zakopanem sprzedany po raz drugi. Tym razem za ponad 30 mln zł 2026-04-22 21:00 18 mln zł na zakopiańską "Sokolnię". Umowa podpisana 2026-04-22 20:46 Duże stado łani pod Nosalem (WIDEO) 2026-04-22 20:30 Ranna wiewiórka znaleziona w Zakopanem. Strażnicy uratowali zwierzę 2026-04-22 20:00 Uwaga na fałszywe zwroty podatku. Nowa fala oszustw internetowych 2026-04-22 19:38 Straż Graniczna z leśnikami posadzili tysiąc drzew. Akcja na Dzień Ziemi 2026-04-22 18:59 Radni pytają o inwestycje rowerowe, kartę turysty i zawody rowerowe na Bachledzkim 1 2026-04-22 18:30 Po ewakuacji szkoły sprawę pożaru w rozdzielni elektrycznej zbada biegły 2 2026-04-22 18:00 Mieszkańcy Olczy alarmują o zalewaniu posesji i drogi. Każde opady pogarszają sytuację 2 2026-04-22 17:30 W sobotę nowotarska Noc Muzeów 2026-04-22 17:00 Mieszkańcy Wyskówek alarmują: quady i kuligi niszczą spokój i teren. Apel o zdecydowane działania władz 3 2026-04-22 16:25 Niedźwiedzioodporne kontenery w Zakopanem. Nowa inicjatywa dla bezpieczeństwa i przyrody 2026-04-22 16:00 Medale dla tatrzańskich karateków na IKO Przełęcz Cup 2026-04-22 15:34 Dlaczego warto postawić na sprawdzoną kadrę podczas letniego wypoczynku? 2026-04-22 15:30 Street Food Polska Festival ponownie na nowotarskim Rynku 2026-04-22 15:05 Wycinka drzew w rejonie ul. Piłsudskiego i Olimpu. Jest zgoda Nadleśnictwa 1 2026-04-22 14:56 RODO w firmie. O czym warto wiedzieć? 2026-04-22 14:41 Recydywista włamał się do lokalu gastronomicznego. Grozi mu 15 lat więzienia 2026-04-22 14:00 Nowotarski Dzień Ziemi na rynku. Mieszkańcy świętują i uczą się ekologii 2026-04-22 13:30 Tomasz Wolak Rock Band zagra w Zakopanem 2026-04-22 13:18 Ewakuacja. Zadymienie szkoły w Kościelisku (WIDEO) 2026-04-22 13:02 Konferencja stylistek paznokci na Podhalu. Branża spotkała się w Zaskalu 2026-04-22 12:30 Wpadli na gorącym uczynku. Monitoring i czujność pracowników zadziałały 1 2026-04-22 12:16 Niebezpieczna plama na drogach w Zakopanem. Interweniowali strażacy 2026-04-22 11:58 Niepokojące zmiany w potoku Cicha Woda w Zakopanem. Mętna woda budzi obawy mieszkańców 4 2026-04-22 10:59 Spięcie radnych. "Sodoma i gomora" kontra "bociany przynoszące dzieci" 10 2026-04-22 09:59 Zmiana planu dla API zdjęta z obrad, ale stanowisko w sprawie Borów nie trafiło pod głosowanie 1 2026-04-22 09:35 Ruszyła rozbiórka domu na Kasprusiach. To część dużego remontu ulicy (WIDEO) 2 2026-04-22 09:16 Rozpoczęła się sesja zakopiańskich radnych. Na początku minuta ciszy 3 2026-04-22 09:02 Zmienna aura, w górach wciąż zimowo 2026-04-22 09:00 Bajkowy poranek na Nosalu. Na szlaku pusto (WIDEO) 2026-04-22 08:00 Muzyczna podróż przez literaturę 2026-04-21 21:49 Zawodnicy z Zakopanego walczyli w Mistrzostwach Polski Kyokushin w Myślenicach. Jest jedno podium 2026-04-21 21:20 Zakopiańska 13-latka w The Voice Kids. Zosia Marchalewicz w sobotę powalczy w bitwach drużyny Blanki 2026-04-21 21:00 Posprzątali brzeg Jeziora Czorsztyńskiego 2 2026-04-21 20:35 Swego nie znacie, cudze chwalicie. Tym razem willa Elżbiecina 2026-04-21 20:01 W Zakopanem ruszyła akcja Sprzątaj po swoim psie 3 2026-04-21 19:30 Gala Sportu Miasta Nowy Targ 2026-04-21 19:17 Zmarł Jan Tylka, były radny. Na Szymonach stworzył ukrytą perłę 1 2026-04-21 19:00 Wielkie sprzątanie w Nowem Bystrem. Mieszkańcy jednoczą siły dla środowiska 2026-04-21 18:32 Ciężkie życie krokusów w Tatrach 2026-04-21 18:06 Na Krupówkach dziś zimno i pusto (WIDEO) 2 2026-04-21 18:00 Kolejny sukces młodych szachistów z Zakopanego 1 2026-04-21 17:48 OD GŁOSY - koncert w Klubokawiarni Stacji Kultura w Zakopanem 2026-04-21 17:19 Policja i Straż Ochrony Kolei kontrolowały przejazd w Poroninie 2026-04-21 17:00 Zakopane szykuje się na majówkę. Trwa łatanie dróg, a jutro sadzimy drzewa (WIDEO) 12 2026-04-21 16:28 Podmyta droga w Witowie. Utrudnienia na odcinku Między Potoki 2026-04-21 16:10 Ten pies błąka się po Białce Tatrzańskiej. Może ktoś go rozpoznaje? 1 2026-04-21 16:00 Zawody rowerowe na Bachledzkim Wierchu. Uszanujmy właścicieli terenów 3 2026-04-21 15:33 Sezon narciarski trwa, ale nartostrada do Kuźnic miejscami nieprzejezdna
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-22 21:40 1. Wójt wczoraj był na audiencji u naczelnego rabina Rysia i efekt wizyty jaki jest każdy widzi. 2026-04-22 21:26 2. Padało, przeczytaj artykuł to zrozumiesz. 2026-04-22 21:21 3. w latach 90 było tam dosłownie kilka domów kuźwa!!! skąd się tam tylu mieszkańców wzięło jeżeli tam są tereny zielone :) :) :) 2026-04-22 21:14 4. Co ciekawe, w Borach. Ok 300 m powyżej końca koryta idącego do elektrowni powstał poligon do paintball... Zostało zniszczone torfowisko wraz z wieloma rzadkimi roślinami no wełnianką, wiślakami, licznymi mchami czy żurawinami... Czy ktoś to zatrzyma zanim zostanie zaorane? 2026-04-22 20:45 5. W sprawie sciezek i infrastruktury rowerowej to uczcie sie, albo nie. Mozecie odgapić jak sami nie umiecie pomyslec od Szczyrku, Bielska BIałej czy ostatecznie Nowego Targu (chociaz tam w miescie roznie z tym bywa). Majac takie tereny do okola Zakopanego i w samym miescie , jest kilkadziesiat mozliwosci zeby zrobić sciezki i trasy dla kazdego rodzaju rowerów. Moze jak sami nie macie pojecia o tym to trzeba zatrudnic ludzi ktorzy juz takie rzeczy robia i robili w wielu miejscach. Tylko trzeba troche chciec. NIe wysterczy tylko kolo mlynskie pod skocznia i krupówki ze skalpami i knajpami. Dziwne jest to ze pelno ludzi z Zakopanego zeby pojezdzic na rowerach po górach i nie tylko, siada w samochody i całymi rodzinami jedzie do Szczyrku i Bielska. 2026-04-22 20:07 6. Najważniejsze jest Duszpasterstwo Hufców Pracy powstałe w 1991 roki. Natomiast OHP powstało w 1958. 2026-04-22 19:07 7. Z tymi patobiznesami już dawno powinny władze zrobić porządek. To jest nie do pomyślenia, aby quady, crossy czy skutery jeździły ile wlezie i byle gdzie. Niszczą, smrodzą i hałasują, a nadmierną prędkościom również stwarzają zsgrożenie na drogach publicznych tak jak to ma miejsce przy szkole w Poroninie 2026-04-22 19:04 8. Panie Figiel ,Jan Paweł II by się ucieszył że katolicy wybrali sutenera na prezydenta. 2026-04-22 18:53 9. Za Doruli na szczęście na Mrowcach nigdy nie padało więc teraz się pojawił problem. 2026-04-22 18:44 10. Trza mi tak obrobić komin jak na zdjęciu nr 1.
2026-04-16 18:33 1. Piękna SZKOŁA Grupy uczniów palący papierosy w otoczeniu szkoły, Muzeum i siedziby PTTK. Używają do porozumiewania się kilku prostych słów, powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Na 150 lecie konieczna jest PALARNIA w szkole. Szkoda dzieci, bo mogą się przeziębić. Pytanie! Czy dyrekcja i pedagodzy widzą to? 2026-03-23 10:43 2. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 3. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 4. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 5. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 6. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 7. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 8. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 9. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 10. Ładne góalki.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama