Reklama

2026-04-05 11:00:46

Podhale, historia

Marsz, głód i granaty. Pamiętnik z czasów I wojny światowej

Reklama

Publikujemy po raz pierwszy pamiętnik młodego żołnierza z czasów I wojny światowej. Zapis pozwala poczuć strach, głód i bezsens wojny tak, jak przeżywał je zwykły chłopak z Podhala.

"Dzień 25 kwietnia 1917 roku nie zdawał się być wiosennym. Słońce wyszło dziś zachmurzone, patrząc na świat jak rozdrzemane dziecię na budzącą je matkę. - Widocznie ta sroga zima chce być panią przyrody, nie pozwalając żyć wiośnie - żalił się towarzysz. - To wojna! - odpowiedział drugi. - Jak to? To i przyroda została wciągnięta do wojny? - pytali żartobliwie koledzy. - Tak jest. Gdy świat szamocze się w walkach, to i natura nie może być neutralna, protestując przeciwko morderczemu czynowi niszczącemu cywilizację XX wieku".

Tak zaczyna się pamiętnik z czasów I wojny światowej, chociaż słowa te jakże aktualne są niestety także teraz, gdy świat wstrząsany jest coraz bliższymi nam konfliktami.

Autorem tych słów jest pochodzący z Makowa Podhalańskiego Wincenty Zajda. Miał 20 lat, gdy trafił na front I wojny światowej w armii austro-węgierskiej. Po sobie zostawił bezcenną pamiątkę – pamiętnik pisany w czasie wojennej tułaczki.

Rodzinna pamiątka

- To był mój dziadek od strony matki. W Szwajcarii odnalazł się pamiętnik, który po latach przepisała jego córka. To ważna pamiątka rodzinna, ale także historyczna. Rzadko zdarzało się, aby zmęczonym wojną i marszem żołnierzom chciało się pisać - mówi mieszkający dziś w Krakowie Jacek Płaszczak, wnuk Wincentego Zajdy.

Jego dziadek był zwykłym wiejskim chłopakiem, nie był żadnym literatem. Pamiętnik został napisany w 1917 roku. „Jego szczere osobiste przeżycia, kłopoty są małą częścią w mozaice wydarzeń I wojny światowej, ale niemniej dla rodziny interesującym obrazem wysiłku ludzkiego oraz brutalności tego czasu” – napisała Wanda, córka żołnierza z Podhala, która w listopadzie 1982 roku w Szwajcarii przepisała pamiętnik. Po latach zresztą pojechała śladami wojennej wędrówki ojca i sfotografowała wiele miejsc na Bałkanach, którymi przeszedł wojenny szlak. 

- Bezcenne są opisy krain, które przemierzał. Oceniał je takim swoim gospodarczym okiem – dodaje Jacek Płaszczak.

W drogę. W bydlęcych wagonach

Swoją wojenną podróż Wincenty Zajda rozpoczął 25 kwietnia 1917 r.. Pod dowództwem pułkownika Czekaya, żołnierze wyruszyli na front bałkański z Bielska-Białej, stłoczeni w bydlęcych wagonach. Pociąg pokonywał kolejne kraje.

„Podczas dnia obserwujemy bośniacki kraj. Ładne górzyste okolice, ale pola leżą ścierniskiem. Nowoczesna kultura rolna jeszcze tu nie trafiła. W wioskach i miasteczkach widzimy tureckie wieże meczetów, ale są również kościoły ortodoksyjne. Tureckie kobiety z zakrytymi twarzami orzą ziemię wołami. Gdy nas zobaczą, odwracają się i rzucają na ziemię. Po przejeździe pociągu wstają i pracują dalej. Mężczyźni siedzą koło domów, nic nie robiąc”.

Żołnierze już na własnych nogach przemierzali Dalmację, Czarnogórę, aż docierali do Albanii. Wyczerpujący marsz i słaby żołnierski wikt były codziennością. „Postanowiłem zrezygnować z jedzenia, ale widząc to siedzący obok wachmistrz, wziął menażkę i przyniósł mi. Było ugotowane jak dla świń, a nie dla żołnierzy”.

Niebezpieczna podróż kolejką linową

Z miejscowości Lezha nad Adriatykiem (Zajda używa włoskiego nazewnictwa Alessio) żołnierze przedostawali się w góry z pomocą „kolejki linowej”:

„Dano nam rozkaz do wsiadania. Nie zapomnę nigdy wrażenia, gdy nas wpuszczono do hali, gdzie wisiały wózki na linach stalowych. Lepiej było nazwać je kawałkiem deski przymocowanej do zaczepionego haka, mogącej tylko jedną osobę pomieścić. Tymi linami mieliśmy odbyć podróż przez bagna, puszczę aż do Wory. Zanim siedliśmy, musiało się podpisać, że na swoją odpowiedzialność to czynimy. Jedni podpisywali bez namysłu, drudzy ociągali się, myśląc o żonach, dzieciach czy rodzinach. Oficerowie krzyczeli: prędzej, prędzej, i kazali podpisywać i wsiadać. Niejeden towarzysz prosił drugiego, aby był świadkiem, że nie z własnej woli, ale z przymusu to czyni.

Maszyny puszczające liny w ruch pracowały całą siłą. W odległości 50 m wypuszczono nas w górę. Z początku wysokość wynosiła kilka metrów, później kilkanaście. Można było drżeć ze strachu i bawić się tą jazdą. Mnie się podobała, ale to nie był żart, gdyż wózki wydawały się być zaledwie przyczepione hakiem z boku na linie. Nieostrożne poruszenie mogło być zgubne. Liny nie były przeznaczone do przewozu ludzi, tylko towaru, ponieważ tor kolejki nie był jeszcze gotowy, więc tak musieliśmy odbywać podróż” - opisuje podróż podniebną kolejką podhalański żołnierz.

Noce na cmentarzach

Nie zawsze można było znaleźć nocleg przypominający choćby normalne warunki. Zdarzały się więc noce spędzone na cmentarzach.

„Po jakimś czasie porucznik wrócił z wiadomością, że ani kolacji, ani kwatery nie ma nigdzie dla nas. Rozpaczliwa chwila, bo ani trawnika nie było. Czy mamy się na drodze pokłaść? Co było robić. Udaliśmy się w końcu na turecki cmentarz i rozbiliśmy się szybko, szukając jakiegoś wygodnego miejsca. Pokładaliśmy się na grobach i pomiędzy nimi, zasypiając od razu. Była taka cisza, jakby rzeczywiście tylko umarli tu spoczywali. Ja jednak zasnąć nie bardzo mogłem z powodu cuchnącego powietrza”.

Pierwsza potyczka pod Durres

W okolicach albańskiego miasta portowego Durres Zajda przeżywa pierwszą bitewną potyczkę. Nad maszerujących żołnierzy nadleciały dwa samoloty. Zrzuciły one kilka bomb, a żołnierze z oddziału podhalańczyka ostrzelali nadlatujące maszyny. Jeden z odłamków bomby trafił Zajdę w policzek, ale rana okazała się na szczęście tylko zadraśnięciem.

Marsz trwa dalej w kierunku leżącego w Macedonii Jeziora Ochrydzkiego. Maszerujący żołnierze zamiast walczyć z nieprzyjacielską armią muszą częściej bronić się przed okradającymi ich albańskimi bandami. Coraz niebezpieczniej jest też nocować na ziemi, i to nie z powodu wrogiego ostrzału, ale niebezpieczeństwa ukąszenia przez skorpiony.

Liczę sekundy życia z rezygnacją

W lipcu, po trwającym ponad miesiąc marszu, niedaleko pogranicza albańsko-macedońskiego, mnożą się potyczki z wrogimi francuskimi i włoskimi wojskami, składającymi się głównie z oddziałów sformowanych z żołnierzy z afrykańskich kolonii. Zajda bierze też udział w pojmaniu albańskiego szpiega. Jedną z potyczek opisuje tak:

„Z jednym kolegą schroniłem się w pobliżu posterunku za pień tęgiego dęba. Ryzyko było wielkie, gdyż ponad nim najwięcej granatów przelatywało. Na szczęście eksplodowały wszystkie wyżej. Myślałem jednak, że każdy pocisk lecący w naszym kierunku uderzy w dąb. Liczyłem minuty i sekundy mojego życia z rezygnacją. Mój towarzysz chciał to niebezpieczne miejsce opuścić, ale radziłem mu, że bardziej niebezpieczna jest w tym momencie ucieczka, a tu znowu granat leci do nas. Rzuciłem się powtórnie twarzą do ziemi. Liczę sekundy. Pocisk wyrył się w ziemię i wybuchł w odległości kilku kroków od naszego schronienia, wyżej także byłem zasłonięty dębem. Odłamki wryły się w pień drzewa, przy tym jeden z ranił w rękę mojego kolegę. Mnie nic się nie stało”.

Kurs rzucania granatów

O tym, jak słabo przeszkoleni byli rzuceni na front żołnierze, świadczy fakt, że dopiero w sierpniu, po kilku tygodniach walk, Wincenty Zajda wraz z innymi żołnierzami przechodzi kurs rzucania granatów. Gdy przybywają na kurs, słyszą takie słowa:

„Dopiero kapral Sturmkompanii opowiadał nam, że dzisiaj popołudniu przy ćwiczeniach rzucania granatów zostało sześciu zabitych, a dziesięciu ciężko rannych. Objaśnił dalej, że to wielce niebezpieczna rzecz, rzucanie granatami. Niektóre po urwaniu knota, zamiast ośmiu, już po trzech sekundach eksplodują. Żołnierz nie ma czasu z ręki go wyrzucić, więc rozrywa człowieka”.

Kurs trwa sześć dni i żołnierzowi z Podhala udaje się go przejść bez straty życia, chociaż jednemu z kolegów urywa rękę.

Choroba

W październiku 1917 r. Wincenty Zajda w okolicach pięknej (choć jak pisze autor "brudnej") albańskiej miejscowości Berat zapada na malarię. Ma ponad 41 stopni gorączki. „I tak rozpaczliwie walczyłem ze śmiercią. Malaria rzeczywiście wymyśliła sobie życie mi odebrać. Przez trzy dni nic nie jadłem. Szóstego dnia wstałem o własnych siłach, ale zaledwie wyszedłem na pole, zaraz upadłem i straciłem przytomność” - pisze.

Patriotyzm w żołądku

Bezsens wojny pokazuje jedna z opisanych przez niego scen, gdy lekarz wojskowy przynosi wiadomość o pogromie wrogich Włochów i 180 tys. żołnierzy, którzy trafili do niewoli. Z tej informacji nikt z chorych się nie cieszy, co wywołuje oburzenie doktora. Jeden z żołnierzy tłumaczy, że pewnie oni jako chorzy dostaną jeszcze mniejsze racje żywnościowe, bo 180 tys. jeńców też trzeba będzie wyżywić. „Zobaczyłem wtedy, gdzie w czwartym roku wojny patriotyzm siedzi. Zamiast w sercu to w żołądku. Czy to Niemiec, Madziar, Polak czy Czech, każdy myślał tylko o chlebie!” – wspomina Zajda.

Po wielu dniach walk i pobytach w szpitalach, 6 listopada 1917 roku wsiada na statek Czerwonego Krzyża „Baron Call” i zaczyna drogę powrotną do kraju: „Siedząc w pociągu, czuję się dziwnie szczęśliwy, iż nareszcie zbliżam się do kraju”.

Ocalał z wojny, zginął w pokoju

Po wojnie Wincenty Zajda był działaczem Stronnictwa Ludowego. Udało mu się przetrwać straszne wojenne czasy, gdy nieraz znajdował się w śmiertelnym zagrożeniu. Zginął w tragicznych okolicznościach w katastrofie kolejowej w 1934 roku w Krzeszowicach pod Krakowem, w której zginęło 12 osób, a wiele zostało rannych.

Pozostał po nim pamiętnik. To szczery, prosty i przejmujący zapis losu zwykłego człowieka wrzuconego w wir wielkiej historii.
Paweł Pełka

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
GT 2026-04-07 00:22:15
Owszem franku, jak skonczysz III-cia klase.
franek 2026-04-06 14:35:49
Pytanie do autora artykułu. Chętnie przeczytałbym cały pamiętnik. Jest taka możliwość?
qba 2026-04-05 14:44:05
W 1917 r nie istniała Bielsko Biała.
Przez umieszczanie takich anty faktów mamy potem niedouczoną młodzież i ogłupiałą AI.
I do kogo potem mieć pretensje ?
Hjju 2026-04-05 14:05:01
A w którym to miejscu widzisz OGRANICZENiE SŁOWA?????
xxx 2026-04-05 13:03:21
No i potwierdziły się moje słowa o trollach/wolności słowa...
hjk 2026-04-05 12:05:50
ty to rozczytałeś??? zresztą po co pytam przecież to NORMALKA prawacy są naj! naj! naj!!! :) :) :)
taki sobie czytelnik 2026-04-05 11:31:39
"Prosty chłopak z Podhala" sto lat temu pisał ładniejszym językiem niż dzisiaj niejedne wykształciuchy...
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DORYWCZO OPERATORA KOPARKI. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ WYKONANIE FASAD I ODWODNIEŃ NA 3 BUDYNKACH W ZAKOPANEM. 608 806 408
  • PRACA | dam
    Przyjmę murarza, cieśle. 604 131 899
    Tel.: 604
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE OGÓLNOBUDOWLANE W KOŚCIELISKU. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracowników budowlanych ekipy. 601 508 736.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-10 11:30 Międzyplanetarna przygoda nasion dmuchawca. Mamy dla Was bilety 2026-04-10 11:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 2026-04-10 10:01 Duży żyrandol do salonu - powrót wyrazistej elegancji 2026-04-10 10:00 Dziś wielkie sprzątanie w Kościelisku. Mieszkańcy wspólnie zadbają o środowisko 1 2026-04-10 09:00 Tradycja zapisana w sukni. Warsztaty mistrza Jana Kubika 2026-04-10 07:59 Zakopane najzimniejszym miastem w Polsce. W Tatrach nawet -15 st. C. 2026-04-09 21:31 Spotkanie o odnawialnych źródłach energii dla mieszkańców Rabki 2026-04-09 20:59 Dzielnicowy wraz ze strażakami wyważyli drzwi do domu 1 2026-04-09 20:00 Konkurs na projekt witacza przy rondzie im. Związku Podhalan. Termin zgłoszeń do 24 kwietnia 1 2026-04-09 19:30 "Spotkania". Wernisaż w Galerii Władysława Hasiora 2026-04-09 19:00 Autobusem z Chabówki do Bukowiny Tatrzańskiej 1 2026-04-09 17:59 Nie marnuj, nie wyrzucaj. Daj rzeczom drugie życie 2026-04-09 16:59 Pierwszy taki tunel pod zakopianką 6 2026-04-09 16:29 Dwa pożary sadzy w Lipnicy Wielkiej 2026-04-09 16:00 150 lat zakopiańskiej Budowlanki. Spotkania 1 2026-04-09 15:00 Stomatolog w rabczańskiej "Dwójce" 2026-04-09 14:00 Do więzienia za próbę gwałtu na 13-latce 7 2026-04-09 13:45 Gruz na jezdni zagrażał kierowcom 2 2026-04-09 13:00 Krokusy wychodzą spod śniegu 2026-04-09 12:00 Na scenie zobaczymy młode zespoły regionalne. Festiwal Złote Kierpce w Zakopanem 2026-04-09 10:59 Słynna restauracja w Zakopanem coraz bliżej końca przebudowy 3 2026-04-09 10:00 Opady śniegu były tylko symboliczne (WIDEO) 2026-04-09 09:00 Konferencja: Autyzm 2026-04-09 08:00 Ścigani 2026-04-08 22:35 Zderzenie autobusu i samochodu osobowego w Kościelisku 2026-04-08 21:00 Na Drodze pod Reglami sporo śniegu i lodu. Tak wygląda piękny wodospad (WIDEO) 1 2026-04-08 20:33 Kończyły się zapasy, piwnice pustoszały 2026-04-08 20:30 Małe Leluje po raz pierwszy w Ludźmierzu 2026-04-08 20:00 22-latek spalił samochód 2026-04-08 19:30 "Osiecka, Grechuta, Wodecki" w nowotarskim Ratuszu 2026-04-08 19:00 Dwa miliony złotych dla pasterstwa 2026-04-08 18:00 Seniorzy się szkolili 2026-04-08 17:30 Paralotniarz zawisnął na drzewie. Ratował go GOPR 2026-04-08 17:01 Dwie kobiety i mężczyzna - pijani za kierownicą 2026-04-08 16:30 "Tyz prowda" w Poroninie 2026-04-08 16:09 Uszkodzony gazociąg w Zakopanem 1 2026-04-08 15:30 Uroczystości poświęcone pamięci ofiar Golgoty Wschodu 2026-04-08 15:00 Strażacy z Zakopanego edukowali podczas Dnia Otwartego Sanepidu 2026-04-08 14:00 Kobieta i mężczyzna przyłapani z sporą ilością narkotyków 2 2026-04-08 13:00 Dwa złota Leszka Behounka na Halowych Mistrzostwach Europy Masters w Toruniu 2026-04-08 12:30 Spotkanie autorskie oraz promocja książki Marii Gąsienicy-Zawadzkiej 2026-04-08 12:00 Konkurs na plakat festiwalowy w Zakopanem. Młodzi artyści zmierzą się z góralską tradycją 2026-04-08 11:51 Greger Garage zagra na Roztokach - elektryczna mieszanka rocka, jazzu i wirtuozerii 2026-04-08 11:30 Obchody Dnia Katyńskiego w Gminie Poronin 12 2026-04-08 11:00 Masz nadmiar jedzenia po świętach? Pod Giewontem działa lodówka społeczna 2026-04-08 10:00 Z dużej chmury mały śnieg. Na razie 2026-04-08 09:31 Pościg za poszukiwanym w Białym Dunajcu. 34-latek zatrzymany po kolizji z radiowozem 2026-04-08 09:00 Przyleciał Emil. Teraz czeka na Józefinkę 2 2026-04-08 08:00 Ruszył konkurs na Europejskie Stolice Turystyki 2027. Miasta mogą zgłaszać kandydatury 2026-04-07 21:28 Dwie czarne suki do odebrania w Ratułowie (AKTUALIZACJA) 3
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Nie wyrzucaj, podaj dalej! Piąte ciuchobranie w Sokolni
Podhalańska Amatorska Liga Darta. Zapisy
Kino MCK/Nowy Targ
Dni Otwarte Krucy Fit. Gym & OnexTattoo & Perun
Kino Miejsce/Zakopane
Kino Sokół/Zakopane
Kino Tatry/Nowy Targ
3. Festiwal im. Jana Kantego Pawluśkiewicza. Nowy Targ
Rozmówki dla maturzystów przed egzaminem z języka angielskiego. Zakopane
Obchody poświęcone pamięci ofiar Golgoty Wschodu. Zakopane
Lektury bez stresu. Zakopane
Tischner. Doświadczenie. Wystawa w Ludźmierzu
Jubileusz 150-lecia Zespołu Szkół Budowlanych im. dra Władysława Matlakowskiego w Zakopanem
Spektakl: Tyz prowda. Poronin
Obchody Dnia Katyńskiego w Gminie Poronin
Memoriał Ratowników Górskich im. Piotra Malinowskiego
Konkurs Gawędy, Recytacji, Śpiewu, Tańca Góralskiego i Instrumentalistów
1. Przegląd Dziecięcych Zespołów Regionalnych MAŁE LELUJE
Ansamblaże - zainspiruj się Hasiorem! Warsztaty dla dzieci. Zakopane
Kabaret Czesuaf. Mszana Dolna
Wernisaż wystawy: Spotkania, Galeria Wł. Hasiora
Obchody rocznicy Zbrodni Katyńskiej i Tragedii Smoleńskiej. Nowy Targ
Wesele Stanisława Wyspiańskiego. Spektakl. Szczawnica
Two Ways. Koncert w Appendixie
Oddanie hołdu ofiarom Zbrodni Katyńskiej i Tragedii Smoleńskiej. Rabka-Zdrój
Krakowski Salon Poezji w Nowym Targu
Gminny Otwarty Turniej Tenisa Stołowego
Konferencja: Autyzm. Nowy Targ
Wieczór w Czerwonym Dworze: 150 lat zakopiańskiej Budowlanki
Talenty Małopolski 2026. Eliminacje powiatowe. Maków Podhalański
Polecamy


REKLAMA



REKLAMA


FILMY TP

Pożegnania