Reklama

2023-12-07 20:46:01

Reklama

Czytamy

Piekło nie zamarzło. Ono właśnie się obudziło. Konkurs dla czytelników

Legendy nie umierają - tylko ludzie, którzy nie dają im wiary, a zło nigdy nie śpi. Przekonacie się o tym czytając najnowszą powieść Michała Śmielaka "Osada".

„Ciemność wpełzała do domostwa, wypełniając lepką czernią wszystkie kąty nieoświetlone przez chybotliwe światło lampy. Lęgły się w niej wszelkie potwory tego świata, to przecież rzecz pewna, bo i gdzie miałoby się to plugastwo chować, jak nie właśnie tam, w miejscu za dnia dobrym, a po zmroku złym. Duchy siadające nocą na piersi, wąpierze chłeptające ciepłą krew, demony wyjące po nocach czy zjawy latające z grudniowymi wiatrami, tłukące się do okien. One wszystkie pragnęły ciepła życia człowieczego, bo swojego nie miały, istoty przeklęte, które toczą marznącą krew, a oczy ich są niczym lód.” (fragment książki „Osada”)

Zimą 1978 roku świat był bliski końca. Śnieg przykrył ziemię grubą warstwą, a niektórzy twierdzili, że nawet piekło zamarzło. Tymczasem ono właśnie wtedy się obudziło. W maleńkiej wsi położonej u stóp Karkonoszy podporucznik Jan Ryś spędzał pierwsze od dawna Boże Narodzenie w gronie najbliższych. Świąteczną sielankę przerwał atak zimy, odcinając malutką osadę od świata. Skazana na porażkę walka z bezwzględnymi siłami natury zeszła jednak na drugi plan, gdy zaginęła Anula. Nie wróciła po pasterce do domu. Jej zwłoki wciśnięte były do studni stojącej na środku wsi. W obliczu zbrodni wśród mieszkańców zbudziły się dawne animozje, głęboko skrywane lęki i tajemnice, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.

Bo „w zimie za oknem po nocy złe chadza”

„O tak, były tam, psiejuchy, tylko lampa je odstraszała, a w niej knot coraz krótszy, a i nafty jakby ubywało za szybko. A co będzie, jak dziadek przyśnie i nie napełni lampy albo knot się skończy? Czy rzucą się na nas, zatopią kły w miękkich gardłach, będą mlaskać z rozkoszy, spijając posokę, cieszyć się z łatwego posiłku?

Może to jednak nie lampa, nie światło, a głos dziadka trzymał je na wodzy? Bo on je znał, widział wiele razy, jego małe, okolone pajęczą plątaniną zmarszczek oczy tak wiele widziały, rzeczy złych i dobrych. Każdy siwy włos dziadka był rachunkiem za zobaczone zło, a widział go podobno wiele. I teraz o nim opowiadał…” (fragment książki „Osada”)

Ryś był wówczas niedoświadczonym policjantem. To była jego pierwsza sprawa. Czy w tej sytuacji udźwignie ciężar wytropienia mordercy? Ile prawdy jest w powtarzanej przez starszych mieszkańców legendzie, że wieś nawiedziła Mara, demon mrozu i śmierci, który już niegdyś zebrał krwawe żniwo?

Czterdzieści lat po tamtych wydarzeniach policjanci z Archiwum X wzywają emerytowanego Jana Rysia na przesłuchanie dotyczące zbrodni z 1978 roku, tym samym budząc uśpione demony.

W „Osadzie” Michał Śmielak kolejny raz buduje duszną atmosferę małej społeczności, pokazując, że zło nigdy nie śpi... Podkręcają ją jeszcze wplecione w fabułę tajemnicze postaci z baśni i legend, którymi jeszcze niedawno żyło to miejsce. Wystarczy zapytać pokolenia, które coraz mniej już pamięta i o którym my sami pamiętamy coraz rzadziej.

SŁOW KILKA O AUTORZE:
Michał Śmielak mieszka w Sandomierzu, polskiej stolicy zbrodni, zatem rozwiązywanie zagadek kryminalnych ma we krwi. Czytelnikom przedstawił się w 2021 roku świetnie przyjętym kryminałem „Znachor”. Od tamtej pory eksploruje literacko kolejne wymiary związane ze zbrodnią i karą, co zaowocowało wydaniem już pięciu powieści. Wszystkie trafiły na listy bestsellerów, co pozwala mu spełnić największe marzenie z dzieciństwa: być pisarzem i oddawać w ręce Czytelników kolejne historie. Jego książki cechuje nawiązanie do historii, wierzeń i legend oraz humor łagodzący brutalność kryminalnej opowieści. Niezmiennie twierdzi, że w pisaniu najważniejsze to dobrze opowiedzieć historię. Prywatnie fan rekonstrukcji historycznej, szwendania się po górach, ciężkiej muzyki, gier mmorpg, motocykli oraz dobrego jedzenia.

FRAGMENT POWIEŚCI:
Rozdział 1
Mara
Rok 1978

"Ciemność wpełzała do domostwa, wypełniając lepką czernią wszystkie kąty nieoświetlone przez chybotliwe światło lampy. Lęgły się w niej wszelkie potwory tego świata, to przecież rzecz pewna, bo i gdzie miałoby się to plugastwo chować, jak nie właśnie tam, w miejscu za dnia dobrym, a po zmroku złym. Duchy siadające nocą na piersi, wąpierze chłeptające ciepłą krew, demony wyjące po nocach czy zjawy latające z grudniowymi wiatrami, tłukące się do okien. One wszystkie pragnęły ciepła życia człowieczego, bo swojego nie miały, istoty przeklęte, które toczą marznącą krew, a oczy ich są niczym lód.

O tak, były tam, psiejuchy, tylko lampa je odstraszała, a w niej knot coraz krótszy, a i nafty jakby ubywało za szybko. A co będzie, jak dziadek przyśnie i nie napełni lampy albo knot się skończy? Czy rzucą się na nas, zatopią kły w miękkich gardłach, będą mlaskać z rozkoszy, spijając posokę, cieszyć się z łatwego posiłku?

Może to jednak nie lampa, nie światło, a głos dziadka trzymał je na wodzy? Bo on je znał, widział wiele razy, jego małe, okolone pajęczą plątaniną zmarszczek oczy tak wiele widziały, rzeczy złych i dobrych. Każdy siwy włos dziadka był rachunkiem za zobaczone zło, a widział go podobno wiele. I teraz  o nim opowiadał.

– Sto lat będzie nazad, jak to było – powiedział staruszek po długiej chwili wpatrywania się w płonący kominek. – Ja to jeszcze nie byłem na świecie, ale ojciec opowiadał,  a mówił tylko to, co sam widział.

Dziadek znowu zamilkł i nie odrywał oczu od wymurowanego szarymi kamieniami kominka wypełnionego raźnymi płomieniami. Skakały, tańczyły, głupio i bezmyślnie, jak to one, ale bez nich człowiek by zamarzł, ot co. Zatem i z głupiego może być pożytek. Listopad zgotował im niemal lato, dawno już tak nie było, potem deszcze, jakby kto w niebie staw opróżniał, no a grudzień nasłał mrozy pierwej bez śniegu, ale już się po polach bieliło, więc zostało nam siedzieć w chałupie i słuchać.

– Zima też była tęga, zaczęła się w listopadzie i trzymała do maja. Jednego dnia słońce i radość, a drugiego ciemność i mróz. Żeby tak po bożemu, że pierwej zimno, a potem lód kałuże skuje, człowiek wtedy wie, czego się spodziewać, ale nie, przyszło i już.

– I wtedy też tak wyło? – zapytał Pietruś, podrostek jeszcze.

Cała sprawa rozchodziła się o to, że odkąd ścisnęły mrozy, coś przeraźliwie wyło po nocy, aż wszyscy wstrzymywali pod pierzynami oddech, żeby złego nie skusić, nie zwabić do domu. Gdy zapadały ciemności, a księżyc wchodził wysoko na niebo, coraz cieńszy i chudszy, po wiosce momentalnie rozlegało się wycie. Gdy tylko ktoś wychodził sprawdzić, co to tak wyje, to nastawała cisza jak makiem zasiał.

– Wyło – potwierdził dziadek i przeniósł wzrok na Pietrka, smutny, zmęczony, po części zakryty bielmem.

– I co? – pyta jak głupi braciszek, jak dziecko, chociaż idzie mu już na szesnasty rok, to i rozumu powinien kapkę mieć.

– Wiesz, Pietruś, dlaczego w zimie noce długie? – zapytał dziadek.

– Nie – odpowiada.

– Bo w lecie to człowiek spiżarnie napełnia, dlatego musi cały dzień chodzić, orać, sadzić, żniwować. Ma wtedy zapasów do wiosny, on i jego chudoba. W zimie za to żniwuje wszystko, co złe. Dla nich zima. Ale dla nas zimno, dla nas mróz. To ostrzeżenie, żeby człowiek za próg nosa nie wystawiał, na dupie ma siedzieć w ciepłej chałupie i wypatrywać wiosny. Bo w zimie za oknem po nocy złe chadza.

– Nijak złego wypatrzeć – odparł Pietruś.

– Bo my do takiego widoku niezwyczajni – odpowiedział cierpliwie dziadek. – Bóg mądrze zrobił i żeby nam oszczędzić takich potworności, to na szyby sprowadza mróz, kwiaty piękne maluje. Nie masz co tedy wyglądać na świat, ciemność świdrować okiem, bo niczego nie zobaczysz. Patrz na kwiaty, powiada Bóg, com ci je wymalował, a potem idź spać. W domu jesteś bezpieczny. Wiele jest znaków, że zimą diabeł blisko jest, tylko ludzie głupie, patrzą, a nie widzą.

– Jakich znaków? – zapytała Esterka, najstarsza z moich sióstr.

– Raz, że noc długa, żeby demony mogły swobodnie polować, bo za dnia śpią. Jednak przez to okrutnie głodne, bo jak się w lecie przebudzą, to jeszcze nie zdążą się porządnie po zadku podrapać i przeciągnąć, jak noc się kończy i trza iść spać.

– Ano tak – zgodziła się Esterka. – I co jeszcze, dziaduniu?

– Ot choćby zobaczcie, że w lecie jak naciągniesz wody ze studni, to zimna, aż w zęby kole, tak jest?

– Ano – potwierdził mój ojciec. – Tak jest.

– Ale w zimie też możesz wody naciągnąć, nawet jakby mróz był taki, że ptaki w powietrzu zamarzają, co się zdarzało.

– Bywało – wtrącił się ponownie ojciec.

– Bo w zimie piekło bliżej podchodzi i to, co w ziemi, to podgrzewa, dlatego woda w studni nie zamarza.

– Ano racja – zgodził się ojciec, a wszyscy pozostali pokiwali głowami.

– A jaki najstraszniejszy zły jest? – zapytał Pietruś. – Ten, co tak wyje.

Dziadek odwrócił głowę w stronę kominka, jakby musiał coś z płomieni wyczytać, jakąś prawdę. Może i tak jest, że długie życie zapisuje swoje mądrości w czymś ulotnym, jak choćby w ogniu, i tylko starzy potrafią z nich czytać, kto wie. Młodzi nie tracą czasu na ślepienie w ogień, wiecznie za czymś biegają, dokądś się śpieszą, nie ma u nich chwili na mądrość.

– To nie on, ino ona – powiedział po chwili dziadek cichym głosem.

– Ona? – zapytały jednym głosem dziewczynki.

– Mówią na nią „Mara” – oznajmił dziadunio. – Ale dawniej zwali Śmiercicha.

– Co robi? – zapytał Pietruś.

– Przychodzi z pierwszym mrozem, żeby jej stopy z kości ostrych niczym noże nie zapadały się w miękkiej ziemi. I żniwuje. Aż do pierwszego ciepła, a nie ma tak, że patrzy, kogo zabrać, chociaż starą krew najbardziej lubi, stąd się mawia: „cieszy się starzec, że przeżył marzec”. Jednak nie pogardzi młodą dziewczyną, rosłym gospodarzem czy podrostkiem.

– A dzieci? – zapytała Esterka.

– Na dziatki małe też ma smaka – powiedział dziadunio, na co małe bąki skuliły się w sobie.

– Skąd dziadek to wszystko wie? – zapytałem.

Staruszek pochylił się nad kominkiem, dorzucił jedno polano, przez co ogień na chwilę przygasł, ale nie minęło długo, jak wstąpiło w płomienie nowe życie i ochoczo zabrały się do kawałka jabłoni, którą połamała burza w środku lata.

– Sto lat temu to było – powiedział cicho dziadek. – Najpierw wyło to coś po nocach, tak było, tak ojciec opowiadał. Jednej nocy ucichła Mara w końcu i ludzie myśleli, że poszła sobie precz przepadła, że odwilż krótka przyjdzie. Rano, jak wyszli po wodę do studni, to śnieg przed chałupą czerwony był, nie biały. Czerwony jak pole maków, a to zima przecie, gdzie maki? Dziewczyna leżała na środku podwórca, biała na czerwonym śniegu. Nogi i ręce rozłożone, jakby się witać chciała."

Uwaga, książka!
Od Wydawnictwa SKARPA WARSZAWSKA mamy dla was 2 egzemplarze książki. Otrzymają je osoby, które napiszą do nas jako pierwsze na adres: konkurs@24tp.pl. W treści maila podajcie imię, nazwisko i adres, a w tytule wpiszcie: Osada.

an







 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Reklama
  • SPRZEDAŻ | różne
    OPAŁ SUCHY. 609 053 978
  • KOMUNIKATY
    SOŁTYS SOŁECTWA PORONIN INFORMUJE, ŻE W DNIACH OD 26 LUTEGO 2024 r. DO 1 MARCA 2024 r. W GODZINACH OD 8.00 DO 15.00 BĘDZIE WYDAWAŁ NAKAZY PŁATNICZE I RACHUNKI ZA ODPADY KOMUNALNE ORAZ PRZYJMOWAŁ WPŁATY PODATKÓW W BUDYNKU REMIZY OSP PORONIN. Sołtys Sołectwa Poronin Stanisław Orawiec.
  • PRACA | dam
    Doświadczony deweloper zatrudni na stanowisko KIEROWNIK BUDOWY m. Kluszkowce - instalacje elektryczne oraz niskoprądowe, hydrauliczne, tynki oraz docieplenia, wykończeniowe oraz instalacyjne.
  • SPRZEDAŻ | różne
    PIERZE I PUCH Z GĘSI. 534 122 947.
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy na budowie okolice Bukowiny Tatrzańskiej. 601912296
    Tel.: 601912296
  • SPRZEDAŻ | różne
    DESKI ŚWIERKOWE, dł. 5 m, szer. 53 mm. DRZEWO OPAŁOWE BUK. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    ADAPTACJA PODDASZY, OCIEPLENIA WEŁNĄ MINERALNĄ, SUFITY PODWIESZANE, ZABUDOWY GK, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ. 660 079 941.
  • PRACA | dam
    PENSJONAT "Willa Park" W CENTRUM ZAKOPANEGO ZATRUDNI KIEROWNIKA RECEPCJI/RECEPCJONISTĘ ORAZ POMOC DO PRZYGOTOWYWANIA ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI. 509 170 212
    Tel.: 509 170 212
  • RÓŻNE
    OBWOŹNY SKUP ZŁOMU - dojazd do klienta. 536269912.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA, PŁYTKI, PANELE, MALOWANIE itp. 796 544 016.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL NA PIZZERIĘ W ZAKOPANEM. 502 658 638
  • SPRZEDAŻ | różne
    SPRZEDAM SIANO W BALACH. 502 658 638
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA PLAC POD MAGAZYN. 502 658 638
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA HALE NA WARSZTAT SAMOCHODOWY, LAKIERNIĘ, PRALNIE, HURTOWNIĘ, MAGAZYN. 502 658 638
  • KUPNO
    Kupię cielęta małe Byczki. Simental i inne płatność przy odbiorze. Proszę dzwonić. Odbiór co 2 tygodnie. 724732680 chybachyba@o2.pl
    Tel.: 724732680
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCĘ DO MAŁEGO SKLEPU SPOŻYWCZEGO w Białym Dunajcu (emerytki, praca co drugi dzień). 606 751 451.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    POSZUKUJĘ DOMU W STYLU GÓRALSKIM, ok. 100 m2, Zakopane, bliskie Kościelisko - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIE DOM LUB PENSJONAT POWYŻEJ 200 M2 W ZAKOPANEM ZA GOTÓWKĘ NR KONTAKTOWY 517 340 125 ŁUKASZ luklis86@gmail.com.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    Sprzedam KANTÓWKĘ, KROKWIE, DESKI - 788 344 233.
  • PRACA | dam
    Stacja Narciarska Polana Szymoszkowa zatrudni na sezon zimowy do pracy w gastronomii: - BARMANKI - POMOCE KUCHENNE - OSOBY NA ZMYWAK I DO ZBIERANIA NACZYŃ Z SALI Więcej informacji pod nr tel.: 693 319 707
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ NIERUCHOMOŚCI ZA GOTÓKĘ! PODHALE! DZIAŁKA, DOM, MIESZKANIE. +48600404554 grz.wicik@gmail.com
    Tel.: 48600404554
  • PRACA | dam
    POMOC KUCHENNĄ (kobietę) do pensjonatu w centrum Zakopanego. Na pełny etat, praca zmianowa 7-19, co drugi dzień. Brak zakwaterowania. Dobre warunki finansowe, benefity. 502 716 694
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ KIEROWCĘ NA POMOC DROGOWĄ KAT C + E. 601 502 208
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Spokojna kobieta szuka KAWALERKI w Zakopanem. Na dłuższy okres. 692 340 991.
  • PRACA | dam
    PAPI SERVICE SP. Z O.O. ZATRUDNI KIEROWCÓW. WYMAGANE KAT. C+E ORAZ UPRAWNIENIA ADR . TEL.182074845
  • USŁUGI | inne
    PRALNIA ZAWRAT - PRANIE, MAGLOWANIE - pościele, obrusy, ręczniki itp. 501 788 640
  • RÓŻNE
    PAPI SERVICE - OLEJ OPAŁOWY i OLEJ NAPĘDOWY. BIURO: PORONIN, KASPROWICZA 28 PON.-PIĄT. 08.-17.00 Tel./fax 18 20 74 845, 18 20 74 224 STACJE PALIW: ZAKOPANE, SPYRKÓWKA 4 NOWY TARG, SKŁADOWA 11 CENY HURTOWE. ZAPRASZAMY.
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI BLACHARSKO-DEKARSKIE, KRYCIE I PRZEKRYCIA DACHÓW, KOMINY, BALKONY, RYNNY, GZYMSY, FASADY. 889 388 484.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wynajmę HALĘ: MAGAZYN/ PRODUKCJA - 250m. Nowy Targ, ul. Składowa. Tel. 602 290 555
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA ROLNA 1.2 HA - JORDANÓW. 515 459 584.
  • PRACA | dam
    Sklep Gil Market w Białym Dunajcu zatrudni SPRZEDAWCZYNIĘ. 18 20 739 05.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DWUPOZIOMOWE MIESZKANIE na Pardałówce - 607 506 428.
  • PRACA | szukam
    SPRZĄTANIE DOMÓW, MIESZKAŃ. 575 450 977, 739 632 283.
  • BIZNES
    Sprzedam WPOŻYCZALNIĘ NART I SNOWBORDU. 662 370 510.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    POLE ORNE. 505 429 375.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2024-02-25 21:40 Realni powstańcy - promocja książki "Pogniywany Nepomuk" 2024-02-25 21:00 W iście kocim stylu. Relaks w leśnych ostępach (WIDEO) 2024-02-25 20:15 Piękny widok z mało znanego miejsca (WIDEO) 1 2024-02-25 19:30 Wzrok za 3 mln złotych! Miętustwo pomaga Marysi Białońskiej 1 2024-02-25 18:43 Taka fatalna zima uderza w wielu przedsiębiorców. Czas zmienić branżę? 8 2024-02-25 18:04 W Krynicy rozdano Małe Kryształowe Kule. Oskar Kwiatkowski w gronie najlepszych 2024-02-25 18:00 Nasz czytelnik znalazł sposób na parkujący złom. Będzie skuteczny? 4 2024-02-25 17:51 Upadek Kubackiego i dobre skoki Stocha 4 2024-02-25 17:13 Korki za Nowym Targiem, później jedziemy już bez utrudnień 1 2024-02-25 17:00 Kiedy zostanie oddane nowe skrzydło jednej z największych galerii handlowych w regionie? 1 2024-02-25 16:15 Będzie połączenie autobusowe Polany Szaflarskiej z dworcem kolejowym 1 2024-02-25 15:30 Otwieramy sezon rowerowy w Szczawnicy (WIDEO) 3 2024-02-25 14:51 Żmijki, owijaki, furmańskie rękawice - targowisko w Łopusznej pęka w szwach (WIDEO) (WIDEO) 1 2024-02-25 14:45 Bardzo niski poziom wody, potok Bystra ledwo ciecze (WIDEO) 4 2024-02-25 14:30 Spotkanie górskie na zakończenie ferii 1 2024-02-25 13:15 Cyja ta gmina - ruszyli by odbić Bukowinę 15 2024-02-25 12:44 Rozgrzewka prezydenta na Kasprowym. Andrzej Duda bierze udział w maratonie narciarskim (WIDEO) 23 2024-02-25 12:40 Kolizja w Szaflarach. Korki na zakopiance 1 2024-02-25 11:59 Obroń nas Stachu w tych trudnych czasach (WIDEO) 1 2024-02-25 11:00 Wojna na promocje w marketach nie ma końca 5 2024-02-25 08:59 O poranku weszliśmy dla Was na Nosal (WIDEO) 4 2024-02-25 08:00 Jeszcze tylko przez tydzień na rynku można będzie kręcić piruety 2024-02-24 23:00 Sklep odzieżowy znanej marki przy Krupówkach zamknięty. Co się dzieje? 2024-02-24 21:45 Miał być bóbr, wyszła wydra (WIDEO) 1 2024-02-24 20:59 Oskar Kwiatkowski 11. w Pucharze Świata w Krynicy 1 2024-02-24 20:15 Polscy skialpiniści porwani przez lawinę w Tatrach Słowackich. Narciarze są ranni 1 2024-02-24 19:00 Rzędy krzyży, trochę jak na cmentarzu, lecz zwiastują zwycięstwo życia nad śmiercią (WIDEO) 1 2024-02-24 18:00 Waksmund żąda poszerzenia terenów budowlanych 7 2024-02-24 17:00 Opuszczona i zrujnowana, była regularnie dewastowana i palona, zostanie jednak uratowana 9 2024-02-24 16:00 To jedyne miejsce w mieście gdzie jeszcze można zapiąć narty i pobiegać 2 2024-02-24 15:30 O Pienińską Basztę. Zapisy do turnieju szachowego 1 2024-02-24 15:07 Zaginął czarny pies - pomóżcie go odnaleźć! 2024-02-24 15:00 Solidarni z walczącą Ukrainą (WIDEO) 27 2024-02-24 14:36 Lądował śmigłowiec LPR z pomocą rolnikowi 2024-02-24 14:16 Na Bulwarach Słowackiego drzewo spadło na ulicę 2024-02-24 13:30 Z cyklu Mam "Wam coś do powiedzenia" - Marek Brynkus nie powiedział nic 2024-02-24 12:30 Kolejna buda szpeci krajobraz w centrum Zakopanego 8 2024-02-24 12:00 Targowisko w Łopusznej już w niedzielę 2024-02-24 11:30 Jako przedsiębiorcę mnie ta sytuacja bulwersuje. Ile Zakopane wydaje na otwieranie sezonu? 27 2024-02-24 10:45 Zobaczcie jak dziś w Tatrach wieje! (WIDEO) 2024-02-24 10:30 Masz stare, szkolne zdjęcia to je przynieś, bo szykują się niezłe urodziny 2024-02-24 09:30 W Tatrach wieje coraz mocniej. Prawie 150 km na godz. na Kasprowym 1 2024-02-24 09:30 Zakopane biegnie Tropem Wilczym. Zapisy 1 2024-02-24 09:00 Ostatni dzwonek na czyszczenie budek dla ptaków 2024-02-24 08:00 Dwa lata od ataku Rosji na Ukrainę. O tym pisaliśmy w lutym 2022 r. 5 2024-02-23 22:29 Za nami uroczysta ceremonia losowania numerów startowych 2024-02-23 22:00 Zło może uwieść człowieka, ale nie może zostać człowiekiem (WIDEO) 1 2024-02-23 21:17 Odrapać Krupówki z obrzydlistwa, sprawić by miasto znów stało się silne 21 2024-02-23 20:19 Pożar warsztatu w Murzasichlu. Błyskawiczna akcja strażaków (WIDEO) 2024-02-23 20:00 Dramatyczna akcja ratunkowa przy górnej stacji kolejki na Tobołowie 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2024-02-25 23:25 1. I bardzo dobrze że niema zimy i tych hałaśliwych skuterów ,.wreszcie cisza . 2024-02-25 22:43 2. @Bialczanka a oddasz/sprzedasz swoją działkę na skwer, ścieżkę itd ? To co można było wydzierżawić od kurii pod tego typu rzeczy to już jest Bani. A plac między szkołą i salka albo za parkingiem kościelnym byłby super na takie inwestycje.No ale Bania i sołtys rządzą 2024-02-25 21:55 3. Ludzie raczej nie czytają internetu bo by tak ochoczo nie korzystali z tych promocji... raczej w ogóle nie czytają :-) naści piasku kiełbaski :-) 2024-02-25 21:53 4. "Obroń nas Stachu w tych trudnych czasach" A to Stachu wam nie powiedział że tylko maseczki i paszporty kowidowe mogą was obronić? Ciekawe czy sprawdzaliście wszystkich gości? Nie boicie się że ktoś mógł mieć kupiony od oszusta albo sfałszowany. A tu wszyscy tak dmuchają kowidami na torta, na świeczki, na innych i ręką podają zamiast żuwika w rękawiczkach buchnąć. Maseczek też nie widzę... oj mandacik będzie za nielegalne zgromadzenie. Pewnie jakieś obściskiwanie i buziaczki też się przytrafiły. No wstyd Państwo Artyści! Taka nonszalancja gdy powinniście świecić przykładem dla chamów i nieobytych w profilaktyce przeciwwirusowej. Niech Wam kowid lekkim będzie! 2024-02-25 21:52 5. Na jednym z tych spotkań Jeden radny lach opowiadał że miasto wydało 350 tys na reklamę desek z Sopotem Super podejście i rozumienie świata No ale cóż można chcieć więcej od lacha 2024-02-25 21:45 6. Jak kolizja i nie ma poszkodowanych to zawijać te złomy na pobocze a nie blokować drogę. Dziady sakramenckie. Najlepiej jeździjcie pociągami bo prawka w czipsach znalezione. 2024-02-25 21:41 7. Fajna gmnina ta Bucowina! Jakby przejął władzę to mogę se nawet cmentarz zaorać. Takie rzeczy tylko u górali za dutki. Zróbcie konkurs na hasło promujące biznes. Np: na bani z umarlakami. 2024-02-25 21:38 8. Nie wiem do kogo czytelnik kieruje te karteczki bo właściciel już raczej jej nie odczyta a straż miejska czy policja to wiemy jak to wygląda z czytaniem i pisaniem. W ramach naprawiania świata polecam zakupienie espumisanu by walczyć z nadprodukcją metanu i redukować ślad węglowy. 2024-02-25 21:34 9. A będzie coś o tasie na Nosalu albo handicapie? Bo tu już i historia i tradycja. A muzeum narciarstwa nadal nie ma. Jest tylko Kamiland. Ale nie wiem jak sprzedaż suwenirów bo słabo idzie. 2024-02-25 21:30 10. Promowanie o tej porze roku to raczej gwóźdź do trumny.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy


REKLAMA


Pożegnania

FILMY TP