Reklama

2019-01-13 13:20:35

Nowy Targ

Kapral Henryk Oleksowicz - poświęcenie z niespełnioną miłością w tle

Dziś (13 stycznia) mija okrągła, osiemdziesiąta rocznica śmierci podoficera Wojska Polskiego, który oddał swoje życie za… Jaworzynę Tatrzańską. Poniżej artykuł o bohaterze, autorstwa Roberta Kowalskiego - kierownika Muzeum Podhalańskiego w Nowym Targu i zarazem prezesa nowotarskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego.

Doskonale na Podhalu pamięta się jesień 1938 r. i polską akcję wojskową na Spiszu, Orawie i w Tatrach oraz o incydencie zbrojnym na Zdziarskiej Przełęczy. W jego wyniku poległ mjr Stefan Rago. Wieść o śmierci polskiego oficera rozeszła się lotem błyskawicy i została skrzętnie wykorzystana propagandowo przez ówczesne władze w Warszawie. Uroczysty pogrzeb odbył się z udziałem najważniejszych władz państwowych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. 

W tym samym czasie w Szpitalu Klimatycznym w Zakopanem przebywała druga ofiara tego dramatu - kpr. Henryk Oleksowicz. Ciężko ranny podczas niesienia pomocy swemu dowódcy, przewieziony został do miejscowego szpitala, gdzie przeszedł skomplikowaną operację. Kilka dni później jego uśmiechnięty wizerunek na łóżku szpitalnym został opublikowany na łamach krakowskiego IKC i był w podobny propagandowy sposób wykorzystany. Niedługo po tym społeczeństwo o kpr. Oleksowiczu na długo zapomniało.

Wybuch drugiej wojny światowej, później okres PRL, nie był dobrym czasem na przypominanie konfliktu na południowych kresach RP. Niemiej jednak co jakiś czas temat incydentu powracał.  Naukowo postacią kpr. Henryka Oleksowicza zainteresowałem się kilka lat temu. Podczas swoich kilkuletnich badań dotarłem do szeregu nieznanych dokumentów wojskowych, prześledziłem dokumentację w archiwach państwowych, wykonałem żmudną kwerendę w ówczesnej prasie, a także odbyłem niezapomnianą podróż w rodzinne strony Henryka Oleksowicza. Udało mi się dotrzeć do krewnych bohatera niniejszego szkicu. Spotkałem się w Zbydniowie na Podkarpaciu z Marią Myszką, dla której Henryk był po prostu bohaterskim wujkiem. Pani Maria z pietyzmem i wielką czcią opowiadała przez kilka godzin o swoim krewnym, o tym, jak ważną postacią był dla mieszkańców wsi, którzy jego nazwisko umieścili na pamiątkowym obelisku ku czci poległych i pomordowanych mieszkańców Zbydniowa. 

W niewielkim drewnianym pudełku, należącym do Henryka, które dostał od swojej mamy na Mikołaja, przechowywane są do dziś najcenniejsze pamiątki: zdjęcia i dokumenty. Niewidzialna nić połączyła więc ponownie Zbydniów z Podhalem, nie tylko zresztą w wyniku dramatycznych wydarzeń, ale także mało może medialną, ale niezwykłą sympatią i tlącą się w tle niespełnioną miłością dwojga młodych ludzi - rannego podoficera i opiekującej się nim pielęgniarki. Wydaje się więc, że warto przy okazji kolejnej dramatycznej rocznicy na Przełęczy Zdziarskiej, przybliżyć postać niespełna 26-letniego kaprala z 24. Pułku Ułanów, który w służbie II Rzeczypospolitej złożył na ołtarzu ojczyzny to co miał najcenniejsze - swoje życie.   

Początek - Zbydniów na Podkarpaciu

Henryk Oleksowicz urodził się 3 czerwca 1913 r. w Zbydniowie k. Stalowej Woli w rodzinie chłopskiej. Jego ojciec, Jan (1878-1950) prowadził niewielkie gospodarstwo rolne, z którego jednak nie był wstanie utrzymać licznej rodziny. Z tego więc względu podejmował się różnych dodatkowych zajęć, pracując m.in. dorywczo w majątku Horodyńskich w Zaleszanach. Matka, Marianna z Myków (1883-1967) zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. Henryk był najstarszym z trojga rodzeństwa, miał młodszą siostrę Jadwigę i brata Józefa. W sobotę 14 czerwca 1913 roku został ochrzczony w kościele parafialnym p.w. św. Mikołaja Biskupa w Zaleszanach, do której przynależała jego rodzinna miejscowość. Rodzicami chrzestnymi byli Katarzyna Chciuk i Stefan Cieśla. 

Henryk rozpoczął swoją edukację od nauki w trzyklasowej (siedmiooddziałowej) Publicznej Szkole Powszechnej w Zbydniowie. Ukończył ją z bardzo dobrym wynikiem 28 czerwca 1927 r. Od wczesnych lat młodzieńczych wykazywał uzdolnienia muzyczne, które rozwijał grając przez wiele lat w prowadzonej przez ks. Dziadka orkiestrze parafialnej. 

Służba wojskowa w czarnej brygadzie

Po osiągnięciu pełnoletniości - podobnie jak wielu jego rówieśników - został powołany i odbył obowiązkową służbę wojskową. Ze względu na trudne warunki materialne oraz brak perspektyw pracy, zdecydował się związać swoją przyszłość z wojskiem. Podpisał zatem kontrakt i - po odbyciu kursu dla podoficerów zawodowych - otrzymał awans do stopnia kaprala. Pełnił służbę w 24. Pułku Ułanów, stacjonującym w Kraśniku. W wojsku kontynuował swoje zainteresowania muzyczne, grając na klarnecie w pułkowej orkiestrze. 

20 lipca 1938 r. wraz z macierzystym pułkiem wyruszył na manewry, które odbywały się na Wołyniu. Przydzielony został do pocztu mjr Stefana Rago, dowódcy II Dywizjonu 24 Pułku Ułanów. Brał udział w operacji zaolziańskiej, a następnie wraz z całą 10. Brygadą Kawalerii znalazł się na Podhalu. 

W niedzielę 27 listopada 1938 roku uczestniczył w operacji przejmowania przez Wojsko Polskie terenów w Tatrach, podczas której na Przełęczy Zdziarskiej doszło do intensywnej wymiany ognia z oddziałami czechosłowackimi. W wyniku ostrzału poległ jego dowódca mjr Stefan Rago, on sam został ciężko ranny. W Centralnym Archiwum Wojskowym w Warszawie udało się odnaleźć bardzo interesujący dokument, rzucający więcej światła na tragiczne wydarzenia z niedzielnego południa. Jest to mianowicie wniosek płk. dypl. Stanisława Maczka, dowódcy 10. BK o nadanie Henrykowi Oleksowiczowi Srebrnego Krzyża Zasługi za Dzielność. Jest on datowany na koniec listopada 1938 r., a więc na niespełna kilka tygodni przed jego śmiercią. Przytoczmy w tym miejscu w całości ów niezwykle ciekawy dokument:  „W dniu 27 listopada 1938 r. podczas akcji na Przełęczy Zdziarskiej był jako trębacz podoficerem obserwatorem 1 szwadronu, który wchodził w skład dywizjonu śp. Majora Rago. Wysłany przez dowódcę 1 szw. do mjr. Rago przyszedł w chwili, gdy śp. mjr Rago wysunąwszy się przed lizierę lasu trafiony został pociskiem nieprzyjacielskim. Widząc upadającego majora kpr. Oleksowicz podbiegł do niego celem niesienia pomocy, nie bacząc na ogień nieprzyjaciela, wziął ciało śp. mjra Rago, chcąc je wycofać do lasu. W czasie niesienia pomocy został raniony trzema pociskami ckm w nogę, łokieć i żebra. Czynem swoim dał przykład nie tylko odwagi, lecz także przywiązania i dyscypliny w stosunku do poległego oficera. Kpr. Oleksowiczowi grozi amputacja nogi.” 

Wniosek dowódcy brygady został pozytywnie rozpatrzony i 6 grudnia 1938 r. Srebrny Krzyż Zasługi został mu oficjalnie przyznany. W tym samym czasie otrzymał awans do stopnia plutonowego. 

Ciężko ranny Oleksowicz trafił  Szpitala Klimatycznego w Zakopanem, gdzie poddany został operacji ratującej życie. Jego stan początkowo poprawił się na tyle, że mogli go odwiedzić dziennikarze z redakcji „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”. Z tej wizyty zachowały się zdjęcia, o typowym propagandowym charakterze dziennika, na innym tę samą gazetę wnikliwie przeglądają dwie pielęgniarki. W połowie grudnia 1938 r. rannego odwiedził ojciec Jan Oleksowicz, który bardzo przeżył tragiczne wydarzenia, będące udziałem swojego syna. W liście datowanym  na 7 stycznia 1939 r., zachowanym w rodzinnym archiwum, Jan Oleksowicz z zatroskaniem pytał o jego zdrowie, martwiąc się utrzymującą się od kilku dni wysoką gorączką. Kończąc ze wzruszeniem pisał: „Pozdrawiamy cię Wszyscy Mój Drogi Synu i prosimy Boga, ażebyś jak najszybciej wyzdrowiał. Pozdrawiam serdecznie tę Panią co Cię opiekuje...”. 

Niestety, mimo stałej, doskonałej opieki lekarzy oraz personelu pielęgniarskiego tudzież kilku dni względne dobrego samopoczucia, cały okres pobytu w szpitalu utrzymywała się niepokojąco wysoka gorączka. Mimo wielu zabiegów, jego stan z dnia na dzień się pogarszał a w wyniku dodatkowych powikłań, zmarł 13 stycznia 1939 r. 

Warto w tym miejscu wspomnieć o niezwykłej sympatii, która zrodziła się w zakopiańskim szpitalu. Otóż rodzina Henryka Oleksowicza wspominała o nieznanej z imienia i nazwiska pielęgniarce, wyjątkowo troskliwie opiekującej się młodym podoficerem. Los nie był jednak łaskawy dla młodych ludzi i brutalnie przerwał rodzące się uczucie. Pamięć o młodej, sympatycznej kobiecie przetrwała we wspomnieniach najbliższych, a jej wizerunek na portretowej fotografii przechowany jest do dziś w rodzinnym archiwum. 

Zacierająca się pamięć 

Śmierć plut. Henryka Oleksowicza odbiła się szerokim echem w ówczesnych mediach. Pisała o niej zarówno prasa ogólnopolska jak i regionalna. Artykuł wspomnieniowy można odnaleźć m.in. w żołnierskiej gazetce ściennej „Nowiny”, redagowanej przez J. Stojka, a kolportowanej w garnizonie warszawskim. O jego śmierci wspominano również na łamach krakowskiego „IKC”. 

Zmarłego z należytymi honorami  uroczyście pożegnali  miejscowi górale. Ukazująca się w tym czasie w Nowym Targu „Gazeta Podhala” pisała: „Zwłoki dzielnego żołnierza zostały w Zakopanem uroczyście przez tłum ludności odprowadzone na stację kolejową do wagonu-kaplicy i odwiezione na wieczny spoczynek do Zbydniowa. War¬tę honorową pełnili podoficerowie pułku z Kraśnika, do którego Zmarły należał. Na żałobne pożegnanie obrońcy Ojczyzny zabrzmiała „Nuta Sabałowa”, rzewnie i bole¬śnie, z wyrazem podzięki za krwi przelanie i utratę życia w obronie Jaworzyny i szczytów tatrzańskich. Imię ś.p. plut. Oleksowicza pod Tatrami pozostanie u ludności na zawsze w pamięci. Cześć i spokój wieczny dzielnemu żołnierzowi polskiemu!”  

Z kolei dziennikarz Tygodnika „Zakopane” w podsumowaniu swojego krótkiego artykułu, zwrócił uwagę że „Na przełęczy Zdziarskiej powinien stanąć wspólny pomnik śp. Rago i plutonowego Oleksowicza”. 

15 stycznia 1939 r. trumnę ze zwłokami zmarłego podoficera  społeczność Zakopanego odprowadziła w uroczystym kondukcie żałobnym na stację kolejową, skąd następnie przewieziono ją do macierzystego garnizonu w Kraśniku. Uroczystości żałobne odbyły się 17 stycznia w kościele parafialnym w Zaleszanach. Wzięli w nich udział m.in. gen. Tadeusz Kasprzycki Mini¬ster Spraw Wojskowych, płk dypl. Stanisław Maczek i płk dypl. Kazimierz Dworak. Mszę świętą odprawiał ks. proboszcz płk Jan Głót w asyście ks. por. Sapatałowicza oraz ks. Tchurzeskiego. Po uroczystym nabożeństwie plut. Henryk Oleksowicz spoczął na miejscowym cmentarzu parafialnym. W tym samym dniu w macierzystym garnizonie w Kraśniku, kapelan pułku odprawił Mszę Świętą za tragicznie zmarłego podoficera.

Po śmierci wszystkie osobiste rzeczy Henryka Oleksowicza zostały przekazane najbliższym. Wśród nich były m.in. zdjęcia i dokumenty. Ojciec zmarłego otrzymał od władz wojskowych w lutym 1939 r. kwotę 400 zł z tytułu nadania synowi Krzyża Zasługi za Dzielność. Ponadto rodzinie przysługiwała renta za śmierć syna. Była ona wypłacana do wybuchu II wojny światowej. 

Co ciekawe, decyzję przedwojennej administracji  wojskowej honorowały i regularnie świadczenie wypłacały matce Henryka Oleksowicza także władze PRL. Świadczy o tym zachowany w archiwum rodzinnym przekaz z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Rzeszowie, potwierdzający wypłatę renty w wysokości 450 zł za okres od 5 kwietnia do 4 maja 1965 r. 

Podczas uroczystego pogrzebu w Zaleszanach płk dypl. Stanisław Maczek wręczył Janowi Oleksowiczowi szablę - na pamiątkę po zmarłym synu. Ta bezcenna relikwia ukrywana była przez okres okupacji niemieckiej. Niestety, dziś nie ma jej w rodzinnych zbiorach, bowiem w marcu 1949 r. została zarekwirowana przez miejscowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Zachowało się jedynie zaświadczenie, wystawione 29 marca 1949 r. przez Zarząd Gminny w Zbydniowie, potwierdzające proweniencję szabli.  

Symbol dramatu 

W miejscu potyczki i śmierci mjra Rago oraz odniesienia ciężkich ran przez kpr. Oleksowicza, w krótkim czasie towarzysze broni ustawili drewniany krzyż, wykonany z grubych sosnowych pni. Miało to miejsce najprawdopodobniej przed 5 grudnia 1938 r., tuż przed intensywnymi opadami śniegu. Za tą tezą przemawia m.in. fakt, iż na jednej z pierwszych znanych fotografii przedstawiających ów krzyż, widoczny jest on w zimowej scenerii. Ponadto major Franciszek Skibiński - szef sztabu 10. Brygady Kawalerii, odnotował w swych wspomnieniach, że właśnie tego dnia - tj. 5 grudnia - spadł w Tatrach pierwszy śnieg, a zatem musiał on zostać ustawiony w tym miejscu zanim wystąpił opady. Jednocześnie na wspomnianym wyżej zdjęciu doskonale widoczny jest trzyosobowy patrol żołnierzy z 24. Pułku Ułanów. Jednostka ta - jak wiadomo z zachowanych materiałów źródłowych - stacjonowała w Jaworzynie Tatrzańskiej do 7 grudnia 1938 r., kiedy to została odwołana i transportem kolejowym przesunięta do swojego macierzystego garnizonu w Kraśniku.  

Wizerunek pamiątkowego krzyża zachował się na szeregu archiwalnych fotografiach. Doskonale widoczny jest zarówno na zdjęciach znajdujących się w albumie pamiątkowym 24. Pułku Ułanów, jak również na szeregu na foto¬grafiach wykonanych przez osoby prywatne. Wielu turystów odwiedzających od¬zyskane jesienią 1938 r. tereny niejednokrotnie zatrzymywało się przy nim, zapalało znicze i składało wiązanki kwiatów. Wiosną 1939 r. otoczony został drewnianym płotkiem. Miejsce tragicznych wydarzeń objęte było opieką zarówno przez młodzież jaworzyńskiej szkoły jak i dorosłych mieszkańców tej miejscowości. W pierwszych dniach września 1939 r. krzyż został usunięty i zniszczony przez żołnierzy słowackich, uczestniczących w agresji na Polskę. 

Okres okupacji oraz ponowne - po zakończeniu II wojny światowej - włączenie części polskiego Spisza i Tatr do Czechosłowacji, nie pozwalał na realizację pomysłu ponownego ustawienia krzyża w miejscu tragicznych wydarzeń. Wydaje się jednak, iż obecnie warto by podjąć wysiłki zmierzające do jego powrotu, jako symbolu wspólnej, choć tragicznej historii i śmierci żołnierzy obu „walczących” stron.

Kończąc niniejszy artykuł pragnę serdecznie podziękować za pomoc i życzliwość ks. proboszczowi ks. Tadeuszowi Prucnalowi oraz p. Marii Myszce za udostępnienie bezcennych pamiątek i dokumentów z rodzinnego archiwum. 

Robert Kowalski, Muzeum Podhalańskie 

oprac. pd

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Rago 2019-03-27 21:49:31
@wp2000: haniebne wypowiedzi, Ojczyzna ci odpłaci za Twoje bezecne słowa - chwała obrońcom polskości Jaworzyńskiej ziemi, na pohybel tym, którzy nie szanują Ojczyzny.
wp2000 2019-01-14 07:01:29
Nawet nie dziwie sie propozycji sprzed lat niejakiego Zirinowskiego, zeby Ukraine podzielic na pol pomiedzy Rosje i Polske. wiedzial do kogo adresuje. Mentalnosc Kalego w Polsce ma sie calkiem niezle. "Polsce zabrac to zle, Polska zabrac to dobrze". Jak ten dr in spe z Muzeum Podhalanskiego nie wstydzi sie czegos takiego pisac, ze "po II wojnie swiatowej wlaczono czesc polskiego Spisza i Tatr do Czechoslowacji". Granice zostaly ustalone w kilka lat po I wojnie swiatowej i radzilbym to uznac, bo Polska przez swoje awanturnicwo moze znow kiedys skurczyc sie do wielkosci Krolestwa Kongresowego. Niech tylko Niemcy zaczna sie upominac o ziemie "pozyskane". Ja prosze tylko o "stul pysk" i na koniec (dla ewentualnych komentatorow, tych narodowych, patriotycznych, 100% Polakow i innej choloty) dodam, ze z dziada pradziada jestem pelnej krwi Polakiem, z korzeniami na Podkarpaciu, urodzony na Slasku, wychowany w Nowym Targu, a zamieszkaly troche daleko.
boruta 2019-01-13 21:30:39
Warto uzupełnić w skrócie(bo mi się nie chce rozpisywać), że to haniebne "skubanie" Czechosłowacji w Tatrach i na Śląsku Cieszyńskim odbierano przez niektórych w lecie 39, jako tajny układ Polski z Adolfem.
mam pytanie 2019-01-13 18:12:31
Podobno Kowalski wpisuje "dr" przed nazwiskiem. Ciekawe, która z polskich uczelni nadała mu stopień, bo nigdzie informacji na ten temat nie ma? Jeśli dali mu stopień na Słowacji to nie ma w Polsce prawa stosować skrótu: dr, tylko ichni Ph.D.
wp2000 2019-01-13 18:07:14
"Nie slepy miecz, lecz reke karaj" wiec nie winie bohatera tego artykulu, ze byl tam gdzie zginal - na ternie Czechoslowacji. Warto jednak przypomniec, ze gdy Hitler "skubal" Czechoslowacje w Sudetach, Polska haniebnie "skubala" Czechoslowacje w Tatrach i na Slasku Cieszynskim.

Reklama
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam do wynajęcia LOKAL UŻYTKOWY przy Krupówkach - parter z witryną. 602 441 440.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    DESKI ŚWIERKOWE gr. 52mm, dł. 5m. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, ZABUDOWY GK, ADAPTACJA PODDASZY. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    WYKAŃCZANIE WNĘTRZ, ZABUDOWY GK, MALOWANIE. 660 079 941.
  • SPRZEDAŻ | różne
    OPAŁ BUK. 660 079 941.
  • ZDROWIE I URODA
    MOJA PRZESTRZEŃ ZDROWIA - mgr MONIKA ODRZYWOŁEK. Masaż terapeutyczny, powrót do sprawności po kontuzjach i operacjach, praca z napięciami mięśniowymi i przeciążeniami, terapia blizn. WIZYTY DOMOWE: 601 772 831.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni CUKIERNIKA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • BIZNES
    DO WYNAJĘCIA DZIAŁKA W ZAKOPANEM (w pobliżu "Szymonka") - 886 145 908.
  • PRACA | dam
    Willa Zarębek w Łopusznej poszukuje osoby do pracy w kuchni. 507549659 www.willazarebek.pl willazarebek@outlook.com
    Tel.: 507549659
  • SPRZEDAŻ | różne
    SPRZEDAM ODŚNIEŻARKĘ CRAFTSMAN. Stan bdb., cena 1000zł. 602 619 106
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA BIUROWEGO na hali sprzedaży (faktury, itp.), DO BUDKI GASTRONOMICZNEJ (sprzedaż). Praca stała. Zakopane. 602 74 31 38, gobo10@wp.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    KOŃ KARY 4-letni, 8.500 zł. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI ROLNE W SIDZINIE 1 HA oraz DZIAŁKA BUDOWLANA 4 ary i DZIAŁKA PRZEMYSŁOWA 7 arów. Cena za całość 280.000 zł. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
    Tel.: 668
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • PRACA | dam
    Zakopane - zatrudnimy KONSERWATORA. tel: 502 350 981, 602 484 233
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-01-14 19:00 Basia Giewont z hitem "Zimna woda" znalazła się w preselekcjach do Eurowizji 2026-01-14 18:30 317 litrów nielegalnego alkoholu podczas zawodów w Zakopanem 1 2026-01-14 18:00 Jutro wielkie odśnieżanie parkingu przy Polanie Szaflarskiej w Nowym Targu 2026-01-14 17:30 Dobrze ześ sie Jezu pod Giewontem zrodziył 2026-01-14 17:00 Hotelarz gra z Orkiestrą po raz 34. Trwają przygotowania do Finału WOŚP w Zakopanem 1 2026-01-14 16:30 Wywóz śniegu z centrum Rabki 2026-01-14 16:00 VI Kolędowanie w Sercu Podhala za nami 2026-01-14 15:48 Opiekun na kolonii - wakacyjna przygoda i praca w jednym 2026-01-14 15:47 Uwaga na marznące opady i gołoledź, będzie bardzo ślisko 2026-01-14 15:32 Pod halą w Szaflarach błąkał się mały piesek 2026-01-14 15:30 Nowy rozdział w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Nowym Targu 2026-01-14 15:00 Grupa Podhalańska podsumowała ubiegły rok 2026-01-14 14:30 COŚ się dzieje w Kombinacie 2026-01-14 14:00 Czy rozpoznajesz na śniegu tropy zwierząt? 2026-01-14 13:30 Zabawa karnawałowa dla Seniorów w Poroninie 2026-01-14 13:00 Śnieżny armagedon na parkingu przy Sikorskiego w Nowym Targu 6 2026-01-14 12:28 Samba Brasil na śniegu z promilami, kierowca ledwo stał na nogach 6 2026-01-14 12:00 Rozpoczęła się akcja wywożenia śniegu z ulic. Ził w akcji (WIDEO) 7 2026-01-14 11:30 Zasługują na dobry, bezpieczny dom 1 2026-01-14 11:01 Odszedł śp. lek. med. Janusz Szczepka 2026-01-14 11:00 Pojadł, popił i nie chciał zapłacić, policyjna interwencja w restauracji na Krupówkach 3 2026-01-14 10:30 Chmury, chmury, chmury i opady deszczu ze śniegiem 2026-01-14 10:11 Jaki blat wybrać do kuchni w stylu glamour? 3 typy projektantów 2026-01-14 10:00 Wilk, ryś, a może niedźwiedź 2026-01-14 09:00 Policja wskazuje najbardziej niebezpieczne miejsca w Rabce i Chabówce 2026-01-14 08:00 Najlepsi skoczkowie znowu wystartują w Red Bull Skoki w Punkt 2026-01-14 07:04 Kto zgubił tego pieska w Poroninie? 2026-01-13 22:29 Tak dziś wyglądało przejście dla pieszych w Poroninie 11 2026-01-13 21:32 Ważny jubileusz OSP w Sromowcach Niżnych 2026-01-13 21:00 Apel do premiera rządu i władz Małopolski w sprawie Polskich Kolei Linowych 14 2026-01-13 19:59 O opłacie miejscowej, PKL-u na giełdzie i elektrycznych busach do Morskiego Oka (WIDEO) 4 2026-01-13 19:00 Nowa sala gimnastyczna w Podszklu oficjalnie otwarta 1 2026-01-13 18:31 Fiakrzy kontra eko-busy czyli transportowa nierównowaga na drodze do Morskiego Oka 10 2026-01-13 18:31 Baśniowy Las w Nowym Targu. Rodzinna gra terenowa w zimowej scenerii 2026-01-13 18:00 Gmina Jabłonka przestrzega mieszkańców przed oszustami 2026-01-13 17:40 Piesek z czerwoną obrożą znaleziony w Jabłonce 2026-01-13 17:36 Zima nas nie zaskoczyła - twierdzą władze Rabki 1 2026-01-13 16:59 Odwołany pociąg z Zakopanego do Krakowa. Opóźnienia innych składów 3 2026-01-13 16:30 Koncert kolęd w Ludźmierzu 2026-01-13 16:00 Zagórzanie pokazali się jako pierwsi 2026-01-13 15:00 XIII Bieg Podhalański w Nowym Targu startuje już 17 stycznia 2026-01-13 14:09 Ściernisko. Wernisaż w nowotarskich Jatkach 2026-01-13 14:00 Samorządowcy z ministrem Rasiem dyskutowali o najmie krótkoterminowym 8 2026-01-13 13:15 Akademia Lotnika dotarła do Nowego Targu (WIDEO) 2026-01-13 12:30 Awaria w Mlekovicie w Zakopanem (AKTUALIZACJA) 1 2026-01-13 12:08 Trudne warunki na drogach. Noga z gazu 1 2026-01-13 11:59 Kolejne opady śniegu, ale zrobiło się trochę cieplej 2026-01-13 10:59 Zbiórka dla osoby poszkodowanej w pożarze na Krupówkach 2 2026-01-13 10:00 Radość dziś nastała. Chór Kanto z kolędami (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-01-13 08:37 Nocny pożar poddasza budynku mieszkalnego w Zakopanem
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-01-14 18:41 1. Mercosur wprowadziła do Polski straszydło/szydło. I nic pisiąki tego nie zmieni. 2026-01-14 18:41 2. @gt rok temu podobno baba cię biła, poddałem ci sugestię żebyś założył jej niebieską kartę jak widzę nie posluchaleś,zamiast uwzględnić dobrą radę ty zanurzyleś się w spożywanie cudownego leku który ci pan psychiatra przepisał, byłeś głupi jesteś głupi i będziesz ieszcze głupszy skoro nie słuchasz dobrych porad 2026-01-14 18:37 3. A nie rozdawał tego alkoholu all wons. 2026-01-14 18:27 4. GT daj spokój czy ty zawsze musisz być oportunistą i brnąć w swoje urojenia które się mają do rzeczywistości jakoś tak nijak 2026-01-14 18:20 5. GT teraz wiem że się nie mylę ty masz o jeden zwój muzgowy mniej od kaczki czy kury 2026-01-14 18:14 6. Kurka daj spokój xxx ci nie odpisze bo już po g.15, ale ja napiszę, trzydzieści sześć plnów od łebka, bo dwa lata temu zamokły gabaryty i wszyscy solidarnie zostali dociążeni kosztami "tymczasowo" ... 2026-01-14 18:08 7. z artykułu : "Rozpoczęła się akcja wywożenia śniegu z ulic. Ził w akcji (WIDEO) stachu 2026-01-14 13:33:35 wojcie Krupa z Kościeliska wywozić śnieg w Kościelsku trzeba i wziąć sie za tych urzedasów z zarządu dróg w Kościelisku bo siedzą jak kwoki na grzedzie i nic nie robią tylko pierdzą w stołki" @kmiocie, krupa to też wójcina pisowska? @xxx, i.dioty nie przekonasz, sam na powadze stracisz. 2026-01-14 17:51 8. Ciekawe w jakim języku się dogadali bo o ile pamiętam to w Brazyli jest portugalski najlepiej by było jak w tym dowcipie o góralu i Niemce jak ci było dobrze Ja Gut a gdzie ja ci w zimie jagód nazbieram 2026-01-14 17:35 9. Samba Brasil no tak faktycznie to pewnie rolnicy Brazylijscy, sprawdzali czy Wspólnota Junglowa 8 wsi i jej mieszkańcy porzucili gazdówki i gdzie oni będą im sprzedawać swoje płody, oscypki z mleka lamy już na wiosnę w sprzedaży. A tak wgl to slava Danii, slava Grenlandii. Putin ma kolejne powody. 2026-01-14 17:34 10. Gdyby ochrona miała część uprawnień dzięki którym można by było zmusić cwaniaczka do uregulowania rachunku to napewno obyło by sie bez zawracania gitary policjantom.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama