- Tata poszedł na spacer z dwoma psami. Jeden piesek był na smyczy, a terierek, czternastoletni senior z uwagi na to, że się nie oddala - szedł luzem - relacjonuje nasza czytelniczka, pani Asia.
Gdy właściciel ze swoimi psiakami zbliżył się do bacówki, na horyzoncie pojawiły się dwa psy pasterskie. Były bardzo agresywne. Rzuciły się na starszego pieska i dosłownie rozszarpały go. Wszystko działo się na oczach juhasów, którzy widząc co się dzieje, nie odwołali agresywnych psów.
- Ta bacówka jest położna niedaleko miejscowości na skraju Hal Jurgowskich. Psy są wygłodniałe i agresywne. Były już wcześniej skargi w tej sprawie kierowane do gminy - zaznacza nasza czytelniczka.
Właściciel próbował ratować poranionego teriera, natychmiast zawiózł go do weterynarza, jednak na pomoc było już za późno. - Mamy całą dokumentację weterynaryjną, opis obrażeń. Wszystko to wraz z zeznaniami zostało przekazane policji - zauważa pani Asia.
Asp. szt. Łukasz Burek z nowotarskiej policji potwierdza, że zgłoszenie dotarło do policji. Sprawa zostanie zbadana.
Moher
2025-08-24 15:21:41
Aga jesteś strasznie zacofana i prymitywna. Zazdrość i obłuda zniszczą ci życie. Opamiętaj się!
Aga
2025-08-23 23:10:37
Do Gg.
A od kiedy to góry należą do górali ? No to może niech górale pazerni wiecznie na każdy grosik, którzy głodzą psy, maltretują konie, leją swoje baby po pijaku się ogarną i wyjdą ze średniowiecza, bo cała Polska ma o was takie zdanie. To chyba o czymś świadczy nie ? Gdyby nie turyści to suchy chleb byście żerli bo tylko z turystów żyjecie.
Gg
2025-08-22 01:27:59
A może tak Szanowni Państwo turyści zamiast na tym portalu pisać farmazony i się skarżyć (sama jestem stąd i jednocześnie z dużego miasta) wzięlibyście wreszcie swoje bachory i pieski do Waszych apartamentów mieście, w którym mieszkacie, metraż 35/47 metrów i nie łazili po górach i łąkach.
O zidioceniu świadczy wpis @ Ella, której pies rozerwał spodnie pod stronie słowackiej, a ona ma pretensje do gminy. Której? żydowskiej? kurdyjskiej? tatarskiej? Bo takie ciemna babo są gminy w Polsce.
Redakcja mi wybaczy, mam nadzieję, ale oczy bolą, jak się to czyta.
Bajki i bojki.
cyklista
2025-08-21 09:53:42
@było po sprawie, ale to były czasy gdy życie i zdrowie człowieka było w Naszym kraju jednak ważniejsze od dobrostanu zwierząt.
ppp
2025-08-21 09:41:19
natura i jej prawa...
było po sprawie
2025-08-21 09:12:35
Pamiętam sytuację z Pienin, jak na patrolującego granicę żołnierza WOP rzucił się owczarek podhalański pilnujący stada owiec. Pogranicznik wyjął pistolet i zastrzelił psa w obronie własnej. Nic nie pomogły późniejsze lamenty i skargi bacy i juhasów.
Berek
2025-08-21 08:42:02
Na huborgu tak samo strach iść bo psy wszędzie... A baca też agresywny... Przy dziecku 11 krzyczał i wolgarnie się zachowywał groził...
maurycy
2025-08-21 07:44:17
Do tych wszystkich którzy opowiadają romantyczne farmazony że to nie wina psów pasterskich bo te dobrze ulożone to spokojne... ble ble ble. pies pasterski to pies obronny i też jest z natury agresywny i niebezpieczny a biorąc pod uwage że są to też psy duże to dla człowieka i większości psów "domowych" są smiertelnie niebezpieczne a to jak są "chodowane/wychowywane" to druga sprawa i tu neistety z moich obserwacji niestety wynia że prawie za każdym razem działania tych wszystkich juhasów prowadzą do podniesienia agresji psów mam tu na myśli głównie karmienie ich surowym mięsem co prowadzi do tego że taki pies który "znak smak krwi" jak zaatakuje to nieograniczy się do pogryzienia tylko będzie dążył do zabicia swojej ofiary i nieważne czy to będzie lis kręcący się koło stada zabłąkana sarna czy właściciel pola po którym taki juhas łazi z owcami bo oni pasą gdzie popadnie i mają gdzieś takie drobiazgi jak prawo włoasności (wiem z własnego przykładu gdzie musiałem uciekać przed takimi psami z własnego pola) albo dziecko czy jak w tym przypadku ludzie spaceryjący ścieżką rowerową ze swoimi domowymi pieskami, a tak przy okazji skoro to stało się w pobliżu ścieżki rowerowej to w miejscu publicznym ciekawe czy władze też by były takie pobłażliwe gdyby takie psy zagryzły kogoś pod samym budynkie gminy ? bo o ile mi wiadomo w przestrzeni publicznej panują zasady opisane w prawie takie jak niemożna łazić z neibezpiecznymi przedmiotami czy niebezpiecznymi psami bez kagańca
Swoja
2025-08-21 06:54:59
Szkoda psów i psa,nie łazi się koło kosorów i wypasów owiec psy pilnują stada są w pracy,a cepry jak to cepry lizom,dzieci też po swojemu i tragedia gotowa,bardzo nie przyjemna sprawa nauczka dla innych współczucia i dla tych i dla tych,ludzie ogarnijcie się i rozglądajcie co się wkolko dzieje
Ania
2025-08-20 22:07:55
To mnie wina psów, tylko debilnych właścicieli, którzy nie potrafią ich wychować. Dobrze ułożony pies, jest posluszny i zawsze można go odwołać. Szkolenie jest potrzebne, szczególnie gdy psy należą do groźnych ras. Pies to pies i choćby był malusi, musi być posluszny, bo to ttlko zwierzę. Dziś taki niewyszkolony pies zaatakuje psa, a jutro człowieka.
Góralka
2025-08-20 22:06:14
Proszę również uważać na psy bacowskie w Lipnicy Wielkiej w okolicy ścieżki na wieżę widokową. W ubiegłą niedzielę również do nas wyjechały prosiliśmy bacę by je przywolal to tylko się śmiał że ony nie gryzą . Byliśmy z 3 małych dzieci po kroku udało się nam wycofać . Gmina została poinformowana ale czy coś z tym zrobią to nie wiem . Nie chcę myślę co by było gdyby dziecko leciało np z 10 metrow przed nami bo psy wyskoczyły nagle z lasu nawet nie podchodziliśmy do owiec .
Jano
2025-08-20 21:49:25
Ceper napiera to pieski złe
Oburzony
2025-08-20 21:15:39
Uśpić je i to szybko. Psy które już to zrobiły poczuły zew mordowania i będą to powtarzać. Policji, urzędy ...uśpić je natychmiast
Ja
2025-08-20 20:56:47
Szkoda że ta pani córka nie pisze, że pieski tego pana są totalnie nie pilnowane, puszczane samopas i taki jest efekt
Podhalanin
2025-08-20 20:37:25
Tam jest szlak pieszy, i zawsze lecą do rowerów i ludzi. Mam nadzieje że następnym razem pies skoczy do nogi po raz kolejny, to się juhasowi załatwi pobyt za kratkami bo to jest skandal. Jak jakiś zaścianek europy to podhale...
Ella
2025-08-20 19:13:45
Psy pasterskie są zawsze bardzo agresywne. 4 takie na padły mojego męża gdy szedł na wycieczkę. Nie słuchały juhasow. Obronił się bo miał gaz. Zawsze też nosimy że sobą pistolet hukowy. Psy to mordercy. Było to po stronie słowackiej na szlaku turystycznym. Rozerwały nawet spodnie. Mąż napisał do gminy ale nikt tym się nie zainteresował.