- Gdy zakładał mi kajdanki, poczułem nagły ból i coś chrząsnęło w ramieniu. W pokoju słychać było trzask łamanej kości – opowiada czterdziestokilkuletni inżynier. Do zdarzenia doszło 1 stycznia. To wtedy, jak twierdzi, rękę złamał mu opisywany już wcześniej przez nas mł. aspirant MK, policjant ze Szczawnicy. - Sama interwencja była słuszna. Nie powinniśmy byli być tak głośni w pokoju hotelowym. Ale sposób, w jaki mnie potraktował wezwany policjant, był zupełnie nieadekwatny do sytuacji. Nie wymagała ona takiego zachowania wobec mnie - podkreśla.
Kolejna interwencja zakończona bólem
Dwa tygodnie temu w tekście pt. „Policjant do bólu” cytowaliśmy Tomasza Ponickiego z Grywałdu. Relacjonował on, że wieczorem 5 grudnia, siedząc skuty kajdankami w radiowozie, został uderzony przez funkcjonariusza MK w twarz. Ze złamanym oczodołem trafił do szpitala. Sprawą zajmuje się obecnie prokuratura w Nowym Sączu. Po publikacji do redakcji zaczęły napływać kolejne relacje osób, które miały kontakt z funkcjonariuszem ze Szczawnicy i nie wspominają go dobrze. Nie przypuszczaliśmy jednak, że niespełna miesiąc po tamtym zdarzeniu temat mł. aspiranta MK powróci. Tym razem ofiarą policjanta jest młody inżynier, który wraz z partnerką przyjechał na sylwestrowy pobyt do Szczawnicy.
Nowy Rok
Docieramy do niego kilka dni po zdarzeniu. Prosi o zachowanie anonimowości. Rękę podtrzymuje temblak, gips sięga połowy ramienia. - Byliśmy w pokoju po Sylwestrze. Zachowywaliśmy się głośno. Tak, byłem trochę nietrzeźwy, partnerka nie. Przyjazd policji był uzasadniony. Przyszło dwóch policjantów razem z menedżerem hotelu. Jednym z nich był MK. Dziś wiem, że dobrze, iż obecny był także menedżer. Potem zaczęły się dziać same złe rzeczy - opowiada.
Słychać było trzask
- Do dziś mam wrażenie, że celem tego policjanta było eskalowanie sytuacji. Krzyki, podnoszenie głosu. Dla mnie powinna to być zwykła rozmowa. Nie rozumiem, dlaczego nie skończyło się to spokojnym pouczeniem albo nawet mandatem. Leżałem na łóżku, on stał nade mną. Czułem się głupio, więc wstałem. Natychmiast zareagował agresją - odepchnął mnie z powrotem. Gdy próbowałem wstać drugi raz, obrócił mnie. Nie wiedziałem, że chce założyć mi kajdanki. Złapał mnie tak, że coś chrząsnęło. Czy zrobił to celowo, czy nieumiejętnie - nie wiem. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem. Poczułem potężny ból. Wszyscy musieli to słyszeć, bo w pokoju rozległ się trzask łamanej kości. Ktoś wezwał pogotowie. Nie wiem kto - relacjonuje mężczyzna.
Szpital i areszt
- MK jechał ze mną karetką. Nie był już tak agresywny ani gadatliwy. To ja więcej mówiłem. Pytałem: „Zwykła interwencja i łamie mi pan rękę? Przecież to było wykroczenie. Po co kajdanki, po co siła, po co wyprowadzanie z hotelu?” – wspomina. Mężczyzna trafił na SOR w Nowym Targu, gdzie rękę unieruchomiono w gipsie. Cały czas pozostawał pod asystą funkcjonariusza MK. To jednak nie był koniec. Z ręką w gipsie został przewieziony do aresztu. Jak twierdzi, pojawiła się tam prokuratorka, której nazwiska nie pamięta. - Była dla mnie miła. Jako poszkodowany złożyłem zeznania w charakterze pokrzywdzonego - mówi. Od policjanta usłyszał, że zostanie skierowany wniosek do sądu za niewłaściwe zachowanie i niepodporządkowanie się poleceniom. - Nie pamiętam, żeby wydawał mi jakiekolwiek polecenia. Byłem spokojny, nie używałem wulgaryzmów. Nie było żadnych przepychanek ani oporu. Mimo że nie jestem drobnej postury, nie szarpię się z policją - zaznacza. Pamięta także wizytę naczelnika policji w szpitalu. - Nie wiem, jaki był jej cel. Nic konkretnego nie padło. Nikt mnie nie przeprosił za to, że wracam ze Szczawnicy ze złamaną ręką. Ani hotel, ani policja - dodaje.
Groźne złamanie
Po nocy spędzonej w areszcie, około godziny 13.00, został zwolniony. Do Szczawnicy wrócił z Nowego Targu taksówką. Następnego dnia w rodzinnym mieście lekarze dokładnie zbadali jego rękę. Usłyszał, że przydałaby się operacja, jednak miejsce złamania - pomiędzy barkiem a łokciem - jest bardzo niebezpieczne ze względu na dużą liczbę nerwów. Taka ingerencja mogłaby zakończyć się trwałym niedowładem. - Pierwszy raz w życiu siedziałem w areszcie. I to ze złamaną ręką. Boli mnie, cały czas biorę leki przeciwbólowe. Po tym zdarzeniu długo rozmawialiśmy z partnerką. Nigdy nie spotkałem się z kimś takim. Widać, że ten człowiek nie jest przygotowany do tej roli. Niech idzie na stadion i tam się wykazuje - mówi gorzko.
Hotel milczy
O komentarz poprosiliśmy właściciela hotelu w Szczawnicy. Zdecydowanie odmówił, powołując się na tajemnicę hotelarską. Na tym etapie nie poznamy więc relacji innych świadków. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jedynie, że na głośne zachowanie w pokoju skarżyli się inni goście, a z pokoju miały dochodzić krzyki i podniesione głosy. Sam poszkodowany nie zaprzecza, że interwencja była zasadna.
„Minimalizacja dolegliwości”
Nadal niemożliwa jest rozmowa z funkcjonariuszami. Nie wiemy, co zarejestrowały kamery nasobne. Za każdym razem jesteśmy odsyłani do rzeczników prasowych. Po publikacji pierwszego tekstu nowotarska policja opublikowała komunikat w mediach społecznościowych. Czytamy w nim m.in.: „Podkreślamy, że opisane interwencje były podejmowane w warunkach podwyższonego ryzyka, a działania funkcjonariuszy miały na celu zapewnienie bezpieczeństwa osobom postronnym, uczestnikom zdarzenia oraz samym policjantom. Czynności realizowano zgodnie z przepisami prawa, z zachowaniem zasad legalności, proporcjonalności i minimalizacji dolegliwości.” Te ostatnie słowa brzmią dziś jak gorzka ironia.
Kto będzie następny?
Z informacji, które udało nam się uzyskać, wynika, że teczka ze skargami na sposób zachowania mł. aspiranta MK, syna przewodniczącej Rady Miasta w Szczawnicy, systematycznie rośnie. Jak dotąd mamy złamany oczodół i złamaną rękę. Trudno nie zadać pytania, co jeszcze może się wydarzyć, jeśli nikt tego nie zatrzyma.
Rozmowa wideo z poszkodowanym mężczyzną:
Na nasze pytania o sprawę dostaliśmy odpowiedź od asp. szt. Łukasza Burka, rzecznika Policji w Nowym Targu. Oto jej fragment:
"... W związku z zaistniałą interwencją, w trakcie której doszło do powstania obrażeń u osoby, wobec której podejmowano czynności służbowe. W sprawie przebiegu tej interwencji wszczęto czynności wyjaśniające, których celem jest szczegółowe ustalenie przebiegu oraz okoliczności interwencji. Nadmieniam również że o przedmiotowej sprawie poinformowano Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji
Jednocześnie informuję, że funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu oraz jednostek podległych, nie są i nigdy nie byli wyposażeni w kamery nasobne, w związku z czym interwencja nie była rejestrowana przy użyciu tego rodzaju urządzeń. Co do osoby funkcjonariusza wskazanego w zapytaniu, informuje , że w chwili obecnej nie pełni on czynności służbowych związanych z pełnieniem służby patrolowej..."
Jurek Jurecki
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
-
NIERUCHOMOŚCI | kupno
Kupie pilnie działki budowlane w Kościelisku , Zakopane mogą być z budynkami tel 660797241.
-
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
-
MOTORYZACJA | sprzedaż
MERCEDES. 698 572 263.
-
NIERUCHOMOŚCI | kupno
Kupię DOM do remontu. 789 321 805.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia DOM - okolice Nowego Targu. 791 931 320.
-
PRACA | dam
Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
-
PRACA | dam
WIZY USA, WYJAZDY, ZIELONA KARTA. 501 809 644
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
-
PRACA | dam
Przyjmę do pracy kucharza/pomoc kuchenną w restauracji w Dolinie Kościeliskiej.. 723 997 045 harnas@harnas.eu
Tel.: 723
-
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
-
ANTYKI
Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
-
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI DO KROJENIA I PAKOWANIA PIECZYWA. 602 759 709
-
USŁUGI | inne
ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
-
PRACA | dam
Praca na krojeniu - pakowaniu pieczywa Piekarnia Łapsze N. 601-086-310
Tel.: 601
-
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
-
PRACA | dam
Piekarnia w Zakopanem zatrudni CUKIERNIKA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
-
PRACA | dam
Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
-
BIZNES
DO WYNAJĘCIA DZIAŁKA W ZAKOPANEM (w pobliżu "Szymonka") - 886 145 908.
-
PRACA | dam
PRACOWNIKA BIUROWEGO na hali sprzedaży (faktury, itp.), DO BUDKI GASTRONOMICZNEJ (sprzedaż). Praca stała. Zakopane. 602 74 31 38, gobo10@wp.pl
-
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
-
PRACA | dam
Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
Tel.: 668
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.