Reklama

2023-04-06 21:00:09

Jurgów, Łysa Polana, Nowy Targ

Na Łysą Polanę spod Verdun

Losy kraju, wydarzenia i czasy, w których żył mój ojciec, sprawiły, że miał "bogaty" życiorys - przekonuje w rodzinnej kronice córka Franciszka Płaczka, Emilia Kilanowicz z Nowego Targu.

O urodzonym w zaborze pruskim Franciszku Płaczku jedno można na pewno powiedzieć - przyszło mu żyć w ciekawych czasach. Urodził się w 1895 r. w Sadkach w województwie poznańskim jako najmłodsze z siedmiorga dzieci Wojciecha i Katarzyny z Ciesielskich. I choć w tamtych czasach groziły za to poważne konsekwencje, w jego rodzinnym domu kultywowano obyczaje polskie i język polski. Po osiągnięciu pełnoletności, jak większość jego rówieśników, otrzymał wezwanie do wojska. W dokumentach z tamtego okresu czytamy, że postury był raczej drobnej. Mierzył 171 cm, ważył 65 kg, miał blond włosy, pociągłą twarz, siwe oczy i znał biegle język niemiecki.

Rodzinne pamiątki

Przyczynkiem do pochylenia się nad życiem ich nieznanego dziadka i pradziadka stała się dla jego potomnych, Wojciecha i Wiktora Kilanowiczów, kronika rodu napisana przez córkę Franciszka Płaczka, Emilię Kilanowicz, a także przechowywane pieczołowicie rodzinne pamiątki, dyplomy, medale, przedmioty osobistego użytku i inne dokumenty. To z nich da się wyczytać, że przodek rodu, który nie doczekał się narodzin wnuków, był człowiekiem o silnym charakterze, niezłomnym kręgosłupie moralnym, głębokim patriotyzmie i odwadze, ale także oddanym rodzinie ojcem i głęboko wierzącym Polakiem. - Dla mnie pradziadek był bohaterem. Nie miałem szans poznać go osobiście, ale zawsze ten jego cień gdzieś w naszej rodzinie był - tłumaczy, pokazując rodzinne pamiątki, prawnuk Franciszka, Wojciech Kilanowicz. Wertując karty rozpadającej się ponadstuletniej książeczki wojskowej, można prześledzić, że w dniu wybuchu I wojny światowej przodek rodu Kilanowiczów służył w szeregach armii pruskiej. I z nią w 1916 r. zawędrował do Francji, pod Verdun.

Piekło Verdun

Plan na zdobycie twierdzy Verdun był taki, by "wykrwawić" broniące jej wojska francuskie. Misję tę powierzono 5. Armii Niemieckiej pod dowództwem pruskiego następcy tronu księcia Wilhelma Hohenzollerna. Wojska, w szeregach których znalazł się też młody Franciszek, miały przypuścić atak już 12 lutego 1916 r. Niestety, zła pogoda wymusiła przesunięcie tego terminu. Starcia rozpoczęły się więc 21 lutego i trwały do 20 grudnia tego samego roku. Twierdza Verdun pozostała jednak w rękach Francuzów, a obie strony poniosły wielkie straty. To w jednej z takich bitew 21-letni wówczas Franciszek Płaczek dostał poważny postrzał w płuco, trafił do francuskiej niewoli, a finalnie do kolonii karnej w Maroku. Nie wiadomo, jak długo przebywał na obczyźnie i w jakich okolicznościach wrócił do kraju. Milczą o tym rodzinne archiwa i dokumenty.

Swemu obrońcy

Po powrocie do domu ranny pod Verdun młody żołnierz nie mógł liczyć na proste rozwiązania czy inne życiowe rarytasy. Zwłaszcza że jako najmłodszy z rodzeństwa nie miał szans na objęcie skromnego majątku w Poznańskiem. A że był to czas, kiedy liczył się każdy człowiek z doświadczeniem wojskowym, postanowił zgłosić się na ochotnika do tworzonego przez marszałka Józefa Piłsudskiego Wojska Polskiego. Nie bez znaczenia był też fakt, że w szeregi tej formacji zapraszano tych mężczyzn z terenów byłego zaboru pruskiego, rosyjskiego i austro-węgierskiego, którzy walczyli podczas zakończonej dopiero co I wojny światowej.

W 1919 r. doświadczony na froncie Franciszek ponownie stawił się na polu walki. Tym razem za sprawą wojny polsko-bolszewickiej i słynnej Bitwy Warszawskiej, zwanej później Cudem nad Wisłą. Za waleczność i odwagę w wojnie pomiędzy odrodzoną Rzeczpospolitą Polską a Rosyjską Federacyjną Socjalistyczną Republiką Radziecką, dążącą do podboju europejskich państw i przekształcenia ich w republiki sowieckie, przyznano mu Medal "Polska Swemu Obrońcy", do dziś znajdujący się w pamiątkach rodzinnych. - O, tu, na rewersie, umieszczono daty 1919-1921 - pokazuje srebrny krążek Wojciech Kilanowicz.

Łysa Polana

Czas po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej to dla Franciszka nowe wyzwania i nowe możliwości. Kiedy skończyły się działania na froncie, skierowano go na posadę komendanta straży granicznej na przejściu granicznym w Łysej Polanie. Nie była to jednak ciepła posadka. Zwłaszcza że walka z przestępczością na granicy nie obywała się bez ofiar, również tych po stronie strażników. Raz po raz ginął więc gdzieś na posterunku kolejny funkcjonariusz graniczny. A rozsiane tu i tam mogiły znaczyły bieg ustalonych dopiero co granic państwa.

Dokument z 28 lutego 1929 r. poświadcza, że Franciszka Płaczka powołano m.in. do obsady personalnej instruktorskiego kursu narciarskiego. I że swoją wiedzą i pilnością przyczynił się on do odpowiedniego wyszkolenia instruktorów jazdy narciarskiej dla korpusu straży granicznej. W końcu umiejętność poruszania się zimą na nartach była dla strażników przejść granicznych w Tatrach bardzo ważna. To, co z dumą podkreślają przeglądający rodzinne archiwa Kilanowiczowie, to fakt, że ich przodek opracował też pierwszy podręcznik szkolenia psów granicznych. I to, że dokumentem z 3 kwietnia 1929 r. dostał prawo do noszenia Medalu Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości, a dokumentem z 30 czerwca 1938 r. Brązowy Krzyż Zasługi za zasługi w służbie granicznej.

Chichot losu

To podczas służby na przejściu granicznym w Łysej Polanie Franciszek poznał swoją przyszłą żonę, Marię Silan, córkę Jana Silana, jurgowskiego nauczyciela i organisty. - Przejście rolnicze w Jurgowie podlegało pod Łysą Polanę, w związku z czym mój ojciec musiał sprawować nad nim kontrolę. Bywał więc w Jurgowie, a na poczcie pracowała panna Maria - 21-letnia córka tamtejszego organisty. Spodobała się 36-letniemu oficerowi - opisywała po latach perypetie miłosne swoich rodziców ich córka Emilia.

Koniec końców młodzi pobrali się 2 lutego 1931 r. w kościele pw. św. Sebastiana w Jurgowie. A dla walczącego o wolną Polskę Franciszka nie było istotne to, że matka jego ukochanej przyszła na świat w słowackiej Spišskej Belej, a sama Maria miała najprawdopodobniej obywatelstwo słowackie. Według przekazów rodzinnych zgodę na ślub ekswojskowego z obywatelką obcego kraju musiał wyrazić sam minister spraw wewnętrznych Sławoj Składkowski. 

- W świetle mającego się odbyć plebiscytu, w którym mieszkańcy terenów przygranicznych mieli opowiedzieć się za przynależnością tych ziem do Polski lub do Czechosłowacji, odbieram to jako wyjątkowy chichot losu - podkreśla wnuk Franciszka, Wiktor Kilanowicz.

W 1936 r. ze związku dwojga młodych urodziła się ich starsza córka Emilia. A w 1941 r. młodsza Alicja. Na kilka tygodni przed wybuchem II wojny światowej ze względu na pogarszający się stan zdrowia Franciszek Płaczek zrezygnował z dalszej służby w straży granicznej. Otrzymał wtedy nominację na najstarszego przodownika i odznaczenie za dotychczasową służbę, a następnie przeprowadził się z rodziną do Nowego Targu.

Groza

1 września 1939 r. wybuchła II wojna światowa. Niemcy uderzyli od zachodu, północy i południowego zachodu. 17 września od strony wschodniej zaatakowała też Armia Czerwona. W tej sytuacji Franciszek Płaczek, jako były żołnierz polski i uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, zdał sobie sprawę, że musi uciekać. Z opowiadań jego córki wiadomo, że wraz z żoną zapakowali najniezbędniejsze rzeczy na furkę i wyruszyli w drogę. Prawdopodobnie dlatego, że Niemcy wkroczyli od strony Słowacji, skierowali się na północ. Jak większość Polaków Franciszek sądził, że siły niemieckie, a później również Armia Czerwona zostaną szybko gdzieś po drodze zatrzymane, rozgromione i wojna szybko się skończy. Tak uciekając, dotarli do Miechowa. Tutaj, gdzieś pod jakimś płotem drżący o rodzinę ekswojskowy zakopał swój mundur, większość dokumentów i odznaczeń. Bał się, że wpadną w niepowołane ręce. Maleńka Emilia tak zapamiętała te trudne dla rodziny momenty: "Po drodze były już bombardowania, pamiętam straszliwą trwogę, lęk przed bombami, chowanie się w rowach i krzakach jak nadlatywały samoloty. Nic nie rozumiałam z tego, ale instynktownie straszliwie się bałam. Płakałam na tym trzęsącym się wozie, krzycząc: "Itler bije!" Ojciec trzymał mnie mocno na kolanach, okrywając wojskowym płaszczem...".

Konszachty

Jak i kiedy Franciszek Płaczek wrócił z rodziną do Nowego Targu, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że z racji tego, że urodził się w zaborze pruskim, biegle władał językiem niemieckim. Z tego też powodu dostał zatrudnienie w niemieckim biurze zatrudnienia na terenie Nowego Targu. Niemcy hołdowali wówczas zasadzie, że dorosły musi pracować. Kto nie wykazał się zatrudnieniem, podlegał przymusowemu wywozowi na roboty do Niemiec. I tu znów mógł zainterweniować Franciszek. Jako że miał takie możliwości, starał się „ukryć” jak najwięcej ludzi przed wywózką. Współpracując z wieloma kupcami i rzemieślnikami w mieście, rejestrował u nich jako pracowników zagrożonych ludzi. Nawet w mieszkaniu, które zajmował z rodziną, było kolejno zarejestrowanych kilka młodych kobiet jako pomoce domowe (mała Emilia zapamiętała Marię, Helenę oraz Zofię). Rodzina przypuszcza, że współpracował też z Armią Krajową, choć nie ma na to żadnych oficjalnych dokumentów.

- Pamiętam, jak nocami po cichu wyjeżdżał do Rabki, do Jordanowa, wracał wczesnym rankiem i szedł do pracy. To biuro mieściło się w obecnym budynku ZUS-u przy ul. Królowej Jadwigi. Przychodziłam tam "do taty", a grube Niemry częstowały mnie cukierkami - wspomina jego córka Emilia.

Inną funkcją, którą powierzyli Franciszkowi Niemcy, było stanowisko biegłego w sądzie. Zawsze jednak starał się tłumaczyć tak, żeby ochronić oskarżonego. Według zeznań rodziny niemieccy urzędnicy wielokrotnie próbowali też zmusić ich przodka do przyjęcia karty Volksdeutcha. On jednak konsekwentnie odmawiał. Podobno po zakończeniu wojny Urząd Bezpieczeństwa wielokrotnie wzywał go do złożenia zeznań na temat jego pracy w czasie okupacji... Nic jednak z tych starań nie wynikło.

Ostatnią posadą, której podjął się Franciszek Płaczek, było stanowisko kierownika wapiennika i kamieniołomu w Rogoźniku oraz planisty.

Zmarł 16 lipca 1958 r. na raka płuc wywołanego ogromną liczbą wypalanych papierosów oraz raną odniesioną w walkach pod Verdun. Miał 63 lata. Leży na nowotarskim cmentarzu.

Krystyna Waniczek, Wojtek Kilanowicz

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Reklama
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
    Tel.: 668
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • PRACA | dam
    Zakopane - zatrudnimy KONSERWATORA. tel: 502 350 981, 602 484 233
  • PRACA | dam
    Jeśli lubisz kontakt z ludźmi, a kawa to Twoja pasja. Zadzwoń i dołącz do Samanty w Zakopanem. Zapraszamy! Tel. 666 387 888.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    OWCZARKI PODHALAŃSKIE - szczenięta - 506 368 311.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja w Zakopanem zatrudni POMOC KUCHENNĄ na sezon letni. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OSOBĘ NA STANOWISKO: ZMYWAK/OBIERAK. Praca stała lub sezonowa. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ POMOC KUCHENNĄ - Zakopane Jaszczurówka/Chłabówka - 601 50 44 86
  • SPRZEDAŻ | różne
    OPAŁ BUK. 660 079 941.
  • SPRZEDAŻ | różne
    PIERZE I PUCH Z GĘSI. 536 88 77 35.
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Sprzedaż NIERUCHOMOŚCI na Podhalu. Zadzwoń 792 250 793 lub skorzystaj z formularza na www.dobrasprzedaz.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupię MIESZKANIE w Nowym Targu. Bezpośrednio od właściciela. Może być do remontu. Pomogę załatwić formalności. Tel. 603 607 360.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-01-11 21:19 Niezapomniany konkurs na Wielkiej Krokwi. Pożegnanie Kamila Stocha (ZDJĘCIA) 4 2026-01-11 21:00 Zbójnicek z przedstawieniem. Stajenka w Tatrach. (ZDJĘCIA) 2026-01-11 19:59 Cały czas pada śnieg. Trwa akcja odśnieżania ulic 2 2026-01-11 19:15 Kamil Stoch żegna się z kibicami. Wzruszające chwile na Wielkiej Krokwi (WIDEO) 2 2026-01-11 17:53 Na Wielkiej Krokwi wygrywa Anze Lanisek. Polacy poza pierwszą dziesiątką 2 2026-01-11 17:10 Ostatni skok Kamila Stocha na Wielkiej Krokwi (WIDEO) 4 2026-01-11 17:09 Prezydent Karol Nawrocki kibicuje polskim skoczkom (WIDEO) 12 2026-01-11 16:00 Kolędy z Bończyk, Wójcickim i Mijalem (ZDJĘCIA, WIDEO) 1 2026-01-11 15:34 Domen Prevc najlepszy w serii próbnej. Tomasiak czwarty, Kubacki piąty 2026-01-11 15:00 "Żywa okładka". Poznaj laureatów konkursu 2026-01-11 14:30 Piękna zima na Drodze pod Reglami. Wieje wiatr, który może utrudnić skoki (WIDEO) 4 2026-01-11 14:00 Deportują naszych z Ameryki 18 2026-01-11 13:45 Nocne akcje ratunkowe TOPR w Tatrach 2026-01-11 13:23 Takie warunki panują na zakopiance (WIDEO) 3 2026-01-11 13:00 XII Puchar Zakopanego Amatorów w Narciarstwie Alpejskim zainaugurowany na Harendzie! 2026-01-11 12:34 Zagubieni kibice. Jednemu groziło zamarznięcie. Było bezpiecznie, ale policjanci mieli sporo pracy 3 2026-01-11 12:31 Ratownicy podhalańscy GOPR żegnają swojego kolegę 2026-01-11 12:29 Od godz. 16 wielkie skakanie na Wielkiej Krokwi. Pożegnanie Kamila Stocha 1 2026-01-11 12:00 Rewolucja w najmie krótkoterminowym nadciąga, trwają konsultacje społeczne 5 2026-01-11 11:19 Dobre rady zawsze w cenie. Mamy dla Was książki 2026-01-11 11:00 Zima trzyma. Od rana w Zakopanem sypie śnieg (WIDEO) 2 2026-01-11 11:00 Zderzenie dwóch aut w Leśnicy 2026-01-11 10:00 Poszukujemy domu dla młodej rudej kotki 5 2026-01-11 09:59 Prezydent Andrzej Duda otworzył 12H Slalom Maraton (WIDEO, ZDJĘCIA) 1 2026-01-11 09:00 Mała cząstka wielkiej historii 2026-01-11 07:59 Siatkarskie zmagania (ZDJĘCIA) 2026-01-10 21:55 Wielkie święto na Wielkiej Krokwi (ZDJĘCIA) 2 2026-01-10 21:29 Świetny początek Paranarciarskich Mistrzostw Polski 2026. Zawodnicy HANDICAP Zakopane z dziewięcioma medalami 2026-01-10 20:39 Bardzo zła jakość powietrza w dolnej części Zakopanego 21 2026-01-10 20:10 Potężna lawina w Gruzji. Wiele osób pod śniegiem 2 2026-01-10 20:00 Przed wypadkiem uwielbiał góry 2026-01-10 19:10 Krupówki po Pucharze Świata wypełnione kibicami (WIDEO) 1 2026-01-10 19:00 Rusza remont dawnej szkoły muzycznej w Parku Miejskim. Powstanie filia Muzeum Tatrzańskiego 1 2026-01-10 18:00 Chcesz wiedzieć jak poprawić widoczność firmy w sieci, przyjdź na spotkanie 2026-01-10 17:46 Polacy na trzecim miejscu w Zakopanem! 1 2026-01-10 17:00 Nowa hala maszyn u artystów, głównie do obróbki drewna 2026-01-10 15:59 Klasycznym czy jodełką na Turbacz 2 2026-01-10 14:58 Słabe skoki Polaków. Fettner najlepszy w kwalifikacjach. Tomasiak i Kubacki w konkursie duetów 2026-01-10 14:20 Kibice zmierzają na Wielką Krokiew (WIDEO) 1 2026-01-10 13:59 Ostrzeżeni przed opadami śniegu. W Tatrach nawet 40 cm 2026-01-10 12:59 Pierwszy trening bez Polaków. Drugi wygrywa Prevc, Kubacki najlepszy z Polaków 2026-01-10 11:59 Jeden telefon może uratować przed zamarznięciem. Reagujmy! 2 2026-01-10 10:59 Wielka Krokiew przygotowana na Puchar Świata (WIDEO) 2 2026-01-10 10:18 Policja przekazuje ważne informacje przed Pucharem Świata 2026-01-10 10:00 Szczęśliwego Nowego Targu! Burmistrz wznosi toast! (ZDJĘCIA) 4 2026-01-10 09:00 Wygłodzony pies odebrany właścicielom. Zbiórka na jego leczenie i utrzymanie 14 2026-01-10 08:00 Trauma nasza codzienna, darmowe szkolenia jak radzić sobie w trudnych sytuacjach 2026-01-09 21:05 Tajny trening i skład kadry Polaków na Puchar Świata 1 2026-01-09 21:00 Prawie trzydzieści stopni na minusie, padł akumulator w stacji pomiarowej 6 2026-01-09 20:00 Uwaga kierowcy - w sobotę możliwe spore utrudnienia na zakopiance 2
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-01-11 22:15 1. CZŁOWIEK który ma SERCE i SUMIENIE powinien reagować ma krzywdę KAŻDEGO - zarówno człowieka jak i zwierzęcia.. Jednemu trafi się widok seniora marznącego w nieogrzanym mieszkaniu, innemu dziecko żyjące w biedzie lub krzywdzone przez pożal się Boże "rodziców" a jeszcze innemu pies trzęsący się z zimna na łańcuchu w błocie i bez budy. Na wszystkie przypadki powinno się reagować. JEDNO DRUGIEGO NIE WYKLUCZA - wszyscy cierpią jednakowo i wszystkim należy pomóc 2026-01-11 22:14 2. Ten ICE to na pewno jakieś ruskie onuce działające dla putina pod przykrywką. Ściągają Polaków do Polski żeby putin mógł nas w końcu zaatakować. Bo nie chce nas atakować nieuczciwie jak jesteśmy w niepełnym składzie. Tylko się z nami drażni. Mógłby też w Polsce się dogadać żebyśmy odsyłali kraińców do siebie żeby też byli w pełnym skladzie. 2026-01-11 22:06 3. "Kiedy Polska będzie suwerennym państwem?" No! Bardzo dobre pytanie. Może najpierw trzeba wprowadzić ustawę o zdrajcach, szpiegach i obcych agentach? Tylko że agenci obcego interesu musieliby ukręcić bata na samych siebie. To raczej nie przejdzie. A dopóki jest ciepła woda w kranie Polacy nie wyjdą na ulice. Czyli ja raczej obstawiam ze Polska nigdy nie będzie suwerenna. Ale kolonia jest piękna. I najlepsi ci górale co tak zakochani w dolarach i hamaryce. Jak dzieci we mgle. 2026-01-11 21:56 4. gał akronim. Gangus to ciebie zrobił trollu. 2026-01-11 21:56 5. Dziś już niedziela w Krościenku po godzinie 18 tej jakiś de...i na quadzie urządzał sobie rajd ul.św.Kingii i Rynek.akurat szedłem z żoną musiałem uciekać z przejścia bo by mnie ten cym....ł rozjechał.Człowieku apel do Ciebie nie jesteś sam na drodze!!!! 2026-01-11 21:56 6. Chcieliście prawicowego Trumpa to macie. Było kochani zalegalizować pobyt. 2026-01-11 21:55 7. Jakby uruchomić im strefę czystego transportu w Zakopanem to by tu dziady nie przyjeżdżały. Wróciliby prawdziwi turyści. No ale teraz do Krakowa na kopiec z psem się nie mogą wybrać to będą tutaj szkudzić. 2026-01-11 21:48 8. Pieski i kotki biorą pewnie lewacy i wielbiciele Tuska ale czy nie zastanawia cię że tyle jest PRAWDZIWYCH KATOLIKÓW i PRZECIWNIKÓW ABORCJI w naszym Kraju i nie ma kto adoptować biednych, opuszczonych - a często chorych dzieci ???? Jak to się ma do głoszonych przez nich wzruszających apeli o obronie każdego życia poczętego ???? Łatwo głosić, bronić i protestować - to nic nie kosztuje - ale wychowanie dziecka już tak, i tu chętnych wśród "głosicieli" CAŁKOWITY BRAK. Obłuda i tyle w temacie. 2026-01-11 21:47 9. Piękna ta nasza kolonia! Taka amerykańska. 2026-01-11 21:47 10. I dobrze niech kończy ,a ten znak krzyża polskich skoczków jest żenujący ...cały świat z nas sie śmieje! i panie Stoch ,stracił pan resztki honoru podając rękę gangusowi i sutenerowi...
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama