POLECAMY
Jak "Tygodnik Podhalański kłamie" ? Książka dostępna jest też w redakcjach w Zakopanem i w Nowym Targu.

Reklama

2019-01-13 13:20:35

Reklama

Nowy Targ

Kapral Henryk Oleksowicz - poświęcenie z niespełnioną miłością w tle

Reklama

Dziś (13 stycznia) mija okrągła, osiemdziesiąta rocznica śmierci podoficera Wojska Polskiego, który oddał swoje życie za… Jaworzynę Tatrzańską. Poniżej artykuł o bohaterze, autorstwa Roberta Kowalskiego - kierownika Muzeum Podhalańskiego w Nowym Targu i zarazem prezesa nowotarskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego.

Doskonale na Podhalu pamięta się jesień 1938 r. i polską akcję wojskową na Spiszu, Orawie i w Tatrach oraz o incydencie zbrojnym na Zdziarskiej Przełęczy. W jego wyniku poległ mjr Stefan Rago. Wieść o śmierci polskiego oficera rozeszła się lotem błyskawicy i została skrzętnie wykorzystana propagandowo przez ówczesne władze w Warszawie. Uroczysty pogrzeb odbył się z udziałem najważniejszych władz państwowych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. 

W tym samym czasie w Szpitalu Klimatycznym w Zakopanem przebywała druga ofiara tego dramatu - kpr. Henryk Oleksowicz. Ciężko ranny podczas niesienia pomocy swemu dowódcy, przewieziony został do miejscowego szpitala, gdzie przeszedł skomplikowaną operację. Kilka dni później jego uśmiechnięty wizerunek na łóżku szpitalnym został opublikowany na łamach krakowskiego IKC i był w podobny propagandowy sposób wykorzystany. Niedługo po tym społeczeństwo o kpr. Oleksowiczu na długo zapomniało.

Wybuch drugiej wojny światowej, później okres PRL, nie był dobrym czasem na przypominanie konfliktu na południowych kresach RP. Niemiej jednak co jakiś czas temat incydentu powracał.  Naukowo postacią kpr. Henryka Oleksowicza zainteresowałem się kilka lat temu. Podczas swoich kilkuletnich badań dotarłem do szeregu nieznanych dokumentów wojskowych, prześledziłem dokumentację w archiwach państwowych, wykonałem żmudną kwerendę w ówczesnej prasie, a także odbyłem niezapomnianą podróż w rodzinne strony Henryka Oleksowicza. Udało mi się dotrzeć do krewnych bohatera niniejszego szkicu. Spotkałem się w Zbydniowie na Podkarpaciu z Marią Myszką, dla której Henryk był po prostu bohaterskim wujkiem. Pani Maria z pietyzmem i wielką czcią opowiadała przez kilka godzin o swoim krewnym, o tym, jak ważną postacią był dla mieszkańców wsi, którzy jego nazwisko umieścili na pamiątkowym obelisku ku czci poległych i pomordowanych mieszkańców Zbydniowa. 

W niewielkim drewnianym pudełku, należącym do Henryka, które dostał od swojej mamy na Mikołaja, przechowywane są do dziś najcenniejsze pamiątki: zdjęcia i dokumenty. Niewidzialna nić połączyła więc ponownie Zbydniów z Podhalem, nie tylko zresztą w wyniku dramatycznych wydarzeń, ale także mało może medialną, ale niezwykłą sympatią i tlącą się w tle niespełnioną miłością dwojga młodych ludzi - rannego podoficera i opiekującej się nim pielęgniarki. Wydaje się więc, że warto przy okazji kolejnej dramatycznej rocznicy na Przełęczy Zdziarskiej, przybliżyć postać niespełna 26-letniego kaprala z 24. Pułku Ułanów, który w służbie II Rzeczypospolitej złożył na ołtarzu ojczyzny to co miał najcenniejsze - swoje życie.   

Początek - Zbydniów na Podkarpaciu

Henryk Oleksowicz urodził się 3 czerwca 1913 r. w Zbydniowie k. Stalowej Woli w rodzinie chłopskiej. Jego ojciec, Jan (1878-1950) prowadził niewielkie gospodarstwo rolne, z którego jednak nie był wstanie utrzymać licznej rodziny. Z tego więc względu podejmował się różnych dodatkowych zajęć, pracując m.in. dorywczo w majątku Horodyńskich w Zaleszanach. Matka, Marianna z Myków (1883-1967) zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. Henryk był najstarszym z trojga rodzeństwa, miał młodszą siostrę Jadwigę i brata Józefa. W sobotę 14 czerwca 1913 roku został ochrzczony w kościele parafialnym p.w. św. Mikołaja Biskupa w Zaleszanach, do której przynależała jego rodzinna miejscowość. Rodzicami chrzestnymi byli Katarzyna Chciuk i Stefan Cieśla. 

Henryk rozpoczął swoją edukację od nauki w trzyklasowej (siedmiooddziałowej) Publicznej Szkole Powszechnej w Zbydniowie. Ukończył ją z bardzo dobrym wynikiem 28 czerwca 1927 r. Od wczesnych lat młodzieńczych wykazywał uzdolnienia muzyczne, które rozwijał grając przez wiele lat w prowadzonej przez ks. Dziadka orkiestrze parafialnej. 

Służba wojskowa w czarnej brygadzie

Po osiągnięciu pełnoletniości - podobnie jak wielu jego rówieśników - został powołany i odbył obowiązkową służbę wojskową. Ze względu na trudne warunki materialne oraz brak perspektyw pracy, zdecydował się związać swoją przyszłość z wojskiem. Podpisał zatem kontrakt i - po odbyciu kursu dla podoficerów zawodowych - otrzymał awans do stopnia kaprala. Pełnił służbę w 24. Pułku Ułanów, stacjonującym w Kraśniku. W wojsku kontynuował swoje zainteresowania muzyczne, grając na klarnecie w pułkowej orkiestrze. 

20 lipca 1938 r. wraz z macierzystym pułkiem wyruszył na manewry, które odbywały się na Wołyniu. Przydzielony został do pocztu mjr Stefana Rago, dowódcy II Dywizjonu 24 Pułku Ułanów. Brał udział w operacji zaolziańskiej, a następnie wraz z całą 10. Brygadą Kawalerii znalazł się na Podhalu. 

W niedzielę 27 listopada 1938 roku uczestniczył w operacji przejmowania przez Wojsko Polskie terenów w Tatrach, podczas której na Przełęczy Zdziarskiej doszło do intensywnej wymiany ognia z oddziałami czechosłowackimi. W wyniku ostrzału poległ jego dowódca mjr Stefan Rago, on sam został ciężko ranny. W Centralnym Archiwum Wojskowym w Warszawie udało się odnaleźć bardzo interesujący dokument, rzucający więcej światła na tragiczne wydarzenia z niedzielnego południa. Jest to mianowicie wniosek płk. dypl. Stanisława Maczka, dowódcy 10. BK o nadanie Henrykowi Oleksowiczowi Srebrnego Krzyża Zasługi za Dzielność. Jest on datowany na koniec listopada 1938 r., a więc na niespełna kilka tygodni przed jego śmiercią. Przytoczmy w tym miejscu w całości ów niezwykle ciekawy dokument:  „W dniu 27 listopada 1938 r. podczas akcji na Przełęczy Zdziarskiej był jako trębacz podoficerem obserwatorem 1 szwadronu, który wchodził w skład dywizjonu śp. Majora Rago. Wysłany przez dowódcę 1 szw. do mjr. Rago przyszedł w chwili, gdy śp. mjr Rago wysunąwszy się przed lizierę lasu trafiony został pociskiem nieprzyjacielskim. Widząc upadającego majora kpr. Oleksowicz podbiegł do niego celem niesienia pomocy, nie bacząc na ogień nieprzyjaciela, wziął ciało śp. mjra Rago, chcąc je wycofać do lasu. W czasie niesienia pomocy został raniony trzema pociskami ckm w nogę, łokieć i żebra. Czynem swoim dał przykład nie tylko odwagi, lecz także przywiązania i dyscypliny w stosunku do poległego oficera. Kpr. Oleksowiczowi grozi amputacja nogi.” 

Wniosek dowódcy brygady został pozytywnie rozpatrzony i 6 grudnia 1938 r. Srebrny Krzyż Zasługi został mu oficjalnie przyznany. W tym samym czasie otrzymał awans do stopnia plutonowego. 

Ciężko ranny Oleksowicz trafił  Szpitala Klimatycznego w Zakopanem, gdzie poddany został operacji ratującej życie. Jego stan początkowo poprawił się na tyle, że mogli go odwiedzić dziennikarze z redakcji „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”. Z tej wizyty zachowały się zdjęcia, o typowym propagandowym charakterze dziennika, na innym tę samą gazetę wnikliwie przeglądają dwie pielęgniarki. W połowie grudnia 1938 r. rannego odwiedził ojciec Jan Oleksowicz, który bardzo przeżył tragiczne wydarzenia, będące udziałem swojego syna. W liście datowanym  na 7 stycznia 1939 r., zachowanym w rodzinnym archiwum, Jan Oleksowicz z zatroskaniem pytał o jego zdrowie, martwiąc się utrzymującą się od kilku dni wysoką gorączką. Kończąc ze wzruszeniem pisał: „Pozdrawiamy cię Wszyscy Mój Drogi Synu i prosimy Boga, ażebyś jak najszybciej wyzdrowiał. Pozdrawiam serdecznie tę Panią co Cię opiekuje...”. 

Niestety, mimo stałej, doskonałej opieki lekarzy oraz personelu pielęgniarskiego tudzież kilku dni względne dobrego samopoczucia, cały okres pobytu w szpitalu utrzymywała się niepokojąco wysoka gorączka. Mimo wielu zabiegów, jego stan z dnia na dzień się pogarszał a w wyniku dodatkowych powikłań, zmarł 13 stycznia 1939 r. 

Warto w tym miejscu wspomnieć o niezwykłej sympatii, która zrodziła się w zakopiańskim szpitalu. Otóż rodzina Henryka Oleksowicza wspominała o nieznanej z imienia i nazwiska pielęgniarce, wyjątkowo troskliwie opiekującej się młodym podoficerem. Los nie był jednak łaskawy dla młodych ludzi i brutalnie przerwał rodzące się uczucie. Pamięć o młodej, sympatycznej kobiecie przetrwała we wspomnieniach najbliższych, a jej wizerunek na portretowej fotografii przechowany jest do dziś w rodzinnym archiwum. 

Zacierająca się pamięć 

Śmierć plut. Henryka Oleksowicza odbiła się szerokim echem w ówczesnych mediach. Pisała o niej zarówno prasa ogólnopolska jak i regionalna. Artykuł wspomnieniowy można odnaleźć m.in. w żołnierskiej gazetce ściennej „Nowiny”, redagowanej przez J. Stojka, a kolportowanej w garnizonie warszawskim. O jego śmierci wspominano również na łamach krakowskiego „IKC”. 

Zmarłego z należytymi honorami  uroczyście pożegnali  miejscowi górale. Ukazująca się w tym czasie w Nowym Targu „Gazeta Podhala” pisała: „Zwłoki dzielnego żołnierza zostały w Zakopanem uroczyście przez tłum ludności odprowadzone na stację kolejową do wagonu-kaplicy i odwiezione na wieczny spoczynek do Zbydniowa. War¬tę honorową pełnili podoficerowie pułku z Kraśnika, do którego Zmarły należał. Na żałobne pożegnanie obrońcy Ojczyzny zabrzmiała „Nuta Sabałowa”, rzewnie i bole¬śnie, z wyrazem podzięki za krwi przelanie i utratę życia w obronie Jaworzyny i szczytów tatrzańskich. Imię ś.p. plut. Oleksowicza pod Tatrami pozostanie u ludności na zawsze w pamięci. Cześć i spokój wieczny dzielnemu żołnierzowi polskiemu!”  

Z kolei dziennikarz Tygodnika „Zakopane” w podsumowaniu swojego krótkiego artykułu, zwrócił uwagę że „Na przełęczy Zdziarskiej powinien stanąć wspólny pomnik śp. Rago i plutonowego Oleksowicza”. 

15 stycznia 1939 r. trumnę ze zwłokami zmarłego podoficera  społeczność Zakopanego odprowadziła w uroczystym kondukcie żałobnym na stację kolejową, skąd następnie przewieziono ją do macierzystego garnizonu w Kraśniku. Uroczystości żałobne odbyły się 17 stycznia w kościele parafialnym w Zaleszanach. Wzięli w nich udział m.in. gen. Tadeusz Kasprzycki Mini¬ster Spraw Wojskowych, płk dypl. Stanisław Maczek i płk dypl. Kazimierz Dworak. Mszę świętą odprawiał ks. proboszcz płk Jan Głót w asyście ks. por. Sapatałowicza oraz ks. Tchurzeskiego. Po uroczystym nabożeństwie plut. Henryk Oleksowicz spoczął na miejscowym cmentarzu parafialnym. W tym samym dniu w macierzystym garnizonie w Kraśniku, kapelan pułku odprawił Mszę Świętą za tragicznie zmarłego podoficera.

Po śmierci wszystkie osobiste rzeczy Henryka Oleksowicza zostały przekazane najbliższym. Wśród nich były m.in. zdjęcia i dokumenty. Ojciec zmarłego otrzymał od władz wojskowych w lutym 1939 r. kwotę 400 zł z tytułu nadania synowi Krzyża Zasługi za Dzielność. Ponadto rodzinie przysługiwała renta za śmierć syna. Była ona wypłacana do wybuchu II wojny światowej. 

Co ciekawe, decyzję przedwojennej administracji  wojskowej honorowały i regularnie świadczenie wypłacały matce Henryka Oleksowicza także władze PRL. Świadczy o tym zachowany w archiwum rodzinnym przekaz z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Rzeszowie, potwierdzający wypłatę renty w wysokości 450 zł za okres od 5 kwietnia do 4 maja 1965 r. 

Podczas uroczystego pogrzebu w Zaleszanach płk dypl. Stanisław Maczek wręczył Janowi Oleksowiczowi szablę - na pamiątkę po zmarłym synu. Ta bezcenna relikwia ukrywana była przez okres okupacji niemieckiej. Niestety, dziś nie ma jej w rodzinnych zbiorach, bowiem w marcu 1949 r. została zarekwirowana przez miejscowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Zachowało się jedynie zaświadczenie, wystawione 29 marca 1949 r. przez Zarząd Gminny w Zbydniowie, potwierdzające proweniencję szabli.  

Symbol dramatu 

W miejscu potyczki i śmierci mjra Rago oraz odniesienia ciężkich ran przez kpr. Oleksowicza, w krótkim czasie towarzysze broni ustawili drewniany krzyż, wykonany z grubych sosnowych pni. Miało to miejsce najprawdopodobniej przed 5 grudnia 1938 r., tuż przed intensywnymi opadami śniegu. Za tą tezą przemawia m.in. fakt, iż na jednej z pierwszych znanych fotografii przedstawiających ów krzyż, widoczny jest on w zimowej scenerii. Ponadto major Franciszek Skibiński - szef sztabu 10. Brygady Kawalerii, odnotował w swych wspomnieniach, że właśnie tego dnia - tj. 5 grudnia - spadł w Tatrach pierwszy śnieg, a zatem musiał on zostać ustawiony w tym miejscu zanim wystąpił opady. Jednocześnie na wspomnianym wyżej zdjęciu doskonale widoczny jest trzyosobowy patrol żołnierzy z 24. Pułku Ułanów. Jednostka ta - jak wiadomo z zachowanych materiałów źródłowych - stacjonowała w Jaworzynie Tatrzańskiej do 7 grudnia 1938 r., kiedy to została odwołana i transportem kolejowym przesunięta do swojego macierzystego garnizonu w Kraśniku.  

Wizerunek pamiątkowego krzyża zachował się na szeregu archiwalnych fotografiach. Doskonale widoczny jest zarówno na zdjęciach znajdujących się w albumie pamiątkowym 24. Pułku Ułanów, jak również na szeregu na foto¬grafiach wykonanych przez osoby prywatne. Wielu turystów odwiedzających od¬zyskane jesienią 1938 r. tereny niejednokrotnie zatrzymywało się przy nim, zapalało znicze i składało wiązanki kwiatów. Wiosną 1939 r. otoczony został drewnianym płotkiem. Miejsce tragicznych wydarzeń objęte było opieką zarówno przez młodzież jaworzyńskiej szkoły jak i dorosłych mieszkańców tej miejscowości. W pierwszych dniach września 1939 r. krzyż został usunięty i zniszczony przez żołnierzy słowackich, uczestniczących w agresji na Polskę. 

Okres okupacji oraz ponowne - po zakończeniu II wojny światowej - włączenie części polskiego Spisza i Tatr do Czechosłowacji, nie pozwalał na realizację pomysłu ponownego ustawienia krzyża w miejscu tragicznych wydarzeń. Wydaje się jednak, iż obecnie warto by podjąć wysiłki zmierzające do jego powrotu, jako symbolu wspólnej, choć tragicznej historii i śmierci żołnierzy obu „walczących” stron.

Kończąc niniejszy artykuł pragnę serdecznie podziękować za pomoc i życzliwość ks. proboszczowi ks. Tadeuszowi Prucnalowi oraz p. Marii Myszce za udostępnienie bezcennych pamiątek i dokumentów z rodzinnego archiwum. 

Robert Kowalski, Muzeum Podhalańskie 

oprac. pd

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Rago 2019-03-27 21:49:31
@wp2000: haniebne wypowiedzi, Ojczyzna ci odpłaci za Twoje bezecne słowa - chwała obrońcom polskości Jaworzyńskiej ziemi, na pohybel tym, którzy nie szanują Ojczyzny.
wp2000 2019-01-14 07:01:29
Nawet nie dziwie sie propozycji sprzed lat niejakiego Zirinowskiego, zeby Ukraine podzielic na pol pomiedzy Rosje i Polske. wiedzial do kogo adresuje. Mentalnosc Kalego w Polsce ma sie calkiem niezle. "Polsce zabrac to zle, Polska zabrac to dobrze". Jak ten dr in spe z Muzeum Podhalanskiego nie wstydzi sie czegos takiego pisac, ze "po II wojnie swiatowej wlaczono czesc polskiego Spisza i Tatr do Czechoslowacji". Granice zostaly ustalone w kilka lat po I wojnie swiatowej i radzilbym to uznac, bo Polska przez swoje awanturnicwo moze znow kiedys skurczyc sie do wielkosci Krolestwa Kongresowego. Niech tylko Niemcy zaczna sie upominac o ziemie "pozyskane". Ja prosze tylko o "stul pysk" i na koniec (dla ewentualnych komentatorow, tych narodowych, patriotycznych, 100% Polakow i innej choloty) dodam, ze z dziada pradziada jestem pelnej krwi Polakiem, z korzeniami na Podkarpaciu, urodzony na Slasku, wychowany w Nowym Targu, a zamieszkaly troche daleko.
boruta 2019-01-13 21:30:39
Warto uzupełnić w skrócie(bo mi się nie chce rozpisywać), że to haniebne "skubanie" Czechosłowacji w Tatrach i na Śląsku Cieszyńskim odbierano przez niektórych w lecie 39, jako tajny układ Polski z Adolfem.
mam pytanie 2019-01-13 18:12:31
Podobno Kowalski wpisuje "dr" przed nazwiskiem. Ciekawe, która z polskich uczelni nadała mu stopień, bo nigdzie informacji na ten temat nie ma? Jeśli dali mu stopień na Słowacji to nie ma w Polsce prawa stosować skrótu: dr, tylko ichni Ph.D.
wp2000 2019-01-13 18:07:14
"Nie slepy miecz, lecz reke karaj" wiec nie winie bohatera tego artykulu, ze byl tam gdzie zginal - na ternie Czechoslowacji. Warto jednak przypomniec, ze gdy Hitler "skubal" Czechoslowacje w Sudetach, Polska haniebnie "skubala" Czechoslowacje w Tatrach i na Slasku Cieszynskim.

Reklama
  • KUPNO
    KUPIĘ STARE SANIE GÓRALSKIE MOGĄ BYĆ DO MAŁEJ RENOWACJI. Tel. 691 523 433, paula.9@interia.pl
  • SPRZEDAŻ | różne
    LIKWIDACJA OBIEKTU W KOŚCIELISKU - WYPRZEDAŻ w dniach 27-29.09 - drewnianych mebli (łóżka, fotele i inne) odbiór osobisty. Tel.694180903
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM zatrudni POMOC KUCHENNĄ. Warunki pracy i płacy bardzo dobre. Kontakt tel. 602 186 987.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM zatrudni DZIEWCZYNĘ LUB CHŁOPAKA DO KROJENIA CHLEBA. Praca na noc. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni PANIĄ DO SPRZĄTANIA i MAGAZYNIERA/-KĘ (praca na noc). 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia PÓŁ DOMU (3 pokoje) - Białka Tatrzańska. 695 505 776.
  • PRACA | dam
    "TESKO" Tatrzańska Komunalna Grupa Kapitałowa Spółka z o.o. w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ CIĄGNIKA oraz PRACOWNIKA FIZYCZNEGO do Zakładu Utrzymania Dróg na okres zimy, na pełen etat. Nr tel. 18 20 25 629, e-mail: tesko@tesko.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MAZDA 6, 2004, kombi, diesel. 660 275 561.
  • PRACA | dam
    Zatrudnie Kierowców C+E NA trasy krajowe Wyjazdy z Nowego Targu na Śląsk powrót Nowy Targ Wysokie zarobki dobre warunki pracy. 601852059luczkowskitrans@gmail.com
    Tel.: 601852059
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Zakopanem zatrudni na stałe POKOJOWĄ. 666378357.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ DZIAŁKĘ ZABUDOWANĄ LUB NIEZABUDOWANĄ w Zakopanem lub najbliższych okolicach, tel.786119886
  • KOMUNIKATY
    W NIEDZIELĘ W BIAŁYM DUNAJCU - OKOLICE GMINY - ZAGINĘŁY 2 KROWY CZERWONO-BIAŁE.NAGRODA DLA ZNALAZCY. 600 771 479.
  • PRACA | dam
    Karczma Tatrzański Bór w Małem Cichem zatrudni kelnerkę oraz pomoc kuchenną (garmażerka) mile widziane doświadczenie. Możliwość zakwaterowania.
  • PRACA | dam
    Praca opiekunki w Domu Opieki dla osób starszych w Zakopanem, Struga 4. 698-673-260swiatkowska.w@wp.pl
    Tel.: 698
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy OSOBY DO PUNKTU GASTRONOMICZNEGO OD JUŻ - SPRZEDAŻ GOFRÓW I WINA GRZANEGO - KRUPÓWKI. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU ZATRUDNI OSOBĘ DO SPRZĄTANIA I KELNERKĘ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU ZATRUDNI OSOBĘ DO RECEPCJI I PRAC MARKETINGOWYCH. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO-USŁUGOWY, W CENTRUM NOWEGO TARGU ul. Krzywa. 608 806 408
  • PRACA | dam
    Włoska restauracja PER AMORE poszukuje osób do pracy na stanowisko: KUCHARZ, POMOC KUCHENNA, ZMYWAK. Tel. 511 711 711.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI 2 HA - k/Białki. 182856454.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE, KOTELNICA DZIAŁKA ROLNA BEZ DOJAZDU 1625mkw, c. 45 000zł. 501 614 182, www.suchodol.com
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA DOMINIUM na Krupówkach ZATRUDNI KELNERKĘ, PIZZERA, DOSTAWCĘ - NA STAŁE. 668 404 790, 664 023 298.
  • PRACA | dam
    POKOJOWA w hotelu 4* w centrum Zakopanego. Kameralny obiekt, spokojna praca. Pełny etat, umowa o pracę. Tel. 889 949 381.
  • PRACA | dam
    KUCHARZ/RKA śniadaniowi oraz a\'la carte - w hotelu 4* w centrum Zakopanego. Pełny etat, umowa o pracę. Tel. 792 276 261.
    Tel.: 792 276 261
  • PRACA | dam
    POKOJOWA Praca od zaraz. Zatrudnimy osobę do sprzątania apartamentów w Białce Tatrzańskiej, z możliwością zakwaterowania. Możliwa umowa o pracę,stabilne warunki zatrudnienia, dobre wynagrodzenie, miła atmosfera. kontakt pod numerem tel. 668 850 500.
  • PRACA | dam
    KARCZMA SZAŁAS KURNIAWA ZATRUDNI POMOC KUCHENNĄ - Zakopane Jaszczurówka - 608 842 830.
  • PRACA | dam
    Hotel "Sabała" w Zakopanem zatrudni OSOBĘ DO SPRZĄTANIA POKOI. Oferujemy umowę o pracę. Bardzo prosimy o kontakt osobisty w recepcji hotelu przy ulicy Krupówki 11 lub tel. 18 20 150 92.
  • PRACA | dam
    Hotel "Sabała" w Zakopanem zatrudni OSOBĘ NA REKREACJĘ HOTELOWĄ. Bardzo prosimy o kontakt osobisty w recepcji hotelu przy ulicy Krupówki 11 lub tel. 18 20 150 92
  • PRACA | dam
    Hotel w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni: - Kucharzy/ młodszych kucharzy - Panie do przygotowywania śniadań - Kelnerów/ kelnerki - Recepcjonistki/ Recepcjoniści Praca stała bądź dorywcza, elastyczny grafik pracy, stabilne warunki zatrudnienia. 507645428natalia25-92@o2.pl
    Tel.: 507645428
  • PRACA | dam
    Restauracja Adamo przyjmie do pracy kucharza, pizzera, kelnera, pomoc kuchenna.. 606951331
    Tel.: 606951331
  • PRACA | dam
    Pensjonat w centrum Zakopanego zatrudni PRACOWNIKÓW RECEPCJI. CV proszę wysyłać na adres: recepcja.rekrutacja@wp.pl lub kontakt telefoniczny: 666378357.
  • PRACA | dam
    Restauracja "Tunel" zatrudni pizzera na stałe. Umowa o pracę, wysokie wynagrodzenie. 600356497
    Tel.: 600356497
  • PRACA | dam
    Praca całoroczne Pensjonat Kościelisko najlepiej osoba wielofunkcyjna Kelnerka Pokojowa Kucharka możliwe zakwaterowanie i wyżywienie. 600 011 905 info@gorskipalacyk.pl
    Tel.: 600
  • PRACA | dam
    PRACA OD ZARAZ! Wynagrodzenie do 9 000 zł netto! Serwis sprzątający: Vorarlberg Austria. Chcesz być częścią naszego zespołu? Dołącz do nas! Prześlij nam swoje CV na adres: office.cowa@gmail.com.office.cowa@gmail.com
  • PRACA | dam
    POSZUKUJĘ ASYSTENTKI STOMATOLOGICZNEJ lub OSOBY CHĘTNEJ NA TO STANOWISKO (po maturze, DO PRZESZKOLENIA) - Zakopane. 793 333 072 (po godz. 19)
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    NORWEGIA (Oslo) - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy na warunkach norweskich pomocników, tynkarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - praca tylko z pracownikami z Podhala. Praca całoroczna, również w zimie. Zjazdy do kraju co 1-3 tygodnie (samolot) wg. własnego uznania. Pełna elastyczność co do wyjazdów do kraju. Zarobki od 15-25 Euro /godz. Zapraszamy. Tel. 667 602 602.
  • USŁUGI | budowlane
    PŁYTKI, PANELE, SZPACHLOWANIE, MALOWANIE itp. 796 544 016.
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach - zatrudnimy PRACOWNIKÓW NA BAR ORAZ KELNERÓW. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-09-23 17:45 Gabaryty na śmietnik. Czas na jesienne porządki 2021-09-23 17:30 Sybilla dla Muzeum Tatrzańskiego 2021-09-23 17:00 Zderzenie na Olczy, były utrudnienia 2021-09-23 16:46 Ulica Sienkiewicza już dwukierunkowa 2021-09-23 16:34 Zakopiańczyk, który bez powodu zaatakował przechodnia młotkiem aresztowany 3 2021-09-23 16:32 Trzymamy kciuki za "Sonatę" Bartosza Blaschke 2021-09-23 16:13 Wnuczka, wnuczek edukuje - babcia, dziadek się stosuje. Policja ogłasza konkurs 2021-09-23 16:00 Obiad na środku Równi Krupowej (WIDEO) 2021-09-23 15:39 Wydawcy gazet lokalnych: polskie władze mają narzędzia by zmusić reżim do wypuszczenia dziennikarza 2021-09-23 15:15 Plac Radeformvald? Adres raczej będzie trudny do wymówienia 3 2021-09-23 14:30 Kilka słonecznych chwil na Podhalu i w Tatrach. Nadciąga wichura (WIDEO) 2021-09-23 14:13 Po wypadku na rowerze. Uraz głowy i zaburzenia pamięci 2021-09-23 13:45 Liczę na dobre wieści z Bratysławy - pisze ze szpitala Mateusz Polaczyk 2021-09-23 13:14 Obwodnica na razie donikąd (WIDEO) 2021-09-23 12:45 3 promile we krwi i jeszcze był w stanie jechać samochodem 2021-09-23 12:15 Ten, który słyszy światło księżyca 2021-09-23 12:00 Kwiaty za elektrograty - pozbądź się śmieci, a dostaniesz wrzozsa 3 2021-09-23 11:28 Kolejny wzrost zakażeń koronawirusem na Podhalu 4 2021-09-23 11:13 Zderzenie auta osobowego z maszyną drogową w Jabłone 2 2021-09-23 11:00 Wydawcy niezależnych gazet lokalnych wspierają Andrzeja Poczobuta 2021-09-23 10:48 Tak będzie wyglądał kryty tor lodowy w Zakopanem 2 2021-09-23 10:00 Ile śniegu spadło na Kasprowym, ile na Łomnicy? Nadciąga wichura 2021-09-23 09:16 Wielkimi krokami zbliża się Jazz Camping na Kalatówkach! Wejściówki w sprzedaży 2 2021-09-23 09:00 Abstynencja pomaga zapobiegać nowotworom 2021-09-23 08:59 Zmiana organizacji ruchu w Zakopanem opóźnia się. Dlaczego? 1 2021-09-23 08:00 Tak się budzi dzień w Mieście 2021-09-23 07:00 Lipnica opłakuje Mateusza 2021-09-22 22:30 Seniorzy pamiętają o Wyszyńskim 2021-09-22 21:55 Rozbity gang narkotykowy - w tle towar warty 6 mln zł (WIDEO) 2021-09-22 21:20 W piątek pogrzeb hokeisty Podhala, który zmarł nagle w młodym wieku 1 2021-09-22 21:00 Czas wyruszyć na muzyczny szlak. W piątek startuje Music Trail Festival 2021-09-22 20:33 Madzia mieszka w Białym Dunajcu. Rodzice zbierają dla niej pieniądze na sprzęt rehabilitacyjny 2021-09-22 20:19 Podyskutujmy o książkach 2021-09-22 20:00 Łapy, łapy, cztery łapy w Lądku-Zdroju 2021-09-22 20:00 Wodociąg na Piaskach? Wykonawca poszukiwany 1 2021-09-22 19:52 Miłośnicy gier i kolei będą się mogli wykazać 2021-09-22 19:15 Strzelali do niedźwiedzi, teraz odławiają łanie 1 2021-09-22 17:45 Transhumanizm, chipy pod skórą i humanoidy w teatrze 2021-09-22 17:00 Bieg Hasiora w realu 2021-09-22 16:53 Dawne rzemiosło. Warsztaty tradycyjnego rękodzieła 2021-09-22 16:15 Nagrody dla zakopiańczyków 2021-09-22 14:45 Zmarła honorowa obywatelka Zakopanego 2021-09-22 14:15 W Tatrach od 1500 metrów pada śnieg (WIDEO) 2 2021-09-22 14:00 Szczawnica pożegnała znanego olimpijczyka 2021-09-22 13:30 Co zabrać ze sobą w góry (WIDEO) 2021-09-22 13:15 Samochód wjechał w barierki na moście 1 2021-09-22 13:03 Zakopane, którego już nie ma. Posłuchajmy Agaty Nowakowskiej-Wolak 3 2021-09-22 12:30 Od jutra zmiany komunikacyjne w Zakopanem. Zamknięta Jagiellońska, Sienkiewicza dwukierunkowa 2021-09-22 11:45 Koronawirus nie odpuszcza, ani w Polsce, ani na Podhalu 7 2021-09-22 11:00 Wpadł sprawca włamań do samochodów w Suchej Beskidzkiej
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-09-23 17:48 1. Trzy lata za próbę morderstwa? 2021-09-23 17:45 2. Myślę że to bardzo dobry pomysł i będzie to również upamiętnienie największego burmistrza w dziejach miasta pana Marka Fryźlewicza, który był inicjatorem współpracy obu miast i przyjaceielem Radevormwald. Pani Ewa ma rację mam nadzieję że Watycha ze Stegową wzniosą się poza poziomy swoich niechęci i ciasnych spojrzeń. 2021-09-23 17:35 3. Rzeczywiście, ten Rade- cośtam trudny do wymówienia. Mam propozycję łatwiejszej nazwy - Gardenlegen. 2021-09-23 17:28 4. Uprzejmie proszę o oświecenie mnie - jaki wpływ na ocenę zdarzenia mało to, czy był powód do ataku, czy nie. Tak na wszelki wypadek, gdybym chciał kiedyś kogoś walnąć mlotkiem, to lepiej bez powodu, czy wręcz przeciwnie 2021-09-23 17:14 5. Dlaczego do wuja pana nie pokazujecie gęby zbira?! bo rodo srodo, bandzior ma więcej praw niż obywatel, chcący wiedzieć na kogo uważać... Chory kraj! 2021-09-23 16:37 6. I nie musi się odwdzięczać w taki sposób. Może plac łoscypka? 2021-09-23 15:55 7. Super, mam nadzieję, że już bezpowrotnie minęła era impossibilistów z PO i ich sztandarowego hasła "nie ma pieniędzy i nie będzie" 2021-09-23 14:34 8. @Ojciec Castorama też ? :) 2021-09-23 14:21 9. Jagna i tak POwie że to dzięki peło a myślący inaczej uwierza 2021-09-23 13:49 10. Dobra OK, jest covid ale czy lekarze nie zauważają tez innych chorób? Szkoda gadać, wszyscy już przepadli w sidła tego pożeracza.. Nie ma grypy, nie ma anginy, nie ma przeziębień- jest po prostu jeden jedyny w swoim rodzaju. Czy jakby 10 lat ktoś nazwał jakiś wirus to tez by robili każdemu testy? Jakoś życie się toczyło....
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania