Sala treningowa Roberta Jachymiaka zaczyna się tuż za domem. Właśnie tam widać bieżnię z roztajałego, przybrudzonego śniegu, ginącą w chmurach gdzieś poniżej wierzchołka Turbacza. – Naprawdę, ja przez większość życia nic nie ćwiczyłem. Może tyle co na studiach, na zaliczenie – przekonuje absolwent fizjoterapii na krakowskiej AWF.
Biegowy impuls od żony
W 2019 roku Olga – żona Roberta – podjęła biegowe wyzwanie. Miała solidnie trenować przez cały rok. Sprawozdania z treningów publikowała w internecie. Robert, jako troskliwy mąż, nie mógł pozwolić, by małżonka biegała samotnie, wieczorem, w terenie. Wiadomo – w grę wchodziły kwestie bezpieczeństwa. – Próbowałem truchtać tak za nią, żeby nadążyć – wspomina ze śmiechem zwycięzca tegorocznej Ligi Biegów Górskich. – Żeby było jasne: nie byliśmy z Olgą jakimiś kanapowcami. Sporo chodzimy po górach. Zimą jeździmy na nartach. Ale poważnie żadnego sportu nie uprawialiśmy – zaznacza.
Zimą 2019 roku odwiedził Roberta kumpel ze studiów. Przyjechał do Nowego Targu, żeby wziąć udział w zawodach – biegu górskim Turbacz Winter Trail. Dystans: 21 kilometrów, zimowe warunki. Robert dał się namówić na start, ale nie miał głodu sportowych sukcesów. Jak każdy początkujący chciał po prostu dobiec do mety. – Nie miałem obuwia biegowego. Wystartowałem w górskich butach i turystycznych ciuchach. No i powiem szczerze – sam ledwie mogłem uwierzyć w to, co narobiłem. Bo mój wynik wyglądał bardzo dobrze – zaznacza.
Apetyt rośnie wraz z dystansem
Pierwszy sukces mocno zaostrzył sportowe apetyty. Już trzy miesiące później – pod koniec maja – nazwisko Jachymiak figurowało na liście zawodników Ultra Trail Małopolska, jednego z najtrudniejszych i najbardziej wymagających biegów górskich organizowanych na południu kraju. Dystans: 105 kilometrów, ponad 5700 metrów przewyższenia. Na starcie w Kasince Małej Robert stanął dokładnie w dniu swoich urodzin – 31 maja. Gdy dotarł do mety z przyzwoitym wynikiem, nikt nie chciał uwierzyć, że ten pan po czterdziestce zaledwie kilka miesięcy wcześniej wstał z kanapy i postanowił trochę potruchtać.
Na przełomie lipca i sierpnia w Gorcach został rozegrany kolejny stukilometrowy bieg górski. Roberta do startu nie trzeba było namawiać. Podobnie jak do udziału w słynnym „Janosiku” – biegu ultra rozgrywanym w Tatrach, na trasie liczącej 84 kilometry.
– Jak się zjawiałem na mecie, ludzie zasypywali mnie pytaniami w rodzaju: jaką dietę stosuję, kiedy odstawiłem alkohol? A prawdę mówiąc, ja do dziś nie stosuję żadnej diety, nie należę też do abstynentów. Nie mam trenera personalnego ani nawet planu treningowego. Jestem takim specyficznym biegaczem. Wydaje mi się, że największą rolę w moim przypadku odegrała genetyka – wtrąca Robert, wskazując w stronę swojej „kapliczki” w rogu salonu, udekorowanej dziesiątkami dyplomów i pucharów.
Robert miał u progu swojej biegowej kariery 43 lata. Świetnie radził sobie na długich dystansach. Ale gdy spróbował rywalizacji na asfalcie, okazało się, że klasyfikuje się w ścisłej czołówce. Dowód: wygrana w Biegu Niepodległości w Zakopanem w 2022 roku. – Bieg Rektora Akademii Nauk Stosowanych wygrałem z rekordem trasy w 2025 r. – wspomina.
Ponad sto biegów i rekordowa intensywność
W ciągu ostatnich sześciu lat nowotarski biegacz wziął udział w 114 biegach górskich i kilkudziesięciu maratonach. Średnio wypada 20 poważnych zawodów w roku. Czasami Robert startuje nawet trzy razy w miesiącu. – Zdarzało się, że biegłem w piątek 10 kilometrów (Dycha pod Krokwią), w sobotę Bieg po Horyzont na Turbacz, a w niedzielę był bieg „Głuszec” – 10 kilometrów w Obidowej – relacjonuje.
Sport, którego „nie lubi”
– Parę razy słyszałem nawet, że ze względu na mnie wypadałoby zmienić podręczniki fizjologii, bo mój przypadek neguje zawarte w nich tezy – śmieje się zawodnik i mówi z rozbrajającą szczerością, że tak właściwie sportu… nie lubi. Próbował jazdy na rowerze i pływania, ale tak naprawdę jedynie bieganie przynosi mu pełen relaks i satysfakcję. Do treningu nikt go nie musi namawiać – wręcz przeciwnie, niektóre zapędy należałoby temperować. – Kiedyś w niedzielę pojechaliśmy pobiegać w Tatry. Wróciłem, ale czułem niedosyt, więc wieczorem pobiegłem jeszcze na Turbacz…
Największe sukcesy przyszły w tym mijającym już roku. Bieg Rzeźnika to jedna ze sztandarowych imprez w świecie polskich biegów górskich. Robert w parze z Jarkiem Zboźniem ukończył bieg z rekordem trasy. Wygrał Maraton Trzech Jezior. Reprezentował Polskę podczas Mistrzostw Europy Snow Skyrunning. Po dwóch biegach zajął 24. miejsce. Triumfował w tegorocznej edycji Ligi Biegów Górskich, wygrał też klasyfikację zespołową jako zawodnik Alpin Sport Team. – Wygrałem jako najstarszy zawodnik w historii – uściśla.
Marzenie: UTMB
– U mnie jest odwrotnie niż w memach. Te nogi są z wiekiem coraz szybsze – dodaje ze śmiechem i nie ukrywa, że jego sportowy apetyt z każdym dniem rośnie. W zeszłym roku uczestniczył w kultowym Biegu Górskim Lavaredo w Dolomitach, ale głównym celem i marzeniem jest start w Ultra-Trail du Mont-Blanc (UTMB) – najbardziej prestiżowym festiwalu biegów górskich na świecie.
Dzień powszedni mistrza biegów wygląda całkiem konwencjonalnie. Robert jest rehabilitantem małych dzieci. Prowadzi własny gabinet, pracuje też w Zespole Szkół Specjalnych w Nowym Targu. Wbrew pozorom to praca ciężka, wymagająca i bardziej kontuzjogenna niż biegi górskie. Robert ma właśnie nieplanowaną przerwę w treningach związaną z operacją barku – ścięgno nie wytrzymało wieloletnich trudów pracy zawodowej. – Po pracy człowiek przychodzi do domu z ciężką głową. Nierzadko na zewnątrz jest już ciemno. Wtedy zakładam na głowę czołówkę i biegnę na Turbacz. Jako reset po pracy bieganie jest po prostu doskonałe – podkreśla.
Robertowego ciągu do biegania i rywalizacji nie są w stanie osłabić żadne przeciwności losu. A czasami zdarzają się wpadki. Podczas Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich w Lądku zawodnik wyruszył na trasę 110 kilometrów już po zmierzchu. Pech chciał, że po piętnastu minutach posłuszeństwa odmówiła czołówka. – Całą noc biegłem bez światła. Trzymałem się dosłownie o metr za poprzedzającym zawodnikiem – wspomina.
Kolejny nietypowy przypadek to start w Gorce Ultra Trail 20 km. Po 700 metrach na trasie Robert uświadomił sobie, że nie zabrał ze sobą chipa. – Wróciłem do samochodu, założyłem opaskę na nogę i ruszyłem w pogoń za całą stawką. Na matę dotarłem na drugim miejscu – relacjonuje.
Po tym wyczynie wyrazom uznania i podziwu nie było końca. Bo taka jest społeczność górskich biegaczy. Spotykają się przed zawodami i wspierają jak najbliższa rodzina. Gdy ruszą na trasę, rywalizują zacięcie, ale po przekroczeniu mety znów są jak bracia.
– Biegi to moje życie… Parę razy słyszałem: „szkoda, że nie zacząłeś 30 lat wcześniej”. Niedługo wchodzę w kategorię wiekową M50…
mk
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
-
USŁUGI | budowlane
TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
-
SPRZEDAŻ | różne
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
-
SPRZEDAŻ | różne
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
-
PRACA | dam
Zatrudnię pracowników budowlanych ekipy. 601 508 736.
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
PRACA | dam
NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
-
PRACA | dam
STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
-
PRACA | dam
Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
Tel.: 500160574
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
-
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
-
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
-
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
-
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
-
PRACA | dam
Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
-
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.